13 opowiadań amerykańskich

Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
100
14

Na półkach:

1. Rozłożenie książki powoduje rozłamanie się bloku, wylatują strony 5-8. W połowie czytania świadomości objawia się, że papier jest pożółkły. I roję sobie ilustrację, ilustrację art brut w ciepłej tonacji, leżącej kobiety i kręgu psów.
2. Ilustracja: pochówek kwiatu w śniegu, przy torach kolejowych.
.
.
.

1. Rozłożenie książki powoduje rozłamanie się bloku, wylatują strony 5-8. W połowie czytania świadomości objawia się, że papier jest pożółkły. I roję sobie ilustrację, ilustrację art brut w ciepłej tonacji, leżącej kobiety i kręgu psów.
2. Ilustracja: pochówek kwiatu w śniegu, przy torach kolejowych.
.
.
.

Pokaż mimo to

avatar
220
70

Na półkach:

Nie wierzę że nie umieli znaleźć w latach 60tych nawet 1 nie smutnego opowiadania amerykańskiego.

Nie wierzę że nie umieli znaleźć w latach 60tych nawet 1 nie smutnego opowiadania amerykańskiego.

Pokaż mimo to

avatar
489
186

Na półkach: , ,

Zawsze podchodzę do książek, szczególnie starszych i popularnie uznawany za klasyczne z bardzo szeroko otwartym umysłem. Rozumiem, że sposób pisania zmienił się przez lata, że to, co zachwycało w latach pięćdziesiątych, teraz może wydać się przestarzałe. Ale tu z ciężkim sercem muszę przyznać: te opowiadania są zwyczajnie nudne.
Otwierające zbiór opowiadanie "Śmierć w lesie" jest opisem biedy i cierpienia, oraz kobiety umierającej w lesie z wyczerpania i głodu. Rozumiem, że pokazuje to sposób życia jakiejś części społeczeństwa w tamtych czasach, ale samo w sobie nie zachwyca. Narracja jest prowadzona sztywno i powolnie, opisy są mdłe. Reakcje tłumu na śmierć kobiety są moim zdaniem dość nienaturalne, ale może to wynikać z mojego, współczesnego podejścia do tematu i osłuchania ze śmiercią, o której codziennie słychać w wiadomościach.
Sprawa Pawełka jest całkowicie nierealna i pokazuje oderwanie od rzeczywistości młodego chłopaka (który chyba ma dziesięć lat, ale dokładnie nie jest to nigdzie powiedziane). Jego miłość do muzyki jest oddana bardzo dobrze, podobnie jak brak zrozumienia i pogarda społeczeństwa. Co jednak nie pasuje, to fakt, że w bardzo realistycznym opowiadaniu mamy chłopca, który ucieka z domu, mieszka w hotelu i zachowuje się jak wielki pan. Jest to irytujące i burzy opowiadanie.
Wychowanie płciowe jest pierwszym dobrym opowiadaniem. Byłem zaskoczony, że już wtedy poruszano tematy, które do dziś wielu uznaje za tabu (gwałt, zakochanie w dużo starszej osobie, seksualność i tak dalej). Autorka bardzo starannie i w ciekawy sposób buduje narrację wokół opowieści doświadczonej kobiety, która przekazuje swoją mądrość młodszej wychowance. Bardzo podobało mi się, jak jej opowieść ewoluuje wraz z płynącym czasem, jak decyduje się ujawnienie coraz większej liczby szczegółów.
"Kto daje" jest opowiadaniem lekkim, zabawnym, ciekawym i pomysłowym. Pisane dość ciężko, bo jako potokosłów głównej bohaterki, siedzącej nad brydżowym stołem. Ale przez cały czas nie mogłem wyjść z podziwu dla jej głupoty i niewinności, oraz pięknego sposobu, w jaki autor pokazuje historię pozostałych bohaterów, nic nie mówiąc wprost.
Młody Axelbrod jest o starcu, który postanawia pójść na uniwersytet i zacząć studiować. Oraz o tym, jak źle zostaje przyjęty przez społeczność uczniowską. Opowiadanie straciło ważność, studiuję, więc mogę to potwierdzić. Zdarzają się, szczególnie na otwartych wykładach, starsze osoby i nikt nie robi z tego wielkiego halo. Czyta się w miarę lekko, ale nie pozostaje po tym głębsza refleksja.
Blondyna jest o alkoholiczce utrzymance. I w sumie nie wiem, czy o czymś jeszcze. Bohaterka głównie pije, spotyka się co stronę z innym facetem, tęskni do tego jedynego, z którym było jej dobrze i płacze. Tyle.
"On" też nie wiem, o czym opowiada. Chyba o matce wychowującej niepełnosprawnego umysłowo chłopca. A może o jej własnej chorobie psychicznej i urojeniach, że ma jakieś dziecko, które boi się pokazać światu?
"Odwiedziny w Babilonie" nie mają absolutnie nic wspólnego z tytułem. Nie mniej, jest to opowiadanie dobre. Historia jest prosta, o ojcu, który wraca do siostry zmarłej żony, by prosić ją o możliwość opieki nad własną córką, dla której rzeczona siostra była matką zastępczą. I o wspomnieniach tego ojca dotyczących świata z przeszłości, gdy razem z żoną i przyjaciółmi szlajał się po Paryżu i głównie pił. Wspomnienia są dość mgliste, wiele jest tu niedopowiedzeń i przemilczeń, ale jako jedno z niewielu opowiadanie zachowuje świeżość, bo wciąż można utożsamić się z ojcem, który próbuje odzyskać prawa rodzicielskie.
"Słońce zachodzi" jest napisane dobrze, ale pozbawione sensu. Opowiada o irracjonalnym strachu czarnej służącej przed jej byłym współpracownikiem. I jest prezentowane z punktu widzenia dzieci, które absolutnie nic nie rozumieją.
Śniegi Kilimandżaro to ewidentnie historia inspirowana autobiografią Hemingwaya. Wielki autor, umierający na gangrenę, rozpatruje, jak sam zniszczył swój talent, osiadając na laurach i zaprzepaszczając szansę, by powiedzieć więcej. Ciekawe, choć ciężkie, jak wiele innych prac Hemingwaya. Bohaterowie są dobrze zarysowani a ich motywacje jasno zrozumiałe.
"Klęknij..." pokazuje życie na plantacji, potęgę właścicieli, strach podwładnych, okrucieństwo, nienawiść i pogardę wobec czarnych. Bardzo dobra historia, skupiająca się na irracjonalnych podziałach rasowych, na "solidarności białych". Bohater rozpamiętuje swój brak odwagi, to, że nie potrafi powiedzieć swojemu pracodawcy, jak złe ma warunki życia. Bardzo aktualne nawet w dzisiejszych czasach, łącznie ze wszystkimi rasistowskimi wątkami, które na nowo ożywają w naszym społeczeństwie.
"Popołudnie w dżungli". Chłopiec łowi monety, które wpadły do studzienki kanalizacyjnej i bije się z bezdomnym. Wyciągnijcie z tego co chcecie, ja nie wyciągnąłem nic.
Na koniec to, co najlepsze, czyli Truman Capote. "Dzieci w dniu urodzin" są zabawne, lekkie, ciekawe. Ale głównie zabawne, jest to zasadniczo zbiór pewnego rodzaju gagów, które nadawałyby się na skecz kabaretowy. Do małego miasteczka przyjeżdża bardzo pretensjonalna dziewczynka i wszyscy próbują jej zaimponować, bo "ma przed sobą świetlaną karierę". To było po prostu dobre opowiadanie.

Wiem, że jestem mocno zmanierowany moim młodzieżowym podejściem do świata. Wiem, że na pewno obraziłem całe mnóstwo wielbicieli klasyki i znawców literatury, którzy mogliby mi wskazać tysiąc ukrytych znaczeń i sekretów. Ale nie dbam o to. Każdy twór kultury powstaje dla odbiorców i jako taki może być krytykowany. Więc krytykuje. Opowiadania, z nielicznymi wyjątkami, są słabe, przestarzałe i na napisane w bardzo trudny w odbiorze sposób. Taka moja opinia. Nie żałuję poświęconego czasu, ale wiem, że po niektóre nazwiska więcej nie sięgnę.

Zawsze podchodzę do książek, szczególnie starszych i popularnie uznawany za klasyczne z bardzo szeroko otwartym umysłem. Rozumiem, że sposób pisania zmienił się przez lata, że to, co zachwycało w latach pięćdziesiątych, teraz może wydać się przestarzałe. Ale tu z ciężkim sercem muszę przyznać: te opowiadania są zwyczajnie nudne.
Otwierające zbiór opowiadanie "Śmierć w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1593
1593

Na półkach: ,

Bardzo nierówna antologia opowiadań, nie wiem do końca czy polecam, było w miarę ok.

No i dorwałem się do biblioteczki domowej gdzie mamy tysiące książek...
Moja rodzicielka wysłała mi fotki książeczek które tam są i zacząłem spisywał do Lubimyczytać te które czytałem w latach 2000-2020... Pustka w głowie jeśli chodzi o tą książke, ale nie była to wielka literatura...

Bardzo nierówna antologia opowiadań, nie wiem do końca czy polecam, było w miarę ok.

No i dorwałem się do biblioteczki domowej gdzie mamy tysiące książek...
Moja rodzicielka wysłała mi fotki książeczek które tam są i zacząłem spisywał do Lubimyczytać te które czytałem w latach 2000-2020... Pustka w głowie jeśli chodzi o tą książke, ale nie była to wielka literatura...

Pokaż mimo to

avatar
87
31

Na półkach: , ,


avatar
253
160

Na półkach: ,

Krótkie opowiadania amerykańskich pisarzy z XX wieku. Każde z nich jest dość smutne, niektóre zdają się być niedokończone, co sprawia że całość pozostaje niezwykle ciekawa.

Krótkie opowiadania amerykańskich pisarzy z XX wieku. Każde z nich jest dość smutne, niektóre zdają się być niedokończone, co sprawia że całość pozostaje niezwykle ciekawa.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    374
  • Przeczytane
    89
  • Posiadam
    37
  • Ulubione
    7
  • Teraz czytam
    7
  • Chcę w prezencie
    4
  • Nobliści
    2
  • Opowiadania.
    1
  • Literatura piękna
    1
  • The Great American Novels & Other American Dreams
    1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki 13 opowiadań amerykańskich


Podobne książki

Przeczytaj także