Historia książek – skąd się wzięły?

LubimyCzytać
21.07.2021

Książki są prawie tak stare, jak samo pismo i ich pojawienie się wyznacza przełom pomiędzy prehistorią, gdy dzieje ludzkości przekazywano ustnie, i historią, kiedy były zapisywane dla przyszłych pokoleń. Pierwsze książki pisane były na rozmaitych materiałach: tabliczkach z gliny, jedwabiu, papirusie (wykonanym z trzciny), pergaminie (skórach zwierzęcych) i papierze (z rozdrobnionych szmat). Oprawiano i „zszywano” je na rozmaite sposoby, czasami nie oprawiano i nie zszywano w ogóle. Jedną z najstarszych książek jest sumeryjska opowieść o Gilgameszu, starożytna epopeja, spisana na tabliczkach z gliny blisko 4 tysiące lat temu.

Historia książek – skąd się wzięły?

Zwoje i kodeksy

Książki są prawie tak stare, jak samo pismo i ich pojawienie się wyznacza przełom pomiędzy prehistorią, gdy dzieje ludzkości przekazywano ustnie, i historią, kiedy były zapisywane dla przyszłych pokoleń.

Reklama

Pierwsze książki pisane były na rozmaitych materiałach: tabliczkach z gliny, jedwabiu, papirusie (wykonanym z trzciny), pergaminie (skórach zwierzęcych) i papierze (z rozdrobnionych szmat). Oprawiano i „zszywano” je na rozmaite sposoby, czasami nie oprawiano i nie zszywano w ogóle. Jedną z najstarszych książek jest sumeryjska opowieść o Gilgameszu, starożytna epopeja, spisana na tabliczkach z gliny blisko 4 tysiące lat temu.

Aż do XV w., kiedy pojawiły się w Europie udoskonalone książki drukowane, większość tworzono w formie zwojów lub kodeksów. Zwoje to arkusze papirusu, pergaminu lub papieru sklejane z sobą we wstęgę i zwijane. Starożytni Egipcjanie pisali na zwojach papirusu co najmniej 4600 lat temu. Kodeksy to ułożone jeden na drugim arkusze papirusu, pergaminu lub papieru połączone z jednej strony i oprawione w sztywne okładki, tak by można je było otwierać — jak dzisiejsze książki, tylko pisane ręcznie. Kodeksy liczą sobie co najmniej 3 tysiące lat, ale często kojarzone są z szerzeniem się w Europie chrześcijaństwa. Każdy egzemplarz zwoju lub kodeksu składał się z manuskryptów, tekstów pracowicie pisanych ręcznie.

Zwoje znad Morza Martwego

Są to zatem niezwykle rzadkie i cenne obiekty. Czasochłonność i nakład pracy oznaczały, że tylko najbogatsi i najpotężniejsi ludzie mogli sobie pozwolić na zamawianie ksiąg. Ich rzadkość jednak i sposób przekazywania w przyszłość właściwych sformułowań nadawały najstarszym księgom moc, która wydaje się niemal czarodziejska. Na przykład starożytne egipskie księgi umarłych były to zwoje, które chowano wraz ze zmarłymi osobami, by niosły słowa mogące wskazywać im drogę w życiu pozagrobowym.

Książki stały się kamieniami węgielnymi, na których zbudowano wielkie światowe religie. Uwieczniano w nich starożytne opowieści i wierzenia. Niektóre dzieła pomagały też lokalnym wierzeniom rozwinąć się w duże religie – poprzez rozpowszechnianie określonych słów wielkich mędrców lub proroków i przekazywanie ich z pokolenia na pokolenie. Chrześcijanie rozpowszechnili słowa Chrystusa za pośrednictwem Biblii, Żydzi studiowali Torę, muzułmanie Koran, hinduiści zaś Mahabharatę, a taoiści Yijing. Wszystkie te księgi wciąż wywierają poważny wpływ na życie ludzi, tysiące lat po tym, kiedy zostały po raz pierwszy napisane.

Księga z Kells

Doprawdy mozolny proces pisania księgi ręcznie często był sam w sobie aktem religijnego oddania. Wielu mnichów długo pracowało, by stworzyć „iluminowane manuskrypty” zachwycającej piękności, takie jak „Ewangeliarz Henryka Lwa” czy „Księga z Kells”.   

Reklama

Nie tylko religie jednak warunkowały potęgę ksiąg. Przechowały one idee i informacje gromadzone w czasie, tak że każde pokolenie opierało się na naukach tych, którzy już odeszli, stopniowo poszerzając zasób ludzkiej wiedzy.

Za przykład może posłużyć Ibn Sina, który połączył własną wiedzę medyczną z tą zdobytą przez poprzednie pokolenia i stworzył wyczerpujący podręcznik dla lekarzy, „Kanon medycyny”. Księgi istniały w niewielu kopiach, tak więc biblioteki, które je kolekcjonowały, np. wielka grecka biblioteka w Aleksandrii (we współczesnym Egipcie) i biblioteki świata muzułmańskiego, stawały się wielkimi ośrodkami wiedzy. W średniowieczu uczeni przebywali tysiące mil tylko po to, by przeczytać rzadki egzemplarz ważnej książki.

Książki drukowane

Uważa się, że druk pojawił się ponad 1800 lat temu; wówczas w Chinach i Japonii używano drewnianych klocków do stemplowania religijnych obrazów na papierze, jedwabiu lub ścianach. W IX w. Chińczycy drukowali całe księgi, w tym „Diamentową sutrę” z 868 r., najstarszy zachowany, datowany egzemplarz. Chińczycy wynaleźli nawet rodzaj ruchomej czcionki, składali więc całe stronice z gotowych zbiorów liter. Dopiero jednak w 1455 r. w Moguncji, w Niemczech, kiedy Johannes Gutenberg użył ruchomych czcionek do wydrukowania Biblii, naprawdę pojawiła się pierwsza drukowana książka.

Biblia Gutenberga

Biblia Gutenberga była dużą, luksusową pozycją, na którą mogli sobie pozwolić tylko zamożni. Niemniej drukarze wkrótce zaczęli tworzyć mniejsze, tańsze książki. Jednym z pionierów masowego druku był Aldus Manutius, wenecki uczony, który założył pierwsze na świecie duże wydawnictwo, Aldine Press, w latach 90. XV w. Manutius wprowadził elegancką, łatwą do czytania czcionkę – italikę („z Italii”, kursywę) i poręczny format ósemkowy – podobny do formatu typowej nowoczesnej książki w twardych okładkach. Książki nie były już przechowywane tylko w bibliotekach, można je było czytać wszędzie. W ciągu 50 lat od powstania pierwszej drukowanej Biblii Gutenberga pojawiło się 10 milionów drukowanych książek, a Aldine Press wydawało tytuły w nakładach tysiąca lub więcej egzemplarzy. Skutki tego zjawiska dotyczyły zarówno ogółu, jako że idee szerzyły się szybko wśród rzeszy czytelników, jak i poszczególnych osób, książki pozwalały bowiem ludziom poznawać nowe wyobrażenia w domach. Co ciekawe, wiele z pierwszych idei dzielonych dzięki drukowi pochodziło z czasów antycznych. Aldine Press skupiało się na publikowaniu dzieł klasycznych, co doprowadziło do odrodzenia zainteresowania Wergiliuszem i Homerem, Arystotelesem i Euklidesem. Jednocześnie nowe książki, takie jak „Boska komedia” Dantego i „Hypnerotomachia Poliphili”, szybko zyskiwały status klasycznych, a druk sprawił, że ich styl wywarł wpływ na dzieła pisarzy w całej Europie, także na twórczość Williama Szekspira w Anglii.

Reklama

Drukowane książki, takie jak rewolucyjne dzieło Andreasa Vesaliusa (Wesaliusza) z dziedziny anatomii i przełomowy tom Galileusza dotyczący pozycji Ziemi we wszechświecie, nie tylko przyczyniły się do szybkiego upowszechnienia koncepcji naukowych, lecz także konsolidowały wiedzę, jako że wielu ludzi mogło ją czerpać z dokładnie tego samego źródła. Stworzyły wrażenie, że poznanie świata stopniowo się poszerza.

Drukowane książki sprzyjały też wyrażaniu osobistych przemyśleń. Zanim powstały, pisarz był na ogół anonimowym skrybą, raczej kopiującym teksty niż tworzącym oryginalne dzieła.

Drukowanie książek sprzyjało ważności autorstwa i żyjący autorzy Europy Zachodniej stali się celebrytami, np. Miguel de Cervantes, autor powieści „Don Kichot z La Manczy”. To podniesienie rangi indywidualnej ekspresji być może miało znaczenie dla wielkich rewolucji w europejskiej myśli – reformacji, renesansu, oświecenia.

Jednym z zaskakujących skutków pojawienia się druku było przyspieszenie rozwoju języków narodowych, takich jak angielski, francuski i niemiecki. W średniowieczu mieszkańcy Europy Zachodniej posługiwali się taką mieszaniną dialektów, że komuś z Marsylii trudno było się porozumieć z kimś z Paryża; uczeni często komunikowali się po łacinie. Drukowane książki przyczyniły się jednak do ujednolicenia się języków narodowych. „Biblia króla Jakuba”, pierwsza autoryzowana Biblia w języku angielskim, odgrywała olbrzymią rolę w ustaleniu się jego formy, jako że wersety czytane były co tydzień w kościołach w całym kraju.

Książki dla wszystkich

Wiek XVIII był czasem gwałtownego wzrostu liczby publikacji i rozwoju drukarstwa w Europie. Okres ten nosił nazwę oświecenia i książki pomagały szerzyć wiedzę na niespotykaną wcześniej skalę. W okresie średniowiecza w ciągu roku w całej Europie powstawało niewiele ponad tysiąc manuskryptów; w XVIII w. rocznie drukowano 10 milionów książek — był to oszałamiający, dziesięciotysięcznokrotny wzrost produkcji.

Książki stały się dostępne wszędzie i za stosunkowo niską cenę, tak więc coraz więcej osób uczyło się czytać. W Europie Zachodniej w XVII w. czytać i pisać potrafił zaledwie jeden człowiek na czterech, ale w połowie XVIII w. umiejętności te posiadło dwie trzecie mężczyzn i ponad połowa kobiet. Narodziło się masowe czytelnictwo, dzięki czemu wzrastał popyt na książki.

Pojawiły się też nowe rodzaje książek, łącznie z popularnonaukowymi. Uprzednio książki oferujące informacje o faktach tworzono głównie dla specjalistów, ale w XVIII w. nauka stała się bardziej „demokratyczna” i książki pomagały się upewniać, że wiedza nie jest domeną li tylko elity. Obrotni wydawcy uświadomili sobie istnienie wielkiego rynku dla książek, z których czytelnicy mogli się dowiedzieć wszystkiego o otaczającym ich świecie.

Jednocześnie wielu pisarzy gorąco pragnęło upowszechniać wiedzę i oświecać tak szeroko, jak to możliwe. Pisanie książek, pod pewnymi względami, stało się aktem rewolucyjnym. Kiedy Denis Diderot w połowie wieku tworzył swoją wielką encyklopedię, pragnął nie tylko dostarczyć ludziom informacje; w pewien sposób domagał się też demokracji, ukazując, że każdy mężczyzna i każda kobieta ma prawo dostępu do świata wiedzy, że nie jest to wyłącznie prawo królów i arystokratów. Thomas Paine podjął walkę o prawa każdej ludzkiej istoty w swoim dziele „Prawa człowieka”, które było szeroko czytane i studiowane i w którym popierał rewolucje francuską i amerykańską.

Micrographia Roberta Hooke'a

Książki były też medium, za pomocą którego uczeni i filozofowie udostępniali światu swoje idee. Oświecenie, pod pewnymi względami, możliwe było dzięki przełomowej książce Isaaca Newtona „Philosophiae naturalis principia mathematica” („Matematyczne zasady filozofii naturalnej”), w którym przedstawił on swoje prawa ruchu. Dzieło Newtona dowodziło, że wszechświat nie jest magiczną, boską tajemnicą, ale że rządzą nim precyzyjne prawa mechaniki, które uczeni mogą badać i poznawać. Tymczasem Robert Hooke przedstawił nieoczekiwany dotychczas mikroskopijny świat w swojej „Micrographii”, Karol Linneusz w dziele „Systema Naturae” zaprezentował, jak można okazy przyrody zbierać i klasyfikować, a Charles Darwin w dziele „O powstawaniu gatunków” ukazał, jak rozwijało się życie. Pod koniec XVIII w. pojawiły się też książki obrazujące, jak można badać i poznawać nawet ludzkie społeczeństwo. „Bogactwo narodów” Adama Smitha zapewniło bazę teoretyczną dla systemów ekonomii kapitalizmu, a „Kapitał” („Das Kapital”) Karola Marksa dostarczył potężny kontrargument, który zapoczątkował rewolucje toczące się do dzisiaj.

Kapitał Karola Marksa

Obok wielkich dzieł teoretycznych jako gatunek rozwinęła się literatura piękna, a powieści takie jak „Tristram Shandy” harmonizowały z rosnącą świadomością i opartym na wyobraźni prywatnym życiem poszczególnych osób.

Początkowo czytanie powieści było domeną bogatych, próżnujących dam. Jednakże co tydzień, w tanich odcinkach,  z zakończeniami trzymającymi w napięciu, zaczął się ukazywać dickensowski „Klub Pickwicka”. Dzięki temu powieść ta trafiła do ogromnej liczby zwykłych ludzi i po raz pierwszy książka stała się rozrywką.

Nowoczesna książka

W XX i XXI w. świat książki rozwinął się na skalę niewyobrażalną nawet w czasach wiktoriańskich, gdy pojawiła się pierwsza powieść popularna. Liczby są niezwykłe: ponad milion nowych tytułów rocznie publikuje się tylko w USA, a liczba egzemplarzy drukowanych co roku na całym Świecie sięga bilionów. Przeciętny czytelnik ma olbrzymi wybór: około 13 milionów uprzednio wydanych książek plus te opublikowane w poprzednim roku.

Książki są dziś nieprawdopodobnie tanie i nie uchodzą już za przedmioty luksusowe. Wydawnictwo Penguin zrewolucjonizowało tę branżę w latach 30. XX w., wprowadzając książki w miękkich oprawach (tzw. paperbacki), a masowa sprzedaż przez olbrzymich detalistów, takich jak Amazon, sprawiła, że ceny jeszcze bardziej spadły. Nawet nową książkę często można dziś kupić za niewiele więcej, niż kosztuje filiżanka kawy. Pojawienie się książek elektronicznych (e-booków) oznacza, że ich treść może być też dostępna natychmiast w dowolnym miejscu.

Okładka książki z charakterystycznym logiem wydawnictwa Penguin

Jednakże tylko drobna część milionów publikowanych książek jest czytana przez więcej niż garstkę ludzi. Choć trzy czwarte Amerykanów czyta więcej niż jedną książkę rocznie, większość nie czyta ich więcej niż sześć. Bardzo niewiele książek jest czytanych przez poważną liczbę osób.

Tak czy inaczej, niektóre książki z ostatniego stulecia pozostawiły niezatarty ślad, nie dlatego, że były szeroko czytane, ale ze względu na to, że zmieniły sposób myślenia ludzi. Jedną z nich jest „Ogólna teoria względności” Einsteina  — przedstawił on w niej teorie, które obaliły poglądy na wszechświat panujące od czasów Newtona, i poważnie zmodyfikował naszą wiedzę o czasie. Dzieło to przeczytało w rzeczywistości niedużo ludzi, a z tych, którzy to uczynili, niewielu wciąż je w pełni rozumie. Niemniej wpływ idei Einsteina sięgnął daleko poza świat nauki.

W toku dziejów pierwsze książki wzbudziły kontrowersje ze względów politycznych, moralnych lub religijnych. Po Il wojnie światowej zakazany został w wielu europejskich państwach manifest Hitlera „Mein Kampf” — w Polsce zniesiono zakaz dopiero w 1992 r., a w Niemczech — w 2016. W 1928 r. D.H. Lawrence opublikował powieść „Kochanek Lady Chatterley”, ale ze względu na łamanie praw obyczajności została ona zakazana w USA i Zjednoczonym Królestwie. Zakazy zniesiono, odpowiednio, w 1959 i 1960 r.

Nowy rodzaj książek, które mogą przyciągać uwagę publiczną do określonych wydarzeń, pojawił się w XX w.: książki stały się skutecznym środkiem wyrażania protestu. „Milcząca wiosna” Rachel Carson, na przykład, alarmowała o straszliwych szkodach, jakie pestycydy stosowane w rolnictwie wyrządzały dzikiej przyrodzie, i wywarła wielki wpływ na sposób myślenia o środowisku.

Mały Książe

Pierwsze książki dla dzieci pojawiły się w XVIII w., takie jak „Fables in Verse” („Bajki wierszem”), ale dopiero w XX w. książki stały się integralną częścią dzieciństwa i odkrywania świata, kształtując u czytelników, w latach formowania się ich osobowości, poglądy na życie. Dzisiejsza literatura dziecięca to wyrafinowany gatunek, z arcydziełami takimi jak „Mały Książę” Antoine'a de Saint-Exupéry'ego.

Dziś codziennie drukuje się 45 bilionów stronic, dostępnych miliardom osób. Książki pomagają nam w niepowtarzalny sposób dzielić doświadczenia, poznawać historie i idee naszego zamieszkanego przez olbrzymią liczbę ludzi świata.

Książki, które zmieniły świat

Przedruk i ilustracje pochodzą ze wstępu do albumu „Książki, które zmieniły świat” Wydawnictwa Arkady

Reklama

komentarze [18]

Sortuj:
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Krzysiek Żuchowicz 22.07.2021 11:41
Autor

Mnie ciekawi, jak ludzie czytali zwoje, gdy były pisane bez odstępów. Zapomniałem jak ten sposób był określony, przeczytałem o nim w książce  Przeinaczanie Jezusa. Kto i dlaczego zmieniał Biblię

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Przeinaczanie Jezusa.  Kto i dlaczego zmieniał Biblię
Andy 22.07.2021 17:47
Czytelnik

ODSTĘPYMIĘDZYSŁOWAMIWYNALEZIONODOPIEROWVIIWIEKUNASZEJERYWEUROPIE
WCZESNIEJPISANOWŁASNIETAKBEZZADNYCHZNAKOWINTERPUNKCYJNYCH.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Krzysiek Żuchowicz 23.07.2021 16:24
Autor

Dziękizainfo:)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Karolina Profaska 21.07.2021 19:36
Czytelniczka

Miałam okazję przejrzeć tę książkę. Ładnie wyeksponowane fotografie wraz z krótkim tekstem, który budzi zainteresowanie. Do tego okładka ma wytłaczane elementy.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
czytamcałyczas 21.07.2021 16:57
Czytelnik

Nie wyobrażam sobie bez czytania .

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Krzysiek Żuchowicz 22.07.2021 11:46
Autor

Tak samo tego nie widzę. . . Ehhh, tylko jakbym jeszcze miał trochę więcej czasu na to.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Andy 21.07.2021 16:38
Czytelnik

„Kapitał” Karola Marksa - nie dostarczył żadnego kontrargumentu, tylko pokazał, że książki (jako nośnik idei) mogą zniszczyć życie milionom ludzi. 😖
Ludzie, aby wyjść z biedy, potrzebują pracy. Aby praca była dostępna musi być ktoś, kto stworzy miejsca pracy. Aby to zrobić, trzeba mieć kapitał. Jeżeli państwo podniesie podatki, to klasa średnia nie uzbiera kapitału, więc...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Jared 22.07.2021 15:20
Czytelnik

Za wklejanie polityki powinny lecieć instant bany. Już Facebook i Twitter jest zawalony Konfederacją - tu moglibyście sobie darować, bo nie imponujecie nikomu. Chłop się nauczył, że jak dwa do dwóch doda, to cztery mu wyjdzie i chwali się, biegając po wsi. Żałosne

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Andy 22.07.2021 17:43
Czytelnik

Ekonomia to nauka przyrodnicza - to nie polityka. Skoro autor tekstu pisze nonsens, trzeba skorygować. Może ktoś rozsądny przeczyta i nie zagłosuje na Lewicę następnym razem (ani PIS, ani PO) i dzięki temu przyczyni się do poprawy warunków życia najuboższych. Inwektywy mógłby pan sobie darować - ani to inteligentne, ani nie celne.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Jared 23.07.2021 12:13
Czytelnik

"I Lewica w tym momencie zaciera rączki, bo uzależnią biednych od socjalu i zrobią z nich niewolników, głosujących na każdy ochłap kiełbasy wyborczej."

To nie jest polityka, w ogóle. :)

Niestety nie da się was traktować inaczej niż dzieci, które w każdym temacie krzyczą o lizaczka. Jest to elementarna właściwość wyborców pana Korwina - wszędzie włażą z tymi swoimi...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Andy 24.07.2021 20:38
Czytelnik

Pan odpowiada jak dziecko, niestety. Ad personam gdy brak argumentów merytorycznych :(
Działania Lewicy może i są stricte polityczne (dostać się do koryta),
ale problem z ich programem jest ekonomiczny. Tz. chcą tak zubożyć społeczeństwo, aby uzależnić je od socjalu.
Ja Korwina nie popieram, ale zagłosuję na każdą partię, która będzie chciała REALNIE poprawić sytuację...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Lodołamacz 24.07.2021 22:43
Czytelnik

120  lat temu podatek dochodowy płacili najbogatsi, podatku vat nie było, były cła i inne, których nie chce mi się teraz sprawdzać, na pewno nie było tyle rodzajów danin wszelakich jak teraz. W Cesarstwie Niemieckim wprowadzono ubezpieczenia społeczne, ale to nie był podatek. Ludzie pracowali od 12 do 16 godzin dziennie oczywiści była przerwa obiadowa, ale do domu...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Jared 25.07.2021 13:07
Czytelnik

Gadasz jak te tłuki, o których pisze Zweig w "Świecie wczorajszym", że za Habsburgów płacono mniej niż 5% podatków, a i tak narzekali, że państwo ich okrada i to przez państwo wszyscy tacy biedni. Konfederackie bóstwo - niejaki Sławomir Mentzen - sam niedawno przyznał, że Konfa u władzy niewiele zmieni, bo nie może zgodnie z prawem opuścić podatków poniżej 15%, więc skąd...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Andy 25.07.2021 20:01
Czytelnik

Problem w tym, że szkodliwość tez Marksa udowodniono empirycznie i naukowo. Każdy kraj, zaczął wprowadzać jego tezy, doprowadził do skrajnego ubóstwa masy ludzi. W krajach, które poszły drogą wolnorynkową, żebrak lepiej żył niż pracujący robotnik socjalistyczny.
Więc na zachodzie przestano pracować po 12 godzin, a w krajach socjalistycznych pracowano cały dzień za miskę...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Andy 25.07.2021 20:07
Czytelnik

@Jared - niestety widzę, że nie rozumiesz wolnorynkowych mechanizmów, które krytykujesz. Atakujesz jakąś karykaturę, a nie to, co opisuje się jako ekonomię austriacką. Dlatego twoje "argumenty" są bezcelowe.
Proponuję, abyś przeczytał książkę "Ekonomia dla każdego" T. Sowell. Jest to genialny Afroamerykanin, świetnie przedstawia zasady i KONSEKWENCJE złych systemów...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Jared 25.07.2021 20:19
Czytelnik

Zrozumieć te wasze "mechanizmy" może nawet małpa bonobo. O Jezu, korwinek mnie uczy ekonomii XD Upadłem chyba naprawdę nisko, bo o tym że o tym, że stosujecie metodologię z lat 90-tych wie nawet debil. Nie rozumiesz interdyscyplinarności ekonomii i popełniasz ten sam fatalny błąd metodologiczny co Konfa - liczysz tylko cyferki na fakturach, ignorując socjologię. Wskażesz...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Andy 27.07.2021 17:57
Czytelnik

Po pierwsze, twoje argumenty kończą się na "ad personam", mówiąc ciągle o Korwinie, na którego nigdy nie głosowałem i wcale ten dziadek mnie nie interesuje. Ekonomia wolnorynkowa została zbudowana na zachodzie i długo przed korwinem.
XIX wiek i XX wiek to czasy, gdy najszybciej rozwijające się kraje stosowały mechanizmy wolnorynkowe (Adam Smith, potem Mises). A z historii...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Aby napisać wiadomość zaloguj się
LubimyCzytać 21.07.2021 14:01
Administrator

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zgłoś błąd