Herstoria literatury

LubimyCzytać
23.10.2019

Chociaż w historii literatury złotymi zgłoskami zapisało się wielu mężczyzn, to nie można zapominać o pisarkach. O należne im miejsce od lat walczą studenci i studentki nowojorskiego Uniwersytetu Columbia.

Herstoria literatury

Gdy architekt James Gamble Rogers projektował w 1931 roku neoklasycystyczną bryłę głównego budynku biblioteki nowojorskiego Uniwersytetu Columbia, na fryzie budynku umieścił nazwiska starożytnych filozofów i pisarzy: Homer, Herodot, Sofokles, Platon, Arystoteles, Demostenes, Cyceron i Wergiliusz. Ośmiu greckich i rzymskich myślicieli, do których spuścizny odwołuje się cała zachodnia cywilizacja. Ośmiu mężczyzn.

W 1989 roku grupa studentów pod przewodnictwem Laury Hotchkiss Brown postanowiła powiesić na fasadzie budynku gigantyczny baner z nazwiskami wpływowych kobiet – pisarek. Znalazły się na nim nazwiska Safony, Marii de France, pierwszej zawodowej literatki Christine de Pisan, meksykańskiej pisarki Juany Inés de la Cruz, sióstr Brontë, amerykańskiej poetki Emily Dickinson oraz pisarki i feministki Virginii Woolf. Cel był jasny – pokazać, że historia literatury nie jest tylko rodzaju męskiego. Ochrona Uniwersytetu nie pozwoliła na akcję i szybko usunęła baner. W wyniku rozmów z władzami Biblioteki Uniwersytetu Columbia i przy wsparciu Institute for Research on Women and Gender płachta z nazwiskami zawisła legalnie na elewacji nowojorskiej biblioteki. A sama Laura Brown została poproszona o kuratorowanie wystawie poświęconej wymienionym na banerze pisarkom. 

Do akcji z 1989 roku (oraz podobnej z 1994, gdzie zrewidowano listę nazwisk) odnosi się tegoroczna akcja studentów Uniwersytetu Columbia. Na tegorocznym banerze, który już zdobi bibliotekę Uniwersytetu Columbia, wymienione są nazwiska autorek kojarzonych z ruchami równościowymi i queer. Osiem nazwisk zostało wybranych przez komitet złożony ze studentek i studentów Uniwersytetu Columbia i założonej w 1899 roku żeńskiej uczelni Barnard. Na banerze znajdziemy między innymi nazwiska feministki Toni Morrison, antropolożki Zory Neale Hurston, walczącej o prawa kobiet Ntozake Shange, afroamerykańskiej poetki Mayi Angelou, Leslie Marmon Silko, teoretyczki queer Glorii E. Anzaldúy, walczącej o prawa mniejszości seksualnych, pochodzącej z Bengaluru  A. Revathi oraz Chinki Diany Chang. I tak jak w '89, otwarta została wystawa. Oprócz oryginalnych banerów i archiwaliów związanych z poprzednimi akcjami, każda z kobiet została uhonorowana osobną salą poświęconą jej twórczości. Na nowojorskim uniwersytecie odbędzie się również szereg wydarzeń związanych z autorkami, w tym publiczne czytania utworów, odczyty referatów i pokaz filmu „The Pieces I Am”, dokumentu o Toni Morrison. 

Wszystko dlatego, że ciągle należy przypominać, iż historia literatury to także herstoria.

Reklama

komentarze [18]

Sortuj:
1297
130
24.10.2019 10:22

Nie rozumiem zupełnie zastrzeżeń wysuwanych przez moich przedmówców. Ja osobiście bardzo lubię termin herstoria (to tylko taka gra słów, nie ma się o co napinać) i uważam go za bardzo poręczny bo jak żaden inny definiuje dużą część moich zainteresowań - historię widzianą z żeńskiej perspektywy - nie tylko literatury ale też nauki, i oczywiście ogólną. Malkontentów...

więcej

11799
414
24.10.2019 11:20

W krytyce terminu, podejrzewam, nie chodzi o żadne "napinanie" się, tylko o niechęć do korupcji i niehistorycznego udziwniania języka wg płciowego kryterium, czyli do jego "genderyzowania". Bo często przybiera to rzeczywiście absurdalne formy i nie tylko wywraca znaczenia i godzi w gramatykę języka, ale może mieć wręcz znamiona wykroczenia przeciwko prawu i konstytucji. W...

więcej

1067
88
24.10.2019 15:34

Nie no, zdecydowanie, forma zależy od posiadacza, np. "The girl and Her cules" (tak samo Her odot i Her miona). Jakby był chłopak, to by było "His". Proste. ^_~

A teraz jako dziewczynka poczytam Her berta i wypiję her batkę.


2843
683
24.10.2019 18:55

Ja wolę poznawać naukę czy historię podawaną mi przez rzetelnego badacza i nie interesuje mnie jego płeć. Boję się, że będziemy wychwalać czyjąś pracę nie dlatego, że jest najlepsza, ale, że napisała ją kobieta i przedstawia kobiecy punkt widzenia.
gdyby tylko chodziło o grę słów to można by się pośmiać, niestety tak nie jest.


1297
130
24.10.2019 19:43

Przez wieki rola kobiet bywała świadomie pomniejszana, wyciszania i bagatelizowana, cieszę się że wreszcie zaczęto wyrównywanie proporcji ale po waszych reakcjach widzę że opór materii jest silny. Niestety nie można rzetelnie odnieść się do historii pomijając połowę ludzkości.


11799
414
24.10.2019 22:24

Ja mam wrażenie, że ten import sztucznego szacunku - nie autentycznego, lecz zadekretowanego "neoszacunku" dla kobiet - jest w naszych warunkach trochę bezmyślny, bez rozpoznania tego, dokąd go się naprawdę sprowadza. Bo widzę, że np. w Niemczech jako jeden z dowodów na 'pomijanie, wyciszanie i bagatelizowanie kobiet' podaje się zwroty grzecznościowe, w których wszędzie...

więcej

2843
683
25.10.2019 11:02

Wyrównywanie -tak. Sama śledzę podnoszoną dyskusję przez siostrę Małgorzatę Borkowską o roli kobiet i zakonnic w kościele. Natomiast nie przeginanie w drugą stronę. Kiedy kryterium oceny czyjegoś dzieła, pracy, działalności staje się to, że jest kobietą i feministką. Wyrównywanie nie ma nic wspólnego z tym, że jeżeli jest się kobietą to już samo przez się ich dokonania mają...

więcej

11799
414
24.10.2019 08:59

Jeśli już, to tylko Safona tam pasuje - przecież to klasycystyczny budynek, naśladujący klasyczne, greckie budowle i odwołujący się wyłącznie do starożytnych autorów, co pokrywa się z ideałem pedagogicznym XIX w., w którym języki i literatura klasyczna były ważniejsze, niż cokolwiek innego, włącznie z językiem rodzimym. Nie mam nic przeciwko uhonorowaniu zasług kobiet dla...

więcej

7121
3083
23.10.2019 23:25

A mi się ten pomysł z umieszczaniem nazwisk kobiet podoba, chociaż przychylam się do poglądu, że historia literatury to historia literatury, a nie herstoria - bo nie lubię wpadania w histerię, tudzież popadania w paranoję:)


6435
558
24.10.2019 09:02

raczej w hersterię


1067
88
24.10.2019 15:31

Theirsterię, jak jest zbiorowa.


416
111
23.10.2019 21:45

Innymi słowy w neoklasycznym budynku stanęły figury starożytnych twórców, a sto lat później ktoś chciał dopisać jedną starożytną... i resztę z nowożytności? Ta herstoria to widać palcem na wodzie pisana.


1471
296
24.10.2019 07:25

Ten budynek nie ma jeszcze stu lat, on tylko udaje starożytny :-) Emily Dickinson zmarła na długo przed jego powstaniem a Maya Angelou czy Zora Neale Hurston są starsze od tego "zabytku".

To trochę jakby się oburzać, że ktoś na Pałacu Kultury i Nauki chce coś dodać czy dopisać.


416
111
24.10.2019 09:13

A gdzie ja piszę, że ten budynek jest starożytny? Wyraźnie zaznaczam "neoklasyczny". I owszem PKiN też jest zabytkiem i niczego na nim dodawać nie wolno.

Problem leży jednak gdzieś indziej. Jak zaznaczam budynek jest neoklasyczny i rzeźby miały oddać hołd twórcom starożytnym. Taka też była koncepcja całej bryły (nawiązanie do antyku). Jeśli więc ktoś wyjeżdża z twórcami...

więcej

2843
683
24.10.2019 13:49

O ile czytam ze zrozumieniem, to chodziło o twórców starożytnych mających wpływ na całą cywilizację zachodu. A więc nie pojmuję tego krzyku. Mimo całej sympatii do Pani Emily Dickinson, której wiersze lubię, to jej wpływ na cywilizację jest żaden. Oczywiście można sobie wieszać banery i robić wystawy. Tylko określać znaczenie pisarza tylko ze względu na jego płeć to dla...

więcej

2843
683
23.10.2019 17:47

Co to za nowo-moda "herstoria" O ile ja wiem historia pochodzi od słowa greckiego "istoria", która znaczy badanie i dochodzenie do wiedzy. Nie ma w tym terminie odwołania do płci badającego. Trzeba najpierw zapoznać się z etymologią słowa, a nie zmieniamy bo nam się jakoś kojarzy.


1496
131
23.10.2019 18:29

Wiesz, równouprawnienie, feminizm, nowomowa. To jest na topie, zwłaszcza teraz jak pani Tokarczuk dostała nobla....
Etymologia nie jest ważna, niestety...


2791
4
23.10.2019 14:23

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd