Czytam w weekend

LubimyCzytać
11.05.2018

Za tydzień Warszawskie Targi Książki, czyli książkowe szaleństwo na Stadionie Narodowym. Cztery dni wypełnione spotkaniami z pisarzami, wydawcami, tłumaczami, blogerami i zwykłymi zjadaczami książek. Ten ostatni przedtargowy weekend warto przeznaczyć na doczytanie książek autorów, których autografy chce się zdobyć.

Targi Książki to dla mnie zawsze intensywny czas. Z jednej strony zawodowe obowiązki (wywiady i spotkania autorskie), z drugiej prywatne przyjemności, czyli... spotkania z zaprzyjaźnionymi pisarzami i wydawcami. Nie inaczej będzie i teraz. Przede mną wywiad z A.J. Finnem i Chrisem Carterem oraz spotkanie z Katarzyną Bereniką Miszczuk, Magdaleną Witkiewicz i Zygmuntem Miłoszewskim. W weekend będę kończyć zatem Kobietę w oknie. Nie spodziewałam się po tej książce zbyt wiele i zbyt wiele niestety nie dostałam. Cały czas mam wrażenie, że czytam „Dziewczynę w pociągu", tylko bohaterka jest starsza i siedzi w oknie... Jestem na 63% i mimo wszystko mam nadzieję, że autor w końcu czymś mnie zaskoczy...

Widzieliście „Miłość i śmierć” Woody’ego Allena? To zdecydowanie najśmieszniejsza komedia na świecie (dla przyzwoitości dopiszę: „imho”). Obejrzałem ją kilkanaście razy. Jest w tym filmie scena, w której główny bohater, grany oczywiście przez samego Allena, w najszczęśliwszym momencie swoje życia czuje przemożną potrzebę popełnienia samobójstwa. Ten kadr przyszedł mi do głowy teraz, ponieważ od kilku, bardzo ładnych dni mamy w Poznaniu lato. Słońce przyjemnie przypieka, parki pełne są ludzi, a odzieży na bladych po zimie ciałach wisi tylko niezbędne minimum. I co ja robię? Zamiast cieszyć się ładną pogodą i w pełni zanurzyć w tym bulgocącym kotle afirmacji życia, zacząłem czytać reportaż Wojna umarła, niech żyje wojna. Bośniackie rozrachunki Eda Vulliamy’ego. O obozach koncentracyjnych i innych zbrodniach dokonanych przez Serbów na muzułmanach podczas wojny w Bośni. Rzadko sięgam po książki niezawierające fikcji literackiej. Bliska jest mi sentencja Fernando Pessoi o literaturze jako najprzyjemniejszym sposobie na ignorowanie życia. Ale nawet moja ignorancja ma granice. Jeśli mogę Wam coś polecić, to też weźcie tę książkę ze sobą nad jezioro, na plażę czy inną wycieczkę. 

W ostatnich dniach redakcja LC przyłączyła się do instagramowej akcji #zrobsobiekomede. My też zrobiliśmy sobie Komedę przykładając do twarzy książkę Komeda. Osobiste życie jazzu Magdaleny Grzebałkowskiej ze zdjęciem rzeczonego na okładce. Żeby nie pojawiać się tylko na tym zdjęciu postanowiłam w ten weekend przeczytać tę zacną pozycję.

Krzysztof Komeda, a właściwie Krzysztof Trzciński był światowej sławy kompozytorem, pianistą jazzowym, twórcą muzyki filmowej. Kogo nie urzekła kołysanka z „Dziecka Rosemary” czy muzyka z „Nieustraszonych pogromców wampirów” Romana Polańskiego?

Był bardzo wyrazistą, niezwykle twórczą i płodną postacią. Grzebałkowska odbyła wiele podróży, żeby dotrzeć do ludzi, którzy go znali i pamiętali. Podobno dotarła też do nowych faktów dotyczących jego przedwczesnej i tragicznej śmierci. Wielką popularyzatorką twórczości Komedy była jego żona Zofia, zwana w środowisku Crazy Girl, której zadedykował płytę o tym samym tytule.

Zatem na uszach Crazy Girl, do czytania reportaż Grzebałkowskiej, leżak, słońce – i to jest mój plan na zbliżający się weekend.

A Wy co będziecie robić w weekend?

Reklama

komentarze [227]

Sortuj:
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Gabriela 14.05.2018 23:30
Czytelnik

Kolekcja nietypowych zdarzeń

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Kolekcja nietypowych zdarzeń
MIXER 14.05.2018 11:59
Czytelnik

W Piątek rozpocząłem: Syrop z piołunu. Wygnani w Akcji Wisła

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Syrop z piołunu. Wygnani w Akcji Wisła
Anko5 13.05.2018 22:30
Czytelniczka

W ten week-end pochłonęła mnie Szóstka Wron (wraz z walką o rozdzielenie posklejanych już od nowości stron bez jednoczesnego podarcia ich). W ostatnich tchnieniach cudownych dni relaksu zabrałam się z kolei za Eleonora i Park, która to spodobała mi się na tyle, że do pierwszej połowy...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
 Szóstka Wron  Eleonora i Park
Sepia 13.05.2018 18:34
Czytelniczka

Behawiorysta

Na przekór wszystkim ambitnym planom czytelniczym ;)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Behawiorysta
13.05.2018 15:25

treść usunięta

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
M_D_Books 13.05.2018 14:38
Czytelniczka

Ja mam nadzieję, że skończę Marzyciel. Strange the Dreamer i pewnie zacznę Ksin na Bagnach Czasu.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Marzyciel. Strange the Dreamer  Ksin na Bagnach Czasu
jatymyoni 13.05.2018 13:35
Bibliotekarz

Dlaczego nie istnieje teleportacja. Cała sobota w samochodzie, do tego pakowanie się i rozpakowanie. Uwielbiam podróżować, ale nie znoszę tej całej otoczki. W przerwach rozpakowania się i sprzątania coś lekkiego
Wodnikowe Wzgórze
miły relaks. Czytając widzę ciągle króliki z filmu "Królik po Berlińsku"

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Wodnikowe Wzgórze
Magnis 13.05.2018 22:10
Czytelnik

Jest jeszcze wydany u nas Szadrik Richard Adams :). Jak lubisz takie powieści polecam bardzo :

Las Duncton

i kontynuacje

W stronę Duncton

Świat kretów nigdy nie był tak wspaniały :).

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Las Duncton  W stronę Duncton
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Nina 13.05.2018 12:02
Czytelniczka

Ja nadal walczę z Inferno
A dla odmiany Trzynasty dzień tygodnia

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Inferno  Trzynasty dzień tygodnia
Kasidy_Wolf 13.05.2018 19:28
Czytelniczka

Dlaczego walczysz z Inferno ?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Inferno
Nina 13.05.2018 20:04
Czytelniczka

Jakoś ciężko mi sie czyta. Mam wrażenie, że autor ciągnie serię na siłę. Myślę, że na trzech pierwszych tomach przygody profesora Longdona powinny się skończyć. Chociaż całkiem nie skreślam tej pozycji, jestem dopiero w polowie. Może jeszcze zmienię zadanie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Anko5 13.05.2018 22:25
Czytelniczka

Potem się rozkręca 😉
Ja miałam to szczęście, że "Inferno" czytałam będąc w Wenecji (i ogólnie we Włoszech). Niecodziennym (przynajmniej dla mnie) jest czytanie książki i jednoczesna, fizyczna obecność w miejscu, w którym toczy się jej akcja... Można inaczej spojrzeć na tło rozgrywających się w niej wydarzeń 😁

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
ogarbejbe 15.05.2018 10:02
Czytelniczka

Zazdraszaczam. To musi być mega przeżycie: czytać i być w tym samym miejscu. Szczególnie tak pięknym :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Agnieszka Kaniuk 13.05.2018 06:53
Czytelniczka

Nikt nie może się dowiedzieć Nauczyciel tańca

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Nikt nie może się dowiedzieć  Nauczyciel tańca
Scarlettrose 12.05.2018 23:56
Czytelniczka

u mnie dalej Bastion

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Bastion
marisa 13.05.2018 13:30
Czytelnik

miłej lektury :-) to jedna z moich ulubionych książek

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Scarlettrose 13.05.2018 22:32
Czytelniczka

dzięki :) jeszcze trochę i kończę :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
zgłoś błąd