Literatura amerykańska – od czego zacząć? Najważniejsze amerykańskie powieści w nowej odsłonie

Konrad Wrzesiński Konrad Wrzesiński
28.11.2024

Temat jest co najmniej tak rozległy jak ten przepiękny kraj – pełen kontrastów, społecznych napięć, ale i uniwersalnych ludzkich doświadczeń i rozterek. Podpowiadamy, od czego zacząć przygodę z literaturą amerykańską. I dlaczego od klasyki – również tej młodej.

Literatura amerykańska – od czego zacząć? Najważniejsze amerykańskie powieści w nowej odsłonie

Sam doświadczyłem czasów, gdy poniższych powieści (i zbiorów opowiadań) trzeba było szukać po antykwariatach. A i to nie dawało pewności. Spekulanci rośli w siłę – i nie mam tu na myśli wyłącznie obrosłego w legendę Thomasa Pynchona, o którym nieco później.

Na szczęście ostatni czas obfitował we wznowienia amerykańskich klasyków. I na szczęście nie są to zwykłe, składane na szybko reprinty. Nierzadko otrzymywaliśmy nowe, odświeżone tłumaczenia. Zwykle – starannie opracowane wydania, które podkreślają ich ponadczasowy charakter. Zdarzało się też, że publikowano teksty mistrzów i mistrzyń dotąd nieznane polskiemu czytelnikowi.

Od czego zacząć czytać literaturę amerykańską?

Dlaczego warto? Zacznijmy od oczywistości: klasyka rzuca światło na złożone relacje rasowe, społeczne i kulturowe – kluczowe dla zrozumienia Ameryki. Zwykle porusza też tematy, które pozostają aktualne niezależnie od epoki: wolność, niesprawiedliwość, miłość, samotność czy konflikty moralne.

Co jeszcze? Znajdziecie tu książki, które zrewolucjonizowały literaturę, wprowadzając nowatorskie techniki narracyjne i unikalną formę, oferując postmodernistyczną grę z czytelnikiem. A także młodsze pozycje, które reinterpretują historię.

Dalsze literackie odkrycia warto osadzić na solidnym fundamencie. Oto 7 wybitnych amerykańskich książek, które ostatnio zyskały nowe życie na półkach księgarni.

Literatura amerykańska – klasyka

„Zaś słońce wschodzi”, Ernest Hemingway

Trzeba nam chyba rozpocząć Hemingwayem, za którego wznawianie wzięły się ostatnio Marginesy. W ostatnich dwóch latach wydawnictwo odświeżyło aż 10 najważniejszych książek z dorobku noblisty.

Zaczęło się od „Starego człowieka i morza”, co nie powinno nas dziwić, bo to za ten utwór Hemingwaya wyróżniono Pulitzerem, a rok później – literackim Noblem. Być może to nie od najsłynniejszego dzieła mistrza powinniśmy jednak rozpocząć poznawanie jego prozy, a od jego pierwszej powieści, „Słońce też wschodzi”, wydanej na nowo jako „Zaś słońce wschodzi” w tłumaczeniu Macieja Potulnego.

Dlaczego? Trudno poznawać amerykańską kulturę bez zrozumienia tzw. straconego pokolenia – pokolenia, które dorastało podczas I wojny światowej. Swą nazwę zawdzięcza ono historyjce opowiedzianej przez Gertrude Stein, w której gdy młody mechanik nie był w stanie naprawić auta wystarczająco szybko, właściciel, rozsierdzony flegmatycznością młodego pracownika, krzyknął na niego: „wszyscy jesteście génération perdue!”. Historię tę Stein opowiedziała później Hemingwayowi, dodając: „Właśnie tym jesteście. Wszyscy jesteście straconym pokoleniem”.

O ile Stein ukuła termin, o tyle Hemingway go spopularyzował. Dokonał tego właśnie w „Zaś słońce wschodzi”, portretując grupę ludzi rozwiązłych, leniwych, pogrążonych w marazmie, trwoniących czas w kawiarniach. Pod pozorną sielanką kryje się rozgoryczenie i pesymizm. Wszystko – jak to u Hemingwaya – ukute z powściągliwego stylu i mocnych, wartkich dialogów, które przy pierwszej lekturze zrobiły chyba na mnie największe wrażenie.

Hemingway odchodzi tu od kwecistości stylu literatury XIX-wiecznej. Stawia na prostotę. Bohaterowie mówią mało – ale ich milczenie i działania niosą ogromny ładunek emocjonalny.

„Światłość w sierpniu”, William Faulkner

Hemingwaya często zestawia się z Faulknerem. Byli niemal równolatkami, tworzyli w tym samym czasie, a trudno o lepszy przykład przeciwstawności spojrzenia na literaturę. O ile Hemingway preferował minimalizm, o tyle jego długoletni rywal stawiał na wyszukane narracyjnie i długie, imponujące stylem zdania, które przywodzą na myśl raczej Prousta niż oszczędnych w stylu naśladowców autora „Zaś słońce wschodzi”.

Faulkner słynął ze stosowania strumienia świadomości i być może najlepszym przykładem maestrii tej techniki jest „Wściekłość i wrzask”, powieść uznawana za najważniejszą w dorobku noblisty, którą w 2020 roku odświeżyło W.A.B.

Jeśli szukacie nowych przekładów mistrza, docenionego przez Komitet Noblowski za „znaczny i unikatowy z artystycznego punktu widzenia wkład w rozwój współczesnej powieści amerykańskiej”, sięgnijcie po nowe wydania Znaku Literanova, na przykład wybitną „Światłość w sierpniu”, przetłumaczoną na nowo przez Piotra Tarczyńskiego. William Faulkner ukazuje w niej brutalność, religijną hipokryzję i rasowe napięcia amerykańskiego Południa, jednocześnie tworząc wielowarstwową, literacko odważną opowieść o tożsamości, odrzuceniu i ludzkiej samotności.

Historia Joego Christmasa uznawana jest za jedną z najważniejszych powieści XX wieku. Dodam: nie tylko amerykańskich. Sprawdźcie dlaczego.

„Korzenie”, Alex Haley

Skoro jesteśmy przy książkach, które zmieniły sposób, w jaki kultura popularna ukazuje historię niewolnictwa, tożsamość i walkę o godność, nie sposób nie wspomnieć „Korzeni” Alexa Haleya, wydanych właśnie przez Albatros w ramach serii Klasyki Albatrosa.

Najsłynniejsza powieść w dorobku Haleya to porywająca saga o losach afrykańskiej rodziny – od jej korzeni, pochodzącego z Gambii protoplasty rodu Kunta Kinte, przez niewolę, segregację, aż po odzyskanie godności we współczesnej Ameryce. Haley, opierając się na rodzinnych przekazach, spędziwszy długie godziny w archiwach i bibliotekach, stworzył opowieść o ludzkiej wytrzymałości i sile przynależności. „Korzenie” pozostają jednym z najważniejszych dzieł literatury afroamerykańskiej.

Książka była promowana jako literacka fikcja, ale liczne wątki autobiograficzne sprawiły, że często stawiano ją na półkach z napisem „literatura faktu”. Imponująca jest wykonana przez Haleya kronikarska praca, który ustne przekazy poparł niezbitymi faktami historycznymi.

Powieść okazała się w Stanach absolutną sensacją. Na jej podstawie stworzono później serial, który zgromadził przed telewizorami rekordową widownię w historii amerykańskiej telewizji. Obie wersje znacząco rozwinęły świadomość społeczną na temat historii czarnych Amerykanów.

„Kolej podziemna”, Colson Whitehead

W tym miejscu warto wspomnieć też wyjątkową edycję książki Colsona Whiteheada, która właśnie trafiła do księgarń. „Kolej podziemna” to najmłodsza pozycja w zestawieniu, niespełna dziesięcioletnia, ale powszechnie określana jako powieść wybitna, przez co zdążyła ugruntować sobie pozycję wśród współczesnej klasyki. Wyróżniono ją zresztą Nagrodą Pulitzera oraz National Book Award.

Książka opowiada historię młodej niewolnicy, Cory, która wraz z innym niewolnikiem, Ceasarem, decyduje się na ucieczkę z plantacji. Oboje korzystają z tytułowej kolei podziemnej – systemu transportu niewolników z niewolniczych stanów Południa na północ.

Stworzona przez abolicjonistów sieć przerzutowa zbiegłych czarnych niewolników istniała naprawdę i była określana właśnie jako kolej. Określenie systemu przerzutowego Whitehead zinterpretował dosłownie – umieszczając pod ziemią linie kolejowe. Połączył tym samym realizm historyczny z elementami literatury spekulatywnej, tak by oddać złożoność doświadczenia niewolników i ukazać ich desperacką walkę o wolność.

„Kolej podziemna” oddaje historię niewolnictwa, korzystając z ducha tradycji, ale z nowoczesnym twistem. Odważna reinterpretacja Whiteheada wzmacnia przesłanie o ogromie wysiłków i odwagi potrzebnych do ucieczki z niewoli.

Klasyczne powieści amerykańskie

„Kompleks Portnoya”, Philip Roth

Wydany w 1969 roku „Kompleks Portnoya” został uznany za powieść skandalizującą. W wielu krajach objęto ją zakazem dystrybucji.

Tytułowy Alexander Portnoy leży na kozetce u psychoterapeuty. Leży i zdanie po zdaniu opowiada swoje życie, rozliczając się nie tylko z własną historią, ale i z historią swojej rodziny. Rodziny, z której usiłował się wyrwać, bo jak mówi: „Żyd, którego rodzice żyją, jest na ogół rzecz biorąc bezradnym niemowlęciem!”.

Gdy wreszcie wychodzi spod kontroli matki, zatraca się w obsesyjnych seksualnych fantazjach.

Błyskotliwość i ironiczna ostrość języka narratora ukazuje jednocześnie śmieszność i tragizm ludzkich zachowań. Phillip Roth stworzył prowokacyjną, głęboko osobistą i jednocześnie groteskowo zabawną opowieść o wewnętrznych zmaganiach młodego żydowskiego mężczyzny. Sportretował przy tym środowisko amerykańskich Żydów. Bezkompromisowe spojrzenie na kulturę żydowską spotkało się zarówno z oburzeniem, jak i z entuzjazmem, a „Kompleks Portnoya” wielokrotnie trafiał na listy 100 najważniejszych książek minionego wieku.

Publikacja „Kompleksu Portnoya” otwiera nową serię dzieł pisarza przygotowaną przez Wydawnictwo Literackie. Poznawanie prozy Rotha, przez wiele lat uznawanego za murowanego kandydata do Nobla, warto zacząć właśnie w tym miejscu.

„Johnny Panika i Biblia Snów oraz inne opowiadania”, Sylvia Plath

Jeśli szukacie nie tylko odświeżonej klasyki, ale i treści dotąd polskiemu czytelnikowi nieznanych – biegnijcie po wydaną przez Marginesy książkę „Johnny Panika i Biblia Snów oraz inne opowiadania” Sylvii Plath. Znajdziecie w niej odnalezione niedawno, dotąd nieprzetłumaczone na polski teksty jednej z najważniejszych amerykańskich pisarek XX wieku.

Jeśli znacie „Szklany klosz” i chcielibyście prześledzić, jak kształtował się literacki warsztat późniejszej mistrzyni poezji konfesyjnej, koniecznie sięgnijcie po tom, w którym zebrano trzydzieści dwa opowiadania Plath. Znajdziecie tu zarówno jej twórcze wyżyny, jak i literackie potknięcia.

Podczas lektury trudno nie myśleć o samobójczej śmierci pisarki, choćby przy „Językach z kamienia”, opowiadaniu szpitalnym, w którym – jak podkreśla Justyna Sobolewska – „zaglądamy za zasłonę, w niedostępne przestrzenie wrażliwości i bólu”.

W zbiorze nie brakuje też jednak światła i humoru. „A więc taka też była Plath” – zauważa Małgorzata Rejmer.

Odkrywajcie pisarkę precyzyjną, czułą, nieokiełznaną. Pisarkę, która nigdy nie przestawała być poetką.

„49 idzie pod młotek”, Thomas Pynchon

Zacząłem ten tekst Pynchonem – i Pynchonem go skończę. Dla pewnego grona czytelników to właśnie powieści mistrza postmodernizmu brakowało na rynku najbardziej. Cena „Tęczy grawitacji” na wszelkich platformach handlowych idzie w kilkaset złotych. Spekulanckie panowanie ukróci jednak najpewniej wznowienie powieści, które w 2025 roku wyda ArtRage.

Nim w ręce polskiego czytelnika trafi najsłynniejsza, na poły legendarna powieść pisarza zaliczanego do czwórki wielkich amerykańskich powieściopisarzy naszych czasów (obok Dona DeLillo, Philipa Rotha i Cormaca McCarthy’ego), ArtRage odświeżył drugą książkę Pynchona, „49 idzie pod młotek”.

To dzieło wymagające, ale niezwykle satysfakcjonujące dla tych, którzy lubią literackie wyzwania. Powieść nie daje prostych odpowiedzi. A raczej – prowokuje do niekończących się rozmyślań, i w tym właśnie tkwi jej siła. Korzystając z niezwykle gęstej narracji, Pynchon nie tylko bawi się z czytelnikiem, ale też zmusza go do zastanowienia się nad chaosem współczesnego świata.

Główną bohaterką powieści jest Edypa Maas, która staje się wykonawczynią testamentu swojego ekskochanka. Próba ustalenia, co kryje się za znakiem trąbki z tłumikiem, prowadzi do klasycznej pynchonowskiej paranoi. Docieranie do prawdy prowadzi czytelnika przez istne labirynty znaczeń i powiązań. Czy Edypa naprawdę odkrywa obejmujący cały kraj i setki lat spisek?

Czujecie się zagubieni w strukturach epoki cyfrowej? Sprawdźcie, czy szydercza, napisana w latach 60. wizja Pynchona dotyczy nas wszystkich – jak podkreśla polski wydawca: mieszkańców globalnej ponowoczesności.


komentarze [31]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
GeraltzRivii - awatar
GeraltzRivii 30.11.2024 23:41
Czytelnik

A Steinbeck???

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
skrzynek - awatar
skrzynek 30.11.2024 21:14
Czytelnik

Na południe od Brazos!           

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
krisoporanku - awatar
krisoporanku 30.11.2024 13:24
Czytelnik

Żeby nie było tak różowo, to ja na początek polecam "Krwawy południk"  Cormaca McCarthy'ego 😁

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
asymon - awatar
asymon 02.12.2024 13:40
Bibliotekarz

To raczej na koniec, jako kontrapunkt do tych fajnych westernów typu McMurtry.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
krisoporanku - awatar
krisoporanku 02.12.2024 15:20
Czytelnik

asymon    Oczywiście jak najbardziej również polecam kultowy cykl "Lonesome Dove" McMurtry'ego. A co do kolejności, to myślę, że są to na tyle dobre, a nawet bardzo dobre książki, że od której by się nie zaczęło, to będzie ok.  😁  

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
PistolPete - awatar
PistolPete 30.11.2024 12:36
Czytelnik

Bez "Buszującego w zbożu" i Steinbeck ciężko mówić o literaturze amerykanskiej                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Magda - awatar
Magda 30.11.2024 08:34
Czytelnik

To ja może trochę inaczej postawię sprawę - czy moglibyście polecić książki o życiu w USA? Ale bez żadnych dziwnych ekstremów, sekt itd  😀 Może coś o polityce i gospodarce? I coś co nie jest Serią Amerykańską z Czarnego  😉

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Anetka P - awatar
Anetka P 30.11.2024 11:24
Czytelniczka

Nomadland. W drodze za pracą Eksmitowani. Nędza i zyski w jednym z amerykańskich miast Te dwie koniecznie :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
 Nomadland. W drodze za pracą  Eksmitowani. Nędza i zyski w jednym z amerykańskich miast
Ann-chan - awatar
Ann-chan 30.11.2024 15:32
Czytelniczka

Jest też na podstawie tej pierwszej książki film z świetną McDormand.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kristo - awatar
Kristo 04.12.2024 09:31
Bibliotekarz

@Magda - jest taka polska książka, którą chcę przeczytać: 
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5133984/ameryczka

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Magda - awatar
Magda 05.12.2024 17:54
Czytelnik

Dziękuję za propozycje.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Wtórny - awatar
Wtórny 29.11.2024 19:07
Czytelnik

Chyba was posrało, gdzie jest Steinbeck?                                                                                    

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
twujstary8 - awatar
twujstary8 29.11.2024 17:43
Czytelnik

Zabrakło mi tu Steinbecka, chociażby                                                                                      Myszy i ludzie

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
 Myszy i ludzie
saa-saa- - awatar
saa-saa- 29.11.2024 15:42
Czytelnik

By zrozumieć skierowałem się ku skrajności. A co, jeżeli pytanie brzmiałoby „Literatura - od czego zacząć?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kristo - awatar
Kristo 29.11.2024 14:57
Bibliotekarz

Oczywiście 3 bardzo ważne pozycje nie zostały wymienione:
- "Zabić drozda" Harper Lee,
- "Wielki Gatsby" Scotta Fitzgeralda,
- "Grona gniewu" Johna Steinbecka.
"Kompleksu Portnoya" nie polecam, szkoda czasu. Tak jak powieści ekhm... postmodernistycznych.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Mat - awatar
Mat 29.11.2024 11:59
Czytelnik

A gdzie Henry Miller?  Zwrotnik Raka

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
 Zwrotnik Raka
Konrad Wrzesiński - awatar
Konrad Wrzesiński 29.11.2024 12:11
Redaktor

Nie dało się wszystkiego, ale polecamy!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
AgaGaga - awatar
AgaGaga 29.11.2024 11:48
Czytelniczka

Uprzejmie donoszę, że są w mojej ocenie powieści, na które powinno się spuścić zasłonę milczenia. Nie spalić na znanych z historii stosach, bo obudziłyby niezdrowe zainteresowanie. Po prostu poczekać, aż je myszy zeżrą w zapomnianych magazynach. Do takich powieści zaliczam:
- "Kompleks Portnoya" - taaa, mówicie mi o rozrachunkach z dysfunkcyjną rodziną i żydowskimi...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Kristo - awatar
Kristo 29.11.2024 15:00
Bibliotekarz

Zgadzam się, nie powinno ich być w gronie najważniejszych, najwyżej jako ciekawostki.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Allmighty Eternally - awatar
Allmighty Eternally 29.11.2024 10:19
Czytelnik

literacka americana to współczesny egzystencjalizm w stanie czystym: beznadziejny, bezduszny niemalże prymitywny; idealnym przedstawicielem jest cała seria z Królikiem Updika (zreszta cały  John Updike John Updike to kwintesencja amerykańskiego egzystencjalizmu), do tego Odpowiedź z otchłani

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
 Odpowiedź z otchłani  Policjanci  Świat według Garpa
Rick Deckard - awatar
Rick Deckard 29.11.2024 10:03
Czytelnik

Byłbym zapomniał jeszcze o tym tytule. Nie wiem dlaczego w PL nie znajdzie się  wydawca który mógby wznowić tą wybitną amerykańską powieść, która biła triumfy w pierwszej połowie XX wieku w Stanach. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Rick Deckard - awatar
Rick Deckard 29.11.2024 09:56
Czytelnik

To ja może wspomne  o trzech  wybitnych moich zdaniem powieści amerykańskich drugiej połowy XX wieku, a o których mało się mówi w Polsce. 

 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
marckoza - awatar
marckoza 29.11.2024 09:23
Czytelnik

jakoś nie trafiło do mnie nowe tlumaczenie Swiatłości ukochanego Dehnela, który wyrasta na medialnego turboznawcę Ameryki, wersja Czytelnikowa z 1989 z wytartą i lekkozniszczoną okładką numer 1 dla mnie, nienawidzę tej maniery tłumaczeniowej w której czarny slang południowej Ameryki próbuje sie przedstawiać jako polskowiejską gwarę rodem z Samych Swoich (vide też...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
domekzkart - awatar
domekzkart 29.11.2024 07:51
Czytelniczka

Większość tytułów/ autorów kojarzę, ale nie miałam okazji przeczytać. Może pora w koncu spróbować

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ola_wbibliotece - awatar
Ola_wbibliotece 28.11.2024 23:14
Czytelniczka

Dziękuję za artykuł z przypominajką zaległości czytelniczych :)
Nie zawiodły mnie też komentarze (proszę o więcej!).
Nie wiedziałam, że "Tęcza grawitacji" ma wyjść w ArtRage! Świetna niespodzianka :) Póki to wydawnictwo jest na Legimi, póty lektur mi nie zabraknie, nawet przy okrojonej ofercie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Hamlet - awatar
Hamlet 28.11.2024 21:19
Bibliotekarz

Dodałbym:
 John Williams John Williams i jego powieści:  Stoner Butcher's Crossing August

- Na południe od Brazos

-  Carson McCullers

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
 Stoner  Butcher's Crossing  August  Na południe od Brazos  Serce to samotny myśliwy  Ocalisz życie, może swoje własne. Opowiadania zebrane
Yahol - awatar
Yahol 28.11.2024 17:33
Czytelnik

Osobiście, jeżeli chodzi o literaturę amerykańską (a dokładnie pisarzy z USA) to jednak zamiast po tytułach, wole pojechać po nazwiskach.
I tak w pierwszej "10" moich naj_ (ulubieńszych, cenionych, pozostałych w pamięci) znajdują się:
Mark Twain
Jack London
Francis Scott Fitzgerald
Margaret Mitchell
Irwin Shaw
Joseph Heller
Kurt...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
werblista - awatar
werblista 28.11.2024 17:16
Czytelnik

Literatura amerykańska nie jest to mój pierwszy wybór, ale McCarthy, Updike, Henry Miller, poezja Walta Whitmana są w porządku.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Krzysztof Gromadzki - awatar
Krzysztof Gromadzki 28.11.2024 16:14
Czytelnik

Moby Dick Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze Ostatni Mohikanin Wielki Gatsby Manhattan Transfer Komu bije dzwon

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
 Moby Dick  Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze  Ostatni Mohikanin  Wielki Gatsby  Manhattan Transfer  Komu bije dzwon  Absalomie, Absalomie...  Przeminęło z wiatrem  Grona gniewu  Na wschód od Edenu  Serce to samotny myśliwy  Korzenie  Umiłowana
Konrad Wrzesiński - awatar
Konrad Wrzesiński 28.11.2024 16:00
Redaktor

Zapraszam do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam