Lady Margot 
ladymargot.pl
status: Czytelnik, ostatnio widziany 3 godziny temu
Teraz czytam
  • Beksińscy. Portret podwójny
    Beksińscy. Portret podwójny
    Autor:
    To książka o miłości – o jej poszukiwaniu i nieumiejętności wyrażenia „Zdzisław Beksiński nigdy nie uderzy swojego syna. Zdzisław Beksiński nigdy nie przytuli swojego syna”. To nie jest książka o z...
    czytelników: 11000 | opinie: 656 | ocena: 8,36 (4684 głosy) | inne wydania: 1
  • Mam chusteczkę haftowaną
    Mam chusteczkę haftowaną
    Autor:
    Aspirant Konstanty Nakański prowadzi sprawę zabójstwa. Śledztwo przebiega opornie, gdyż policjant nie może znaleźć żadnego powodu, dla którego ktoś miałby pozbawić życia pewnego młodego mężczyznę. Jed...
    czytelników: 78 | opinie: 0 | ocena: 9,4 (5 głosów)
  • Rdza
    Rdza
    Autor:
    Przyjaźń poddana wielkiej próbie i marzenie, które staje się ciężarem Lato 2002 roku. Czekając na powrót rodziców z wielkiego miasta, siedmioletni Szymon układa monety na torach. Nie wie, że jego życ...
    czytelników: 4608 | opinie: 380 | ocena: 7,82 (1942 głosy) | inne wydania: 1
  • Ślepnąc od świateł
    Ślepnąc od świateł
    Autor:
    Zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze. O nic innego. Ktoś może powiedzieć ci, że to niska pobudka. To nieprawda - oświadcza bohater powieści Jakuba Żulczyka. Ten młody człowiek przyjechał z Olsztyna do...
    czytelników: 10763 | opinie: 536 | ocena: 7,55 (4414 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-21 15:50:17
Ma nowego znajomego: Sabcia100
 
2018-11-21 15:49:59
Ma nowego znajomego: czyta_bo_lubi
 
2018-11-21 14:34:17
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-11-21 10:44:06
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-11-21 10:43:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-11-20 14:35:09
Ma nowego znajomego: Anulak224
 
2018-11-18 09:29:52
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-11-17 19:42:34
Ma nowego znajomego: crazy_bookaholic
 
2018-11-17 19:42:24
Ma nowego znajomego: miedzyliterami
 
2018-11-17 19:42:10
Ma nowego znajomego: Ewa G
 
2018-11-17 11:08:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

LADYMARGOT.PL

Uwielbiam książki pogodne. Nawet, jeśli nie są niesamowicie ambitne. Lubię uśmiechać się nad lekturą, czuć pozytywną energię po przewróceniu ostatniej strony. Kocham dowiadywać się czegoś nowego na temat innych kultur. Mam otwartą głowę, chciałabym zwiedzić cały świat, jeść śniadania z autochtonami, poznawać ich zwyczaje, przechadzać się uliczkami, tymi nieobleganymi przez...
LADYMARGOT.PL

Uwielbiam książki pogodne. Nawet, jeśli nie są niesamowicie ambitne. Lubię uśmiechać się nad lekturą, czuć pozytywną energię po przewróceniu ostatniej strony. Kocham dowiadywać się czegoś nowego na temat innych kultur. Mam otwartą głowę, chciałabym zwiedzić cały świat, jeść śniadania z autochtonami, poznawać ich zwyczaje, przechadzać się uliczkami, tymi nieobleganymi przez turystów. Jedynym problemem jest fakt, że jest to bardzo drogie marzenie, wymagające wielu wyrzeczeń, na które jeszcze, powtarzam – JESZCZE, nie mogę sobie pozwolić. Na ratunek przychodzą mi więc książki i o jednej z nich Wam dzisiaj opowiem.

***

POSTACI

Tym razem będziemy mogli podejrzeć mieszkańców 33 krajów i poznać ich sposoby na osiągnięcie szczęścia 🙂

O KSIĄŻCE

Przed Wami podróż dookoła świata. Oto mieszkańcy 33 krajów i ich sposoby na ujarzmienie codzienności, walkę ze stresem, problemami. Anglicy, Chińczycy, Holendrzy, Islandczycy, Kanadyjczycy, Norwegowie, Rosjanie, Syryjczycy, Turcy, Amerykanie, Włosi i wielu, wielu innych obywateli kuli ziemskiej dzieli się swoimi pomysłami, a właściwie zwyczajami, ponieważ to działania wpisane w kulturę danego narodu, na spadek formy, czy stres przed rozmową w sprawie pracy. Wiele zwyczajów jest bliskich naszej kulturze, jak francuskie „joie de vivre”, czyli optymistyczne nastawienie do świata, czerpanie z życia garściami (chociaż tak teraz myślę – czy to na pewno bliskie Polakom nastawienie?), są jednak i zwyczaje, jak choćby syryjski „tarab”, czyli ekstatyczne uniesienie podczas słuchania pewnych gatunków arabskiej muzyki, które możemy traktować wyłącznie w ramach ciekawostki (chyba, że mam tu jakichś ukrytych miłośników tradycyjnych arabskich pieśni 🙂 ). To połączenie sprawia, że „Atlas szczęścia” czyta się rewelacyjnie. Zaspokaja naszą potrzebę nauki, poznawania nowego. Jako miłośniczka podróżowania, poznawania nowych kultur, nie muszę Was chyba przekonywać, że podczas lektury praktycznie nie oddychałam 😀 Cudowna książka.

DLA KOGO

To jedna z tych pozycji, po którą spokojnie może sięgnąć absolutnie każdy, kto chwilowo potrzebuje pozytywnych emocji. Jesienna aura, drastyczne zmiany temperatur sprawiają, że nie do końca odnajdujemy się w codzienności. Do tego deficyt słońca zdecydowanie nam nie pomaga. Warto w tym okresie otaczać się ładnymi przedmiotami, wtulać w ciepły, milutki koc, jeść witaminy i czytać radosne książki. To jedna z nich, po której na twarzy zostanie Wam uśmiech 🙂

PODSUMOWANIE

Urocze wydanie obiecuje podobną lekturę. I nie zawiedziecie się. Idąc tokiem myślenia autorki, w obliczu codziennie bombardujących nas dramatycznych informacji, aby nie zwariować, nie popaść w depresję, nie wykopać ziemianki i nie uciec do niej przed światem, potrzebujemy dla nich przeciwwagi. Dlatego pamiętam o tym, by od czasu do czasu, podczas wyboru lektur na weekendowe wieczory, znaleźć miejsce dla takiej, która pozytywnie mnie „nakręci”. Zresztą znacie mnie i doskonale o tym wiecie. „Atlas szczęścia” spełnił swoją funkcję idealnie. To także jedna z tych pozycji, które już teraz mogę polecić jako znakomity prezent świąteczny, nie tylko dla książkoholików. Książkę można przeczytać od razu albo dawkować ją sobie rozdziałami dotyczącymi poszczególnych krajów. To fajny pomysł na rozpoczęcie nowego roku – codziennie, przez miesiąc, czytanie jednego rozdziału. Gwarantuję, że będziecie mieć po nim same pozytywne myśli 🙂

Polecam serdecznie.

pokaż więcej

 
2018-11-16 13:08:35
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-11-13 16:25:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

LADYMARGOT.PL

Kosmos to moja wielka fascynacja od dziecięcych lat. Jednak jest on dla mnie nadal wielką zagadką. Kocham patrzeć w niebo, obserwować gwiazdy - to takie romantyczne uwielbienie. Nie jestem żadną znawczynią tematu, więc z pasją czytam wszystkie popularnonaukowe pozycje na jego temat, te przeznaczone dla laików, które sprawiają, że moja wyobraźnia pracuje na pełnych obrotach....
LADYMARGOT.PL

Kosmos to moja wielka fascynacja od dziecięcych lat. Jednak jest on dla mnie nadal wielką zagadką. Kocham patrzeć w niebo, obserwować gwiazdy - to takie romantyczne uwielbienie. Nie jestem żadną znawczynią tematu, więc z pasją czytam wszystkie popularnonaukowe pozycje na jego temat, te przeznaczone dla laików, które sprawiają, że moja wyobraźnia pracuje na pełnych obrotach. Dlatego po prostu musiałam mieć "Kosmiczne zachwyty" w swojej biblioteczce. Malutka, urocza książeczka, która kryje w sobie ogrom wiedzy przeznaczonej dla czytelników ciekawych świata. Nie chcę jednak uprzedzać mojej opowieści o niej, dlatego zapraszam do lektury :)

***

POSTACI

Tym razem mamy do czynienia z bohaterem nietypowym, aczkolwiek wyjątkowo pasjonującym. Drodzy Państwo, przed Wami Kosmos wraz z całą swoją zagadkowością.

O KSIĄŻCE

Autor książki, Neil deGrasse Tyson, którego możecie znać z głośnej pozycji "Astrofizyka dla zabieganych", to astrofizyk pracujący w Amerykańskim Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku. Zajmuje tam stanowisko kierownika Planetarium Haydena. Ukończył prestiżowy Uniwestytet Harvarda oraz Uniwersytet Columbia. Tak więc, chyba zna się facet na rzeczy :)

Przede wszystkim warto wiedzieć, iż na treść "Kosmicznych zachwytów" składa się 18 osobnych artykułów dotyczących planet, układu słonecznego, gęstości wszechświata, tęczy, komet i wielu innych fascynujących zagadnień. Można więc czytać je na wyrywki, czyli akurat ten tekst, który wpadnie Wam w oko, wyjątkowo zaciekawi. Jak już wcześniej wspomniałam, jestem laikiem w temacie kosmosu i właśnie do podobnych mi osób kierowana jest ta książka. To solidna dawka ciekawostek, o których prawdopodobnie wcześniej nie słyszeliśmy. Książka jest niezwykła, czytałam ją z wypiekami na twarzy, ponieważ z całą pewnością autor ma dar - potrafi najtrudniejsze, najbardziej zagmatwane kwestie przełożyć na "chłopski" język, zrozumiały dla wszystkich i absolutnie porwać czytelnika.

DLA KOGO

"Kosmiczne zachwyty" zachwycają, to prawda. Myślę, że pozycja przypadnie do gustu wielbicielom gatunku, początkującym miłośnikom kosmosu, a także wszystkim czytelnikom ciekawym świata, mającym świadomość, że jesteśmy jedynie elementem ogromnej, nie mieszczącej się wręcz w głowie, układanki. Warto poznać nasze miejsce zamieszkania :)

PODSUMOWANIE

Nie bałam się tej książki, której tematyka może sprawić, że podejdziemy do niej z niepokojem. Nie bałam się, ponieważ Wydawnictwo Insignis, które wręcz specjalizuje się w wydawaniu "kosmicznych" perełek, zadbało o to, by wydanie "Kosmicznych zachwytów" wręcz prosiło nas, byśmy wzięli je do ręki. Od pierwszych chwil nie mogłam mu się oprzeć. Malutka, prześlicznie wydana książeczka, skrywa w sobie fascynującą tematykę. Jeśli czytacie w kółko te same gatunki literackie, zróbcie sobie, proszę, przerwę i dajcie szansę tej pozycji. Jestem pewna, że tytuł nie jest przypadkowy i zachwycicie się jej treścią. Nigdy nie zgłębimy wszystkich tajemnic Wszechświata, zawsze będziemy jedynie jego mikrocząsteczką. Warto jednak widzieć więcej niż czubek własnego nosa. Spójrzcie w niebo :)

pokaż więcej

 
2018-11-13 15:54:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

LADYMARGOT.PL

Ogromne zainteresowanie z Waszej strony „Regułą 5 sekund”, które nawet mnie samą zszokowało, mimo że książkę pokochałam i na stałe zagościła w moim TOP 5 poradników, sprawiło, że postanowiłam bliżej przyjrzeć się kolejnej, podobno znakomitej pozycji z dziedziny poradników. Widzę, jak wielkie jest wśród Was zapotrzebowanie na motywacyjne „kopy”. Przyznaję, że w momencie, w którym...
LADYMARGOT.PL

Ogromne zainteresowanie z Waszej strony „Regułą 5 sekund”, które nawet mnie samą zszokowało, mimo że książkę pokochałam i na stałe zagościła w moim TOP 5 poradników, sprawiło, że postanowiłam bliżej przyjrzeć się kolejnej, podobno znakomitej pozycji z dziedziny poradników. Widzę, jak wielkie jest wśród Was zapotrzebowanie na motywacyjne „kopy”. Przyznaję, że w momencie, w którym przekroczyłam magiczną liczbę 30. lat, na pozycje z tej dziedziny zaczęłam patrzeć inaczej, a przede wszystkim zaczęłam je rozumieć i czerpać z nich to, co dla mnie najważniejsze. W tym całym szale poradnikowym, znajdziemy masę naprawdę słabych tytułów, przerażająco złych, napompowanych górnolotnymi, modnymi hasłami. Uciekam przed nimi, gdzie pieprz rośnie, a to dlatego, że i takie zdarzało mi się czytać i bardzo bym chciała, by wydawcy zwrócili mi czas, który nad nimi spędziłam…

Jak jest tym razem? Czy słusznie są zachwyty nad moją najnowszą zdobyczą?

***

O KSIĄŻCE

Przede wszystkim kilka słów o autorce.

Amy Morin to mistrzyni w swoim fachu. Wykładowczyni psychologii i psychoterapeutka, jako jedna z nielicznych psychologów na świecie, porusza temat siły psychicznej. Jednak Amy jest nie tylko „wyuczoną” terapeutką. Sama przeszła długą osobistą drogę do obecnego stanu, w którym najgorsze ma już za sobą.

Jak wspomniałam, autorka specjalizuje się w temacie siły psychicznej, która w nas drzemie. Ta siła to nic innego jak umiejętność znajdowania wyjścia z każdej sytuacji. Nie odwracania się na pięcie i uciekania, a podążania cały czas naprzód. I właśnie pomoc w znalezieniu tej drogi oferuje nam Amy. Dokładnie, szczegółowo obrazuje, jakie problemy nas stopują, z czym mierzymy się każdego dnia i co utrudnia nam działanie. Znajduje problem, pomaga nam go przepracować, wręcz trzyma nas za rękę i prowadzi, aż do momentu, w którym problem zdołamy rozwiązać i osiągniemy zamierzony cel. Autorka na każdym kroku utwierdzała mnie w przekonaniu, jak ważne jest wyrobienie w sobie pewnych nawyków, które na nic jednak się zdadzą, jeśli równocześnie będziemy sobie przeczyć. Nie wiem, czy mnie rozumiecie. Podaję więc przykład: załóżmy, że postawiliśmy schudnąć. I choć każdego dnia zaczynamy śniadanie od owsianki, unikamy chleba, a po pracy (albo w pracy) rzucamy na gotowe mrożone dania i nadrabiamy deficyt słodyczy, nasz pozytywny „owsiankowy” i „antychlebowy” nawyk nie przyniesie zamierzonych korzyści. Trzeba więc pracować nad sobą dwutorowo: wyrabiać w sobie pożyteczne nawyki, a jednocześnie eliminować przeszkody, które nie pozwalają im doprowadzić nas do celu.

Książka podzielna jest na 13 tytułowych rozdziałów, w których dowiadujemy się o 13 pułapkach myślowych, którym najczęściej ulegamy: przejmowanie się rzeczami, na które nie mamy wpływu (norma…), strach przed zmianą (tak dobrze nam przecież w naszym bezpiecznym grajdołku), zniechęcanie się po pierwszej porażce (tak, z tym też miałam problem), popełnianie w kółko tych samych błędów (ileż można?!), no a przede wszystkim porównywanie siebie z innymi i zazdroszczenie im sukcesów (niech ich szlag!). Amy dokładnie omawia te najczęściej spotykane zachowania, a następnie podaje nam niemal gotowe przepisy na ich rozwiązanie.

Ogromnym plusem tej książki jest język. Lubię, kiedy autor zawraca się do mnie wprost, kiedy unika modnych sformułowań i tych wszystkich pompatycznych określeń. Tu nic takiego nie znajdziecie. Kawa na ławę. Jest prosto, bezpośrednio, bez owijania w bawełnę i wchodzenia nam w tyłek (na pewno wiecie, co mam na myśli – tak, jestem piękna i mogę wszystko, wiem, wiem).

DLA KOGO

„13 rzeczy, których nie robią silni psychicznie ludzie” to poradnik dla osób odrobinę zagubionych, świadomych tego, że popełniają wciąż te same błędy, jednak nieumiejących przerwać tego błędnego koła. To pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce zrobić krok naprzód i wyswobodzić się z pułapek myślenia, które mu to uniemożliwiają.

PODSUMOWANIE

Po przeczytaniu „Reguły 5 sekund” myślałam, że limit dobrych poradników wyczerpałam na długie lata. W najśmielszych przypuszczeniach nie pomyślałabym, że zaledwie tydzień później wpadnie w moje ręce kolejny poradnik, jeszcze lepszy (co teoretycznie było niemożliwe)! „13 rzeczy, których nie robią silni psychicznie ludzie” to pozycja, która musi znaleźć się w biblioteczce każdego, kto nad sobą pracuje, chce zmienić obecny stan rzeczy. Z własnego doświadczenia wiem, jak ważne jest wtedy, by mieć pod ręką dobry, motywujący, inspirujący poradnik i jak łatwo można się zniechęcić, kiedy trafi się na ten o kiepskiej treści. Zniechęcić nie tylko do pozycji z tego gatunku, ale i do działania. Chciałabym, byście uniknęli moich doświadczeń i mogli przeczytać jedynie to, co wartościowe. Ta pozycja jest unikatowa, wyjątkowa i jeśli tylko zdecydujecie się podążać za wskazówkami Amy Morin, ale wiecie, tak rzetelnie, bez małych oszustw, gwarantuje Wam, że poczujecie się jak nowi ludzie 🙂

pokaż więcej

 
2018-11-13 11:13:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
Moja biblioteczka
554 102 1553
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (268)

Ulubieni autorzy (21)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd