Czytalski 
czytalski.pl, wodnyfilar.blogspot.com
35 lat, mężczyzna, Elbląg, status: bibliotekarz, dodał: 26 książek, ostatnio widziany 9 godzin temu
Teraz czytam
  • 500 zdań polskich
    500 zdań polskich
    Autor:
    Od „Daj, ać ja pobruszę...” do „No to frugo”. Najbardziej błyskotliwy specjalista od polszczyzny o pięćsetce najbłyskotliwszych, najniezwyklejszych, najważniejszych polskich zdań. Jerzy Bralczyk nie...
    czytelników: 850 | opinie: 19 | ocena: 6,65 (120 głosów)
  • Morderstwa nad Shadow Creek
    Morderstwa nad Shadow Creek
    Autor:
    W wyniku nagłej zmiany planów niezbyt dobrana grupa osób wybiera się na wycieczkę w góry. Jej uczestnikami są: Valerie, wkrótce rozwódka, jej nastoletnia zbuntowana córka Brianne, dwoje ekscentry...
    czytelników: 667 | opinie: 70 | ocena: 6,57 (293 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-12 23:39:04
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-08-04 22:31:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-08-01 21:33:53
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Jak pies z kotem (tom 1)
 
2018-07-31 22:51:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Świat Dysku (tom 6)
 
2018-07-28 22:13:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Legenda o Armii Krajowej jako wojsku złożonym jedynie z kryształowo czystych i moralnie niezłomnych żołnierzy to, niestety, tylko legenda.

Książka Wojciecha Lady przedstawia ciemną stronę tej formacji. Początkowo zakładano, że będzie to nieliczna, dobrze wyszkolona i uzbrojona organizacja mająca walczyć z wrogiem w konspiracji. Po pewnym czasie AK liczyła już 5 tys. żołnierzy. Siłą rzeczy...
Legenda o Armii Krajowej jako wojsku złożonym jedynie z kryształowo czystych i moralnie niezłomnych żołnierzy to, niestety, tylko legenda.

Książka Wojciecha Lady przedstawia ciemną stronę tej formacji. Początkowo zakładano, że będzie to nieliczna, dobrze wyszkolona i uzbrojona organizacja mająca walczyć z wrogiem w konspiracji. Po pewnym czasie AK liczyła już 5 tys. żołnierzy. Siłą rzeczy dowódcy poszczególnych jednostek nie mieli możliwości zweryfikować czy wszyscy w ich szeregach byli tam z pobudek czysto patriotycznych. Pewna część chciała po prostu znaleźć przykrywkę dla działań w zorganizowanych grupach przestępczych. Przełożeni byli świadomi pewnych patologii, jednak czas wojny nie sprzyjał sprawiedliwości. Tym bardziej, że oprócz AK w terenie działały także inne formacje, np. Gwardia Ludowa czy NSZ. Bardzo często także zwykłe grupy bandytów podszywały się pod jednostki partyzanckie.

Autor dokumentuje nie tylko walki w lasach. Powstanie warszawskie również było "świetną" okazją do przestępstw - grabieży, pobić i morderstw. Te ostatnie nie były wcale tak rzadkie jak mogłoby się wydawać. Samowolne sądy podejrzewanych o kolaborację czy zwykłe "wyrównywanie rachunków" były na porządku dziennym.

Koniec wojny nie oznaczał końca działalności partyzantów. Autor jedną z części książki poświęcił początkowemu okresowi istnienia PRL - dla sporej części żołnierzy konspiratorów zmienił się tylko wróg.

Wojciech Lada tworząc tę książkę wykonał naprawdę ogromną pracę. Zeznania świadków są niespójne, ci którzy byli winni zabójstwom oczywiście próbowali się wybielić. Bardzo często wskazywali osoby już nie żyjące jako prowodyrów lub wykonawców egzekucji. Nie ograniczył się również do suchego przedstawiania faktów - przytacza również mechanizmy psychologiczne, które sprawiają, że zwykli ludzie pociągają za spust. Przykładem są tu wielokrotnie cytowani Lucjan "Sęp" Wiśniewski (bohater "Ptaków drapieżnych" Emila Marata i Michała Wójcika) oraz Stefan Dąmbski. Bibliografia na końcu zawiera spis około 200 pozycji na których opierał się autor. Dodatkowym atutem są liczne zdjęcia, zarówno dokumentów, jak i "bohaterów" tej pozycji.

Książka jest przede wszystkim kierowana do pasjonatów historii, ale warto się z nią zapoznać, aby mieć inne spojrzenie na Armię Krajową.


http://czytalski.pl

pokaż więcej

 
2018-07-28 22:09:32
Ma nowego znajomego: magia_stron
 
2018-07-20 10:42:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-07-19 21:59:56
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam
 
2018-07-19 21:54:32
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam
 
2018-07-19 21:54:00
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam
 
2018-07-18 12:06:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-07-15 22:59:08
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Profesorowa Zofia Szczupaczyńska bierze udział w seansie spirytystycznym. Zgromadzonym objawia się zmarły, ale zdecydowanie nie w taki sposób jak się spodziewali. Śmierć jednego z nich powoduje, że stateczna mieszczka znów czuje w sobie żyłkę detektywa.

"Seans w Domu Egipskim" to już trzecia odsłona cyklu retro kryminałów, których główną bohaterką jest profesorowa Zofia Szczupaczyńska, na co...
Profesorowa Zofia Szczupaczyńska bierze udział w seansie spirytystycznym. Zgromadzonym objawia się zmarły, ale zdecydowanie nie w taki sposób jak się spodziewali. Śmierć jednego z nich powoduje, że stateczna mieszczka znów czuje w sobie żyłkę detektywa.

"Seans w Domu Egipskim" to już trzecia odsłona cyklu retro kryminałów, których główną bohaterką jest profesorowa Zofia Szczupaczyńska, na co dzień stateczna pani domu. Jednak co jakiś czas w jej otoczeniu zdarzają się sprawy, które budzą w niej ukrytą pasję detektywistyczną. Tym razem, wraz z sędzią śledczym Klossowitzem, zajmuje się sprawą śmierci jednego z uczestników seansu spirytystycznego, który odbywał się w tytułowym Domu Egipskim. Sprawa jest bardzo delikatna i dlatego Zofia ma niewiele czasu na jej rozwikłanie. Śledztwo jest tym trudniejsze, że podejrzanych jest sporo, a ich wspólne powiązania z każdą pozyskaną informacją wydają się coraz bardziej skomplikowane. Ponadto profesorowa musi się spotykać z ludźmi, od których najchętniej trzymałaby się z daleka, ale cóż znaczą takie niedogodności, kiedy u kresu czeka satysfakcja z odnalezienia sprawcy?

Charakterystycznymi cechami dwóch poprzednich odsłon było wierne odzwierciedlenie Krakowa z końca dziewiętnastego wieków, jego ówczesnych mieszkańców, powiązań społecznych oraz humor. Niestety, tym razem zabrakło tego ostatniego czynnika. Autorka (a właściwie autorzy, bo Maryla Szymiczkowa to pseudonim, pod którym ukrywają się Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński) skupiła się na przedstawieniu atmosfery fin du siècle. Głównym jej elementem w fabule jest Stanisław Przybyszewski, który jest tutaj symbolem dekadentyzmu. To z nim profesorowa toczy najmocniejsze bitwy na poglądy, których odmienność jest tak skrajna, że tarcia są nieuniknione. Szkoda tylko, że w tym wszystkim Szczupaczyńska straciła swoją zdolność do ripost, co odebrało mi pewną radość z lektury.

Nieco lepiej ma się wątek kryminalny, choć tutaj śledztwo toczy się tak jakby mimochodem. Zofia otrzymuje pewne strzępy informacji, ale przyznam szczerze, że w trakcie lektury nie byłem w stanie ich poukładać w taki sposób, żeby przed końcem książki powiedzieć, kto zabił. Z jednej strony to dobrze, że zakończenie zaskakuje, ale z drugiej odniosłem wrażenie, że jako czytelnik nie dostałem wszystkich faktów i nie mogłem w pełni uczestniczyć w sprawie.

Jak wcześniej napisałem jest to trzeci tom serii, ale nie ma problemu z przeczytaniem go jako samodzielnej pozycji - niewielka ilość nawiązań do poprzednich części oraz brak "spojlerów".

http://czytalski.pl

pokaż więcej

 
2018-07-10 23:06:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

XIX-wieczny szpital to nie było miejsce, gdzie dochodziło się do zdrowia. Chirurdzy nie dbali o higienę w żaden sposób, a amputacja była podstawową metodą "leczenia". Doktor Joseph Lister podjął nierówną walkę o zmianę tego stanu rzeczy.

Na początku istotna informacja - książka nie jest przeznaczona dla czytelników o słabych nerwach. Opisy operacji (o ile takie działania można nazwać...
XIX-wieczny szpital to nie było miejsce, gdzie dochodziło się do zdrowia. Chirurdzy nie dbali o higienę w żaden sposób, a amputacja była podstawową metodą "leczenia". Doktor Joseph Lister podjął nierówną walkę o zmianę tego stanu rzeczy.

Na początku istotna informacja - książka nie jest przeznaczona dla czytelników o słabych nerwach. Opisy operacji (o ile takie działania można nazwać operacjami) są dosyć drastyczne, ale takie były ówczesne realia pracy chirurgów. Skoro już jesteście ostrzeżeni lub zachęceni, mogę przejść do sedna.

Lindsey Fitzharris jest doktorem historii nauki i medycyny. Prowadzi stronę "The Chirurgeon's Apprentice", gdzie prezentuje ciekawe przypadki medyczne, które pojawiły się w historii.

"Rzeźnicy i lekarze" to jej debiut pisarski (z tego też powodu lista podziękowań ma 5 stron). Książka to przede wszystkim biografia doktora Josepha Listera,który większość swojej kariery lekarskiej poświecił na próby zmiany warunków, w jakich leczeni byli pacjenci szpitali epoki wiktoriańskiej. Stan higieny w nich był bardziej niż urągający, a lekarze wiele zjawisk chorobowych powstających w wyniku złego zabezpieczenia zabiegów uznawali za normalne, a nawet pożądane. Postępowe teorie Listera, opierające się o badania Ludwika Pasteura, nie zjednywały mu poparcia wśród ówczesnych chirurgów. Prym w tym wiedli przedstawiciele starszego pokolenia, choć jego koledzy ze szkół również zarzucali mu kłamstwa. Historia Listera to kolejny powtarzający się schemat - to co nieznane jest odrzucane, aby nie zakłócić istniejącego stanu rzeczy i nie ukazać, że "autorytety" tak naprawdę nimi nie są.

Prezentowana pozycja to nie tylko solidny, oparty na zachowanej korespondencji, opis życia Josepha Listera, lecz także obraz społeczeństwa tamtego okresu. Trudno sobie wyobrazić, aby współcześnie gdzieś ludzie mieszkali w takich warunkach, jak te opisywane przez autorkę - brak kanalizacji, uciążliwe zakłady w centrach miast, szpitale bez środków dezynfekujących i operacje przeprowadzane na żywym organizmie (eter zaczął być powszechnie używany dopiero w drugiej połowie XIX wieku). Jeżeli ktoś miał wątpliwości, że postęp w większości przypadków jest czymś dobrym, to jest szansa, że po lekturze się ich pozbędzie.

Historia rewolucji w medycynie przedstawiona jest ciekawie, choć bywają fragmenty bardzo drastyczne (podtytuł książki pasuje tutaj jak najbardziej). Autorka w przystępny sposób wyjaśnia na czym polegały badania Listera i Pasteura, tak więc nawet osoba nie mająca na co dzień styczności z medycyną i biologią nie będzie miał trudności.

http://czytalski.pl

pokaż więcej

 
2018-07-02 13:34:12
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam
 
2018-07-02 13:33:45
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam
 
Moja biblioteczka
711 204 1253
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (24)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd