Isabelle 
status: Czytelnik, dodał: 1 ksiązkę, ostatnio widziany 13 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-16 09:14:41
Ma nowego znajomego: Barbara Bereżańska
 
2018-11-13 19:07:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Da się przeczytać, ale bez szału. Zbiór reportaży ilustrujących tytułowy rok wydarzeń w Polszy. Cenne kalendarium na końcu tomiszcza. Nie rozumiem tylko podziału rozdziałów na miesiące (pomijając czas zamieszczonych na początku każdego reportażu ogłoszeń z gazet całej Polski).

 
2018-11-13 18:52:01
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Jakub Żulczyk śmiało przechodzi do klasyki literatury dresiarskiej. Już danow nie czytałam tak rewelacyjnej książki, choć zaczęłam nieco od dupy strony –najpierw obejrzało się serial ze znakomitym debiutantem Kamilem Nożyńskim i tenże serial zaostrzył mi apetyt na książkę. Oczywiście jedno nie zawsze pokrywa się z drugim (imiona bohaterów w serialu są pozmieniane, niektóre wątki także... Jakub Żulczyk śmiało przechodzi do klasyki literatury dresiarskiej. Już danow nie czytałam tak rewelacyjnej książki, choć zaczęłam nieco od dupy strony –najpierw obejrzało się serial ze znakomitym debiutantem Kamilem Nożyńskim i tenże serial zaostrzył mi apetyt na książkę. Oczywiście jedno nie zawsze pokrywa się z drugim (imiona bohaterów w serialu są pozmieniane, niektóre wątki także nieznacznie zmodyfikowane), ale to już osobny wątek.
Kuba, cichy inteligentny introwertyk, jest dilerem narkotyków. Chłopak wyznaje dość pesymistyczną filozofię życiową, niepozbawioną wszelako pewnej głębi. Książka obejmuje tydzień z jego życia, tydzień, który miał nie odbiegać zbytnio od jego standardowego trybu zyciu. Niestety sprawy wymykają się spod kontroli, nieuchronnie dążąc do tragedii. Na tym zakończę. Na szczęście w momencie lektury byłam w dość stabilnym stanie psychicznym, gdyż w przeciwnym razie łatwo zatracić dystans i pogrążyć się w nihiliźmie głównego bohatera, z którym jednakże się zżyłam i kibicowałam mu gorąco w jego losach życiowych przebiegających na kartach tejże powieści.
Kuba i reszta postaci są skonstruowani tak wyraziście, wydarzenia zaś opisywane na tyle plastycznie, iż nie sposób się oderwać od tej 518–stronicowej prozy. Ja ją pochłonęłam w 4 dni i już nie mogę się doczekać następnej ekranizacji kolejnego dzieła imć Żulczyka. Tymczasem biegnę zgłębić resztę twórczości tego pana :D

pokaż więcej

 
2018-11-13 18:47:59
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-11-01 18:36:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Nie tylko o celebrytach, ale i o innych sławach dążących do kumoterstwa z półświatkiem. Dużo wątków powtórzonych z tomu "Masa o kobietach mafii": wybory miss, specyficzne zasady rekrutacji do klubu Planeta itd. Minibiografie sławnych gangsterów (Richard Kozina, Nikoś), biznesmenów zabiegających o kontakty z mafią (Lech Grobelny, człowiek który z miliardera stał się bankrutem). Motyw... Nie tylko o celebrytach, ale i o innych sławach dążących do kumoterstwa z półświatkiem. Dużo wątków powtórzonych z tomu "Masa o kobietach mafii": wybory miss, specyficzne zasady rekrutacji do klubu Planeta itd. Minibiografie sławnych gangsterów (Richard Kozina, Nikoś), biznesmenów zabiegających o kontakty z mafią (Lech Grobelny, człowiek który z miliardera stał się bankrutem). Motyw piosenkarek i modelek (m. in. Monika Borys, która własnym ciałem w dosłownym znaczeniu tego słowa uratowała piłkarza Legii przed niebezpieczeństwem wrogo nastawionych do niego ludzi oraz Katarzyna Paskuda - prowincjonalna kurewka, modelka Playboya, która obecnie działa jako fotograf). Plus na koniec wywiad z Michałem Wiśniewskim na temat Masy. Ogólnie ciekawa lektura, ale raczej nie zaistnieje na dłużej zarówno w globalnej świadomości jak i w umyśle czytelnika. Tym niemniej ciekawa i wciągająca.

pokaż więcej

 
2018-10-28 15:19:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Ciąg dalszy przygód Masy, tym razem w duecie nie z Arturem Górskim, lecz z Januszem Szostakiem (reporter śledczy). Dlaczego Masa zmienił współautora - nie mam pojęcia. Zawartość recenzowanej pozycji w sumie nie odbiega merytorycznie od książek wydanych wespół z Górskim. W pierwszej części Masa opisuje swoje niezbyt wesołe dzieciństwo w rozbitej rodzinie patologicznej. Da się wyczuć, że jest to... Ciąg dalszy przygód Masy, tym razem w duecie nie z Arturem Górskim, lecz z Januszem Szostakiem (reporter śledczy). Dlaczego Masa zmienił współautora - nie mam pojęcia. Zawartość recenzowanej pozycji w sumie nie odbiega merytorycznie od książek wydanych wespół z Górskim. W pierwszej części Masa opisuje swoje niezbyt wesołe dzieciństwo w rozbitej rodzinie patologicznej. Da się wyczuć, że jest to dla niego temat bolesny (czemu w zasadzie trudno się dziwić). Na następnych kartach opowiada o swym romansie z boksem, sztukami walki i siłownią (która to miłość przetrwała do dziś). Niewątpliwie było to jego powołanie życiowe, które sam zmarnował wchodząc w świat gangsterki, gdzie jednak miał możliwość specyficznej realizacji swego potencjału fizycznego. Oczywiście wszystko okraszone sporą porcją narcyzmu, żeby nie rzec megalomanii, ale to akurat standard jeśli chodzi o Sokołowskiego. Druga część składa się z wywiadu-rzeki Błażeja Chyły z Masą i jest poświęcona juz stricte treningom. Tutaj słynny świadek koronny doradza co ćwiczyć, jak ćwiczyć, nie stroni również od tematu sterydów.
Tę pozycję oceniam jako słabszą od duetów z Górskim. Muszę jednak przyznać, iż niezależnie od konduity Masy jest on świetnym gawędziarzem niepozbawionym poczucia humoru (polecam jego wypowiedzi odnośnie stroju trenujących szpanerów). Pewnie dlatego cały cykl o gangsterze zdobył tak wielką popularność.

pokaż więcej

 
2018-10-28 14:17:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Lekka biografijka, chyba raczej dla młodzieży sądząc po gimnazjalnym języku pisania. Stworzona na zasadzie wypowiedzi głównie z internetu i tabloidów.

 
2018-10-24 21:53:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Sztucznie wywindowany bestseller. Głowy nie urywa, dupy tym bardziej. Nosowska oczywiście jest osobą niewątpliwie dość inteligetną (świadczy o tym język owych felietonów) i stara się dośc humorystycznie przekazać wnioski z zaobserwowanej rzeczywistości, ale takich książek wydaje się teraz tysiące. Ta pozycja w niczym się nie różni od innych, za cholerę nie pojmuję czym tu się zachwycać. Z... Sztucznie wywindowany bestseller. Głowy nie urywa, dupy tym bardziej. Nosowska oczywiście jest osobą niewątpliwie dość inteligetną (świadczy o tym język owych felietonów) i stara się dośc humorystycznie przekazać wnioski z zaobserwowanej rzeczywistości, ale takich książek wydaje się teraz tysiące. Ta pozycja w niczym się nie różni od innych, za cholerę nie pojmuję czym tu się zachwycać. Z całym szacunkiem do autorki o której nie mam negatywnego zdania :)

pokaż więcej

 
2018-10-22 21:03:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Z ciekawości ściagnęłam sobie tą pozycję z Legimi. I jestem mocno rozczarowana. Pani Emilia jest mocno zadufaną w sobie osobą, niesamowicie nieprzyjemną wobec pani Kaczorowskiej. "Dziewczyno, myśl trochę", "A co sobie myślałaś?!", "Przecież juz o tym mówiłam!!" etc. Niby taka kulturalna, a prostacko zwraca się per "ty" do swej interlokutorki. Nie dziwię się, że mężowie (a miała ich czterech)... Z ciekawości ściagnęłam sobie tą pozycję z Legimi. I jestem mocno rozczarowana. Pani Emilia jest mocno zadufaną w sobie osobą, niesamowicie nieprzyjemną wobec pani Kaczorowskiej. "Dziewczyno, myśl trochę", "A co sobie myślałaś?!", "Przecież juz o tym mówiłam!!" etc. Niby taka kulturalna, a prostacko zwraca się per "ty" do swej interlokutorki. Nie dziwię się, że mężowie (a miała ich czterech) nie mogli z nią wytrzymać. Musi mieć niesłychanie trudny charakter. Pomijam fakt, że nie dowiedziałam się nic nowego o aktorce, no może poza faktem iż była nieślubnym dzieckiem.

pokaż więcej

 
2018-10-08 21:23:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-10-01 21:56:08
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Nudne skargi aktorki uważającej się za ofiarę gwałtu (gdy w rzeczywistości dała się wykorzystać znanemu producentowi). Pseudofeministki mogą być z niej dumne,gdyż aktorka reprezentuje równie niski poziom jak i one.

UWAGA! SPOILERUJĘ! NIE CZYTAJ JESLI CHCESZ UPRZEDNIO SAM ZAPOZNAĆ SIĘ Z TREŚCIĄ WYPOCIN ROSE!
Mcgowan faktycznie dzieciństwo miała niewesołe ( i to delikatnie mówiąc). Życie w...
Nudne skargi aktorki uważającej się za ofiarę gwałtu (gdy w rzeczywistości dała się wykorzystać znanemu producentowi). Pseudofeministki mogą być z niej dumne,gdyż aktorka reprezentuje równie niski poziom jak i one.

UWAGA! SPOILERUJĘ! NIE CZYTAJ JESLI CHCESZ UPRZEDNIO SAM ZAPOZNAĆ SIĘ Z TREŚCIĄ WYPOCIN ROSE!
Mcgowan faktycznie dzieciństwo miała niewesołe ( i to delikatnie mówiąc). Życie w sekcie to nic godnego pozazdroszczenia. Tym bardziej jeśli dochodzi do nadużyć względem jej członków (a zwłaszcza kobiet i dzieci właśnie). Serdecznie współczuję Rose tego co przeżyła w tak patologicznym środowisku rodzinnym. Na tym jednak mój poziom empatii ( i każdego rozsądnego czytelnika) się kończy.
Rose w wyniku splotu okoliczności życiowych trafia w otoczenie ludzi filmu, gdzie dopełnia się jej ścieżka życiowa czyli aktorstwo. Dziewczyna (mając zaledwie 13 lat) zostaje zgwałcona przez jednego z pracowników planu filmowego. Biorąc pod uwagę wymiar tej osobistej tragedii nie bardzo rozumiem dlaczego uległa jednemu z największych potentatów filmowych. Gwałt polega na tym, że ofiara się broni gdyż jest to naruszenie jej nietykalności cielesnej. Rose nie dość że wysyła producentowi sygnały świadczące, iż nie przeszkadza jej seks po castingu to jeszcze biernie reaguje na jego pożądliwe ruchy i ani jednym słowem nie daje poznać, że nie podoba jej się co czyni jej niedoszły przełożony. Jeśli dołączymy do tego jęczenie podczas minetki (coby chłop szybciej skończył), to trudno się nie zaśmiać na jej gorzkie żale jakoby facet ją zgwałcił. Doprawdy, postawa godna prostytutki.
Co mi się jeszcze nie podobało? Te lamenty że wszyscy mężczyźni to zboczeńcy czyhający na kawałki jej ciała wystające spod odzieży. Jestem skłonna uwierzyć, iż w stolicy aktorstwa czyli Hollywood panuje kult ciała, a kobiety często bywają traktowane przedmiotowe (na co same sobie pozwalają, co pokazuje właśnie przykład autorki tejże biografii). Jednak Rose przedstawia to w tak wyolbrzymiony sposób jakby każdy mężczyzna którego spotkała, myślał fiutem na widok każdej kobiety w zasięgu wzroku. To już swiadczy o daleko posuniętych urojeniach (co nie dziwi biorąc pod uwagę dzieciństwo Rose). Tak samo decyzja o ścięciu włosów, któe jakoby przyciągały ku aktorce same obleśne propozycje, wydaje mi się grubo przesadzona.
Autorka jest niesamowitą egocentryczką i uważa, że każdy ocenia ją przez pryzmat cipki i cycków. Przydałaby jej się konsultacja z psychiatrą, gdyż przez tego typu światopogląd będzie jej ciężko w życiu. Tym bardziej jeśli każy wyraz troski (propozycję skorygowania krzywego zgryzu) traktuje jako gwałt na własnej tożsamości.
Ja osobiście nie dostrzegłam w niej żadnej ofiary. Dostrzegłam za to niezrównoważoną emocjonalnie kretynkę podpinającą się pod pseudofeministyczne hasła w imieniu chorej nienawiści do gatunku męskiego. Żenada roku :)

pokaż więcej

 
2018-09-23 18:40:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Temat super, gorzej z fabułą. Autorka dość stereotypowo nakreśliła postacie tegoż dramatu jak i zapis wydarzeń. Wszyscy bohaterowie (za wyjątkiem Michaliny i jej przyjaciółki Basi jak i zakochany w niej Paweł) są przejaskrawieni. Widać, że Nowak-Lewandowska nie ma zielonego pojęcia o sytuacji ofiar gwałtu. Pisarce nie przyszło do głowy, że gwałt może zdarzyć się także w środowiskach... Temat super, gorzej z fabułą. Autorka dość stereotypowo nakreśliła postacie tegoż dramatu jak i zapis wydarzeń. Wszyscy bohaterowie (za wyjątkiem Michaliny i jej przyjaciółki Basi jak i zakochany w niej Paweł) są przejaskrawieni. Widać, że Nowak-Lewandowska nie ma zielonego pojęcia o sytuacji ofiar gwałtu. Pisarce nie przyszło do głowy, że gwałt może zdarzyć się także w środowiskach ateistycznych/agnostycznych, a rodzina zwykle wspiera pokrzywdzone. Realia takie jak przedstawione w tej powieści nie mają odwzorowania w rzeczywistości, gdyż ta rzadko kiedy bywa czarno-biała. A już szczytem głupoty jest konstrukcja postaci Karola - bo oczywiscie wszyscy katolicy reprezentujący zarozumiałość i tandetne moralizatorstwo muszą być
psychopatami, w końcu według autorki nie ma innej opcji.
Sama nie przepadam za katolikami, uważam że większość z nich ma dość ograniczony tok myślenia. Nowak-Lewandowska udowodniła że dorównuje im płytkością, zamiast przełamywania steretypów umacniając je jeszcze bardziej. Tak samo jak jej pseudoreligijni wrogowie.
Książkę przeczytałam do końca, niestety jest o wiele gorsza niż "Głód miłości" w którym notabene autorka wykazała się równie głęboką znajomością psychiki ludzkiej co tutaj. W porównaniu z tymi pozycjami to już nawet Katarzyna Michalak płodzi lepsze dzieła (choćby "Nadzieja" czy"Bezdomna").

pokaż więcej

 
2018-09-23 18:40:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Inne historie". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
 
Moja biblioteczka
67 42 157
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
zgłoś błąd zgłoś błąd