Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Paulina 
https://www.facebook.com/pages/Ksi%C4%85%C5%BCka-M%C3%B3j-%C5%9Awiat/583171148414814, , recenzjemystic.blogspot.com
24 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę, ostatnio widziana 15 godzin temu
Teraz czytam
  • Alibi na szczęście
    Alibi na szczęście
    Autor:
    Daj się porwać tej pięknej historii o miłości, przed którą nie da się uciec. Przestań się spieszyć i pomyśl o tym, co w życiu najważniejsze. Hania straciła wszystko. Jej życie zatrzymało się pewneg...
    czytelników: 6595 | opinie: 746 | ocena: 7,44 (3578 głosów)
  • Misja Ambasadora
    Misja Ambasadora
    Autor:
    Jako syn nieżyjącego Wielkiego Mistrza, wybawcy miasta, oraz Sonei, niegdyś dziewczyny ze slumsów, a obecnie Czarnego Maga, Lorkin musi stawić czoła dziedzictwu heroizmu i żądzy przygód. Kiedy więc Mi...
    czytelników: 9318 | opinie: 247 | ocena: 7,17 (4644 głosy)
  • Pocałunek ciemności
    Pocałunek ciemności
    Autor:
    Wejdź w ekscytujący, zmysłowy świat, świat przerażający i piękny zarazem, świat pełen niezwykłych nieśmiertelnych istot, którym niegdyś oddawano cześć jako bogom lub demonom. Pełen ziemskich rozkoszy...
    czytelników: 939 | opinie: 34 | ocena: 6,64 (352 głosy)
  • Trafny wybór
    Trafny wybór
    Autor:
    Barry nie żyje. Ta niespodziewana śmierć pogrąża Pagford w chaosie. Na jaw wychodzą tajemnice mieszkańców. Urocze miasteczko z brukowanym rynkiem i wiekowym opactwem już nigdy nie będzie takie jak dot...
    czytelników: 17825 | opinie: 1179 | ocena: 6,53 (8362 głosy) | inne wydania: 2
  • Wywiad ze śmiercią
    Wywiad ze śmiercią
    Autor:
    Chyba każdy z nas myślał wielokrotnie o tym, co się z nami dzieje po śmierci, czy śmierć ciała oznacza ostateczny koniec, czy może, jak mówią religie, jest to początek życia w innym wymiarze? Często t...
    czytelników: 71 | opinie: 6 | ocena: 6 (12 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-02-25 09:19:07
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Posiadam, Recenzenckie

To już ostatnia część Złych dziewczyn, które podbiły serca wielu czytelników. Niestety, po niezbyt udanym drugim tomie tej serii, nie miałam ochoty na czytanie. Bałam się, że zawiodę się po raz kolejny. Dlatego książka musiała odleżeć pewien czas na półce. Gdyby nie to, że moim postanowieniem noworocznym, było nadrobienie zaległości, które powstały w zeszłym roku, do tej pory bym po nią nie... To już ostatnia część Złych dziewczyn, które podbiły serca wielu czytelników. Niestety, po niezbyt udanym drugim tomie tej serii, nie miałam ochoty na czytanie. Bałam się, że zawiodę się po raz kolejny. Dlatego książka musiała odleżeć pewien czas na półce. Gdyby nie to, że moim postanowieniem noworocznym, było nadrobienie zaległości, które powstały w zeszłym roku, do tej pory bym po nią nie sięgnęła. Czy faktycznie miałam się czego obawiać? A może to były moje wydumane fantazje i pretekst, aby omijać tę pozycję z daleka?

Lydia nie żyje, ale to nie znaczy, że opuściła Alexis. Jej duch pojawi się w najmniej oczekiwanych momentach. A jedynym marzeniem Alexis jest powrót do normalnego życia. Ale to nie jest możliwe…
Gnijące trupy na zdjęciach widywane przez dziewczynę, nie są niczym normalnym. A wściekły duch Lydii postawił sobie na cel ukaranie Alexis, przez co posuwa się do przerażających czynów. Dopóki ataki ducha dotyczyły tylko niej, zaciskała zęby i to znosiła. Dopóki nie odkryła, że jej przyjaciele również są w niebezpieczeństwie i tylko ona może spróbować ich uratować, dzięki swojemu przekleństwu.
Wróg jest potężniejszy, niż na początku jej się wydawało. Ich losy są połączone w sposób, którego nie mogła się w życiu spodziewać. To jest, jak koszmar, z którego nie może się obudzić…
Koszmar, który okazuje się jawą, a nie snem.



„ - Rozważałaś kiedyś spisanie wszystkich swoich złych pomysłów i stworzenie z nich książki? Mogłaby mieć tytuł w rodzaju: „Niezawodne sposoby Alexis Warren na śmierć w młodym wieku”. Hej, mogłabym zostać twoją rzeczniczką.”


Nie spodziewałam się po tej książce niczego, podchodziłam do niej obojętnie, z takim nastawieniem, co ma być, to będzie. I dlatego zostałam miło zaskoczona. Pierwsze rozdziały były przerażające, a mój strach był spotęgowany przez to, że zaraz miałam iść spać. Z trudem się oderwałam od czytania, ale nie mogłam o niej przestać myśleć. A to już był wielki sukces. Byłam całkowicie pochłonięta tą historią, nic dla mnie się nie liczyło, oprócz tego, że chciałam jak najszybciej dowiedzieć się, jakie będzie zakończenie. Strony pochłaniałam w niesamowitym tempie, a rzeczywistość przestała dla mnie istnieć. A moje oczekiwania zaczęły rosnąć…


„Byłam kiedyś zła.
Byłam dobra.
Słaba i silna.
Odważna i wystraszona.
Byłam bohaterką i morderczynią.
Ale jednej rzeczy nigdy nie zrobiłam. Nigdy nie uciekałam przed problemami.”


Alexis kochająca fotografię, teraz przestała robić zdjęcia. Aparat jest tylko jej ozdobą. Boi się tego, co może ujrzeć, tego, czego normalni ludzie, nie dostrzegają. Przysięga złożona Arlatowi, stała się jej przekleństwem. I nic nie może z tym zrobić. Jest sama ze swoim problemem i nie zamierza się z nikim nim dzielić, bo chce chronić swoich przyjaciół, chce, żeby byli po prostu normalni. Wydaje się jej, że postępuje słusznie, ale z tym, co ją czeka, nie jest w stanie sama sobie poradzić, a tylko może sobie i innym zaszkodzić.


„W ostatecznym rozrachunku musisz wybrać to, co dobre dla ciebie. Nie możesz żyć dla kogoś innego. Nie możesz pozwolić poczuciu winy przesądzać o kształcie swojego życia.”


Nie byłabym sobą, gdyby nie zaczęła narzekać. O ile książka jest idealnym zakończeniem serii, to ma kilka minusów. Czym dalej brnęłam, tym moje uczucie grozy było mniejsze, wszystko zaczęło się robić zbyt płytkie. No i samo zakończenie nie zrobiło na mnie najmniejszego wrażenia, bo było wiadomo, że i tak to się czymś takim skończy. Nie zrozumcie mnie źle, nie mówię o tym, że było to przewidywalne od pierwszych rozdziałów tej książki, bo w żaden sposób nie mogłam tego przewidzieć. Tylko ostatnie strony wskazują na to, że będzie takie, a nie inne rozwiązanie. Tak jakby czytelnik został na to przygotowany, co niestety nie było zbyt dobrym posunięciem ze strony autorki.

Bardziej martwa być nie może, nie jest złą książką. Brakuje jej tylko efektu, w którym czytelnik bałby się przewrócić stronę. Nie mniej jednak z wielką ochotą obejrzałabym ekranizację tej serii, bo wiem, że w kinie byłaby niesamowita. Wszystkie emocje, których zabrakło, na dużym ekranie byłyby wręcz spotęgowane i taki tchórz jak ja, krzyczałby z przerażenia. Dlatego nie przepadam za horrorami. Ani tymi w książkach, ani za tymi na ekranie. Powód tego jest bardzo prosty. O ile lektura horrorów mnie śmieszy, o tyle film przeraża. Jeszcze nie spotkałam pozycji, która byłaby równie straszna, co obraz w telewizorze, czy kinie. I nad tym najbardziej ubolewam.


Moja ocena: 7/10

pokaż więcej

 
2017-02-20 13:45:12
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-02-20 13:30:25
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Nasz Cud (tom 1)
 
2017-02-20 13:19:44
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, E-Book, Posiadam, Recenzenckie

Uwielbiam dostawać niespodziewane wiadomości z propozycjami przeczytania książek, w szczególności tych spod pióra polskich autorów. „Zapomniani bogowie. Słowiańska opowieść” to właśnie taka pozycja, której nie miałam w swoich czytelniczych planach. Skusiłam się na nią po samym jej opisie, ale mimo wszystko podchodziłam do niej z pewnym dystansem, bo tak naprawdę nie wiedziałam, czego mogłam... Uwielbiam dostawać niespodziewane wiadomości z propozycjami przeczytania książek, w szczególności tych spod pióra polskich autorów. „Zapomniani bogowie. Słowiańska opowieść” to właśnie taka pozycja, której nie miałam w swoich czytelniczych planach. Skusiłam się na nią po samym jej opisie, ale mimo wszystko podchodziłam do niej z pewnym dystansem, bo tak naprawdę nie wiedziałam, czego mogłam się spodziewać. Obszerne słowo od autora, które jest zawarte w książce, narobiło mi wielkich nadziei. Pozostało mi tylko sprawdzić, czy moje oczekiwania, zostaną zaspokojone.

W pobliżu nadnarwiańskiego grodu znaleziono ciężko rannego mężczyznę. Nie wiadomo kim jest, kto próbował go zabić i z jakiego powodu. Do swojej chaty przygarnęła go pewna wdowa, matka dwóch córek na wydaniu. Czy mężczyzna stanowi zagrożenie dla spokojnych mieszkańców grodu? A może to on jest w niebezpieczeństwie? Jaką tajemnicę nosi w sercu starsza z córek gospodyni?
Jarosław Prusiński, autor wysoko ocenianych przez Czytelników powieści fantasy Szary mag oraz zbioru opowiadań SF pod tytułem: Vortex, tym razem przenosi nas na początek X wieku, gdy Polska nazywała się Lechia, a ludzie wciąż czcili starożytnych bogów, choć chrześcijaństwo zbliżało się już wielkimi krokami do naszego kraju. Zabawna, romantyczna powieść o dawnych czasach, zwyczajach, obrządkach. Opowieść o naszych przodkach, naszym dziedzictwie, podana niezwykle lekko. Tę książkę czyta się jednym tchem.


Jestem miło zaskoczona, bo powieść okazała się bardzo wciągająca. Ten krótki opis, to nie wszystko, co można w niej znaleźć. Stare legendy, wierzenia i obyczaje. Odrobina historii w bardzo przystępnej wersji, w dodatku oparta na mocnych tezach samego autora. Co, jak co, ale tego nie uczą w szkole. A musicie wiedzieć, że historia to taki mój mały konik, tak samo, jak wszelkie legendy i mity. Uwielbiam to, nawet po tylu latach, od kiedy przestałam chodzić do szkoły. Dlatego też byłam po części zafascynowana tą powieścią i mniejszą uwagę zwracałam na sam wątek rannego mężczyzny. Chciałam chłonąć same historyczne smaczki.

Obcy. Nie pamięta nic, nie potrafi mówić, nie rozumie, co się do niego mówi. Znaleziony ciężko ranny, musi odnaleźć się w tej nietypowej sytuacji. Z pomocą przychodzi mu Dobrawa wraz ze swoimi córkami. Jedna to już praktycznie stara panna, skrywająca ogromną tajemnicę, która zaważyła na jej życiu, to przez nią jest taka wściekła i zgorzkniała, druga z córek to dopiero podlotek, ale lada w każdej chwili może pojawić się na horyzoncie wybranek jej serca. Trzy kobiety i obcy mężczyzna. Przy takiej mieszance charakterów nie może być nudno.

No dobra, żeby nie było też za słodko, to muszę się troszkę wam pożalić. Pojawiły się takie momenty, w których po prostu się nudziłam. Były monotonne i właśnie w takich chwilach zastanawiałam się, jaki cel ma ta powieść, gdzie jest puenta? Oczywiście ją odnalazłam, ale nie zaszkodziłoby, gdyby autor napisał tę książkę z większym pazurem, a przede wszystkim, gdyby sama „akcja” była bardziej urozmaicona. Jesteśmy skupieni na samej historii, a to już nie każdemu może przypaść do gustu, bo najlepszy przekaz jest wtedy, gdy jest on nieświadomy. Mnie to nie przeszkadzało, aż tak bardzo, bo jak już wspominałam to taki mój konik, ale czy wam to przypadnie do gustu – nie mam pojęcia.

Jak na moje pierwsze spotkanie z autorem, jest ono bardzo dobre. Wywarł na mnie pozytywne wrażenie i nie zniechęcił mnie do siebie. Pisze lekko, dość przystępnym językiem. Nie silił się, aby specjalnie wzbogacać słownictwo o staropolszczyznę, co dla mnie jest wielkim plusem, bo obawiam się, że inaczej książka mogłaby wiele stracić w moich oczach. Nie znaczy to jednak, że nie pojawiały się niecodzienne zwroty. Oprócz tego autor bardzo sprytnie wplótł w to wszystko romans, a każda kobieta uwielbia takie dyskretne uczucia. Trzeba pamiętać, że jest to lektura na jeden wieczór, przy której można się uśmiać, a także dowiedzieć czegoś ciekawego. Będę wam ją polecać, a od was już zależy, czy po nią sięgniecie.




Moja ocena: 7/10

pokaż więcej

 
2017-02-11 11:20:06
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Posiadam, Recenzenckie

Ostatnio nie mam szczęścia do książek. Niby mi się podobają, a jednak są tylko przeciętne, a ich recenzje pisze mi się bardzo opornie. W takich momentach, kiedy siadam do pisania, interesuje mnie wszystko tylko nie to, co powinnam zrobić, a kursor w Wordzie tylko sobie mruga. Miałam nadzieję, że „Pod presją” wzbudzi we mnie wielkie emocje i będę mogła bez żadnych problemów napisać wam o tym.... Ostatnio nie mam szczęścia do książek. Niby mi się podobają, a jednak są tylko przeciętne, a ich recenzje pisze mi się bardzo opornie. W takich momentach, kiedy siadam do pisania, interesuje mnie wszystko tylko nie to, co powinnam zrobić, a kursor w Wordzie tylko sobie mruga. Miałam nadzieję, że „Pod presją” wzbudzi we mnie wielkie emocje i będę mogła bez żadnych problemów napisać wam o tym. Niektórym może się wydawać, że po prostu bredzę i to jest takie proste, ale tak naprawdę bardzo się mylicie. To zajęcie jest bardzo czasochłonne i przynajmniej w moim przypadku wielokrotnie wymaga tony słodyczy i fast foodów, bo inaczej nie jestem w stanie wykrzesać z siebie tych kilku słów o lekturze.

Bycie idealną, nie jest takie proste. Idealne życie, idealne oceny, idealna opinia. To jedyne, co chce w życiu mieć Kara. I tak jest, ale to, co z pozoru jest idealne, nie zawsze takie jest.
Aby utrzymać swoja idealną opinię, robi coś, co jest nielegalne i bardzo ryzykowne. Wkracza w świat, który, rządzi się swoimi prawami.
Nowy świat, dziki i niebezpieczny. Nowi znajomi, imprezy, romanse i mroczne sekrety. Bo nikt tak naprawdę nie może być idealny.
Czy Kara naprawdę chce być idealna?
Czego faktycznie chce od życia?
Czy jest w stanie wytrzymać tę presję, którą wywiera na nią otoczenie?



No i klops, znów coś poszło nie tak, a ja niby jestem zadowolona, a jednak to nie jest to, czego bym oczekiwała. „Pod presją” okazało się przeciętne, niby wciągające, ale za nim akcja się rozwinęła, było nudne, jak flaki z olejem. Nawet złapałam się na tym, że czytałam tylko po to, żeby mieć to już za sobą i robić coś bardziej interesującego. Jednak w pewnym momencie coś zaskoczyło i nagle książka stała się ciekawa, a ja zaczęłam o niej zmieniać zdanie, gdyby tylko nie ten zbyt długi wstęp i problemy głównej bohaterki wzięte z kosmosu byłaby to całkiem „idealna” pozycja.

Kara chce spełnić oczekiwania swoich rodziców, nie jest im nawet w stanie powiedzieć, że chciałaby robić coś innego. Presja, pod którą żyje, jest ciężka do wytrzymania. Nie ma przyjaciół ani znajomych. Rywalizuje tylko z mózgowcami, o to, kto będzie najlepszym uczniem. Nie posiada marzeń ani żadnych konkretnych planów. Uważa, że jej życie zacznie się, dopiero kiedy pójdzie na studia, a teraz musi się skupić tylko na tym, aby pozostać idealną. Bardzo szybko skreśla innych, doczepia im łatki, nie zastanawiając się nad tym, czy może ich zranić. Z pozoru idealna, a tak naprawdę płytka i skryta osoba. Taka właśnie jest Kara, czy będzie w stanie się zmienić i być po prostu sobą, a nie wyimaginowanym obrazem?

„Pod presją” to idealna lektura na jeden wieczór, przede wszystkim jest niewymagająca, lekka i w pewnym momencie staje się przyjemna. W niektórych momentach potrafi się dłużyć, ale to tylko na początku za nim dojdzie się do właściwego wątku. Co prawda, spodziewałam się po autorce, że napisze coś lepszego, ale zawsze mogło być gorzej. Książka pokazuje, że tak naprawdę każdy ma swoje mroczne sekrety, a obraz, który widzimy na co dzień, to tylko złudzenie. Niby taka oczywistość, ale często o tym zapominamy. Trzeba pamiętać o tym, że nikt nie ma niczego wypisanego na czole, a przede wszystkim, każdy z nas ma swoje problemy, z którymi musi się zmierzyć.

Bohaterowie stworzeni przez autorkę to zwykli nastolatkowie, nie wyróżniają się niczym szczególnym, dopóki nie poznajemy ich ciemniejszej strony. Ale nawet wtedy nie posiadają w sobie jakiejś większej głębi, która przemówiłaby do czytelnika. Niestety, ale w tej książce nie można polegać na emocjach, bo wielu ich nie znajdziemy. Nikomu nie kibicowałam, bo nie miałam komu, jedyne co mnie interesowało to rozwiązanie zagadki, kto za tym wszystkim stoi i dlaczego. Fakt trochę mnie zaskoczyło wyjaśnienie, ale po tym pojawiła się tak szybko ostatnia strona, że nawet nie było czasu się nad tym zastanawiać. Dlatego, jeśli szukacie odskoczni w postaci niewymagającej lektury, który tylko umili wam nudne popołudnie, „Pod presją” jest dla was idealne, ale jeżeli chcecie poczuć burzę emocji, zostawcie ten tytuł na później.



Moja ocena: 5/10

pokaż więcej

 
2017-02-04 15:32:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Posiadam, Recenzenckie
Cykl: Ból za ból (tom 2)

Na mojej półce są takie książki, które mimo wielu moich chęci, bardzo długo na niej leżą. Jedną z takich pozycji jest „Ogień za ogień”, która swoją premierę miała dawno temu, a ja dopiero teraz ją przeczytałam. Nie lubię zaległości i jednym z moich celów w tym roku, jest właśnie wszystkie nadrobić, dlatego mimo wielkich moich oporów do tej lektury, starałam się każdego dnia, czytać... Na mojej półce są takie książki, które mimo wielu moich chęci, bardzo długo na niej leżą. Jedną z takich pozycji jest „Ogień za ogień”, która swoją premierę miała dawno temu, a ja dopiero teraz ją przeczytałam. Nie lubię zaległości i jednym z moich celów w tym roku, jest właśnie wszystkie nadrobić, dlatego mimo wielkich moich oporów do tej lektury, starałam się każdego dnia, czytać przynajmniej kilkadziesiąt stron. Pewnie się zastanawiacie, po co się tak „męczyłam”, albo czy moje opory w trakcie lektury zmalały, ale tego dowiecie się w dalszej części tej recenzji.

Nie wszystko potoczyło się zgodnie z planem, ale zemsta doszła do skutku. Wrogowie zostali ukaranie, ale życie Lilii, Kat i Mary bezpowrotnie uległo zmianie, a tego już nie przewidziały…
Zemsta jest słodka, bardzo słodka i mimo poniesionej kary, to jeszcze nie koniec. Widać nie każdy zrozumiał, że musi ponieść konsekwencje za wyrządzone krzywdy, a tak być nie może. Winowajcy muszą być ukarani…
Co tym razem wymyślą dziewczyny, a co ważniejsze, czy nie przesadzą, wymyślając kolejny plan?
Znów ujdzie im to na sucho, a może ktoś ma dowody i może im zaszkodzić?
Kim jest Mary? Prawda jest zaskakująca, ale czy dziewczyny będą w stanie to udźwignąć?



„Oko za oko, ząb za ząb. Ból za ból.
Życie za życie.
Od tego się zaczęło i tak się to skończy.”


Prawie pięćset stron zapisanych drobnym maczkiem, jak to mnie przerażało, nawet nie macie pojęcia. Może gdyby pierwsza część okazała się lepsza, chętniej bym sięgnęła po kontynuację, ale jednak tak się nie stało. Czytałam trzy dni i za każdym razem, kiedy odkładałam książkę, nie mogłam się przemóc, aby do niej powrócić. Aż nagle pyk i coś się zmieniło. Ostatnie sto stron wciągnęło mnie i nie mogłam się od nich oderwać, a samo zakończenie wmurowało mnie. Nie spodziewałam się tego i ani przez chwilę nie pomyślałam, że tak może być, jak dla mnie nic na to nie wskazywało. Dlatego byłam w wielkim szoku i do tej pory myślami wracam do tej pozycji.


„Samobójstwo to nie sztuka, w której masz dążyć do mistrzostwa.”


Lilia się boi, że cała sprawa ujrzy światło dzienne. Ale mimo jej obaw nic takiego się nie dzieje. Tylko jej przyjaźń z Rennie wisi na włosku. Mary jest w szoku, jej stan psychiczny jest opłakany, dopiero po tygodniu od feralnej nocy, jest w stanie pojawić się w szkole. Tylko Kat niczym się nie przejmuje, tak jakby nic się nie stało. Mimo wszystko pojawia się wiele przykrych incydentów, które domagają się kolejnego planu zemsty. A trzy przyjaciółki mają plan idealny, który nie może mieć żadnych komplikacji.

Muszę się po użalać trochę, bo za nim doszłam do stron, które zmieniły moje zdanie na temat tej powieści, miałam chęć rzucić ją w odległy kont i o niej zapomnieć. Brakowało mi w tym wszystkim sensu, akcji i jakieś głębi. Bardziej przypominało mi to jakiś poradnik, o tym, jak ważna jest nauka, wybór studiów, zdobycia stypendia i spełnienie marzeń. Chodziłam, psioczyłam i przeżywałam męki. Byłam pewna, że już nic się nie wydarzy, co na mnie wpłynie, że będę wyczekiwać kolejnego tomu. Ot, taka klątwa, która wisi nad wieloma kontynuacjami, ale w tym przypadku miała z dwojoną siłę. Jakby wyciąć z dwieście stron, to nikt by nie zauważył, że ich brakuje. Aż pod koniec pojawia się takie wielkie bum, tego nie można było się spodziewać.

Autorki naprawdę postarały się, aby zaskoczyć czytelnika. Wprowadzają go wręcz w osłupienie. Przez co bardzo ciężko jest trzymać buzię na kłódkę, żeby wam tu nie spoilerować. Bohaterki dostają niezłego pazurka w szczególności Lilia, ta dziewczyna jest niesamowita. Odkrywamy także inne oblicze drugoplanowych postaci, ale i tak jest tego zbyt mało, żeby powiedzieć coś więcej na ten temat, bo wciąż pod tym względem czegoś brakuje. Nie mniej jednak jestem ciekawa, jaki to wszystko będzie miało finał. Bo na ten moment nie wyobrażam sobie niczego słabego i mam nadzieję, że spełni moje wszystkie oczekiwania. Poprzeczka jest bardzo wysoko ustawiona i ciężko będzie ją przeskoczyć, aby efekt końcowy dostarczył jeszcze więcej wrażeń.



Moja ocena: 6/10

pokaż więcej

 
2017-02-01 12:46:10
Zagłosowała w plebiscycie "Książka Roku 2016 lubimyczytać.pl"
Jakie książki były najlepsze i najpopularniejsze w roku 2016? Zagłosuj w Plebiscycie i wybierz Książki Roku 2016. Książki, Autorzy i Wydawnictwa czekają na głosy swoich czytelników. Zapraszamy!
 
2017-01-30 21:11:51
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Death Note (tom 10)
 
2017-01-30 21:11:49
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Death Note (tom 11)
 
2017-01-30 21:11:39
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Death Note (tom 12)
 
2017-01-30 21:11:37
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Death Note (tom 9)
 
2017-01-30 21:11:35
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Death Note (tom 8)
 
2017-01-30 21:11:32
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Death Note (tom 7)
 
2017-01-30 21:02:06
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Death Note (tom 6)
 
2017-01-30 21:01:54
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Death Note (tom 5)
 
Moja biblioteczka
616 227 2824
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (140)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd