Asia Szarańska 
babskie-czytanie.blogspot.com
36 lat, status: Czytelnik, dodał: 4 książki i 3 cytaty, ostatnio widziany 1 tydzień temu
Teraz czytam
  • Różany. Tom 1.
    Różany. Tom 1.
    Autor:
    Porywająca saga, od której trudno się oderwać. Nowe, uzupełnione, kompletne wydanie. Przedwojenny i współczesny Kraków, brytyjska Tanganika, Prusy Wschodnie, Hitlerowskie Niemcy, Rosja sowiecka, a p...
    czytelników: 93 | opinie: 3 | ocena: 7,93 (14 głosów)
  • Śpiące królewny
    Śpiące królewny
    Autorzy:
    W przyszłości tak realistycznej i bliskiej, że mogłaby być współczesnością, coś dziwnego dzieje się z kobietami, które zasypiają: szczelnie owija je zwiewna substancja przypominająca kokon. Gdy ktoś j...
    czytelników: 3474 | opinie: 232 | ocena: 6,83 (1211 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-05 18:53:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Latawiec z betonu Moniki Milewskiej to ciekawa proza, jakże odmienna od typowych powieści obyczajowych, które znajdujemy na księgarnianych półkach. Cała akcja toczy się w obrębie jednego budynku; słynnego gdańskiego falowca, a bohaterem historii jest nie kto inny, a właśnie jego twórca. Pewnego dnia zdumiony architekt odkrywa, że projektując falujące klatki molocha z betonu, zakrzywił... Latawiec z betonu Moniki Milewskiej to ciekawa proza, jakże odmienna od typowych powieści obyczajowych, które znajdujemy na księgarnianych półkach. Cała akcja toczy się w obrębie jednego budynku; słynnego gdańskiego falowca, a bohaterem historii jest nie kto inny, a właśnie jego twórca. Pewnego dnia zdumiony architekt odkrywa, że projektując falujące klatki molocha z betonu, zakrzywił czasoprzestrzeń. Od tej pory odbywa fascynujące podróże w czasie i odwiedzając kolejne klatki oraz poznając ich osobliwych mieszkańców, uczestniczy w bardziej lub mniej przełomowych wydarzeniach z polskiej historii. Przy okazji musi przełknąć gorzką pigułkę, ponieważ dowiaduje się, że dzieło jego życia jest dla mieszkańców prawdziwym utrapieniem.Przy okazji mierzy się z dylematami natury moralnej i rozlicza z niepowodzeniami w życiu osobistym.

Choć Powieść Moniki Milewskiej bazuje na wątku nierzeczywistym, jakim jest specyficzna podróż w czasie, nie sposób odmówić tej historii realizmu, a samej autorce zmysłu obserwacji. Towarzysząc inżynierowi w niezwykłych podróżach, nie tylko zyskujemy interesującą lekcję historii, ale także przekrój polskiego społeczeństwa. W czasie lektury doświadczamy różnych emocji. Momentami historia ta jest zabawna i nieco przewrotna, by w innym miejscu nabrać powagi, a nawet przygnębić. Przede wszystkim jest jednak bardzo wciągająca i przystępna.

Mam wrażenie, że dla wielu czytelników Latawiec z betonu okaże się sentymentalną podróżą w przeszłość. Szczególnie, jeśli mieszkali w wielkich blokach i rozumieją problemy, z jakimi zmagali się lokatorzy podobnych obiektów. Dobrze znane nam motywy, jak choćby kolekcja puszek, wybuchowy RUBIN czy słynny Kaszpirowski, z pewnością temu sprzyjają.Osobiście bardzo lubię powieści naszpikowane takimi szczegółami, ponieważ tworzą one specyficzny klimat. To niezwykle oryginalna i interesująca proza, na którą warto zwrócić uwagę. Polecam

pokaż więcej

 
2018-11-20 16:08:20
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Lektura reportażu Edyty Stępczak obudziła we mnie ciekawość dotyczącą Nepalu i życia jego mieszkańców. Stąd kolejna książkowa propozycja związana z tym egzotycznym miejscem: reportaż Iwony Szelezińskiej zatytułowany Kopnij piłkę ponad chmury. O ile wcześniej czytana przeze mnie publikacja koncentrowała się głównie na temat trudnej sytuacji i praw mieszkanek Nepalu, tutaj zyskujemy znacznie... Lektura reportażu Edyty Stępczak obudziła we mnie ciekawość dotyczącą Nepalu i życia jego mieszkańców. Stąd kolejna książkowa propozycja związana z tym egzotycznym miejscem: reportaż Iwony Szelezińskiej zatytułowany Kopnij piłkę ponad chmury. O ile wcześniej czytana przeze mnie publikacja koncentrowała się głównie na temat trudnej sytuacji i praw mieszkanek Nepalu, tutaj zyskujemy znacznie szersze spojrzenie na obraz tego kraju.


Kopnij piłkę ponad chmury to zbiór jedenastu reportaży poświęconych mieszkańcom Nepalu. Są one dość zróżnicowane, ale wszystkie łączy jedno: pokazują kraj stojący u progu zmian, w którym niewidzialna kreska oddziela to, co stare, tradycyjne, zakorzenione od tego, co nowe, przyszłościowe, niosące znaczące zmiany dla państwa i ludzi. Znajdziemy tu więc między innymi opowieść o bogini dziewicy, o domu, w którym wychowują się dzieci osadzonych w więzieniu, bardzo emocjonującą historię kobiet uratowanych z rąk handlarzy żywym towarem, które latami były zmuszane do pracy w domach publicznych.


Dzięki rozmowom, które autorka przeprowadziła z bohaterkami swoich reportaży, nie są to wyłącznie suche fakty i liczby, ale relacje, czasem po prostu interesujące, egzotyczne dla Europejczyka, innym razem niezwykle dramatyczne i poruszające. W każdym przypadku forma jest bardzo przystępna, da się wyczuć, że autorka dobrze czuje się w tym miejscu i że bohaterowie tych historii są dla niej ważni. Jeśli ciekawi Was Nepal, i szukacie publikacji na temat tego kraju, jego mieszkańców, tradycji, bolączek, problemów, a także surowego piękna, ta książka jest dla Was.

pokaż więcej

 
2018-11-10 12:48:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Seria: Na F/Aktach

Seria na F/AKTACH od Wydawnictwa Od Deski Do Deski zalicza się do moich ulubionych. Po lekturze znakomitej Czarnej oraz Bestii – studium zła – wiem, że znajdę tu interesujące tytuły inspirowane prawdziwymi wydarzeniami. I tym razem również się nie zawiodłam. Gdy tylko otworzyłam przesyłkę z powieścią Anny Fryczkowskiej zatytułowaną Równonoc i przeczytałam kilka stron, wiedziałam, że nie odłożę... Seria na F/AKTACH od Wydawnictwa Od Deski Do Deski zalicza się do moich ulubionych. Po lekturze znakomitej Czarnej oraz Bestii – studium zła – wiem, że znajdę tu interesujące tytuły inspirowane prawdziwymi wydarzeniami. I tym razem również się nie zawiodłam. Gdy tylko otworzyłam przesyłkę z powieścią Anny Fryczkowskiej zatytułowaną Równonoc i przeczytałam kilka stron, wiedziałam, że nie odłożę tej książki, dopóki nie skończę. Po kilku minutach z książką spojrzałam na blok kartek i poczułam rozczarowanie, że zostało mi tak niewiele stron. Chciałabym więcej, dużo więcej.


Choć Równonoc jest powieścią, fikcją literacką, to jednak autorka stworzyła ją na podstawie wspomnień i informacji związanych z autentycznymi wydarzeniami. Pod koniec lat 90. w województwie zachodniopomorskim zanotowano serię tajemniczych zaginięć nastoletnich chłopców. Wszystkie zaginięcia miały miejsce w czasie, gdy zima ustępowała miejsca wiośnie, a chłopcy, którzy zaginęli, byli do siebie uderzająco podobni, niemal jak bracia.



Nie myślcie jednak, że mamy do czynienia z kryminałem. Nie ma tu emocjonującej akcji ani obrazowego śledztwa. Ta powieść jest jak spotkanie z rodzicami zaginionych nastolatków. W czasie lektury czytelnik czuje się tak, jakby siedział naprzeciw pogrążonych w rozpaczy rodziców i uczestniczył w niewyobrażalnie bolesnej rozmowie. Jakby słuchał dramatycznej opowieści, jak znika dziecko, jak pęcznieje strach, jak do bolącego serca dociera przykra, obezwładniająca prawda, jak powoli gaśnie nadzieja, ale mimo to każdego dzwonka u drzwi człowiek uczepia się jak tratwy ratunkowej.


Powieść Anny Fryczkowskiej zrobiła na mnie duże wrażenie. Nie potrafiłam czytać jej bez emocji, bo i tematyka trudna i wykonanie świetne, niby proste, oszczędne w słowach, a jednak skłaniające do refleksji. Czasami natrafiam na książki, które skłaniają mnie, bym sięgnęła po inne pozycje autora. I to jest właśnie taka książka. Bardzo gorąco Wam polecam!

pokaż więcej

 
2018-10-20 16:19:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Piękna i niezwykła jest powieść Jacobsena. Niezwykła i inna. Niespieszna, wolno snująca się opowieść, tak różna od emocjonujących zwrotów akcji, wartkich dialogów i barwnych opisów współczesnej literatury. Niewidzialni to książka surowa jak krajobraz wyspy, na której żyją jej bohaterowie. Pozbawiona dialogów, z leniwie snującą się historią. I przez to ciekawa, intrygująca tak, że ciężko się... Piękna i niezwykła jest powieść Jacobsena. Niezwykła i inna. Niespieszna, wolno snująca się opowieść, tak różna od emocjonujących zwrotów akcji, wartkich dialogów i barwnych opisów współczesnej literatury. Niewidzialni to książka surowa jak krajobraz wyspy, na której żyją jej bohaterowie. Pozbawiona dialogów, z leniwie snującą się historią. I przez to ciekawa, intrygująca tak, że ciężko się oderwać.

pokaż więcej

 
2018-10-02 10:11:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Jeśli lubicie klimatyczne historie, które aż się proszą, by owinąć się kocem, w zasięgu ręki postawić kubek gorącej herbaty i zapachową świeczkę, zapewniam, że pokochacie najnowszą powieść Doroty Gąsiorowskiej. Kilka dni temu rozmawiałam na temat twórczości autorki z inną blogerką i padło określenie: malowanie słowem. To chyba najtrafniejsza definicja twórczości Doroty Gąsiorowskiej, gdzie nie... Jeśli lubicie klimatyczne historie, które aż się proszą, by owinąć się kocem, w zasięgu ręki postawić kubek gorącej herbaty i zapachową świeczkę, zapewniam, że pokochacie najnowszą powieść Doroty Gąsiorowskiej. Kilka dni temu rozmawiałam na temat twórczości autorki z inną blogerką i padło określenie: malowanie słowem. To chyba najtrafniejsza definicja twórczości Doroty Gąsiorowskiej, gdzie nie znajdziecie pędzącej do przodu dynamicznej akcji, poczujecie za to niezwykły klimat opowieści. To jedna z tych historii, przy których czytelnikowi towarzyszy wrażenie, że czuje zapach opadających liści i muśnięcie jesiennego słońca, że oczyma wyobraźni widzi pasemka unoszącej się mgły i płomienie strzelające w kominku. Nietrudno wczuć się w taką powieść, gdy przeżywa się ją tak od środka…

Ale Karminowe serce nie jest lekką opowiastką, jak mogłoby się wydawać, patrząc na tytuł i czytając zapowiedź historii z magiczną cukierenką i domkiem wśród wrzosów w tle. Na jej kartach autorka porusza ważne, życiowe tematy, bliskie wielu spośród nas, takie jak niepełnosprawność, przemoc, żałoba, samotność i bezradność. Owszem, opakowuje je w nieco słodką otoczkę, która ogrzewa nas w długie jesienne wieczory i daje nadzieję na odmianę losu. Czyni to jednak z taką subtelnością, że od słodyczy z pewnością Was nie zemdli. Choć poczujecie się głodni. To Wam gwarantuję, bo sama czytając o przysmakach z cukierni Złote Serce, nabrałam ochoty na domowe ciasto i raz dwa je upiekłam :)

Karminowe serce to moje drugie spotkanie z twórczością autorki i jestem pewna, że nie ostatnie. Nieczęsto czytam takie powieści, ale kiedy już po nie sięgam, szukam klimatycznych historii, które naprawdę "poczuję". Książki Doroty Gąsiorowskiej są nastrojowe, ciepłe i bardzo ładnie napisane. Idealne na jesienne wieczory i nie tylko. Polecam :)

pokaż więcej

 
2018-09-30 13:13:33
Ma nowego znajomego: Andżelika
 
2018-09-30 13:10:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Odziedziczony po nieznanym pradziadku domek nad jeziorem staje się dla Kitty schronieniem, gdy kobieta próbuje uciec przed problemami małżeńskimi. Wydaje się, że będzie idealnym miejscem, by choć na chwilę zapomnieć o zdradzie męża i przemyśleć dalsze kroki. Kitty rzuca się w wir pracy, aby przywrócić domek do jakiego takiego stanu. Gdy natrafia na cenny, wysadzany klejnotami stary naszyjnik,... Odziedziczony po nieznanym pradziadku domek nad jeziorem staje się dla Kitty schronieniem, gdy kobieta próbuje uciec przed problemami małżeńskimi. Wydaje się, że będzie idealnym miejscem, by choć na chwilę zapomnieć o zdradzie męża i przemyśleć dalsze kroki. Kitty rzuca się w wir pracy, aby przywrócić domek do jakiego takiego stanu. Gdy natrafia na cenny, wysadzany klejnotami stary naszyjnik, postanawia dowiedzieć się więcej o człowieku, po którym odziedziczyła chatkę. Rodzinny sekret sięga głębiej, niż mogłaby przypuszczać. Do 1914 roku, gdy wielka księżna Tatiana z rodu Romanowów zakochała się w rannym oficerze kawalerii…

Któż z nas nie słyszał o dramatycznej historii Romanowów, bestialsko zamordowanych pewnej lipcowej nocy. Przez lata nie milkły spekulacje dotyczące członków rodziny carskiej. Zastanawiano się, czy możliwe jest, aby ktokolwiek z rodu Romanowów przetrwał tę masakrę, pojawiały się osoby podające się za cudownie ocalałe księżne, przeprowadzano badania, inscenizacje. Gill Paul zafascynowała ta historia. Jak sama autorka wspomina w posłowiu, także i ona miała nadzieję, że ktoś rzeczywiście przeżył tę noc. I w swoich nadziejach Gill Paul poszła o krok dalej, serwując nam opowieść z gatunku „co by było, gdyby...”. Bo co by było, gdyby księżnej udało się uciec? Gdyby jej ukochany nie zginął pod Carycynem, jak podają źródła historyczne?

Akcja w powieści Paul biegnie dwutorowo, ale przyznaję, że najbardziej do gustu przypadła mi do gustu część historyczna i nie mogłam się doczekać, kiedy nastąpią rozdziały poświęcone Tatianie i Dymitrowi. Nie to, że wątek Kitty był nudny czy źle napisany, po prostu takich historii czytałam już wiele, nie wzbudził więc we mnie większych emocji. Bardzo ciekawa za to byłam, jak potoczą się losy bohaterów sprzed stu lat i te rozdziały książki czytałam z przysłowiowymi wypiekami na twarzy. Historia nie była dla nich łaskawa, na kartach powieści Gill Paul otrzymali od losu szansę, by odwrócić nieszczęśliwą kartę. Czy rzeczywiście to zrobili? Przekonacie się, jeśli przeczytacie Sekret Tatiany. Ja na pewno będę obserwować literackie poczynania autorki i trzymać kciuki, historia Tatiany i Kitty nie była ostatnią wydaną na polskim rynku książką Paul.

pokaż więcej

 
2018-09-22 17:37:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

„Co z legendą, którą z uporem utrwala literatura podróżnicza? Gdzie są Ci wiecznie uśmiechnięci, znani z gościnności ludzi, hojnie dzielący się z przybyłymi ostatnią garścią ryżu, jak lubią postrzegać Nepalczyków turyści? Dlaczego to oblicze, także przecież prawdziwe, tubylcy rzadziej pokazują sobie nawzajem niż obcokrajowcom? „

str.209, W Nepalu burka nazywa się sari

Gdy myślimy o...
„Co z legendą, którą z uporem utrwala literatura podróżnicza? Gdzie są Ci wiecznie uśmiechnięci, znani z gościnności ludzi, hojnie dzielący się z przybyłymi ostatnią garścią ryżu, jak lubią postrzegać Nepalczyków turyści? Dlaczego to oblicze, także przecież prawdziwe, tubylcy rzadziej pokazują sobie nawzajem niż obcokrajowcom? „

str.209, W Nepalu burka nazywa się sari

Gdy myślimy o uciemiężeniu kobiet, przed oczyma stają nam sylwetki spowitych w burki muzułmanek. Ewentualnie pomyślimy jeszcze o mieszkankach krajów Ameryki Południowej i Środkowej, gdzie tak mocno zakorzenił się kult maczo, ze przemoc wobec kobiet uznaje się za coś normalnego. Przyznaję, że nigdy nie patrzyłam na mieszkanki Nepalu pod tym kątem, nie zastanawiałam się, jak wygląda ich codzienne życie i z jakimi trudnościami, ba, dramatami, muszą zmagać się na co dzień. I to pokazuje, jak ważne i potrzebne są reportaże takie jak ten napisany przez Edytę Stępczak. Żeby uświadamiać. Bo to, co dla nas jest malownicze i egzotyczne, dla innych oznacza ból, strach, a nierzadko nawet śmierć.

Problem wykluczenia czy dyskryminowania kobiet ze względu na płeć, który poruszyła Edyta Stępczak, występuje w wielu miejscach na świecie, przybierając większą lub mniejszą skalę. Gdzieś w świecie kobieta skarży się, że zarabia mniej niż jej kolega, nie otrzymuje awansu, premii. W Nepalu kobieta rzadko ma pracę i własne pieniądze, wymaga się od niej posłuszeństwa wobec męża, ojca, teścia, brata. Praktycznie jest własnością, najpierw własnej rodziny, potem rodziny męża. Rodzi dzieci, póki pozwala jej na to udręczone ciało, by wydać na świat upragnionego syna. Sytuacja jest dramatyczna, bo przemoc wobec płci pięknej jest zakorzeniona w kulturze i religii, uznaje się ją za coś całkowicie naturalnego i potrzeba zmiany mentalności Nepalczyków, by cokolwiek zmienić. Także wśród kobiet, które nierzadko same siebie stawiają w pozycji obywatela gorszej kategorii.

Książka Edyty Stępczak zrobiła na mnie duże wrażenie, wlazła mi pod skórę i drażni. Czasem ni stąd ni zowąd uświadamiam sobie, że myślę o niej i o jej bohaterkach. Burka w Nepalu nazywa się sari jest książką, która niesie ze sobą potężny ładunek emocjonalny. Jest bardzo ciekawa, pozwala nam spojrzeć na życie Nepalczyków, nie tylko kobiet, ale także mężczyzn, dzieci, przyjrzeć się barwnej kulturze tego kraju, jednak nie sposób czytać jej bez emocji, bez atakujących z każdej strony rozmaitych myśli i refleksji. Sporo miejsca autorka poświęciła najmłodszym mieszkańcom Nepalu, przyznaję, że tę część czytało mi się najtrudniej, bo sama jestem mamą i szczęście córki jest dla mnie najważniejsze. Córki, którą każdego dnia nazywam swoim szczęściem, trudno było mi więc czytać, że gdzieś na świecie narodziny dziewczynki są przekleństwem. Polecam bardzo gorąco!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
613 337 4061
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (80)

Ulubieni autorzy (7)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (4)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd