Ofelia 
Obywatelka własnego świata, ale chętnie podróżuję (podróżować, podróżować jest bosko) do innych krain, kosmosów i galaktyk. A czasem gdzieś niedaleko. Z kwiatem we włosach. Bez bagażu. Z książką w miejsce paszportu.
status: Czytelnik, ostatnio widziany 2 tygodnie temu
Teraz czytam
  • Filary Ziemi
    Filary Ziemi
    Autor:
    Walka o władzę, konflikty między monarchią, klerem i narodem, intrygi, seks, miłość, zdrada, mroczne tajemnice, krwawe zbrodnie, akty nienawiści i desperacji FILARY ZIEMI, najsłynniejsza powieść Kena...
    czytelników: 11254 | opinie: 518 | ocena: 8,03 (4813 głosów) | inne wydania: 18

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-03-31 01:36:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Lew Demidow (tom 1)

Od razu powiem: to jedna z najlepszych książek, które przeczytałam. Zanm ją pod innym tytułem "Ofiara 44". Nie przepadam za kryminałami, tu jednak historia kryminalna jest tylko pretekstem by opowiedzieć o innej sprawie. Autor opisuje codzienne życie w czasach stalinowskich. Czas największego strachu, terroru. Trzeba uważać na każde słowo, każdy gest/ takie rzeczy kiedyś śniły się Orwellowi.... Od razu powiem: to jedna z najlepszych książek, które przeczytałam. Zanm ją pod innym tytułem "Ofiara 44". Nie przepadam za kryminałami, tu jednak historia kryminalna jest tylko pretekstem by opowiedzieć o innej sprawie. Autor opisuje codzienne życie w czasach stalinowskich. Czas największego strachu, terroru. Trzeba uważać na każde słowo, każdy gest/ takie rzeczy kiedyś śniły się Orwellowi. Indoktrynacja, propaganda, i wciąż pokutująca w rosyjskim narodzie- ufność w mądrość i rozwagę wodza, podporządkowanie się w imię "wyższego dobra". Klimat strachu i napięcia czułam do tego stopnia, że gdy szłam spać - śniły mi się czarne wołgi, albo smutni panowie przychodzący nocą aresztować.

pokaż więcej

 
2019-03-15 17:52:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Kanon Lektur

Uwielbiam "Karolcię". Stało się to dawno, dawno temu. Pamiętam, że wypożyczyłam tę książeczkę ze szkolnej biblioteki w przeddzień Mikołajek. Mama (znała moje tempo czytania), podsunęła mi inną książeczkę (chyba "Rasmusa i włóczęgę", który też mnie całkowicie pochłonął), a "Karolcię" oddałam następnego dnia w bibliotece. Po powrocie ze szkoły czekała na mnie paczka "od Mikołaja"... Uwielbiam "Karolcię". Stało się to dawno, dawno temu. Pamiętam, że wypożyczyłam tę książeczkę ze szkolnej biblioteki w przeddzień Mikołajek. Mama (znała moje tempo czytania), podsunęła mi inną książeczkę (chyba "Rasmusa i włóczęgę", który też mnie całkowicie pochłonął), a "Karolcię" oddałam następnego dnia w bibliotece. Po powrocie ze szkoły czekała na mnie paczka "od Mikołaja" (oczywiście już w niego nie wierzyłam, ale "faciuśki" rzecz jasna, zawsze mile widziane :D). A tam m.in. "Karolcia"! Pamiętam, że rozczarowały mnie ilustracje, bo w książeczce z biblioteki były (moim zdaniem) ładniejsze ilustracje, ale żeby nie sprawić zawodu, wyraziłam zupełnie zresztą szczery zachwyt i zabrałam się do czytania. Przeczytałam "Karolcię" w jeden wieczór.

pokaż więcej

 
2019-03-15 17:39:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Eleonora Akwitańska (tom 1)
 
2019-03-12 01:15:43
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Cykl: Filary Ziemi (tom 1)
 
2019-03-07 19:48:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Miś zwany Paddington (tom 1)

Jak już ktoś napisał, jedni mieli misia Puchatka, inni Uszatka, a jeszcze inni Paddingtona, w niebieskim płaszczyku i z karteczką na niedźwiedziej szyi "Niech ktoś się zaopiekuje misiem". Paddington podbił moje kilkuletnie serce, gdy maminka (zwana też mamcikiem) kupiła mi 3 - tomową sagę Michaela Bonda. Jak każdy obywatel liczący 3-4 lata, w pierwszej kolejności przejrzałam ilustracje, te... Jak już ktoś napisał, jedni mieli misia Puchatka, inni Uszatka, a jeszcze inni Paddingtona, w niebieskim płaszczyku i z karteczką na niedźwiedziej szyi "Niech ktoś się zaopiekuje misiem". Paddington podbił moje kilkuletnie serce, gdy maminka (zwana też mamcikiem) kupiła mi 3 - tomową sagę Michaela Bonda. Jak każdy obywatel liczący 3-4 lata, w pierwszej kolejności przejrzałam ilustracje, te były czarno- białe. A na nich niedźwiadek w kapelusiku. Spodobał mi się i chciałam go poznać. Stanowczo domagałam się czytania przygód o niedźwiadku Paddingtonie. A niektóre były tak śmieszne, że mama odchodziła na moment, by przeczytać jakiś fragment tacie. Fantastyczna literatura dla dzieci!

pokaż więcej

 
2019-03-07 19:38:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

To moja ukochana książeczka z dzieciństwa. Znałam ją na pamięć- a wciąż życzyłam sobie czytania jej na głos. Mojej ukochanej "Bułeczki", historii o osieroconej Broni, która przyjeżdża do swojej kuzynki Wandzi do Zielonej Góry (pamiętam, bo jako dziecko myślałam, że Bronia zamieszkała pod jakąś ogromną górą w kolorze zielonym, a pod tą zieloną górą w moich "widzeniach" było miasteczko ;) I... To moja ukochana książeczka z dzieciństwa. Znałam ją na pamięć- a wciąż życzyłam sobie czytania jej na głos. Mojej ukochanej "Bułeczki", historii o osieroconej Broni, która przyjeżdża do swojej kuzynki Wandzi do Zielonej Góry (pamiętam, bo jako dziecko myślałam, że Bronia zamieszkała pod jakąś ogromną górą w kolorze zielonym, a pod tą zieloną górą w moich "widzeniach" było miasteczko ;) I jak ja pokochałam Bronię... i od razu też nie lubiłam Wandzi.

pokaż więcej

 
2019-01-25 17:20:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Mistrz jest nierówny - ale sądząc po wysokich notach wszystkich jego książek, i tak zawsze kogoś zachwyci. Może ta "nierówność" to celowy zabieg? Za każdym razem w inne gusta? :) A ktoś niezachwycony i tak źle się nie wypowie, bo uzna, że każdy ma prawo do gorszej formy, a poza tym można wrócić do wcześniejszej prozy. Tym razem jestem zachwycona. Książkę świetnie się czytało. Po prostu. Ciężko... Mistrz jest nierówny - ale sądząc po wysokich notach wszystkich jego książek, i tak zawsze kogoś zachwyci. Może ta "nierówność" to celowy zabieg? Za każdym razem w inne gusta? :) A ktoś niezachwycony i tak źle się nie wypowie, bo uzna, że każdy ma prawo do gorszej formy, a poza tym można wrócić do wcześniejszej prozy. Tym razem jestem zachwycona. Książkę świetnie się czytało. Po prostu. Ciężko się było od niej oderwać i dostajemy też pełnokrwistych bohaterów, jak to u Kinga - i co u niego niesamowicie cenię. No i strasznie polubiłam Holly. I Ralpha.

pokaż więcej

 
2019-01-25 17:05:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Aż się boję wśród tego entuzjazmu i powszechnego aplauzu wygłosić coś przeciw... ale książka ciężko mi się czytała. Męczyła nużącymi opisami, przy których nasza Orzeszkowa wydaje się mistrzynią konkretu. Kocham zwierzęta bardziej niż ludzi i myślałam, że ta historia mnie zaczaruje, porwie, jeszcze do tego tak pięknie o niej się wypowiadał mistrz King... tymczasem...jak dla mnie- król jest... Aż się boję wśród tego entuzjazmu i powszechnego aplauzu wygłosić coś przeciw... ale książka ciężko mi się czytała. Męczyła nużącymi opisami, przy których nasza Orzeszkowa wydaje się mistrzynią konkretu. Kocham zwierzęta bardziej niż ludzi i myślałam, że ta historia mnie zaczaruje, porwie, jeszcze do tego tak pięknie o niej się wypowiadał mistrz King... tymczasem...jak dla mnie- król jest nagi! niech sobie wszyscy potakują, ja jestem na nie. Nie dlatego, że lubię być na nie, ale po prostu książka jest koszmarna, rozwlekłe opisy, rozwlekłe listy między dwoma hodowcami psów, opisujące hodowlane przemyślenia, bolączki, sposoby doskonalenia rasy.... i takie pitu pitu cały czas. W żaden sposób ten temat mnie nie wciągnął, choć owszem- głównego bohatera, niemego Edgara nie da się nie kochać. I za to te 4 plusy.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
39 29 162
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
zgłoś błąd zgłoś błąd