Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Cmentarz w Pradze

Tłumaczenie: Krzysztof Żaboklicki
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,31 (3134 ocen i 369 opinii) Zobacz oceny
10
103
9
215
8
438
7
745
6
800
5
375
4
187
3
164
2
63
1
44
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Il Cimitero di Praga
data wydania
ISBN
9788373923607
liczba stron
504
język
polski
dodał
Snoopy

„Cmentarz w Pradze” to powieść kryminalno-szpiegowska, której akcja rozgrywa się w XIX wieku. Umberto Eco przedstawia w niej genezę okrytych złą sławą tzw. Protokołów Mędrców Syjonu, które stanowiły dla Hitlera jedno ze źródeł jego obłąkańczej idei zagłady Żydów i były elementem nazistowskiej propagandy. Autor podkreśla, że oprócz głównego bohatera wszystkie postacie w książce są...

„Cmentarz w Pradze” to powieść kryminalno-szpiegowska, której akcja rozgrywa się w XIX wieku. Umberto Eco przedstawia w niej genezę okrytych złą sławą tzw. Protokołów Mędrców Syjonu, które stanowiły dla Hitlera jedno ze źródeł jego obłąkańczej idei zagłady Żydów i były elementem nazistowskiej propagandy. Autor podkreśla, że oprócz głównego bohatera wszystkie postacie w książce są autentyczne.

„Cmentarz w Pradze” ukazał się 30 lat po „Imieniu róży” – debiutanckiej powieści profesora semiotyki.

 

źródło opisu: www.noir.pl

źródło okładki: www.noir.pl

pokaż więcej

książek: 2655
Katarzyna | 2012-07-18
Przeczytana: 12 lutego 2012

Książka Umberto Eco "Cmentarz w Pradze" wywołała sporo ambiwalentnych odczuć we mnie. Wegetariance i humanistce, za jaką siebie uważam, trudno było czytać tę powieść z wielu powodów. Początki czytania były bardzo trudne. Książka wydawała się nudna, okraszona zbyt suto niepotrzebnymi opisami potraw (łącznie z patroszeniem zwierzyny, co dla wegetarianki stanowi torturę niesamowitą..), detalami wyglądu poszczególnych postaci pojawiających się na scenie, oraz niezliczoną ilością szczegółów historycznych. Na dodatek ten antypatyczny bohater główny, z którym do samego końca nie ma nawet możliwości, żeby choć trochę sympatyzować.. Raczej czeka się na jakąś porażkę, potknięcie, sprawiedliwość dziejową, albo coś w tym stylu. A tu nic, niczym karaluch uchodzi z życiem z każdej, nawet naprawdę bardzo niebezpiecznej sytuacji. Dlatego nawet nie wiecie jak będzie mi ciężko zachęcić do tej książki. Zachęcić, bo po przeczytaniu zrozumiałam, jaka to mocna powieść i jak pięknie sobie Eco zakpił z czytelnika, co w zasadzie zapowiada już na początku książki bardzo znamiennym cytatem: "Opisy te warte są więcej niż opis stu turniejów, a ich zaletą jest to, że pozwalają czytelnikowi oddalić się od wątku podstawowego"*.

...

Główny bohater powieści, kapitan Simonini w związku z nagłą utratą pamięci, oraz po rozmowie z niejakim Froide ;) przypadkowo spotkanym w restauracji, postanawia w celu zrekonstruowania swojej przeszłości, tego kim jest i co się dzieje aktualnie w jego życiu, pisać dziennik -wspomnienia. Rekonstrukcja ta ma jednakże sporo luk, które uzupełnia w trakcie utraty przytomności/snu Simoninego tajemniczy ksiądz Dalla Piccola, który nie wiedzieć w jaki sposób, ani dlaczego, pamięta to wszystko, czego pamięć Simoniniego nie potrafiła sobie zrekonstruować. W niedługim czasie "obaj" panowie zaczynają rozumieć, że są jedną i tą samą osobą, która jednak ma dwie różne osobowości. Dziennik jest zatem pisany dwoma charakterami pisma i uzupełniany wzajemnie przez obie osobowości. Dzięki temu wyłania się nam historia obrzydliwa, pełna nienawiści, morderstw bez skrupułów, która w mojej skromnej ocenie, mogłaby, gdyby Eco miał rację, być zapowiedzią Holocaustu. A nie wiem czemu, ale jakaś część mnie, choć się zapiera wszystkimi odnóżami, trochę mu jednak wierzy..

"Nienawiść to prawdziwie pierwotna pasja, anomalię stanowi miłość. Dlatego zabito Chrystusa - sprzeciwiał się naturze. Nie kocha się kogoś przez całe życie; to nadzieja niemożliwa do spełnienia, rodzą się z niej cudzołóstwo, matkobójstwo, zdrada przyjaciół.. Można natomiast kogoś przez całe życie nienawidzić, pod warunkiem, że zawsze jest, że stale naszą nienawiść podsyca. Nienawiść rozgrzewa serce"**.

Życiem Simoninego rządziła nienawiść do Żydów. Najpierw wpajana przez dziadka w dzieciństwie, później podsycana przez rozpowszechniony antysemityzm. Simonini dokłada więc wszelkich starań by antysemityzm jeszcze bardziej szerzyć. Z wielką przyjemnością fałszuje dokumenty, pisze fałszywe raporty, wreszcie tworzy "Protokoły mędrców Syjonu". To jest aż niewyobrażalne, jak można przez nienawiść doprowadzić powoli, cierpliwie, uparcie, do zagłady narodu. I chociaż przecież wiedziałam do czego w końcu ludzkość się dopuściła to i tak liczyłam na to, że ten karaluch Simonini w końcu oberwie za swoje wyczyny.. Ale jak to podkreśla Eco w "Bezużytecznych uściśleniach erudycyjnych" - takich Simoninich ciągle jest wielu wśród nas. .

Książka jest napisana świetnym stylem, który wciąga, mimo, że miejscami epizody są po prostu nudne. Ile można czytać o składnikach zjadanych potraw, elementach fizjonomii czy ubioru.. Nudy, nudy. Ale nie dajcie się temu zwieść. Książka ma walory, które cierpliwy czytelnik w końcu dostrzeże. Ja cieszę się, że dałam książce szansę i nie zostawiłam jej nieprzeczytanej jak planowałam (znudzona ilością opisów). Upartość mojej natury jednak zrobiła swoje. I dobrze. Książka warta zachodu.

Żeby jednak zachęcić.. Znacie historię pewnej mistyfikacji niejakiego Taxila? Tu są szczegóły http://dekadaliteracka.pl/index.php?id=3093 a u Eco jest to z kolei opisane zza kulis. Oczywiście, na pewno fikcyjnych kulis, ale opisane bardzo pikantnie, z pewną czarną mszą w tle ;) Co jak co, ale Eco pisze naprawdę barwnie..

Puenta całej historii jest zabawna. Albowiem antysemita przyznaje, że uleczyły go pomysły Froide, Żyda, który, jak się okazało, znowu miał rację!

* Umbero Eco, Cmentarz w Pradze, Noir Sur Blanc, 2011, str. 7
** tamże, str.386

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bunt mas

Bardzo ciekawa książka i ciągle aktualna. Można w paru kwestiach nie zgodzić się z autorem ale nie ma to żadnego wpływu na odbiór a wręcz dodaje smaku...

zgłoś błąd zgłoś błąd