Cmentarz w Pradze

Okładka książki Cmentarz w Pradze autorstwa Umberto Eco
Okładka książki Cmentarz w Pradze autorstwa Umberto Eco
Umberto Eco Wydawnictwo: Noir sur Blanc literatura piękna
504 str. 8 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Il Cimitero di Praga
Data wydania:
2011-11-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-11-01
Liczba stron:
504
Czas czytania
8 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373923607
Tłumacz:
Krzysztof Żaboklicki
„Cmentarz w Pradze” to powieść kryminalno-szpiegowska, której akcja rozgrywa się w XIX wieku. Umberto Eco przedstawia w niej genezę okrytych złą sławą tzw. Protokołów Mędrców Syjonu, które stanowiły dla Hitlera jedno ze źródeł jego obłąkańczej idei zagłady Żydów i były elementem nazistowskiej propagandy. Autor podkreśla, że oprócz głównego bohatera wszystkie postacie w książce są autentyczne.

„Cmentarz w Pradze” ukazał się 30 lat po „Imieniu róży” – debiutanckiej powieści profesora semiotyki.

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Cmentarz w Pradze w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Cmentarz w Pradze i



1959
431
182

Opinia społeczności książki Cmentarz w Pradzei



Książki 2214 Opinie 1485

Oceny książki Cmentarz w Pradze

Średnia ocen
6,3 / 10
3577 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Cmentarz w Pradze

avatar
239
87

Na półkach:

Wielu uważa tę książkę za nudną dla mnie taka nie była. O gustach się podobno nie dyskutuje. Z całą pewnością są pewne środowiska, którym ta książka się nie podobała. Myślę, że zabieg Umberta Eco nie był celowy, ale niedostatecznie potępił ten wszechobecny antysemityzm przez co został skarcony przez rzymskiego rabina. Niestety, ale uderze w stół, a nożycze się otworzą.
Polecam wszystkim myślącym niezależnie niech każdy wyrobi sobie własną opinię bez talmudycznego pouczania.

Wielu uważa tę książkę za nudną dla mnie taka nie była. O gustach się podobno nie dyskutuje. Z całą pewnością są pewne środowiska, którym ta książka się nie podobała. Myślę, że zabieg Umberta Eco nie był celowy, ale niedostatecznie potępił ten wszechobecny antysemityzm przez co został skarcony przez rzymskiego rabina. Niestety, ale uderze w stół, a nożycze się otworzą....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
561
182

Na półkach: ,

Trudna, aczkolwiek niezwykle potrzebna powieść, obnażająca mechanizmy sterowania ideami, kreowania wrogów, kierowania opinią publiczną.
Autor z perspektywy bohatera, angażującego się do wykonywania różnych trudnych zadań w XIX wiecznej Europie ukazał z precyzją zegarmistrza sposób rozgrywania polityki przez różne grupy ludzi, za pomocą osób, które współcześnie nazywamy szpiegami, czy też agentami.
Bohater ma dar do zjednywania sobie ludzi i zaczepiania im idei, których propagowanie mu zlecono, opłacając jego usługi. Zręcznie porusza się wśród różnej maści przedstawicieli poszczególnych władców i rządów, kapłanów, salonów towarzyskich, bractw, tajnych stowarzyszeń i redakcji, a także zwykłych ludzi, których krew jest zwyczajowym paliwem zmian. Dzięki temu Autor szczegółowo przedstawia przeróżne doktryny polityczne i echa zmian zachodzących w ówczesnych społeczeństwach. Całość ubrana jest w formę chwilami sensacyjno-łotrzykowską. Brnąc od zadania do zadania, bohater włącza się w stworzenie fikcyjnego manifestu, zwanego pod nazwą Protokołów Mędrców Syjonu. Kulisy jego powstania, jak i powody zamówienia odpowiadają temu, co udało mi się znaleźć w żródłach historycznych, przy czym Umberto Eco po mistrzowsku ukazał cynizm, podłość i nikczemność osób, które pozostając płatnymi zbirami napędzały propagandę nienawiści, traktując to niemal wyłącznie w kategoriach merkantylnych, bezrefleksyjnie i nie bacząc na pozostawiane po drodze ofiary.
Nienawiść, którą wówczas zasiano, niczym kula śnieżna przetoczyła się przez kolejne stulecie i do dziś dnia nie traci impetu w zależności od tego, na jaki teren akurat trafi.
Mistrzowsko zdemaskowany mechanizm siania nienawiści i pogardy, sterowania opinią publiczną i sprawowania rządów dusz, jak i wykorzystywania ludzi, pragnących działać i poświęcać siebie dla określonych idei.

Trudna, aczkolwiek niezwykle potrzebna powieść, obnażająca mechanizmy sterowania ideami, kreowania wrogów, kierowania opinią publiczną.
Autor z perspektywy bohatera, angażującego się do wykonywania różnych trudnych zadań w XIX wiecznej Europie ukazał z precyzją zegarmistrza sposób rozgrywania polityki przez różne grupy ludzi, za pomocą osób, które współcześnie nazywamy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
856
590

Na półkach: ,

W ramach powrotów do książek przed laty czytanych, sięgam po „Cmentarz w Pradze”, z którym, z tego co pamiętam, miałem kiedyś czytelniczy kłopot (dziś już wiem, z czego wynikał - ach, ta młodość!). I choć po „Wahadle Foucaulta” nic nie może się już wydać dziwne, to „Cmentarz” jest książką, która porządnie mąci w głowie, bo zadaje pytania fundamentalne: co jest prawdą, co fikcją? Co faktem, a co teorią spiskową?

W odróżnieniu od „Wahadła”, w którym trzech panów dla żartu stworzyło Plan, który miał być odpowiedzą na wszystkie mokre sny spiskowców, a później okazał się strzałem w dziesiątkę, w „Cmentarzu” prawdą jest to, że tworzy się literacką fikcję i fałsz po to, by stały się prawdą powszechnie obowiązującą. Tu nie ma miejsca na zabawę w przeintelektualizowane teorie. Potrzeba żywiołu, a żywioł wymaga prostoty.

Teorie spiskowe nie biorą się znikąd. Ludzie chcą prostych odpowiedzi, chcą nieskomplikowanych wyjaśnień zdarzeń niezrozumiałych, potrzebują też jasno określonego wroga, przeciwko któremu mogą skierować swoje frustracje i wściekłość, którego będą mogli obwiniać za swoje niepowodzenia i lęki.
Eco rozkłada na czynniki pierwsze wielką blagę i fałszywkę, jaką były mistyczne „Protokoły mędrców Syjonu” stworzone właśnie dla celów wyłącznie politycznych i "przekierowania uwagi". Bohaterem powieści, które dotyka nie tylko tego wątku (mamy także wojnę o niepodległość Włoch, francuskie rewolucje XIX wieku itp.) jest Simone Simonini, arcyłotr i morderca. To on stoi za wzniecaniem rebelii i tworzeniem doskonałych podróbek literackich, które podsycają żądze tłumów. To agent wielu krajów europejskich, natchniony przez ojca antysemityzmem, a jednocześnie człowiek o podwójnym obliczu. Aby okiełznać swoją wybujałą fantazję i uporządkować pewne fakty ze swojego życia, pisze pamiętnik, jednak okazuje się, że w tym samym mieszkaniu notatki prowadzi ksiądz, opat Della Piccola. Czy Picolla to Simonini? A może to jego alter ego, druga twarz, brat w schizofrenii?

Przez Europę przewalają się wojny i rewolucje, Simonini tworzy kolejne zlepki arcyszatańskich fałszywek (nie ma poszanowania dla praw autorskich, zżyna aż miło),te zaś napędzają kolejne konflikty. Tymczasem sterta trupów w jego piwniczce rośnie…

Jest mrocznie, piekielnie intelektualnie i interdyscyplinarnie (przecież to Eco!). W kotle wyobraźni mistrza pławią się historia, ksenofobia i fantazja, a nade wszystko ludzka pycha, obłuda i łatwowierność. Eco ponownie (po „Wahadle”) piętnuje ludzką głupotę i naiwność, umysłową papkę, która wypełnia niektóre głowy, a która przecież nie bierze się znikąd.

Powieść doskonale się broni - zwłaszcza dzisiaj, w świecie fakenewsów i trolli, płaskoziemców i fanów wszelkich teorii spiskowych, okazuje się powieścią zaskakująco aktualną.

W ramach powrotów do książek przed laty czytanych, sięgam po „Cmentarz w Pradze”, z którym, z tego co pamiętam, miałem kiedyś czytelniczy kłopot (dziś już wiem, z czego wynikał - ach, ta młodość!). I choć po „Wahadle Foucaulta” nic nie może się już wydać dziwne, to „Cmentarz” jest książką, która porządnie mąci w głowie, bo zadaje pytania fundamentalne: co jest prawdą, co...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

10545 użytkowników ma tytuł Cmentarz w Pradze na półkach głównych
  • 5 263
  • 4 897
  • 385
2351 użytkowników ma tytuł Cmentarz w Pradze na półkach dodatkowych
  • 1 962
  • 106
  • 95
  • 82
  • 43
  • 37
  • 26

Tagi i tematy do książki Cmentarz w Pradze

Inne książki autora

Umberto Eco
Umberto Eco
Włoski semiolog, filozof, bibliofil i mediewista, powieściopisarz, autor felietonów i esejów. Sławę przyniosła mu powieść Imię róży (1980),dzieło łączące w sobie elementy semiotyki, badań biblijnych, analizy kultury średniowiecza i teorii literatury. Jego kolejne powieści, m.in. Wyspa dnia poprzedniego (1994) i Cmentarz w Pradze (2010),także stały się światowymi bestsellerami. Eco pisał także prace naukowe, książki dla dzieci i młodzieży, oraz eseje na temat teorii literatury, świata współczesnego, kondycji współczesnych mediów i nauki. Był profesorem na Uniwersytecie we Florencji oraz na Uniwersytecie w Bolonii. Zajmował się semiotyką/semiologią, procesami komunikacji i estetyką. Rozsławiła go twórczość beletrystyczna. Jego wielopłaszczyznowe i kunsztownie skonstruowane powieści mają cechy dzieła otwartego, stymulują odbiorcę do własnej interpretacji. Był także autorem felietonów, pierwotnie publikowanych w mediolańskim tygodniku „l’Espresso”, a następnie wydanych w zbiorach Zapiski na pudełku od zapałek. Był założycielem wydziału studiów medioznawczych w Uniwersytecie San Marino, a także wieloletnim dyrektorem Scuola Superiore di Studi Umanistici oraz członkiem honorowym Kellogg College na Uniwersytecie Oksfordzkim. Od 2010 był członkiem zwyczajnym Accademia dei Lincei. Eco został uhonorowany licznymi tytułami doktora honoris causa (do 2005 było ich 32),między innymi przez Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie (1996) i Uniwersytet Łódzki (2015). Zmarł na raka trzustki. Jego pogrzeb odbył się 23 lutego 2016 w Zamku Sforzów w Mediolanie. Był wielokrotnym kandydatem nominowanym do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Jego żoną była Renate Ramge, z którą miał dwójkę dzieci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Cmentarz w Pradze przeczytali również

Jaskinia filozofów José Carlos Somoza
Jaskinia filozofów
José Carlos Somoza
Somozę znam na ten moment jedynie z „Klucza do Otchłani”, ale wyrósł dla mnie błyskawicznie na bardzo ciekawego autora, co „Jaskinia Filozofów” tylko potwierdziła. Hiszpan nie tylko ma niezły warsztat, stałą stylistykę opierającą się o połączenie tajemnicy z przemocą, ale przede wszystkim do jego stałych zagrywek należą wymyślne koncepty na swoje historie. W tym przypadku przechodzi samego siebie, tworząc kryminał w Antycznej Grecji. Oprócz świetnego duetu Heraklesa Pontora (tropiciela tajemnic, czyli detektywa) oraz jego zleceniodawcy (filozofa z Akademii Platońskiej) – świetna dynamika między przeciwstawnymi temperamentami i poglądami, swoją drogą - tajemniczej śmierci młodego efeba z wspomnianej Akademii rozszarpanego przez wilki otrzymujemy Ateny dopiero co oderwane spod władzy Sparty. Mamy szeroki komentarz co do naiwności filozofów wierzących w cnotę, a niedostrzegających skali hedonizmu swoich podopiecznych oraz komentarz filozoficzny, przede wszystkim względem rzekomego świata idei. W pewnym sensie to jest to, co już doskonale znamy z „Klucza do Otchłani” - raz jeszcze będziemy obnażać czy rzeczywiste są prawidłowości, które dostrzegamy i raz jeszcze będziemy szukać klucza, tym razem do interpretacji „Jaskini Filozofów”. To co jest najlepsze, że książka, która czytamy, sama w sobie jest książką, którą z kolei tłumaczy w osobnej – czy aby na pewno? - opowieści pewien tłumacz, którego liczne przypisy pełne przemyśleń, jego własnej historii i podpowiedzi tworzą osobną historię. Metazabawy formą oraz szkatułkowa forma zrealizowane są wyśmienicie, budując nie tylko napięcie, ale i dodając całości kolorytu. „Tłumacz z przypisów” podrzuca czytelnikowi trop interpretacyjny w postaci 12 prac Heraklesa, ale czy ten jest właściwy czytelnik musi odpowiedzieć sobie, tym bardziej czy nasz tłumacz jest w ogóle wiarygodnym źródłem jakichkolwiek informacji. Dobry – choć podsuwający zbędne tropy - kryminał, obnażający prawdziwe oblicze wybitnie dionizyjskich Aten oraz wyśmienita zabawa formą, która trzyma w nieustannym napięciu. To jedna z tych książek, którymi można się delektować. Czy zło wynika z niewiedzy czy instynktu? Co jest prawdą, czy istnieje świat idei? Na to musicie odpowiedzieć sobie sami. W moim przypadku stanowisko autora, wyrażone dobitnie i z wielką śmiałością, pokrywa się z moim. Uważam głos Somozy za bardzo pożyteczny, podobnie jak i jego pióro, chociaż nie będę udawał - jeśli szukacie tylko filozofię, to Somoza rzuca tym "jakie są stanowiska" i jaki ma do nich stosunek, ale już nie rzuca zbyt ochoczo "jakie są argumenty". Polecam.
Wiwchan - awatar Wiwchan
ocenił na85 lat temu
Miasto i psy Mario Vargas Llosa
Miasto i psy
Mario Vargas Llosa
Jak już czytam literaturę z Południowej Ameryki to trafiam na absolutne arcydzieła. Wydawało mi się,że "Miasta Boga" nie da się przebić, ale Llosa napisał coś równie wybitnego. Szukałem czegoś w podobie do "Zła" Jana Guillou, ta powieść była jeszcze lepsza. Już sam fakt, że ta wojskowa akademia do dzisiaj istnieje, że jak ukazała się powieść to palono ją tam na stosie, to wszystko buduje legendę i pokazuje jak bardzo pisarz trafił w punkt. Te mechanizmy totalitarne, łamanie jednostki, instynkt stadny, wykluczanie kapusiów, kocenie i znęcanie się nad słabszymi, wszystko tu było. I doskonały motyw Gamboi i jego wiary w regulamin, co okazał się dla niego zdradzieckie. Niesamowite postaci Jaguara, Poety i Niewolnika, których połączyła miłość do brzydkiej Teresy z biednej dzielnicy. Ale nie było to sztuczne i naciągane, a bardzo wiarygodne. Cały ten motyw zdrady, moralności, przemocy. Tu przemoc nie brała się często z próżni, a była mechanizmem obronnym, który pożerał pierwotną wrażliwość. Pisarz zastosował tutaj niesamowitą narrację, pokazywał różne punkty widzenia, tzw umysł zbiorowy, ale też wodził za nos historią z dzieciństwa jednego z bohaterów, gdzie dopiero na końcu wyszło czyja to była opowieść. Nie było tu żadnego zbędnego zdania, całość była niesamowita zarówno pod kątem formy jak i treści. Psychologia ponadczasowa. Dla takich powieści zarezerwowana jest najwyższa ocena. Arcydzieło, szczerze polecam, to po prostu trzeba przeczytać!
Bitel - awatar Bitel
ocenił na101 miesiąc temu
Wahadło Foucaulta Umberto Eco
Wahadło Foucaulta
Umberto Eco
Wracam do „Wahadła Foucaulta” po naprawdę wielu latach. Dopiero teraz zrozumiałem, jak niewiele wówczas wiedziałem, czytając je po raz pierwszy (a był to zeszły wiek, tak psze państwa, chodzą wciąż po tym łez padole ludzie, którzy żyli w zeszłym wieku). Na fali ówczesnej czytelniczej mody na Eco (niech twa, fala - nie Eco, wiecznie!) dostałem w ręce księgę potężną (grubo ponad 600 stron),wypełnioną cudowną, choć do dziś obezwładniającą mnie mieszanką. Trzech facetów z mediolańskiego wydawnictwa postanawia zabawić się własnym intelektem i podbić nieco sprzedażowe słupki – wymyślają PLAN, w którym upychają wszystkie możliwe i te zupełnie niedorzeczne związki, sekrety, tajne i jawne organizacje, kabałę, różokrzyżowców, masonerię, Żydów, wieżę Eiffela... i paryskie metro. Tworzą panoptikum luźnych powiązań, które jednak łączą TAJEMNICĄ i SEKRETEM – te bowiem mają tłumaczyć wszystko i wyjaśnić, że są na tym świecie tacy, którzy chcą przejąć nad nami kontrolę. Intelektualny żart zamienia się jednak w niebezpieczną grę z tajnymi stowarzyszeniami, których członkowie traktują Plan jako objawienie i obawiają się ujawnienia PRAWDY. Czytanie „Wahadła” jest wymagające nie tylko z powodu natłoku szczegółowych informacji ale również zamieszania, jakie wywołuje w naszym intelekcie. Tracimy historyczno-rzeczywisty grunt pod nogami – nie wiemy, co jest potwierdzoną źródłowo prawdą, co zaś już wymysłem bajarzy z wydawnictwa. Do tego wspaniały zapis czasów minionych, kiedy to jeszcze wierzono w siłę komputerów jako naukowej wizji cudownej przyszłości, nie zaś źródła społecznych nieszczęść i uzależnień oraz nośników internetowego kłamstwa, które potrafi wpływać na historię. I cały myk tkwi w tym, że Eco nabija nas w butelkę – wy, nasączeni wiedzą, przeintelektualizowane mieszczuchy nie umiecie z niej korzystać, mówi. To dzięki wam powstają teorie spiskowe, które krążą po świecie i zbierają żniwo wśród tępaków (cóż za cudowny ukłon w stronę dzisiejszych mediów! Eco okazał się wizjonerem!). Nie dziwi więc, że w układzie liczb i cyfr na tablicach rejestracyjnych czy spodku od filiżanki dostrzega się ZNAKI wieszczące koniec świata. Na szczęście dla wszystkich istnieje jeszcze Wahadło – jedyny stały punkty we wszechświecie, ale jego tajemnicę musicie poznać sami (choć z drugiej strony może to tylko zwykły kawałek metalu na sznurku?). Do tego wspaniale dwuznaczne i otwarte zakończenie, które wywołuje przysłowiowe ciary. Dla erudytów, fizyków i humanistów, encyklopedystów i egiptologów. Ludzi pracy i dobrej woli, robotnika i chłopki, kucharek i kucharzy, templariuszy, ministów i minister. Dla wszystkich. PIW, 1993 Przekład Adam Szymanowski, okładka Waldemar Świerzy
Marcin Masłowski - awatar Marcin Masłowski
ocenił na71 miesiąc temu
Klub Dantego Matthew Pearl
Klub Dantego
Matthew Pearl
Boston to miasto w którym powstał klub Dantego, klub czterech przyjaciół mających jeden wspólny cel - przetłumaczenie dzieł Dantego z włoskiego na angielski. Jednak szybko się okazuje, że niewinne cotygodniowe spotkania w prywatnym gronie, są dla zewnątrz czymś więcej niż tylko gronem tłumaczeniowców. Jedni im kibicują, jedni twierdzą, że te spotkania nie powinny mieć miejsca, a jeszcze niektórzy - no cóż... W tym samym czasie w Bostonie pojawia się morderca. Sprytny, kreatywny i nieuchwytny zabójca. Zabija w specyficzny sposób, a jednocześnie w zaskakująco różny. Giną "niby" przypadkowe osoby. Nie radzi sobie policja, nie radzą detektywi... Uczeni zaczynają zauważać zależności. I to, że być może to przez nich po mieście grasuje morderca. Ale co ma wspólnego prywatny i zamknięty w czterech ścianach kącik tłumaczeniowy zajmujący się dziełami Dantego, i nieuchwytny morderca? Jak powstrzymać zabójcę by nie zginęło więcej osób? - Mimo średnich ocen i bardzo różnorodnych opinii, postanowiłem, że spróbuję swoich sił w przeczytaniu tej książki. No i... nie jest tak źle jak niektórzy piszą. Prawda, początek był dość nużący - mimo że zaczęliśmy mocno - to większość czasu czytamy rozważania o poezji. Ciężko było mi nawet zapamiętać kto jest kim, bo raz był wymieniany z imienia, a raz z nazwiska. Ale później, wraz z rozwojem wydarzeń akcja przyśpieszyła. Zaczął się wyrównywać czas przeznaczony na filozoficzne czy literackie rozważania, z czasem przeznaczanym na wymagające śledztwo. Przyjemnie, że akcja nie była tylko z jednej perspektywy. Poszlak było mało, więc każdy dorabiał swoje wyjaśnienia. Ciekawe właśnie było to że autor nadał akcji taki bieg, że sprawiał, że każdy zaczynał być w jakiś sposób podejrzany. Powiązanie tego wszystkiego z twórczością Dantego i powolne ale skuteczne rozwikływanie zagadki i motywów też na plus. Fajnie, że została przywołana retrospekcja wspomnień sprzed Bostonu. Nie uznam książki za wybitną ale jest bardzo dobra. Nie byłem też nigdy zaznajomiony z "Boską komedia" więc to też mogło mieć wpływ na moją ocenę.
szymon879 - awatar szymon879
ocenił na71 rok temu
Ewangelia według Jezusa Chrystusa José Saramago
Ewangelia według Jezusa Chrystusa
José Saramago
To chyba jedna z najdłużej czytanych przeze mnie powieści i jedna z najtrudniejszych. Zmęczyła mnie ta lektura i w pewnym momencie myślałam, że już jej nie skończę... Ale nie żałuję... Bardzo chciałam to przeczytać i dobrnęłam do ostatniego zdania, a powodowała mną zarówno ciekawość jak i szacunek dla bohaterów i dla samego autora. Tak myślę, że aby nie polec na tej lekturze potrzeba trzech rzeczy: czasu, spokoju i otwartego umysłu. To było moje pierwsze spotkanie z autorem, Jego styl jest nieoczywisty; zdania są długie, nie znajdziemy dialogów, typowych opisów, podane słowo jest tutaj naprawdę specyficzne, dość trudno to określić... Treści jest bardzo dużo, osobiście często musiałam i chciałam zarazem przeczytać poszczególne fragmenty po kilka razy. Bo jest tam wszystko: mamy bardzo drobiazgowe opisy, dosłownie wizualizacje,gdzie autor musiał wykonać tytaniczna pracę żeby odtworzyć tamtejsze miejsca, sceny itp. mamy wplecione, ale w sposób bardzo naturalny, cytaty z Pisma Świętego, i na koniec mamy wewnętrzne a właściwie duchowe życie bohaterów... Ich rozetki, najbardziej skryte myśli, pragnienia... Jest też humor, ironia, "oczko" puszczone przez Saramago do czytelnika... Podobno to dość kontrowersyjna pozycja, ja się tego w niej nie doszukałam... Jestem chrześcijaninem, katolikiem, ale mnie nic w niej nie uraziło. Wręcz przeciwnie zbliżyło do Jezusa, ale też do Józefa. Wiadome mi było jak zaczęła się ta historia i jak się kończy. Co wydarzyło się pomiędzy opowiedziano tutaj trochę inaczej niż w Czterech Ewangeliach, ale czy gorzej, mniej prawdziwie? Ja odczuwam niedosyt, i to chyba dobry objaw😉
Monika K - awatar Monika K
ocenił na101 rok temu
Wyspa dnia poprzedniego Umberto Eco
Wyspa dnia poprzedniego
Umberto Eco
Wyspa dnia poprzedniego to jedna z bardziej wymagających, ale jednocześnie bardzo ciekawych powieści Umberto Eco. Autor znany jest z łączenia literatury przygodowej z filozofią, historią i refleksją nad człowiekiem tak w ogóle. Tak jest również w tej książce. Nie jest to książka łatwa i nie ukrywam, lektura w moim przypadku trwała długo. Warto jednak zadać sobie nawet sporo trudu. Tym razem Umberto Eco zaprasza czytelnika do świata XVII wieku, pełnego naukowych sporów, religijnych wątpliwości i marzeń o odkryciu prawdy absolutnej. Głównym bohaterem powieści jest Roberto de la Grive, młody szlachcic z Piemontu. Bierze on udział w tajnej misji związanej z jednym z największych problemów naukowych swoich czasów – wyznaczeniem długości geograficznej. Od rozwiązania tego zagadnienia zależała potęga państw europejskich, ich sukcesy morskie i kolonialne. W trakcie wyprawy statek Roberta ulega katastrofie, a on sam jako jedyny ocalały trafia na opuszczony okręt zacumowany w pobliżu tajemniczej wyspy. Wyspa ta znajduje się w niezwykłym miejscu – w pobliżu linii zmiany daty, co sprawia....a to już sami się dowiecie. Nie chcę wam zdradzać zbyt wiele żeby nie psuć elementu zaskoczenia. Ten prosty z pozoru pomysł na fabułę, w rzeczywistości jest punktem wyjścia do głębokiej opowieści o samotności, czasie i ludzkim rozumie. Roberto, uwięziony na statku, nie potrafi dotrzeć na wyspę, choć widzi ją niemal na wyciągnięcie ręki. Zmuszony do życia w izolacji, zaczyna wspominać swoje dawne losy, miłości, lektury i rozmowy z uczonymi. Jego myśli coraz bardziej oddalają się od rzeczywistości, a czytelnik zaczyna się zastanawiać, co jest prawdą, a co jedynie wytworem wyobraźni bohatera. Jednym z najważniejszych tematów książki jest czas. Eco pokazuje, że czas nie jest tylko pojęciem fizycznym, ale także psychicznym i kulturowym. Wyspa dnia poprzedniego staje się symbolem czegoś, co jest bliskie, a jednocześnie nieosiągalne – prawdy, szczęścia, spełnienia. Książka porusza również temat nauki i wiary. XVII wiek był czasem wielkich odkryć, ale także konfliktów między rozumem a religią. Eco w prosty, choć niezwykle inteligentny sposób pokazuje, jak ówcześni uczeni próbowali zrozumieć świat, nie mając jeszcze dzisiejszych narzędzi i wiedzy. Bardzo ciekawe informacje. Styl Umberto Eco bywa wymagający. Autor często wplata długie opisy, filozoficzne rozważania i liczne odniesienia do literatury oraz historii. Nie jest to książka, którą czyta się szybko. Wymaga skupienia i cierpliwości. Jednocześnie Eco potrafi pisać z humorem i ironią. Zdecydowanie warto dać szansę tej książce. Wyspa dnia poprzedniego to książka o myśleniu, o granicach ludzkiego poznania i o samotności człowieka wobec świata. Dla czytelników szukających prostych historii może okazać się trudna, ale dla tych, którzy lubią literaturę skłaniającą do refleksji, będzie wartościowym i inspirującym doświadczeniem. Wyspa dnia poprzedniego to powieść głęboka, symboliczna i ambitna. Umberto Eco pokazuje w niej, że największe odkrycia nie zawsze dotyczą świata zewnętrznego, lecz często odbywają się w ludzkim umyśle. To książka, która zostaje w pamięci na długo i zmusza do zadawania pytań o czas, prawdę i sens poznania. Zdecydowanie polecam, ale nastawcie się na spory wysiłek umysłowy. Warto. https://www.instagram.com/pasje_fascynacje_ksiazkowe/ https://pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com/
AnetaMaciejewska - awatar AnetaMaciejewska
oceniła na103 miesiące temu

Cytaty z książki Cmentarz w Pradze

Więcej

Ludzie nigdy nie czynią zła w tak szerokim zakresie i z takim zapałem jak wtedy,gdy robią to z przekonań religijnych".

Ludzie nigdy nie czynią zła w tak szerokim zakresie i z takim zapałem jak wtedy,gdy robią to z przekonań religijnych".

Umberto Eco Cmentarz w Pradze Zobacz więcej

Odi ergo sum - nienawidzę więc jestem.

Odi ergo sum - nienawidzę więc jestem.

Umberto Eco Cmentarz w Pradze Zobacz więcej

Za sobą samym szczególnie nie przepadał, ale do innych żywił niechęć tak wielką, że siebie samego jakoś znosił.

Za sobą samym szczególnie nie przepadał, ale do innych żywił niechęć tak wielką, że siebie samego jakoś znosił.

Umberto Eco Cmentarz w Pradze Zobacz więcej
Więcej