Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niemcza 1017

Seria: Historyczne Bitwy
Wydawnictwo: Bellona
7,33 (33 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
4
7
16
6
5
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8311098719
liczba stron
240
kategoria
historia
język
polski
dodał
pizmak

Machiny miotające nie ustawały w ostrzale wałów, ale i grodzianie nie pozostawali dłużni. W miarę zbliżania się wrogich szyków mogli używać coraz większych kamieni, przy czym ponad palisadę wystawały tylko łychy i proce machin, więc obsługujący je byli osłonięci przed bezpośrednim ostrzałem. Wreszcie nacierające oddziały podeszły tak blisko, że można było wyrzucić na nie z machin wielkie kosze...

Machiny miotające nie ustawały w ostrzale wałów, ale i grodzianie nie pozostawali dłużni. W miarę zbliżania się wrogich szyków mogli używać coraz większych kamieni, przy czym ponad palisadę wystawały tylko łychy i proce machin, więc obsługujący je byli osłonięci przed bezpośrednim ostrzałem. Wreszcie nacierające oddziały podeszły tak blisko, że można było wyrzucić na nie z machin wielkie kosze pełne dużych kamieni. Tarczą można osłonić się przed małym kamieniem czy strzałą, ale puszczony z impetem kilkunastokilogramowy głaz przewracał ludzi i łamał osłony. Obsługi wież przeżywały właśnie kanonadę.

 

źródło opisu: Okładka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 698
Watcher | 2016-06-21
Przeczytana: 21 czerwca 2016

Książka warta polecenia, choć nie bez skaz. Autor pisze lekko, nie wywołuje zmęczenia czytelnika (to nie jest standard w serii), a jego rekonstrukcja tytułowej bitwy jest logiczna i ciekawa(i budzi podziw w obliczu skąpości źródeł). Jakie widzę więc skazy? Po pierwsze: słaba redakcja, która przepuściła ewidentne błędy i literówki. Dowiadujemy się więc na przykład (i to już na pierwszej stronie), że Otton I zmarł w 993 roku... Nie ma tego na szczęście dużo (rzuca mi się jeszcze w oczy pomylenie Bolesława Chrobrego ze Śmiałym, bo o tego pierwszego raczej chodziło autorowi w podpisie jednej z ilustracji), ale w tak małej książeczce to się jednak rzuca w oczy. Po drugie: styl. Generalnie mi się, jak już wcześniej nadmieniłem, podoba ta lekkość... ale jednak czasem autor przesadza, jak w chwili, gdy grafa Dediego nazywa "huncwotem". Akurat do mnie to nie trafia... Ciekawe czasy i ogólna sprawność językowo-historyczna pana Rochali sprawiają jednak, że mogę tego habeka polecić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Młyn do mumii

Wątek kryminalny jest potraktowany marginalnie. Co jakiś czas trochę popchnięty, bez specjalnego zaangażowania. Autor za to skupia się na iście baroko...

zgłoś błąd zgłoś błąd