Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Anna Karenina

Tłumaczenie: opracowanie zbiorowe
Seria: Złota Seria
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,56 (3832 ocen i 203 opinie) Zobacz oceny
10
369
9
850
8
679
7
1 214
6
312
5
308
4
29
3
48
2
5
1
18
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Aнна Kapeнина
data wydania
ISBN
9788376234618
liczba stron
630
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Krzysiek W

Inne wydania

Anna Karenina (1873-77) jest najważniejszą powieścią psychologiczną w dorobku pisarza. Już z pierwszego zdania dowiadujemy się, że autor porusza w niej problem rodziny oraz prawa jednostki do szczęścia osobistego. Małżeństwo Kareninów zostaje zniszczone przez wielką, ale występną miłość, kiedy Anna, porwana uczuciem do oficera huzarów, Wrońskiego, decyduje się opuścić dom. Od tej chwili popada...

Anna Karenina (1873-77) jest najważniejszą powieścią psychologiczną w dorobku pisarza. Już z pierwszego zdania dowiadujemy się, że autor porusza w niej problem rodziny oraz prawa jednostki do szczęścia osobistego. Małżeństwo Kareninów zostaje zniszczone przez wielką, ale występną miłość, kiedy Anna, porwana uczuciem do oficera huzarów, Wrońskiego, decyduje się opuścić dom. Od tej chwili popada w konflikt z otoczeniem, musi wybierać pomiędzy miłością do mężczyzny a miłością macierzyńską. W rezultacie w poczuciu rozczarowania, nękana poczuciem winy, nieuchronnie zmierza do tragicznego zakończenia...

 

źródło opisu: http://www.zielonasowa.pl/szczegoly.php?grupa_p=5&przedm=1238650

źródło okładki: http://www.zielonasowa.pl/szczegoly.php?grupa_p=5&przedm=1238650

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (23768)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 564
Marlena | 2013-12-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Jestem ogromną fanką wielkich narracji rosyjskich, więc "Anna Karenina" już na starcie miała u mnie wielkiego plusa - uwielbiam ten wspaniały epicki rozmach. Tołstoj brawurowo kreśli fascynującą historię kobiety rozdartej między namiętnościami a powinnościami. Tytułowa bohaterka w oczach swojego środowiska uchodzi za wręcz kryształową, jest idealną matką i żoną. Wszystko zmienia się, gdy w jej życiu pojawia się prawdziwe uczucie. Wyrzucona poza nawias społeczeństwa, nie znajduje pocieszenia nawet w ramionach kochanka; tylko ona doświadcza bowiem ostracyzmu - Wroński dalej korzysta z uciech dawnego życia. Anna ma tylko jego, jej miłość staje się więc coraz bardziej zaborcza, gorzka. Bohaterka z góry skazana jest na niepowodzenie, historia jej uczucia nie ma prawa skończyć się happy endem.

książek: 464

Nie wiem jak to się stało, że mnie Tołstoj kupił w całości. Mnie, która na każdym kroku twierdzi, nie cierpi książek o "rozterkach miłosnych głupich bab". A tak, tak się stało że ten przykład prozy, traktujący o znienawidzonej przeze mnie problematyce, zaliczam do swoich ulubionych. Może to przez kunszt autora, oddanie realiów epoki i klimat powieści? Na pewno też, ale to umiejętność odtworzenia portretu psychologicznego kobiety ujęła mnie najbardziej.

książek: 228
Paco | 2017-01-05
Przeczytana: 05 stycznia 2017

Kiedyś.
Lew ma dyżur. Dba by nie brakło kredy. Podlewa kwiaty, wietrzy klasę.
Przegania dzieciarnię. Jej miejsce podczas przerwy jest na korytarzu. Sam co chwilę zerka do książki. Lubi ten przedmiot. Lubi profesora. Kocha Jego wykłady. Nie ma dla niego znaczenia fakt, iż profesor jest tylko siedem lat starszy. Dzwonek. Wpada łobuzeria. Lew tego nie dostrzega. W skupieniu patrzy na drzwi. W końcu się otwierają i staje w nich uśmiechnięty Pan Fiodor. Zaczyna się lekcja. A dla Lwa przygoda.
Teraz.
A jakże. W końcu się spotkali. W naszych głowach.
Tak to widzę.
Rozbisurmanienie. Z takimi oto, ekspresywnymi słowami, mierzyć się musimy. Ponadczasowość za bary chwytamy. Wchodzimy ubłoceni, prosto z pola,do komnat. Na ich wnętrzach, przechadzających się postaciach, światowa literatura i kinematografia, kapitał zbiły.
Naśladując, wzorując, stylizując.
Inspiracje czerpiąc.
Miłość. Rzecz sama w sobie poważna.
Kobieta, która Światu wyzwanie rzuciła.
Rosja - planety pępek.
I piękna...

książek: 1196
awiola | 2014-01-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 stycznia 2014

"Wolność? Po co ta wolność? Szczęście polega właśnie na tym, by kochać i pragnąć, by podążać myślą za jej życzeniami, jej myślami, czyli – nie posiadać żadnej swobody. To właśnie jest szczęście!"



Z klasyką literatury światowej mam zawsze pewien problem, a mianowicie w temacie każdej takiej powieści powiedziano już chyba wszystko co możliwe. Recenzje, rozprawy, doktoraty, habilitacje itd. do maksimum wyznaczyły, opisały i zinterpretowały każde słowo w "Annie Kareninie". Dlatego też długo zastanawiałam się czy sięgnąć po tę powieść, bo cóż ja mogłabym tutaj dodać, wszystko przecież i tak będzie wtórne. Jednakże do przeczytania zmobilizowała mnie najnowsza adaptacja filmowa przedstawiona pod koniec 2012 roku. Odnalazłam więc na półce moje tomy powieści z 1984 r. w przekładzie Kazimiery Iłłakowiczówny i zagłębiłam się w ich lekturę.

Lew Tołstoj to rosyjski powieściopisarz, krytyk literacki, myśliciel i dramaturg żyjący na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku. Tołstoj...

książek: 1153
Dominka1 | 2014-01-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wielu z nas uwielbia czytać opowieści z XVIII czy XIX wieku.Łatwo zachwycić się pięknem staroświeckiego świata , jego elegancją, brakiem pośpiechu ... "Anna Karenina" Lwa Tołstoja przypomniała mi jednak ,że te czasy to nie były tylko piękne bale ,śliczne suknie... To była epoka innej mentalności, braku możliwości stanowienia o swoim życiu kobiet i zawierania małżeństw bez miłości
Na pewno nie jest to tylko opowieść o romansie zamężnej kobiety i konsekwencjach pozamałżeńskiego związku.
„ Anna Karenina" to powieść opowiadają o świecie ludzi bogatych, dobrze urodzonych . Uważam ,że autor świetnie przedstawił ,że życie arystokracji nie jest tak piękne i beztroskie jak mogłoby się wydawać. Ich problemy , dylematy moralne i konieczność zachowania pozorów są dowodem ,że wrażenie ,że ich życie jest sielanką jest tylko złudzeniem . Trudno potępiać mi tytułową bohaterkę-Annę za romans w sytuacji , gdy wyszła za mąż nie z miłości i własnego wyboru. Ona "została wydana...

książek: 378
Łokieć_Pana_D | 2016-02-06
Na półkach: Przeczytane

Miłość wszystko czyni wielkim. I wypaczonym. Nie zostawia miejsca. Zabiera wzrok, pamięć, cześć. Grozi śmiercią lub kalectwem. Trzeba być ryzykantem, by o miłości pisać. Bo trzeba uważać na patos i banał. Opisać najważniejsze ludzkie uczucie i porwać czytającego. Tak potrafi niewielu. Tak potrafi Tołstoj.
Wyrafinowana galeria portretów. Karenin, postać złożona, trudna - aż żal, że nie można głębiej zajrzeć w motywy. Pogadać z facetem. Błądzący, irytujący Lewin. Anna wreszcie, od zachwytu po odrazę. Wiele dam za noc z nią rozmowy. Mój podziw największy wzbudza ewolucja postaci: ich dynamika, drugie dno i wątpliwość. Euforie upojne, za chwilę rozpacz, z nadzieją stojącą w kolejce. Balans emocją z iście rosyjskim rozmachem. Uczta i gratka.

książek: 535
Wicca | 2012-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 grudnia 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Czytając ANNĘ KARENINĘ należy zastanowić się czy czasem nie istnieją mężczyźni rozumiejący naturę kobiety tak bardzo, że zaczynają rozumieć coś co jest dla tych kobiet naturalną potrzebą życia, porównywalną do powietrza - prawdziwą miłość. Prawdziwa miłość często w umysłach mężczyzn to namiętność, tylko namiętność lub odwzajemniona sympatia za posłuszeństwo żony poleceniom męża połączone z namiętnością. Czasy Lwa Tołstoja chyba pełne były tej nadinterpretacji słów Pisma Świętego, a były to czasy gdzie społeczeństwo konstytuowały jakże cenne wartości konserwatywne.

Tylko że nawet rzeczy z natury dobre i wartościowe mogą przynosić szkodę i ból jeśli zlekceważy się ich właściwą podstawę - miłość właśnie.

Wokół wszyscy mówią po rosyjsku. Rodzina Romanowów pewnie spędza czas w jednej ze swoich posiadłości . Pewnie nie wiedzą, że w ich Imperium właśnie definiuje się prawdziwa miłość. Ta która wynika z serca a nie rozumu. Ta która jest bezinteresowna i ta która u niektórych zburzyć musi...

książek: 1697
Basia | 2012-06-08

Świetna książka.Wcale się nie dziwię , że to światowa klasyka.Doskonałe studium psychologiczne poszczególnych bohaterów.Lew Tołstoj to mistrz nad mistrze :).Warto przeczytać !!!

książek: 1393
PABLOPAN | 2016-06-18
Na półkach: Kindle, Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2016

"Anna Karenina" rozbudziła mój wielki czytelniczy apetyt, który Tołstojowi udało się zaspokoić, ale... tylko częściowo. Powieść można sączyć jak dobre wino, akcja toczy się niespiesznie, osławiony rosyjski rozmach widać tu na każdym kroku. Gdyby nadać tej historii formę architektoniczną, z pewnością kapałaby złotem. A jednak pomimo realizmu, perfekcyjnego przedstawienia klasy arystokratów oraz bogactwa formy i treści w "Annie Kareninie" zabrakło mi... Anny Kareniny (!). Gdybym miał nadać tytuł czytając powieść, nazwałbym ją "Konstanty Dmitricz Lewin", bo to losy Lewina i jego życie zdominowały historię. Wracając do Anny, Tołstoj może i dobrze wczuł się w psychikę kobiety, ale jednak im bliżej końca, tym gorzej. Anna z pięknej i inteligentnej kobiety stawała się histeryczką, furiatką, a wręcz paranoiczką. Wroński, który wydawał się być homme fatalle bronił tylko swojej niezależności i, jak się okazało, kochał Annę chociaż ona tego nie dostrzegała. Jednak wątek ich burzliwej miłości...

książek: 1245

Nie mogłam się rozstać z Anną Kareniną, oj nie mogłam! Dawkowałam ją sobie przez chyba trzy tygodnie i nie żałuję tego czasu poświęconego dla Tołstoja.
Potrzebna była mi taka "przerwa". Przez ostatnie dwa miesiące próbowałam prześcignąć samą siebie, czytałam na rekord - książka za książką, tu - spokojne, opasłe tomisko, ponad 800 stron - tak, to zdecydowanie mnie uspokoiło.
Oczywiście nie wszystko było w niej "cacy". Były wzloty i upadki, raz czytałam nie mogąc się od niej oderwać, innym zaś razem zasypiałam po dwóch, trzech rozdziałach.
Denerwował mnie Lewin, choć na początku darzyłam go sympatią, ale po tym, jak podniecał się faktem koszenia trawy został na czarnej liście, potem było już tylko gorzej. Może to z powodu tego, że nie interesuje mnie gospodarstwo, rolnictwo itp?
A zwłaszcza te ostanie strony i jego przemyślenia - do tego zdecydowanie się nie nadaję.
No, a Anna? Na początku taka nieuchwytna. Zdecydowana. Samodzielna. A potem? Gdy popadła w sidła miłości utraciła...

zobacz kolejne z 23758 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Hemingway poleca, co czytać

W 1934 roku 22-letni Arnold Samuelson, marzący o tym, by zostać pisarzem, wpadł na pomysł, by odwiedzić swojego literackiego idola, Ernesta Hemingwaya, i poprosić go o wskazówki, jak pisać. Jak wymyślił, tak zrobił. Autostopem przejechał z rodzinnej Minnesoty do Key West, gdzie w tym czasie mieszkał pisarz. Został u niego rok.


więcej
Zacząć jak mistrz

Książki nie należy oceniać po okładce, to wszyscy wiemy. Ale wiemy też, że ma się tylko jedną szansę na zrobienie pierwszego wrażenia. Pierwsze zdanie każdej książki to jakby otwarcie drzwi do nowego świata. Musi być intrygujące, zaciekawić albo zaszokować, nie pozostawić czytelnika obojętnym. Sprawić, by chciał czytać dalej, więcej, do końca, od deski do deski, najlepiej z zapartym tchem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd