Tytus, Romek i A'Tomek. Księga XVI. Tytus dziennikarzem

Cykl: Tytus, Romek i A'Tomek (tom 16)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,3 (200 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
20
8
37
7
81
6
28
5
13
4
3
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389325549
liczba stron
64
słowa kluczowe
Tytus, Romek i A'Tomek, komiksy
kategoria
komiksy
język
polski

Tytus niechcący dostaje posadę redaktora naczelnego i zaczyna wraz z Romkiem i A'Tomkiem zbierać materiały na artykuły.
Pojazd: Syfonolot

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2009

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (11)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1873
Renax | 2018-11-29
Przeczytana: 09 września 2018

Recenzja całego cyklu:
Wydanie to od Prószyńskiego i S-ki oparte jest na oryginalnych wydaniach. Jest to bardzo przyjemnie spędzony czas. Przyznam się, że najbardziej zafascynował mnie Tytus. Jego żarty i podejście do życia ujęło mnie za serce. Szkoda, że Tytus nie wyruszył znów w świat, bo byłoby wesoło. Po tygodniu czytania Tytusów widziałam małpę na plamie w ścianie (mamy taką przy kominie), czekałam aż wyskoczy w informacjach z Polski w aplikacji w telefonie.... Tytus jest świetny.
Humor w komiksach Papci Chmiela jest intelektualny, a zarazem życiowy. Z jednej strony przygody Tytusa, Romka i Atomka to wprost satyryczna przygoda intelektualna. Na przykład podróże po Wyspach Nonsensu albo już te z lat 90-tych przygody Tytusa w prywatnej szkole, gdzie jest zmuszany do dawania haraczu albo przygody z kibolami. Wszystko to odnosi komiks do świata wokół. Do tego jest też inny rodzaj komiksu, bardzo wprost i czadami dosadny. Bardzo mnie to śmieszyło.
Ogólnie, podsumowując ten post,...

książek: 478
Ireksamb | 2017-12-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 grudnia 2017

Mój pierwszy komiks, mój pierwszy Tytus. Bardzo dobra księga i bardzo oryginalna (pierwszy raz Tytus przedstawiony jest jako dojrzały "prawie człowiek" a nie jako rozbrykana "jeszcze małpka"). Świetnie i wymownie przedstawiona praca w redakcji gazety. Wiele dobrych tekstów i gagów. Lubię to:)

książek: 3158
Marta Gaik | 2017-04-19
Przeczytana: 19 kwietnia 2017

Absolutnie kultowa księga. Tytus staje się gońcem w redakcji "Trele-Morele" szybko awansuje, by stać się prawdziwym reporterem. TO z tej książeczki pochodzą kultowe teksty: ręce do góry nogi w dół czy kaczki dziennikarskie i wysysanie newsów z palca. Niezwykle zwariowana historia :) ale świetnie pokazuje pracę redakcji.

książek: 966
Queequeg | 2016-04-10
Przeczytana: 10 kwietnia 2016

Żenująco kiepskie, nieśmieszne i cały czas sprawiające wrażenie zrobionego "na siłę". Jakby autorem nie był Papcio Chmiel. Można mieć spadek formy ale żeby aż tak? Bardzo się zawiodłem i rozczarowałem tą księgą.

książek: 392
Ledarg1916 | 2016-04-05
Na półkach: Przeczytane

10! Powód bardzo prosty, pierwsza książka (komiks, ale zawsze), którą przeczytałem sam, od deski do deski. Tata mi kupił ten komiks, gdy miałem niespełna 6 lat. Powiedział, że jak chcę wiedzieć, o czym jest, to muszę przeczytać (do tej pory rodzice czytali mi, a ja chętnie słuchałem) i tak zrobiłem. Bardzo się cieszę, że tak postąpił. Przeczytać książkę samodzielnie? To smakuje najlepiej! A sama księga bardzo dobra, od niej rozpocząłem przygodę nie tylko z czytaniem, ale też z całą serią, którą uwielbiam (choć głównie za stare księgi).

książek: 1024
Mamerkus | 2015-12-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 grudnia 2015

Po krótkiej przerwie wróciłem do Tytusa. W księdze XVI nasz dzielny adept człowieczeństwa postanowił spróbować swoich sił w dziennikarstwie. Jako że nie od razu Kraków zbudowano zaczyna od gońca, jednak w ekspresowym tempie staje się redaktorem naczelnym i dopiero potem dziennikarzem. Papcio Chmiel wykorzystuje okazję i robi sobie bekę z dziennikarstwa, aktualną także dzisiaj. Nie jest to może komiks jakoś oszałamiający i porywający, ale są momenty (scena z mocną, czarną kawą, ogólnie cały wątek z Tytusem gońcem wymiata, tuczenie A'tomka, sen Tytusa). Jest też kilka fajnych tekstów "Serce mi pika jak klapa od śmietnika", "wszyscy zostali stuknięci i udali się na chorobę", "precz z preczem", "w ciągu dwóch lat ustosunkujemy się i damy wykrętną odpowiedź", "to nie artykuł, to chała!", "to sól nie piasek, robisz sobie żarty z porządnego kotka".

Do bani zupełnie nieśmieszny wątek wesołej wioseczki.

książek: 5766
Wkp | 2015-04-03
Przeczytana: 03 kwietnia 2015

Gdyby szukać analogii dla Tytusa wśród innych mediów, można by śmiało powiedzieć, że dla komiksu polskiego jest on tym, czym dla naszego rodzimego kina jest trylogia o przygodach Karguli i Pawlaków. Wieczny evergreen i zarazem dzieło, którego nie znać to wstyd. Owszem można się czepiać, że kto przeczytał jedną księgę, jakby czytał wszystkie, ale nie zmienia to faktu, że każdy tom dostarcza mnóstwo świetnej rozrywki, sporo wiedzy i porcję absurdów.

Tak jest też w przypadku tej części. Tytus chcąc zostać dziennikarzem znajduje pracę w redakcji gazety. Praca jest rozczarowaniem, bowiem nasza prawie uczłowieczona małpka otrzymuje posadę gońca. W wyniku jego działań cała redakcja odchodzi na chorobowe. Teraz jedyna nadzieja w Tytusie, który postanawia sam zrobić numer...

Smakowity to kąsek, sentymentalny i po prostu wart przeczytania. Kąsek z dozą satyry, którą u Chmiela uwielbiam i mądrymi tematami.

Polecam!

książek: 346
chrispu | 2014-08-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Komiksy

Komiks średnio śmieszny, w mojej ocenie nastawiony bardziej na młodzieżowego odbiorcę niż na dzieci z uwagi na dużą ilość bardzo inteligentnych żartów słownych wplecionych w dialogi oraz w rysunki. Dodatkowo można się z niego w "lekki sposób" dowiedzieć na czym polega praca w drukarni, jak składa się gazetę i na czym z grubsza polega praca dziennikarza. In minus (czytając komiks współcześnie) - żart z porwaniem samolotu. Jakiś mało śmieszny mi się obecnie wydał. Ulubiony fragment - przepis na dobrą kawę.

książek: 477
Profesorek | 2014-07-20

Tytus podejmuje pracę w redakcji.
Nie jest zadowolony ze swojej posady gońca, ale pociesza się, że od czegoś trzeba zacząć.
Wkrótce cała redakcja jest niezdolna do pracy.
Tytus musi wziąć sprawy w swoje ręce i skleja kolejny numer gazety "Trele Morele".
Znakomicie ukazana praca redakcji (są nawet wiadomości wyssane z palca, dosłownie!).
Niedługo potem pojawiają się Romek z A'Tomkiem.
Praca wrze.

Kolejna znakomita księga!
Niech żyje Papcio Chmiel!

książek: 247
Hojna123 | 2014-04-02
Na półkach: Przeczytane

Ciekawe

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd