Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pawilon Kwiatu Brzoskwini

Tłumaczenie: Krzysztof Obłucki
Wydawnictwo: Świat Książki
6,78 (520 ocen i 80 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
49
8
78
7
166
6
114
5
52
4
12
3
13
2
7
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Peach Blossom Pavilion
data wydania
ISBN
978-83-247-1839-9
liczba stron
592
słowa kluczowe
chiny, erotyka, życie
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
niebieska

Niemal stuletnia Xiang Xiang, obecnie mieszkająca w Kaliforni, opowiada prawnuczce i jej chłopakowi dzieje swego niezwykłego życia. Bohaterka, pod przybranym imieniem Drogocenna Orchidea, była jedną z najbardziej luksusowych prostytutek w przedwojennym Szanghaju. Historia doskonale wykształconej kobiety walczącej z przeciwnościami losu, która zaznała biedy i bogactwa, upokorzeń i szczęścia....

Niemal stuletnia Xiang Xiang, obecnie mieszkająca w Kaliforni, opowiada prawnuczce i jej chłopakowi dzieje swego niezwykłego życia. Bohaterka, pod przybranym imieniem Drogocenna Orchidea, była jedną z najbardziej luksusowych prostytutek w przedwojennym Szanghaju. Historia doskonale wykształconej kobiety walczącej z przeciwnościami losu, która zaznała biedy i bogactwa, upokorzeń i szczęścia. Wartka akcja, świetnie zarysowane, egzotyczne tło dawnych Chin i współczesnej Ameryki.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1069
figlarna24 | 2013-11-28
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 23 listopada 2013

Na polskim rynku wydawniczym Mignwei Yip jest znana czytelnikom z trzech następujących pozycji: " Płatki z nieba", " Pieśń jedwabnego szklaku" oraz recenzowanej dzisiaj przeze mnie "Pawilon Kwiatu Brzoskwini"
Dwie pierwsze czytałam jakiś czas temu, i wówczas zostałam oczarowana egzotycznością obu powieści. A , jak jest tym razem?

Powieść zaczyna się w momencie, gdy do prawie stuletniej Xiang Xiang przychodzi prawnuczka, że swoim amerykańskim narzeczonym i prosi, by bababunia, jak ją dziewczyna nazywa opowiedziała o swoim życiu. Więc Chinka zaczyna snuć historię pełną dramatyzmu, chwil rozkoszy, miłości, zdrady i bólu.

Xiang Xiang jako dziecko traci ojca, który posądzony o zabicie córki bogacza zostaje stracony. Matka, której ciężko utrzyma siebie i córkę , oddaje ją pod opiekę swojej siostry, która mami je, obietnicą ,że Xiang Xiang będzie służącą u dobrego pana. Pan zapewni dziewczynce schronienie, a nawet podstawowe wykształcenie. Matka ani córka nie spodziewają się, że dom pana, okaże się Pawilonem Kwiatu Brzoskwini, czyli zwyczajnym domem publicznym.
Lecz dziewczynka nie od razu zaczyna pracować jako prostytutka. Ciotka, która każe się nazywać mamą i jej mąż "de" inwestują spore pieniądze w pielęgnacje urody bohaterki, ale i oddają ja pod opiekę Perły. Perła jest chlubą Pawilonu. O jej względy zabiegają najznakomitsi klienci, gdyż nikt jak ona nie może się pochwalić urodą , wdziękiem, doskonałą znajomością etykiety i sztuki miłosnej. Perła uczy Xiang Xiang wszystkiego, co potrafi i wprowadza ją w tajemniczy świat, który już nie długo stanie się udziałem dziewczynki . Nadchodzi ten dzień, kiedy Xiang Xiang otrzymuje przydomek Drogocenna Orchidea i ma oddać swoje dziewictwo podstarzałemu klientowi. Po latach pracy dla "mamy" i po wielu przygodach i nabytych doświadczeniach już poza Pawilonem Kwiatu Brzoskwini, dowie się , że jej najlepszy klient był sprawcą nieszczęścia jej rodziny i odpowiada, za niesłuszny wyrok śmierci ojca. Bohaterka wraca do Pawilonu, by się zemścić....

Powieść ma plusy i minusy. Mam zwyczaj zaczynać od dobrych stron danej książki, więc i teraz nie zrobię wyjątku.

"Pawilon Kwiatu Brzoskwini " czyta się w miarę płynnie. W dużej mierze dzięki bohaterce. Na oczach czytelnika przeobraża się z niewinnego , naiwnego dziecka, w nastolatkę, a następnie w kobietę, która doskonale wie, jak wykorzystać walory, by odnaleźć w brutalnym świecie prostytucji. Xiang Xiang jest inteligentna, bystra i ma wielkie serce. Zaprzyjaźnia się z Perłą , stając się jej siostrą krwi. Dziewczyna kocha poezję śpiewaną i szybko pojmuje grę na cytrze. Za radą Perły nie ujawnia swojej umiejętności klientom (czyni tylko wyjątek dla pewnego Amerykanina, który w końcowej części książki odegra sporą rolę). Jest współczująca dla siostrzyczek, które "mama" srogo każe za najmniejsze przewinienia wobec klientów.

Jednakże z czasem Xiang Xiang odkrywa , że lubi drogie stroje, wykwintne kolacje, drogie podarunki. Z tego powodu opuszcza ubogiego mnicha, który był miłością jej życia. Bohaterka opuszcza także klasztor, w którym odnajduje matkę, gdyż życie mniszki kompletnie jej nie pociąga. A poza tym, czuje obowiązek wobec ojca, by pomścić jego śmierć.

Drugim plusem jest ukazanie przez pisarkę ówczesnego sposobu postrzegania luksusowych prostytutek. Były one szanowane, ale mężczyźni mieli w tym swój cel. Wiara i poglądy , że stosunki z prostytutkami mogą zagwarantować mężczyźnie zdrowie i młodość były powszechne.
Powieść jest sporych rozmiarów, ale zawężony krąg bohaterów sprawia, że czytelnik nie gubi się w toczącej się fabule.

Plusem jest także, że autorka skupiła się na losach bohaterki , a nie na historii, czy zasadach religijnych . Temat najeźdźców- Japończyków , zajmuje zaledwie jeden akapit. I dobrze. Gdyż za dużo podobnych wątków czytuje się w azjatyckiej literaturze.

A teraz minusy. Wielkim minusem jest tłumaczenie. W odróżnieniu do dwóch poprzednich tłumaczeń znanym mi powieści Mingwei Yip , tłumaczem "Pawilonu Kwiatu Brzoskwini jest mężczyzna, który finezyjny, egzotyczny język i sformułowania zamienił na rynsztokowy słowotok. Na podstawie wspomnianych wyżej lektur autorki, wiem, że posługuje się subtelnymi, wyrafinowanymi określeniami stref intymnych, czy samego aktu seksualnego. Tutaj tłumacz zastosował wulgarne i mechaniczne tłumaczenia, typu" kurwa, ruchanie. Natomiast, gdy tłumaczyły to panie, to stosowały np. złociste wrota, siostrzyczki , itp.

Uważam , że jeśli chodzi o powieści twórców, którzy poruszają tak delikatne tematy azjatyckich obyczajów, to tłumaczami powinny być kobiety. One z większą gracją i wyczucie podejdą do tematu..

Wadą także jest bezsensowne opisanie rozmów (których na szczęście jest niewiele) prawnuczki z Xiang Xiang. Wydały mi się one bardzo chaotyczne. Może to tez przez tłumaczenie, ale nie podobały mi się .

Mimo wszystko książka dostaje piąteczkę. Choć kolejne powieści pisarki uważam za zdecydowanie lepsze. Ale wiadomo warsztatu nabiera się z czasem. Polecam .

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Raj nie istnieje

Jak często przeglądając kolorową prasę, chcielibyśmy znaleźć się na miejscu tych wszystkich gwiazd Hollywood? Ubierać się u najlepszych projektantów,...

zgłoś błąd zgłoś błąd