Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,54 (347 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
57
8
82
7
121
6
44
5
13
4
5
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Null-acht-fünfzehn
data wydania
ISBN
8311074054
liczba stron
975
język
polski
dodał
piotrex

Z okładki: Tytuł znanej trylogii H.H. Kirsta może być nie zrozumiały dla czytelnika polskiego. Cyfry 08/15 określają wzór lekkiego karabinu maszynowego systemu Maxim, który w armii niemieckiej dwukrotnie unowocześniano - w roku 1908 i 1915. Mimo wprowadzonych zmian konstrukcja pozostała w zasadzie taka sama i w związku z tym określenie "Null-acht-fünfzehn" (zero-osiem-piętnaście) nabrało...

Z okładki:
Tytuł znanej trylogii H.H. Kirsta może być nie zrozumiały dla czytelnika polskiego. Cyfry 08/15 określają wzór lekkiego karabinu maszynowego systemu Maxim, który w armii niemieckiej dwukrotnie unowocześniano - w roku 1908 i 1915. Mimo wprowadzonych zmian konstrukcja pozostała w zasadzie taka sama i w związku z tym określenie "Null-acht-fünfzehn" (zero-osiem-piętnaście) nabrało idiomatycznego znaczenia w potocznym języku niemieckim. Odpowiada ono mniej więcej polskiemu "znowu to samo" albo "według starego schematu". Nadając taki tytuł swej książce Kirst pragnął niewątpliwie podkreślić, że militaryzm i szowinizm hitlerowski III Rzeszy nie były nowymi zjawiskami i stanowiły kontynuację niechlubnych tradycji czasów wilhelmowskich.

Tytuły poszczególnych tomów:
1 - Awanturnicza rewolta bombardiera Ascha
2 - Osobliwe przygody wojenne żołnierza Ascha
3 - Niebezpieczny triumf wojskowy żołnierza Ascha

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 89
Tadeusz Pawłowski | 2015-01-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2015

Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki - po wcześniejszej "Fabryce oficerów" spodziewałem się czegoś równie przełomowego i wstrząsającego, a spędziłem jedynie czas na czytaniu przyjemnego kryminału.

Najpierw o zaletach "08/15" - trylogia ta jest napisana wartko, wyraźnie zaleca się czytelnikowi, który szuka lekkiej lektury. Postacie są biało-czarne, żeby nie trzeba było męczyć głowy rozmyślaniem, zdarzenia przewidywalne, żeby dało się odnaleźć ulubione schematy rodem z filmów (!), głębsze rozważania ograniczone do minimum (trzeci tom) - na szczęście, bo "pogłębienie" wychodzi Kirstowi wyjątkowo słabo. Słowem - książka przyjemna do poczytania w autobusie lub przed snem.

Teraz o wadach - schematyczna, na siłę symultaniczna, aby w sposób filmowy podkręcić atmosferę (to przeskakiwanie co dwa zdania między kilkoma planami zdarzeń jest zwyczajnie męczące), uproszczona. Trzeci tom to na siłę dodana zagdka kryminalna, która nudzi. Całość sprowadzona do schematycznych dialogów i sytuacji, co nie dziwi, bo jedyna próba naszkicowania obrazu batalistycznego (walka Vierbeina) wychodzi płasko - Kirst tego nie umie zrealizować.

Ale największą wadą tej ksiażki jest jej dwuznaczne moralnie przesłanie - moim zdaniem znak, że ludzie tacy jak Kirst, wcale nie przetrawili Wielkich Niemiec. Przede wszystkim wojna u Kirsta to wesoła zabawa w gronie spryciarzy, którzy są oczywiście do głębi szlachetni pod maską cwaniactwa. Im większy cwaniak, tym szlachetniejszy Niemiec - i to Niemiec "prawdziwy", nie jakiś tam hitlerowiec... W tej radosnej zabawie w oszukiwanie przełożonych nie ma śmierci, traumy, cierpienia i katastrofy moralnej, jaką sobie i światu Niemcy urządzili. Cały czas zabawa - a to w oszukiwanie, a to w strzelanie, a to w przebieranie, a to w picie, a to w balowanie - dosłownie: jeden wielki bal.

Inne przesłanie Kirsta jest równie smutne: Niemcy nie odpowiadają za wojnę, bo zostali oszukani przez Hitlera. Naród niemiecki to sami dobrzy ludzie, ani jednego szaleńca - w sumie nie wiadomo jakim cudem Hitlerowi udało się dojść do władzy z takimi szlachetnymi ludźmi. W całej książce postacie odpychające można policzyć na palcach jednej ręki - reszta to odważni żołnierze, skryci przeciwnicy reżimu, albo nieszkodliwi dekownicy - zła w tych ludziach tyle, co brudu za paznokciami. A biorąc pod uwagę ich wysokie zalety moralne, wyjątkową sprawność bojową, znakomitą organizację i inne wychwalane tu cnoty, to znowu - nie wiadomo jakim cudem Niemcy tę wojnę przegrały.

W książce nie ma pogłębionego obrazu Niemców - jest obraz Niemców skrzywdzonych, oszukanych, udręczonych, ale w głębi zachowujących swoją niewinność i prawość. Dla ostrożności sprawa zbrodni wobec całego świata przemyka półgębkiem na ostatnich stronach, ale i tak chodzi o pokazanie czystości Niemiec i ich cierpienia - z pewnością większego, niż reszty świata... Czytając tę wciągającą ksiażkę warto mieć na uwadze, że przedstawia wypaczony obraz, jest tendencyjna i moralnie dwuznaczna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pianista

Opowieść pana Szpilmana jest przejmująca, szalenie wciągająca i w sposób bardzo okrutny ukazuje tamten czas. Okrutnie wręcz prawdziwie. Pokazuje tą lu...

zgłoś błąd zgłoś błąd