Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyny z Hex Hall

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Cykl: Hex Hall (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,22 (2357 ocen i 265 opinii) Zobacz oceny
10
293
9
322
8
393
7
581
6
397
5
219
4
83
3
48
2
11
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hex Hall
data wydania
ISBN
9788375151220
liczba stron
304
słowa kluczowe
hex hall
język
polski

Sophie Mercer ma szesnaście lat i jest czarownicą. Ostatnio trochę za bardzo czarowała na studniówce. Za karę trafia do poprawczaka dla wiedźm, wampirów i elfów. Szybko dowiaduje się, że niedawno doszło tam do tajemniczego zabójstwa, w które mogą być zamieszane najmroczniejsze siły... Życie „nowej” nie jest usłane różami także z innych powodów. Najprzystojniejszy chłopak w szkole jest już...

Sophie Mercer ma szesnaście lat i jest czarownicą. Ostatnio trochę za bardzo czarowała na studniówce. Za karę trafia do poprawczaka dla wiedźm, wampirów i elfów. Szybko dowiaduje się, że niedawno doszło tam do tajemniczego zabójstwa, w które mogą być zamieszane najmroczniejsze siły...
Życie „nowej” nie jest usłane różami także z innych powodów. Najprzystojniejszy chłopak w szkole jest już zajęty. A jego dziewczyna, choć śliczna i słodka, potrafi zaleźć za skórę jak mało kto.
Zaczynają się prawdziwe kłopoty.
To dopiero początek niesamowitej opowieści o świecie magii, tajemnic i... pierwszych pocałunków.
Pamiętaj! Grzeczne dziewczynki idą do szkoły, a niegrzeczne – do Hex Hall... Wybór należy do Ciebie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 740
sujeczka | 2011-02-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 stycznia 2011

Przeczytałam wczoraj "Dziewczyny z Hex Hall" i specjalnie nie wzięłam się za pisanie recenzji, bo byłam tak rozemocjonowana, że pewnie byłaby chaotyczna i wychwalająca tę książkę pod niebiosa. Powiedziałam sobie, że jak się prześpię z tym problemem xD, emocje na pewno opadną i będę patrzeć na tę książkę z mniejszym zachwytem... Ale cóż, tak się nie stało. Nadal jestem absolutnie zauroczona "Dziewczynami z Hex Hall". To zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jakie czytałam ostatnimi czasy!

Książka wciągnęła mnie już od początku. Uwielbiam, kiedy główna bohaterka przenosi się do nowej szkoły, a tu jest to o tyle lepsze, że przenosi się do szkoły z internatem. Nowe otoczenia, nowi znajomi... wszystko to sprawia, że my też poznajemy historię i naszą bohaterkę od nowa.

Sophie trafia do Hekate Hall - szkoły z internatem dla czarowników, elfów, łaków, zmiennokształtnych... czyli ogólnie istot nadnaturalnych. Jest to szkoła dla tych, którzy ujawnili swoje magiczne moce ludziom i przez to skazani są na pobyt tutaj do 18 roku życia. Spotkało to również Sophie. Z początku bohaterce trudno jest przyzwyczaić się do tej sytuacji, bo przez całe życie nie miała styczności z innymi istotami magicznymi. Nie wie więc wielu rzeczy i przez to od początku pakuje się w kłopoty. Z czasem jednak przyzwyczaja się do wszystkiego, poznaje nowych znajomych, a życie w Hex Hall staje się dla niej codziennością i przestaje być tak uciążliwe.

Ale oczywiście właśnie wtedy sytuacja się komplikuje. Sophie poznaje część swojej niezwykle intrygującej historii rodzinnej... W Hex Hall dochodzi też do ataku na dwie uczennice, a oskarżona o to zostaje najlepsza przyjaciółka Sophie - Jenna. Dziewczyna postanawia oczyścić ją z zarzutów, szuka informacji w książkach, ale ostatecznie dochodzi do rozwiązania zagadki w prawdziwym życiu - i niestety odczuwa konsekwencje tego osobiście.

Książka ma wiele podobieństw do innych... Mi kojarzyła się m.in. z "Harrym Potterem" i filmem "Wild Child" ;P Ale szczerze mówiąc, nie robiło mi to żadnej różnicy. Autorka świetnie wykorzystała częściowe pomysły i połączyła je w jeden naprawdę genialny. Poza tym nie mam chyba żadnych zarzutów do samego wykonania książki - Rachel pisze fajnym stylem, równoważy wątek miłosny z akcją, wprowadza wspaniałych, żywych bohaterów, a także dużą dawkę humoru, bez którego ta książka nie byłaby taka sama.

Jeszcze co do bohaterów - strasznie polubiłam Sophie. Nie jest ciamajdą, jest przebojowa, pewna siebie i ma genialne poczucie humoru. Archer jest boski, kolejny książkowy facet, w którym się podkochuję. A jego potyczki słowne z Sophie są bezcenne ;P "Zły pies" totalnie mnie rozwalił. Jenna też była bardzo ciekawą i słodką postacią. Elodie - z początku jej nie lubiłam, potem zyskała trochę mojej sympatii... Anna i Chaston to takie jej przydupasy, ale też zostały w jakimś stopniu opisane.

Jestem naprawdę pod wrażeniem "Dziewczyn z Hex Hall", bo książka wciągnęła mnie całkowicie, po prostu nie mogłam się oderwać. Przeżywałam wszystko razem z Sophie, wczułam się w tę książkę maksymalnie. Nie każdy autor potrafi zrobić coś takiego, więc Rachel Hawkins naprawdę należą się słowa uznania. A ja zdecydowanie polecam tę książkę!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Twoje drugie życie zaczyna się, kiedy zrozumiesz, że życie masz tylko jedno

Książkę poleciła mi koleżanka z pracy. Zakupiłam ją i przeczytałam, ale...nie wstrząsnęła mną. Podobno we Francji stała się bestsellerem. Owszem po...

zgłoś błąd zgłoś błąd