Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hospicjum

Wydawnictwo: Novae Res
3,22 (9 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
1
5
0
4
0
3
3
2
2
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61194-97-2
liczba stron
504
słowa kluczowe
Beletrystyka
język
polski
dodał
Kamila

Powtarzała, że hospicjum, wasz ruch oraz wszyscy ludzie zaangażowani w to przedsięwzięcie to jedna wielka rodzina. I taka jest prawda. Kiedy znaleźliśmy się z babcią Ziutą miedzy wami, dotarło do nas, że tak jest. Mało tego – uświadomiliśmy sobie, że w tym wszystkim wcale nie chodzi o śmierć czy cierpienie ludzi, ale przede wszystkim o godność dla życia ludzkiego. To dzięki wam dostrzegliśmy,...

Powtarzała, że hospicjum, wasz ruch oraz wszyscy ludzie zaangażowani w to przedsięwzięcie to jedna wielka rodzina. I taka jest prawda. Kiedy znaleźliśmy się z babcią Ziutą miedzy wami, dotarło do nas, że tak jest. Mało tego – uświadomiliśmy sobie, że w tym wszystkim wcale nie chodzi o śmierć czy cierpienie ludzi, ale przede wszystkim o godność dla życia ludzkiego. To dzięki wam dostrzegliśmy, że tak naprawdę śmierć jest także życiem, gdyż dotyczy tych, którzy odchodzą, oraz tych, którzy pozostają. I to oni poprzez żywą pamięć o tych osobach nadają sens temu wszystkiemu, co wspólnie robimy.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (28)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 664
Scarlett | 2011-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

Wiktor ma wszystko. Właśnie zdobył bardzo prestiżową nagrodę w dziedzinie ekonomii, ukończył studia z wyróżnieniem, zarabia mnóstwo pieniędzy, wymarzona kobieta zgodziła się zostać jego żoną. Jest pięknie.
Sielanka zostaje przerwana, gdy młody człowiek dowiaduje się, że właśnie zachorował na nowotwór.
Tym mocnym wstępem rozpoczyna swoją książkę Krzysztof Jednachowski.
Cóż. Odnoszę wrażenie, że chciał dobrze. Jego książka miała być (rzecz jasna w moim odczuciu) studium psychiki człowieka dotkniętego niezawinionym cierpieniem.
Tymczasem powstała banalna opowieść ze strasznie irytującymi dialogami i kiepską fabułą. Choć historia jest wzruszająca, lichy kunszt pisarski sprowadza ją do ckliwego wyciskacza łez.
Wielka szkoda, bo temat hospicjum, opieki paliatywnej i wszystkiego, co się z nimi wiąże, ciągle jest zbyt mało popularny. Może ta książka miała przybliżyć zwykłemu człowiekowi tę rzeczywistość, nie wiem.
Na mnie nie zrobiła żadnego wrażenia, choć chylę czoła za podjęcie tego...

książek: 777
kolmanka | 2011-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 sierpnia 2011

Idea hospicjum powstała po to, aby pomóc człowieku pogodzić się ze zbliżającą się śmiercią. Wyspecjalizowany personel (psychologowie, fizjoterapeuci, lekarze i pielęgniarki) ma za zadanie złagodzić ból pacjenta – zarówno ten psychiczny jak i fizyczny.

Przeważnie myśląc o takich ośrodkach, mamy przed oczami starszych pacjentów u kresu ich dni. W książce „Hospicjum” poznajemy młodego mężczyznę – Artura . Można śmiało powiedzieć, że początkowo jego życie usłane jest różami. Pochodzi z rodziny prawniczej i słowo „ubóstwo” jest mu obce. Poznaje przepiękną dziewczynę, która wkrótce potem zostanie jego żoną i obdarza go potomkiem. Studia kończy z wysokim wynikiem i wyróżnieniem, a szybko potem znajduje dobrze płatną pracę. Żyje jak przysłowiowy pączek w maśle.

Wszystko pęka jak bańka mydlana, kiedy Artur dowiaduje się o swojej chorobie. Diagnoza jest jednoznaczna – nowotwór. Jego sielankowe życie zamienia się w koszmar. Mężczyzna pozostaje sam na sam z rakiem. Liczy na pomoc i opiekę ze...

książek: 0
| 2011-02-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lutego 2011

Pomysł na książkę o takiej tematyce - świetny !
Realizacja tego pomysłu - koszmarna !
Mizerne dialogi, akcja z której mało co wynika i fabuła....
to wszystko razem daje obraz książki z ciekawym początkiem ale niestety każda kolejna strona jest gorsza od poprzedniej...
Przeczytałam - ale to nie było przyjemne czytanie !!!

książek: 367
Joanna | 2013-07-01
Na półkach: Przeczytane
książek: 65
oliwcia973 | 2012-12-09
Na półkach: Przeczytane

W sumie ta książka jest taka se że tak powiem kolo zachorował i życie mu się posypało nie dokończyłam jej bo robiła się jak dla mnie zbyt banalna ów kolo znów zapragnął żyć i wszystko miało się skończyć dobrze,tak sądzę

książek: 26
macpan | 2015-05-13
Na półkach: Przeczytane
książek: 175
GuardianAngel | 2013-04-21
Przeczytana: 23 kwietnia 2013
książek: 608
sardegna | 2011-11-13
Przeczytana: sierpień 2011
książek: 611
Ineska | 2011-05-09
Na półkach: 2011, Niedoczytane, Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok
książek: 54
inusiapinia | 2016-01-03
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 18 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd