Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tu, gdzie spadł grad większy od jabłka

Wydawnictwo: Novae Res
6,6 (5 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
3
6
0
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61194-74-3
liczba stron
356
słowa kluczowe
Beletrystyka
język
polski
dodał
Kamila

Pod metaforycznym tytułem TU, GDZIE SPADŁ GRAD WIĘKSZY OD JABŁKA kryje się opowieść o prowincji, miejscu zagubionym, o którym mało kto wie, skąd wszędzie daleko. Ale i tam żyją ludzie ciekawi, utalentowani, o niezwykłych zainteresowaniach. Szczęśliwi i nieszczęśliwi. Pragną miłości, mają różne marzenia, walczą z przeciwnościami. O ich losach jest ta wielowątkowa powieść... Krystyna Habrat,...

Pod metaforycznym tytułem TU, GDZIE SPADŁ GRAD WIĘKSZY OD JABŁKA kryje się opowieść o prowincji, miejscu zagubionym, o którym mało kto wie, skąd wszędzie daleko. Ale i tam żyją ludzie ciekawi, utalentowani, o niezwykłych zainteresowaniach. Szczęśliwi i nieszczęśliwi. Pragną miłości, mają różne marzenia, walczą z przeciwnościami.

O ich losach jest ta wielowątkowa powieść...


Krystyna Habrat, z wykształcenia psycholog, publikowała już opowiadania i powieści: Sprzedawca karykatur, Podręcznik czarownicy. Klatka Guliwera, Ta nachodząca.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (46)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 809
Nemeni | 2011-03-24
Przeczytana: marzec 2011

Małe miasteczko, oddalone od zgiełku, gdzie czas płynie leniwie a ludzie marzą o lepszym życiu – ile razy temat taki przewijał się przez karty rozmaitych powieści... Ale „Tu, gdzie spadł grad większy od jabłka” oferuje czytelnikowi coś więcej, niż rozważania nad małomiasteczkowymi brakami i niedostatkami. To w gruncie rzeczy opowieść o każdym z nas, bo wszyscy zawsze o czymś marzymy, do czegoś dążymy, chcemy kochać i być kochani, i nie ma znaczenia, czy jesteśmy z wielotysięcznej metropolii czy cichej mieściny.


Krystyna Habrat w swojej wielowątkowej opowieści zabiera nas w senny świat bliżej nieokreślonego miasteczka, jakich w Polsce mnóstwo. Opowiada nam historie z życia wzięte,kreśli sylwetki i portrety bohaterów, których ta książka ma wielu, a ich losy splatają się ze sobą, łączą - jak w typowej małej mieścinie, w której przecież wszyscy wszystkich znają. Jest miedzy nimi księgarz Derbisz, który ludzi widzi jako spacerujące książki i jest przekonany, że życie każdego...

książek: 4786
orchisss | 2011-06-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 czerwca 2011

Czy niepozorna okładka i lakoniczny opis na niej mogą przyciągnąć do książki? Mogą. A czy taki eksperyment może zakończyć się powodzeniem? Ależ owszem i "Tu, gdzie spadł.." jest tego żywym dowodem.

"Tu, gdzie spadł ..." to historia mieszkańców miejsca niewymienionego z nazwy - gdzieś w Małopolsce, położonego przy trasie kolejowej do Krakowa (236 km od). Pięćdziesiąt tysięcy mieszkańców. Każdy zna każdego. Wieści niosą się z szybkością błyskawicy. Znacie takie miejsca? Ja tak.

Co uwodzi w tej powieści? Mnie przede wszystkim urzekł język, jakim posługuje się autorka. Przypomina mi on stare książki, które czytałam będąc młodszą, a które były pisane przez autorów tworzących w PRL-u. Nostalgia i stary szyk pisarski - przebija to z każdego zdania. Nie jestem w stanie podać nazwiska, do którego mogłabym porównać język pani Habrat. Poczułam się z pierwszym zdaniem przeniesiona w przeszłość, której co prawda nie mam prawa pamiętać, ale którą znam z opowieści. Wzrusza też fakt, że do...

książek: 1
Hedwig | 2012-08-20
Na półkach: Przeczytane

Grad i stokrotka - Hedwig
Książki, które czytam dzielę na trzy rodzaje:
- Takie, które „połykam” w ciągu jednej nocy /prawie zawsze czytam w nocy/ i potem długo chodzę nieprzytomna rozpamiętując ich treść.
- Książki, które traktuję jak „poradniki życia”, do których co pewien czas zaglądam i przypominam sobie niektóre rozdziały, strony czy akapity.
- I książki, które czytam bardzo długo – co najmniej miesiąc. Bo szkoda mi się z nimi rozstawać wcześniej. W takich książkach smakuję każde zdanie, delektuję się ich kolorem i muzyką. Wsłuchuję się w ciszę znajdujących się tam słów i ich spokój. I podziwiam niesamowitą delikatność, jaką ze sobą niosą.
I taka jest właśnie książka, którą skończyłam czytać.
Ma tytuł: „Tu, gdzie spadł grad wielkości jabłka”. A napisała ją Krystyna Habrat.

Na okładce tej książki rośnie sobie stokrotka. A obok leży grad wielkości jabłka. Grad nie z lodu, tylko ze śniegu. Taki miękki, który szybko wsiąka w trawę. Ale spadając może coś zniszczyć – np. rosnącą w...

książek: 811
Usia | 2016-11-06
Na półkach: Przeczytane
książek: 598
Stokrotka | 2016-10-04
Na półkach: Przeczytane
książek: 5264
Lawenda0218 | 2016-08-10
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 2708
Fragile | 2016-08-05
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 309
Agata | 2016-02-22
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 1185
Bożena1 | 2016-01-29
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 753
gwiazdmoichwina | 2015-04-22
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 36 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd