Mewa

Tłumaczenie: Radosław Zubek
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Wodnik". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Rebis
7,03 (116 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
13
8
23
7
29
6
14
5
6
4
8
3
4
2
0
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jonathan Livingston seagull
data wydania
ISBN
83-7120-170-2
liczba stron
96
słowa kluczowe
buddyzm, chrześcijaństwo
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Mewa Richarda Bacha umacnia w każdym z nas przekonanie o nieograniczonych możliwościach człowieka. Splatające się w tej niezwykłej powieści tradycje religii chrześcijańskiej i buddyzmu tworzą nową duchową jakość, sprawiając, że świat staje się zrozumiały i celowy. Bohater książki - Jonathan - jest uosobieniem pragnień, które drzemią w każdym człowieku.

 

Brak materiałów.
książek: 2107
Luna | 2011-11-20

Przed pięcioma, a może przed ośmioma laty podczas przeglądania zasobów rodzinnej biblioteczki, a raczej biblioteki – trafiłam na cienką książeczkę, która bardziej przypominała broszurę, aniżeli książkę. Otaczały mnie w większości grube tomiszcza, które swoją tematyką nijak nie mogły zainteresować ledwo co nastoletniego umysłu. Jednak ta książeczka wydała się dość ciekawa i szybko stała się obiektem mojego zainteresowania.
Wtedy miałam 11, może 13 lat, nie pamiętam już. Przeczytałam ją dość szybko. Opowieść o mewie, dla której nie jest ważne jedzenie, a latanie. Chce doskonalić swoje umiejętności i zostaje wygnana ze Stada. W Stadzie liczy się tylko umiejętność zdobywania pożywienia. Spotyka inne mewy, dla których latanie jest tak samo ważne. Wspólnie latają i uczą się od siebie. A potem mewa wraca do Stada i zaczyna uczyć inne mewy sztuki prawdziwego latania. Szczerze, zrozumiałam wtedy jedynie sens dosłowny, choć przeczuwałam, że zetknęłam się z czymś wielkim i to musi mieć drugie dno.
Gdy już założyłam tu konto, zaczęłam szukać różnych książek w bazie, które przeczytałam. I to krótkie opowiadanie mi się przypomniało. Lecz nie jestem w domu i nie mogę zajrzeć do rodzinnej biblioteki. Więc wyszukałam w google frazę „opowiadanie o mewie”. Pamiętałam tylko, że przed laty czytałam naprawdę dobre opowiadanie o mewie. I znalazłam. Potem przeczytałam je sobie ponownie. Zrozumiałam dużo więcej.

Oto opowiadanie o mewie, dla której nie liczy się konsumpcjonizm, materializm. Nie! Ta mewa pragnie latać, ale nie tak marnie, jak towarzysze ze Stada. Ta mewa sprawdza, jaką może rozwinąć prędkość, kręci w powietrzu młynki, korkociągi, beczki, ćwiczy ślizgi. Reszta Stada jest zdegustowana. Przecież dla każdej szanującej się mewy walka o rybie szczątki powinna być najważniejsza! I Jonatan zostaje wygnany. Szybko przestaje się tym przejmować i dalej doskonali swoje umiejętności.
Aż spotyka inne mewy podobne sobie. Dla nich też ćwiczenie sztuki latania jest ważne. Jonatan pokonuje kolejne ograniczenia swojego ciała, wznosi się na wyżyny duchowości. Jego nauczyciel, mistrz i przewodnik wyjawia mu, że być może kiedyś będzie potrafił latać przez miejsca i czas. Mówi też mu, że najpierw musi nauczyć się kochać, dostrzegać w każdym ukryte dobro.
W pewnym momencie Jonatan jest gotów. Dojrzał wewnętrznie do powrotu na Ziemię, do Stada. Kocha członków swojego Stada tak bardzo, że pragnie ich nauczyć prawdziwego latania, choć został wyklęty i znienawidzony. Pragnie im pokazać, jak osiągnąć to, co sam osiągnął.
Najpierw uczy banitów. Starszyzna wydaje zakaz zbliżania się do nich i patrzenia na nich, lecz Jonatan i jego nowi uczniowie zaczynają ćwiczyć coraz bliżej Stada, a nie, jak wcześniej, na oddalonych skałach. Za dnia ćwiczą latanie, a nocą Jonatan opowiada mewom o lataniu, możliwościach, samodoskonaleniu. Początkowo nocą, po ciemku zaczynają się skradać na jego wykłady inne mewy, które nie chcą być wyklęte. Wkrótce około tysiąca mew otwarcie do niego przystępuje, a jego dotychczasowi uczniowie pomagają mu w nauczaniu.

To piękna książka, gdzie w alegorycznej postaci mewy, w jej rozwijaniu zainteresowań oraz jej stosunków ze Stadem możemy ujrzeć drugie dno – możemy zwalczyć ograniczenia poprzez samodoskonalenie się. Możemy ćwiczyć i być coraz lepsi w tym, co robimy. Wystarczy jedynie uwierzyć w to. I ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.
Być może banalna prawda, ale głęboka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pod włoskim niebem

Stella 49-latka z Londynu traci pracę, firma przestaje istnieć. A ona potrzebuje nowego pomysłu na siebie, na życie, inspiracji... Decyduje się na zam...

zgłoś błąd zgłoś błąd