Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Herodiada

Tłumaczenie: Julian Rogoziński
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
6,5 (22 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
3
7
8
6
4
5
2
4
2
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hérodias
data wydania
liczba stron
80
słowa kluczowe
herodiada, herod, salome, jan chrzciciel
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
kryptonite

G. Flaubert przedstawił w noweli "Herodiada" okoliczności męczeńskiej śmierci Jana Chrzciciela. Tytułowa bohaterka była żoną palestyńskiego władcy, Heroda Antypasa. Z powodu krytyki niezgodnego z żydowskim prawem małżeństwa Jan został uwięziony w 28 roku n.e. Według legendy, podczas uczty, córka Herodiady - Salome - tańczyła tak pięknie, że Herod Antypas obiecał spełnić każde życzenie...

G. Flaubert przedstawił w noweli "Herodiada" okoliczności męczeńskiej śmierci Jana Chrzciciela. Tytułowa bohaterka była żoną palestyńskiego władcy, Heroda Antypasa. Z powodu krytyki niezgodnego z żydowskim prawem małżeństwa Jan został uwięziony w 28 roku n.e. Według legendy, podczas uczty, córka Herodiady - Salome - tańczyła tak pięknie, że Herod Antypas obiecał spełnić każde życzenie pasierbicy. Namówiona przez matkę dziewczyna poprosiła o głowę Jana. Tak też sie stało... Taniec Salome i ofiarowana w darze głowa męczennika stały się jednym z wielkich motywów światowej literatury i sztuki.

 

źródło okładki: Google.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 266
WojciechZmudzinskiSJ | 2017-05-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 maja 2017

W opowiadaniu Flauberta rekonstruującego wydarzenia biblijne po osadzeniu Jana Chrzciciela w twierdzy w Macheroncie, poznajemy, odmalowane po mistrzowsku, stany emocjonalne zarówno tytułowej bohaterki jak i Heroda. Ich wściekłość budzą słowa popularnego wśród prostych ludzi proroka. Oboje czują się zagrożeni, ale każde z nich z innego powodu. Herodiada doświadcza poniżenia, bo usłyszała prawdę o sobie w niewybrednych słowach i boi się o swoją reputację. Opowiada, że Jan opluł ją wszystkimi przekleństwami proroków. „Oczy mu płonęły, ryczał jak dziki zwierz i wznosił ramiona, jakby chciał niebu wydrzeć pioruny” – relacjonuje. Myśl o Janie, siedzącym już od jakiegoś czasu w więzieniu, nadal zatruwa jej życie.

Więzień Macherontu woła do Heroda i jego zwolenników grożąc Przedwiecznym, który wkrótce unurza ich członki we krwi, porozrywa ich na strzępy i ochłapy ich ciał rozrzuci po górach. „Dzieci będą się czołgać w popiele obok zwłok matek. Pójdziecie szukać nocą chleba pośród gruzów i wtedy będą siekać was miecze” – zapowiada krzycząc zza krat. Lecz nie krzyki proroka i nie jego groźby przerażały Heroda. Nic sobie też nie robił z wyrzutów Herodiady, która wciąż mu zarzucała, że chroni wichrzyciela i chama. Według niej dawno powinien już zostać przebity mieczem za obrazę jej majestatu. Heroda przerażało zupełnie co innego.

Gdy głos Jana „zmieniał się i stawał się łagodny, harmonijny i śpiewny”, wtedy z jego ust zaczynały płynąć zapowiedzi wolności i obietnice darów z nieba. Zwiastował narodziny dziecięcia, które przyniesie pokój i dobrobyt, pod którego władzą „pustynia rozkwitnie jak róża”, „strumienie mleka trysną ze skał” i klękać będą przed nim narody. To te słowa najbardziej niepokoiły Heroda. Czuł się zagrożony i wściekły.

Oboje, Herod i jego nałożnica, bali się Jana Chrzciciela. Ona jego obelg, a on jego słów pełnych łagodności, zapowiadających przyjście kogoś, kto uczyni ludzi szczęśliwymi. Ona obawiała się złej sławy, a on lękał się utraty władzy. Nie są jedynymi, na których wylewa się święty gniew proroka. Flaubert wprowadza na scenę Jezabel, postać biblijną znaną z 1 i 2 Księgi Królewskiej, rozpustną zabójczynię proroków Boga i nikczemną intrygantkę (por. 1 Krl 21). Zza krat znowu słyszymy wiązankę obelg, albo jak kto woli – wielobarwnych oskarżeń i przekleństw. Tym razem pod jej kierunkiem.

Rżałaś jak kobyła. Rozesłałaś łoże na górach, aby dopełniły się ofiary twoje. Pan wyrwie ci klejnoty z uszu, podrze szaty z purpury i lniane welony, zerwie bransolety z ramion, pierścienie z palców u nóg i półksiężyce ze złota, drżące nad twoim czołem; skruszy srebrne zwierciadła, połamie wachlarze z piór strusich i koturny z perłowej macicy, podwyższające postać twoją; złamie pychę twoich diamentów, sczezną pachnidła, którymi skrapiasz włosy swoje, farba na twoich paznokciach i twoje sztuki niewieście; i głazów całej ziemi nie starczy, by ukamienować cudzołóstwo.

Padają jeszcze mocniejsze słowa z ust męża Bożego: „Pan brzydzi się zgnilizną zbrodni twoich! Przeklęta, po trzykroć przeklęta. Zdychaj jak suka!” Istna mowa nienawiści. Przysłuchują się tym scenom Rzymianie i Żydzi. Jedni się śmieją, inni oburzają. Rozpoczynają się dyskusje i spory zahaczające o politykę i religię.

Przychodzi wreszcie czas na uroczysty bankiet. Podczas, gdy prorok czeźnie w lochach Macherontu, Herod ucztuje z przyjaciółmi i wybitnymi obywatelami przybyłymi z różnych miast Palestyny. Ich „twarze były radosne, uwieńczone kwiatami”, a pachy skropione wonnościami. Gawędzono o Janie Chrzcicielu, a także o jakimś cudotwórcy, czy też kuglarzu, imieniem Jezus. Gdy do gości wyszła piękna córka Herodiady i zaczęła tańczyć „nomadzi nawykli do wstrzemięźliwości, żołdacy rzymscy doświadczeni w rozpuście, skąpi poborcy, starzy kapłani zgorzkniali w kłótniach, wszyscy rozdęli nozdrza i trzęśli się z pożądania”. Ciąg dalszy znamy z ewangelicznej opowieści. Zapłatą za taniec była głowa, ścięta głowa proroka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Płonący świat

"“Płonący świat” naprawdę mi się podobał. Dobrze się go czytało, historia wciągnęła mnie od pierwszych stron i przyznać muszę, że nie mogę doczek...

zgłoś błąd zgłoś błąd