Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Święty i diabeł. Życie świętego Jana Vianneya, proboszcza z Ars

Tłumaczenie: Jan Efrem Bielecki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Karmelitów Bosych
7,41 (120 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
23
8
25
7
37
6
14
5
11
4
0
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Heilige und sein Dämon
data wydania
ISBN
978-83-7604-062-2
liczba stron
345
język
polski
dodała
koralowadama

Przełożył Jan Efrem Bielecki
Już szóste wydanie beletrystycznie, żywo i pięknym językiem napisanego życiorysu św. Jana Vianneya (1786–1859), słynnego Proboszcza z Ars, który przez ponad czterdzieści lat toczył walkę z szatanem o dusze swoich parafian.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Karmelitów Bosych, 2010

źródło okładki: http://www.wkb-krakow.pl/index.php?s=karta&id=85

Brak materiałów.
książek: 232
Sagittaire | 2016-03-14
Na półkach: Przeczytane, Religia
Przeczytana: 2001 rok

Książkę czytałam kilkanaście lat temu i pamiętam ją jak przez mgłę. Po tym czasie pamiętam jednak, że bardzo łatwo się ją czytało, momentami była bardzo zabawna, nie przytłaczała. Pozostało mi też w głowie nieco faktów historycznych, na temat epoki, zdarzeń społecznych itd, które potem sobie trochę posprawdzałam, ponieważ książka wzbudziła w tych kwestiach moją ciekawość.
Sądzę, że to taka książka w sam raz dla katolika, który wcześniej nie czytał żadnego życiorysu świętego, a chciałby jakiś :) Przez to, że posiada formę przystępnej powieści odbiera ją się łatwo, a przy okazji człowiek ma okazję otrzeć umysł o rzeczy nie z tego świata.
Jan Maria z książki wzbudza zaufanie i sympatię, można go poprzez książkę poznać i polubić. Przynajmniej ja go polubiłam. Wzbudza też zachwyt siłą swojego charakteru i wiarą która góry przenosi.
A że czasy dość odległe, to mamy możliwość w dodatku otarcia się o dawną świętość, którą utożsamiano wówczas z wyrzeczeniami i cierpieniem. Święte siostry się biczowały, święty Jan się głodził i to jeszcze żeby nie było za dobrze podtrzymywał swoje życie zgniłymi kartoflami. Absolutnie nie negując, bo Jana Marię po prostu bardzo lubię i szanuję, to jednak dla mnie świętość to radość, która nie potrzebuje jakiś strasznych wyrzeczeń... Weźmy np jak J. skarcił siostrę Faustynę za to, że chciała się umartwić odmawiając sobie pomarańczę. No ale człowiek jest zmienny tak jak i jego poglądy, może i ja nawrócę się jeszcze na średniowieczne praktyki :) D).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Związek Żydowskich Policjantów

Nie przepadam za kryminałami. To właściwie mogłoby wystarczyć za całą opinię. Jednak powodem dla którego sięgnąłem po tę książkę był nie fakt że jest...

zgłoś błąd zgłoś błąd