Allegro - kampania grudzień kat. piękna

Sztuka podróżowania

Tłumaczenie: Hanna Pustuła
Wydawnictwo: Czuły Barbarzyńca
7,11 (66 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
7
8
12
7
31
6
10
5
4
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Art of Travel
data wydania
ISBN
9788360318867
liczba stron
240
słowa kluczowe
podróż, filozofia, sztuka
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Sztuka podróżowania to niezwykła relacja z wojaży w czasie i w przestrzeni - bliskich i dalekich, rzeczywistych i wyobrażonych. Wybierając za przewodników artystów (m.in. Baudelaire'a, Flauberta, van Gogha czy Hoppera), de Botton dostrzega w podróżowaniu problem filozoficzny, ściśle związany z ludzkim pragnieniem pełni i dążeniem do szczęścia.

 

źródło opisu: http://www.czuly.pl/

Brak materiałów.
książek: 211
Monika | 2017-07-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lipca 2017

JAK PODRÓŻOWAĆ?

Zwykle, gdy wybieramy się w podróż, najważniejszym pytaniem jest: dokąd? Morze odhaczone, góry zaliczone, za nami Grecja, Chorwacja i Paryż, przed nami – cała masa możliwości. Biura podróży mamią obietnicą szczęścia, znajomi polecają sprawdzone przez siebie miejsca, trzeba tylko podjąć decyzję, ale szybko, szybko, by nie zmarnować ani jednego dnia z drogocennego urlopu.

Tymczasem Alain de Botton w „Sztuce podróżowania” przekonuje, że nie tyle ważne jest dokąd, ile dlaczego i jak. Podróżowanie bowiem to problem filozoficzny, ściśle związany z ludzkim pragnieniem pełni i dążeniem do szczęścia.

Zanim dotrzemy w wymarzone miejsce, mamy już w głowie jego własne wyobrażenie, które zwykle nie pokrywa się z późniejszym doświadczeniem. Oczami wyobraźni widzimy siebie na urokliwej plaży, kontemplujących delikatne przypływy i napawających się ciszą. Rzeczywistość jednak różni się od tego, co antycypowaliśmy. Przed nami wiele godzin w ciasnym wnętrzu samochodu, nerwowe oczekiwania w korkach, problemy lokalowe i aprowizacyjne, miotanie się po zatłoczonej plaży, przebijanie przez tłumy turystów. Z przerażeniem odkrywamy, że w naszym wyśnionym raju pełno jest śmieci, śmierdzi tłuszczem albo w sąsiedztwie straszy odrapany barak. Chcieliśmy widzieć tylko falujące morze i nagrzany słońcem piasek, jednak rzeczywistość podsuwa nam pod nos zagrzebane w nim pety.

W wymarzoną podróż zabieramy nie tylko nasze marzenia i nadzieje, ale także swoje ciała oraz umysły, pełne kłopotów. Nie pozwala nam to we właściwy sposób delektować się przeżywaną chwilą. Doświadczył tego autor podczas swojego pobytu na wyspie Barbados:

„Moje ciało oraz umysł okazały się nieobliczalnymi współtowarzyszami podróży, mającymi istotny wpływ na moje doznania. Ciało trapiły kłopoty ze snem, narzekało na upał i muchy i nie chciało trawić hotelowych posiłków. Umysł ze swojej strony z zapamiętaniem ulegał napadom niepokoju, nudy, bezprzedmiotowego smutku oraz obaw natury finansowej”.

Nasza zdolność czerpania szczęścia z ładnych rzeczy i miejsc zależy też od uprzedniego zaspokojenia rozlicznych potrzeb emocjonalnych i psychicznych. Skłócone małżeństwo, odgrodzone od siebie murem wrogiej ciszy, nie odczuje radości nawet wśród najpiękniejszych krajobrazów. Najdroższe hotele i najbardziej wyszukane dania nie zastąpią drugiego człowieka, kiedy czujemy się samotni.

Alain de Botton zwraca uwagę na wynikający z tego paradoks: może łatwiej poznać nam dane miejsce, gdy nie jesteśmy zmuszeni stawiać czoła dodatkowemu wyzwaniu przebywania w nim. Czasem największą wierność miejscu podróży można osiągnąć w domu: „chwilami i ja czułem, że najlepsze podróże można odbywać w domu, w wyobraźni, pobudzonej niespiesznym przerzucaniem cienkich kartek(…)”.

Dlaczego podróżujemy? Chcemy odpocząć, potrzebujemy odmiany, gna nas ciekawość, pociąga egzotyka. Czasem jednak powody nie są tak oczywiste, o czym może świadczyć przypadek francuskiego pisarza Flauberta, w którego umyśle słowo szczęście funkcjonowało wymiennie ze słowem Orient. Orientalna kultura harmonizowała bardziej z jego tożsamością i przekonaniami niż wszystko, co mogła mu zaoferować własna ojczyzna. Egipt potwierdzał wartości i idee, które stanowiły część jego tożsamości, a które w jego kraju nie cieszyły się uznaniem. Jakie to wartości? Jedną z nich de Botton określa jako „egzotyczność srających wielbłądów”:

„Wczoraj byliśmy w kawiarni, jednej z lepszych w Kairze – pisał Flaubert kilka miesięcy po zjechaniu do stolicy. — Oprócz nas w środku był także srający osioł i dżentelmen sikający w kącie. Nikogo to nie dziwi; nikt niczego nie mówi”.

W pruderyjnej Francji takie zachowanie byłoby nie do pomyślenia. Flaubert uciekał przed tym zakłamaniem, na każdym kroku manifestując niechęć do swej ojczyzny i rodaków. Uważał, że krajem ojczystym nie jest ten, w którym się urodziliśmy, lecz ten, do którego nas ciągnie, w którym jest nam dobrze. Taka dozgonna więź z odległym miejscem może być wystarczającym powodem, by ruszyć w podróż.

Podróżować można poprzez krajobrazy (jak William Wordsworth) i dookoła swojej sypialni (jak Xavier de Maistre), gdyż przyjemność, czerpana przez nas z podróżowania, w większym stopniu zależy od nastawienia umysłu niż od samego celu podróży. Istotną rolę odgrywa tu nasza wrażliwość, a także umiejętność postrzegania wszystkiego jako potencjalnie interesującego:

„Spotykamy ludzi, którzy przemierzyli pustynię, dryfowali na krach lodowych i wyrąbywali maczetą ścieżkę przez dżunglę – a jednak nadaremno szukalibyśmy w ich duszach śladów owych przeżyć”.

W „Sztuce podróżowania” Alain de Botton pokazuje nam, jak rozmaite bliższe lub dalsze wędrówki mogą przyczynić się do rozkwitu naszej osobowości, jeśli tylko przestaniemy skupiać się wyłącznie na kwestiach praktycznych, związanych z przymusem pracy i walką o przetrwanie. Podróżowanie jest sztuką, a choć dziś podróżujemy niemal wszyscy, tylko nieliczni z nas wiedzą, jak należy to robić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Grzechy Imperium

Opinia na podstawie lektury oryginału. W pierwszym tomie swojej nowej trylogii, zatytułowanym "Grzechy imperium", B. McClellan powraca do ś...

zgłoś błąd zgłoś błąd