Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

100 pocztówek z Syberii

Tłumaczenie: Ewa Mikina
Wydawnictwo: Świat Książki
3,97 (33 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
4
6
2
5
3
4
9
3
6
2
4
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
One hundred Siberian postcards
data wydania
ISBN
978-83-247-0662-4
liczba stron
186
język
polski

Oryginalny kolaż literackich obrazów, anegdot i refleksji poświęconych Syberii.

Spojonych wątkiem podróży autora - amerykańskiego dziennikarza - i jego żony po adoptowaną tam córeczkę. Opowieść poświęcona fascynującym krajobrazom, historii, współczesności, mitom i niezwykłym ludziom, żyjącym w warunkach, wymagających hartu ciała i ducha. Piękna, poruszająca proza, do smakowania po kawałku.

 

Brak materiałów.
książek: 825
Kinga | 2015-09-09
Przeczytana: 05 września 2015

Czy lubicie czytać książki o miejscach, o których nie wiecie zbyt wiele, ale mimo wszystko w pewien sposób Was intrygują, ciekawią, przyciągają do siebie? Ja zdecydowanie tak! Właśnie dlatego jakiś czas temu znalazłam w Internecie książkę "100 pocztówek z Syberii", a wkrótce potem wypożyczyłam ją z biblioteki.

"Syberia to ogrom. Budzący respekt kawałek planety."

Na pierwszy rzut oka, spodobała mi się bajecznie wyglądająca okładka skąpana lodem i śniegiem, a do tego zachęcający do lektury tekst: "Fascynujący, literacki obraz bezkresnej krainy z jej legendami, historią i ludźmi.". Dodatkowo sam tytuł nawiązujący do pocztówek dał mi wyobrażenie pięknych ilustracji i barwnych opisów życia w tej części świata. Wzięłam więc książkę, zaczęłam czytać i nagle... czar prysł.

Już po pierwszej pocztówce "Aviatrix" wiedziałam, że spodziewałam się o wiele za dużo. Pomyślałam "Ale jak to?! To już koniec? Tak mało, tylko jedna strona?! No dobra, to może druga...". Niestety, druga także mnie zawiodła, bo była jeszcze krótsza. Długość danej pocztówki (w sumie nie wiem nawet dlaczego jest nawiązanie właśnie do takiej formy, skoro mnie te teksty nie skojarzyły się zupełnie z pocztówkami) waha się od połowy strony do mniej więcej czterech. Szczerze mówiąc, to nie wiem sama co o nich myśleć.

Są to bowiem niby wspomnienia, niby opisy pochodzące częściowo z innych dzieł literatury, ale także są to po prostu krótkie historie. Większość z nich w ogóle nie jest ze sobą powiązana i nie zawiera żadnego większego przekazu.

Owszem, niektóre bardzo mi się podobały i chyba to wyłącznie one pozwoliły mi dać taką, a nie inną ocenę końcową. Pocztówki o nakryciach głowy, o kolei, o wilkach, o kąpieli oraz te nawiązujące do wierzeń i legend, przyciągnęły moją uwagę i były naprawdę ciekawe. Czytałam wówczas o prawdziwej Syberii, o tym czego nigdy wcześniej nie widziałam, ani o czym nie czytałam w żadnych innych książkach. Na duży plus zasługują także straszne historie, które wprowadzały nieco grozy do tego syberyjskiego świata:

"Widząc, że zwierzęta mają w swoich łapach jej dzieci, kobieta poddała się.
Młodsze zostały dosłownie połknięte w całości: miały kostki miękkie jak mięso."

Z jednej strony poznajemy zatem rosyjskie miasta (na przykład Irkuck i Omsk), widzimy słynny Bajkał w zimie, mamy barwne opisy przyrody, ale z drugiej strony spotykamy się w książce z orgazmami, aborcją i dziewicami. Miejscami jest po prostu nudno, a nawet bardzo nudno.

Warto wspomnieć również o tym, że nawet język autora był momentami trudny do zrozumienia. Być może dlatego, że powoływał się on również na Tołstoja i Moliera. A być może dlatego, że nie do końca potrafił wyjaśnić, o co tak naprawdę mu chodzi. Problem sprawiało mi także odnalezienie się w jego stylu pisania, gdyż czasem narracja poprowadzona była w pierwszej osobie, a czasem poznajemy historie jakby z boku. Muszę przyznać, że czasem wyjaśnienia tłumacza były ciekawsze niż sama treść książki. O czymś to niestety świadczy...

W jednej z pocztówek autor napisał, że jest to "książka o adopcji". Owszem są tam fragmenty przebiegu tego procesu w Rosji nawiązujące do dziewczynki, którą adoptowała amerykańska rodzina, zresztą właśnie rodzina autora. Ale czy ten utwór jest właśnie o tym? Nie, zdecydowanie nie. A o czym jest w takim razie tak naprawdę? No właśnie mam problem, bo sama dokładnie nie wiem, co przeczytałam. Niby historie ukazujące Syberię, ale jednak nie tego się spodziewałam, nie na to czekałam i nie w takiej formie. Trudno mi było ocenić tę książkę, jednak postanowiłam dać jej 3 na 10 gwiazdek, określając ją mianem "słaba".

Podsumowując, nie odradzam, ale także nie polecam tej książki. Myślę, że ktoś inny może odnaleźć się w tym stylu i jemu ta książka przypadnie do gustu bardziej niż mnie. Tego Wam życzę ;)

"Ludzie z zachodniej Rosji często mają mieszkańców Syberii za zacofanych i ciemnych. Po pierwsze wielu z nich to potomkowie więźniów: Syberia była tym dla Rosji, czym kiedyś Australia i Tasmania dla Anglii."

http://kingway007.blogspot.com/2015/09/kraina-kopaln-100-pocztowek-z-syberii.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powrót niedoskonały

Wesoła jak poprzednia, ale nie wciągnęła mnie tak jak "Bezsenność w Tokio" - cóż... Widać, nie wszystkie powroty są doskonałe. :]

zgłoś błąd zgłoś błąd