Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lodołamacz

Cykl: Lodołamacz (tom 1) | Seria: Historia współczesna
Wydawnictwo: Rebis
7,22 (711 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
69
8
180
7
263
6
116
5
45
4
7
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ледокол
data wydania
ISBN
9788375100105
liczba stron
336
kategoria
historia
język
polski

Inne wydania

Kto naprawdę rozpoczął II wojnę światową? Według Wiktora Suworowa, z dostępnych materiałów, a także oficjalnych publikacji, wynika, że przywódcy komunistyczni w równej mierze jak naziści przyczynili się do wywołania wojny i snuli plany zdobycia Europy. Autor precyzyjnie analizuje motywy Stalina i Hitlera i ujawnia zakulisowe machinacje. "Sowieccy komuniści obarczają imperialistów całego...

Kto naprawdę rozpoczął II wojnę światową? Według Wiktora Suworowa, z dostępnych materiałów, a także oficjalnych publikacji, wynika, że przywódcy komunistyczni w równej mierze jak naziści przyczynili się do wywołania wojny i snuli plany zdobycia Europy. Autor precyzyjnie analizuje motywy Stalina i Hitlera i ujawnia zakulisowe machinacje.

"Sowieccy komuniści obarczają imperialistów całego świata odpowiedzialnością za rozpętanie wojny, ale przemilczają niechlubną rolę, jaką w tym największym kataklizmie XX wieku sami odegrali. (...) Jeszcze nim Hitler został kanclerzem Rzeszy, sowieccy przywódcy nadali mu tajny tytuł - Lodołamacz Rewolucji. "Lodołamacz Rewolucji" miał bezwiednie oczyścić drogę dla światowego komunizmu. (...) Popełniając straszliwe zbrodnie przeciw ludzkości, Hitler pozwolił Stalinowi w odpowiedniej chwili ogłosić się Wyzwolicielem Europy - i zastąpić brunatne obozy czerwonymi".

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...(?)

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 692

Kim naprawdę jest Wiktor Suworow, chyba nie do końca wiadomo. Sam przedstawia się swoim czytelnikom jako sowiecki szpieg GRU (radziecki wywiad wojskowy), który wraz z rodziną zbiegł na Zachód, jednak pewne sprzeczności, jakie uważny czytelnik jest w stanie wyłuskać na podstawie jego – w dużej mierze autobiograficznych książek – każą z ostrożnością podchodzić do tej wersji. Na kartach „Akwarium”, przykładowo, kreuje się na prostego rosyjskiego chłopa, typowego człowieka z komunistycznego awansu społecznego, który nie wie, kim byli Czajkowski i Dostojewski, by w książce „Specnaz” wygadać się przy jakiejś pomniejszej okazji, że w wieku lat nastu… czytał „Utopię” T. Morusa. Możliwe? Chyba tak, lecz czy prawdopodobne?
Doskonale natomiast wiadomo, jaki jest cel publicystyki historycznej Wiktora Suworowa. Taki, by - posługując się cytatem samego autora - „odsłonić zwierzęce kły marksizmu – leninizmu”. Czyli pokazać antyludzki i programowo agresywny charakter ustroju komunistycznego. Czyni to konsekwentnie, w każdej swojej książce.
Są w jego dorobku pisarskim pozycje bardzo dobre, są przyzwoite, są i słabe merytorycznie, epatujące sensacją i karkołomnymi tezami. „Lodołamacz” jest najlepszą, bo najrzetelniejszą. I zarazem najważniejszą, bo dokonała ona przewartościowań w zakresie powszechnie panujących opinii na temat wielkiej wojny ojczyźnianej na niespotykaną skalę.
W największym skrócie rzecz ujmując, ksiązka odpowiada na pytanie, dlaczego Hitler zdecydował się na rozpoczęcie operacji „Barbarossa”. W szkolnej ławie tłumaczy się, że nie sposób racjonalnie wyjaśnić otwierania przez faszystów drugiego frontu w krytycznym momencie wojny. Wszystko zrzucono na karb szaleństwa Hitlera. „Lodołamacz” Suworowa bezlitośnie, z zabójczą logiką, w sposób przejrzysty i klarowny, obala ten mit. Owszem, Hitler był szaleńcem, jednak miał racjonalny powód, by atakować Związek Radziecki.
Nie będę Wam psuł przyjemności z lektury i nie powiem, kto lub co jest tytułowym Lodołamaczem, w jakim kontekście tego terminu użyto, ani do jakich wniosków dochodzi z bezlitosną precyzją autor. Uchylając rąbka tajemnicy, zdradzę jedynie, że z książki czytelnik dowiedzieć się może na przykład, po co Stalin, wiele lat wcześniej, nim nastąpiła niemiecka agresja, produkował tysiącami szybkie gąsienicowo – kołowe czołgi BT, które po zdjęciu gąsienic na autostradzie rozwijały prędkość powyżej 80 km/h, a które, pomimo, iż jeśli chodzi o parametry taktyczno – techniczne w niczym nie ustępowały czołgom niemieckim, a w wielu aspektach biły na głowę swoich faszystowskich konkurentów, zostały przez komunistyczną propagandę uznane za „przestarzałe” a w wielu opracowaniach w ogóle nie zostały wzięte pod uwagę i potraktowane jako nieistniejące (sic!). Nie powiem Wam również, jak to się stało, że w 22 czerwca 1941 Stalin, który rzekomo obawiał się wojny, czołgów miał kilka razy więcej, niż agresywny Hitler, przy bardzo wyraźnej przewadze jakościowej w każdej kategorii broni pancernej. Przeczytawszy tę książkę, już nigdy nie uwierzycie w bajkę o nieprzygotowanej do wojny Armii Czerwonej i micie o „jednym karabinie na trzech”. „Lodołamacz” odpowiada na pytanie, po co komunistom była ta fura uzbrojenia.
I chociaż niektóre tezy książki są z natury rzeczy nieweryfikowalne, to jednak mam wrażenie, że jest to, w przeciwieństwie do powstających często emocjonalnych i zahaczających o fantastykę „historii alternatywnych” doskonała porcja historycznej publicystki, z którą zapoznać powinien się każdy, kto interesuje się historią drugiej wojny światowej a także polityką jako taką. Suworow pokazuje bowiem czym był komunizm w ogólności, zaś towarzysz Stalin – w szczególności. Czy Suworow pisząc swego doskonałego "Lodołamacza" miał rację, w 100 %, 80%, czy też po prostu błyskotliwie się myli? Za cholerę nie wiem, nie słyszałem też jednak, aby książką doczekała się
jakiejkolwiek merytorycznej krytyki. A więc - chyba jednak tak.

Koniecznie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lolita

Cóż, spodziewałam się, że ta lektura nie będzie należała do najłatwiejszych i miałam rację. Przed rozpoczęciem czytania tej książki, polecam sprawdzi...

zgłoś błąd zgłoś błąd