Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pan Zdzich w Kanadzie

Wydawnictwo: Rosner i Wspólnicy
7,02 (50 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
7
8
9
7
18
6
5
5
6
4
1
3
2
2
0
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-89217-12-0
liczba stron
294
słowa kluczowe
Zdzich, Kanada, satyra
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Anna

Pan Zdzich, tak jak kiedyś dzielny wojak Szwejk, z miejsca podbił serca czytelników swą prostą filozofią życia, barwnym językiem i dobrodusznym humorem. Podobnie jak słynny bohater Haszka, ma niezliczoną ilość przygód i uwielbia o nich opowiadać. Występuje tu cała galeria ludzkich typów, śmiesznych i tragicznych jak samo życie. Ta życiowa prawda jest największą siłą książki. W doświadczeniach...

Pan Zdzich, tak jak kiedyś dzielny wojak Szwejk, z miejsca podbił serca czytelników swą prostą filozofią życia, barwnym językiem i dobrodusznym humorem. Podobnie jak słynny bohater Haszka, ma niezliczoną ilość przygód i uwielbia o nich opowiadać.

Występuje tu cała galeria ludzkich typów, śmiesznych i tragicznych jak samo życie. Ta życiowa prawda jest największą siłą książki. W doświadczeniach i przypadkach pana Zdzicha bowiem, w nowym, nieznanym świecie, każdy emigrant łatwo może się przejrzeć i potwierdzić, że tak było...

 

źródło opisu: Opracowanie własne

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

książek: 3759
Anna | 2010-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2010

"Nie ma cwaniaka nad warszawiaka" głosi jedna z piosenek i trochę pasuje tonem do tej książki choć można by ją zmienić na "Nie ma cwaniaka dziś nad Polaka" co stanowiłoby niejako puentę tej książki.
Tytułowy pan Zdzich jest Polakiem mieszkającym w Kanadzie od jakiegoś czasu. Jest wspaniałym mówcą i duszą towarzystwa, które wręcz do niego lgnie jak muchy do miodu. Pewnego dnia spotyka Marianka, któremu opowiada historyjki o sobie i znajomych. Opowiastki są trochę satyrą na kanadyjską rzeczywistość ale również na Polaków, patrzących na kraj klonowego liścia jak na jakiś raj utracony.
Nie brak w tej książce również wspomnianego niżej cwaniactwa w pozytywnym tego słowa znaczeniu np. instrukcji jak można sprzedać dosyć mizerny dom za dobrą cenę czy jak za pomocą kota pokochać myszy. Polecam książkę szczególnie tym wszystkim, którzy w szare dni chcą przezwyciężyć chandrę

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Amerykański zabójca

"Miał zostać wyszkolony, przekuty i przemodelowany w niezwykle precyzyjną broń, żeby potem wyruszyć na łowy. Zwierzyną będą ci wszyscy anonimowi...

zgłoś błąd zgłoś błąd