Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ballada o Januszku

Wydawnictwo: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza
7,38 (152 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
25
8
23
7
68
6
17
5
10
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-205-5422-9
liczba stron
364
język
polski
dodał
wojtek858

Inne wydania

40-letnia wdowa Gienia Smoliwąs jest sprzątaczką w fabryce. Mąż zginął w Oświęcimiu i sama boryka się z wychowaniem syna Januszka. Jest właściwie pogodzona ze swym życiem, gdyby nie kłopoty, jakich przysparza jej syn. Januszek nie chce chodzić do szkoły, przebywa w towarzystwie chuliganów, aż trafia do poprawczaka. Po próbie ucieczki trafia do zakładu o zaostrzonym rygorze. Zaślepiona w swej...

40-letnia wdowa Gienia Smoliwąs jest sprzątaczką w fabryce. Mąż zginął w Oświęcimiu i sama boryka się z wychowaniem syna Januszka. Jest właściwie pogodzona ze swym życiem, gdyby nie kłopoty, jakich przysparza jej syn. Januszek nie chce chodzić do szkoły, przebywa w towarzystwie chuliganów, aż trafia do poprawczaka. Po próbie ucieczki trafia do zakładu o zaostrzonym rygorze. Zaślepiona w swej matczynej miłości Gienia coraz bardziej sie poświęca dla Januszka.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (349)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 171
jousna | 2016-08-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

„Tak to jest, że prawie nigdy nie ma tego, czego by człowiek zapragnął. Zawsze jest dużo mniej, albo jest też całkiem inaczej niż tego, czego się pragnie w swoim marzeniu”.
Zaczęłam od cytatu z powieści Sławomira Łubińskiego „Ballada o Januszku”, dlatego, że cała książka jest przepełniona takimi prostymi, ale jednocześnie tak prawdziwymi myślami wypowiedzianymi przez Genowefę Smoliwąs – matkę tytułowego Januszka.
Chyba każdy z nas oglądał film nakręcony na odstawie książki Pana Łubińskiego z genialną rolą rosyjskiej aktorki Lidyii Fedoseevej Shuskiny. I chyba każdy zna losy Januszka i jego zapracowanej matki. Więc rozpisywać się tu nie ma o czym.
Książka napisana jest w formie monologu Pani Genowefy – opowieści o jej tragicznym życiu, snutej przed adwokatem. Matka Januszka była kobietą bardzo prostą, niewykształconą. Dlatego jej opowieść też jest bardzo prosta, często z błędami gramatycznymi, stylistycznymi. Ale zaskakiwały mnie trafności jej spostrzeżeń, porównań różnych...

książek: 637
Ewa-Książkówka | 2011-08-11
Przeczytana: 10 sierpnia 2011

Co można pomyśleć o książce, która ma zakrzywiony blok, lekkie przybrudzenia na rogach i wyblakły tekst na swoich kartach? Zapewne to, że jest to egzemplarz bardzo zmęczony swoim życiem, że uraczył swoją obecnością wiele domów i nasycił wiele par oczu. I będzie to jak najbardziej prawdziwe myślenie. Są jednak takie książki, które swoim stanem fizycznym zdają się odzwierciedlać losy ich bohaterów – trudne, męczące (dla nich, nie dla czytelnika) i co rusz wytarte ze szczęśliwych chwil.

Dokładnie takie odczucia mam po zakończonej lekturze „Ballady o Januszku” autorstwa Sławomira Łubińskiego. Tyle w niej emocji, zwyczajnych ludzkich odruchów i prostoty…
Debiutancka powieść tego „człowieka orkiestry” (imał się w życiu różnych zajęć by ostatecznie skupić się na tworzeniu scenariuszy filmowych i pisarstwie) opowiada o miłości bezwarunkowej – matki do syna. Aż prosi się by dodać tu także „i z wzajemnością”, ale tak trudno dopatrzeć się tu Januszkowej miłości do swojej...

książek: 1491
Felzmann | 2014-11-29
Przeczytana: 29 listopada 2014

Prawdziwa książka. Polecam jednak serial, jaki został nakręcony na jej podstawie. Ekranizacja 1:1 - wprost genialna, ze znakomitą grą aktorską. Takich filmów się teraz już nie robi.
Wróćmy jednak do powieści. Cóż, moim zdaniem, kobieta nigdy nie będzie autorytetem dla faceta. Nigdy. A już na pewno nie kobieta zachowująca się tak jak Gienia, miotająca się od ściany do ściany, od jednej histerii do drugiej. Brakowało jeszcze tylko, aby wlazła do kościoła i rzucała się jak nawiedzona przed świętą figurą.

książek: 760
Amadea | 2013-12-12
Przeczytana: 1980 rok

Tę opowieść przypomniałam sobie teraz przy okazji konkursu na LC, a czytałam ją i oglądałam w latach 80-tych. Warta przeczytania i bardzo pouczająca. Ta historia jest tak smutna, że aż boli.Osoby z mojego pokolenia,które oglądały serial dawno jak ja,zapewne zgodzą się ze mną, że człowiek nie raz w duchu zaklął na tytułowego Januszka, ubolewał nad losem Gieni, a jednocześnie popadał w niebywałe zdumienie nad błędami, jakie popełniała z miłości do syna. Ukazane w sposób rewelacyjny prawie wszystkie aspekty miłości matki do jedynego syna, uwarunkowane niestety również czasami, w których toczy się życie obojga. Chyba po raz pierwszy wówczas spotkałam się z makabrycznym słowem : "karcer". Aż mnie mrozi na wspomnienie tej sceny...Niedawno na którymś programie TV serial był powtarzany i nadmienię, że rolę matki rewelacyjnie zagrała rosyjska aktorka.Warto przeczytać i zobaczyć tę historię, choćby ku przestrodze, bo ona jak mało która pokazuje ten aspekt matczynej miłości,którego zabrakło...

książek: 1845

Polecam tę książkę każdemu kto nie przepada za zmyślonymi bohaterami mającymi nadprzyrodzoną moc.
Bo to książka o życiu, o codziennych zmaganiach matki z przeciwnościami losu, matki pragnącej wychować swego jedynego syna na ludzi. A czasy są ciężkie, lata 50-te i 60-te, głęboka komuna. W dodatku nasza bohaterka jest osobą niewykształconą, ledwie umiejącą się podpisać. Ale dla swego Januszka poszłaby w ogień. Tylko czy aby ów Januszek na to zasługiwał...
"Ballada o..." to jedna z moich ulubionych książek polskich autorów.
5/5

książek: 376
Aniszon | 2014-01-19
Na półkach: W duecie, Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2014

Smutna historia opisana słowami prostej kobiety, samotnej, umęczonej życiem, a najbardziej synem. O bezwarunkowej miłości matki do dziecka i konsekwencjach braku wychowania. Wciąga, można nauczyć się z niej kilku nowych, a właściwie starych, gwarowych określeń, ale nie napawa optymizmem.

książek: 1469
Evita | 2013-09-16
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2012

"Jako człowiek jestem teraz bezpieczna, ale jako matka nie"

Tymi słowami rozpoczyna swą smutną i porażającą opowieść Genowefa Smoliwąs, wdowa po straconym z rąk Niemców Franciszku, matka Januszka. Zwraca się do mężczyzny, opowiada historię swojego życia i trudnego macierzyństwa, opowiada o własnym dziecku, "które to za przyczyną złych ludzi i niedobrego towarzystwa uległo wykolejeniu". Tak uważa matka, sąsiedzi i znajomi mają o Januszku inne zdanie.

Pracowita, sumienna Gienia jakoś łączy koniec z końcem, żadnej pracy się nie boi, a pracuje ciężko, ponad siły. To wszystko dla ukochanego jedynaka, dla jego lepszej przyszłości, bo według matki, syna czeka dobra przyszłość, wymarzona posada, może nawet na stanowisku inżyniera. Nie oszczędza się kobieta wcale, co niestety w późniejszym czasie odbije się na jej zdrowiu.
A czy Januszek docenia pracę matki? Szanuje ją za poświęcenie, pomaga, wspiera?
Nie, Januszek matką gardzi i okazuje jej to na każdym kroku, "garkotłuk", tak o niej...

książek: 382
Katia | 2013-12-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 grudnia 2013

Monolog prostej, schorowanej kobiety, która mimo wielkiej krzywdy wyrządzonej przez syna nie potrafi przestać przejmować się jego losem. Mimo, że Gienia wysławia się prostym językiem, doskonale wczuwamy się w jej emocje, współczujemy, a momentami mamy ochotę nią potrząsnąć i powiedzieć parę słów.

Po przeczytaniu długo zastanawiałam się, czy charakter człowieka i sposób jego przyszłego postępowania z góry zapisany jest w genach, czy też wychowaniem można w znacznym stopniu charakter ukształtować i "zaprogramować" określone zachowania. Niestety, nie potrafię sobie na to pytanie odpowiedzieć.

książek: 1157
Karolina Lipowska | 2014-01-04
Przeczytana: 03 stycznia 2014

"Jako człowiek jestem teraz bezpieczna, ale jako matka nie."* Słowa, które rozpoczynają tą smutną opowieść i są najlepszym określeniem wychowawczej klęski.

"Ballada o Januszku" Sławomira Łubińskiego to wzruszająca i zarazem smutna historia ukazana oczami udręczonej kobiety i przede wszystkim matki, która dołożyła według niej samej dużo trudu i starań aby jej ukochany i jedyny syn nie skończył w kryminale (stało się jednak zupełnie odwrotnie).
Genowefa Smoliwąs bo o niej mowa, wdowa po Franciszku, który zmarł w lagrze to, na co dzień pracowita i prawa kobieta, która ledwo wiążąc koniec z końcem stara się jak tylko może, aby wychować syna na ludzi. Niestety gdzieś, w trakcie codziennej życiowej krzątaniny przegapia ten ważny moment i w swojej najważniejszej matczynej misji ponosi sromotną klęskę.

Książka zapada w pamięć, zżera ostatnie nerwy, zmiękcza serce i daje do myślenia. Polecam !!

*"Ballada o Januszku", Sławomir Łubiański,Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1986, s.5

książek: 242
Hub | 2011-05-23
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 21 maja 2011

Wspaniała, oryginalna, bezlitosna, przesycona miłością i potworna powieść nie dla wszystkich - to pierwsze, na gorąco spisane wrażenia z lektury.

Opowieść Genowefy Smoliwąs jest rozpostarciem jednocześnie pejzażu jak z czynszówek Prusa i historii miłości bezwarunkowej, niemal tej, jaka w Biblii jest atrybutem Boga. Gigantyczny monolog starej kobiety usprawiedliwia, tłumaczy i objaśnia zachowania Januszka - do tego stopnia wiarygodnie, że nie raz i nie dwa zastanawiałem się, czy rzeczywiście w niejednej sytuacji Smoliwąsowa nie ma racji (być może wsparłyby mnie w tym myśleniu nowoczesne teorie wychowania). A być może zaślepia ją miłość.

Wbrew tytułowi to narratorka jest najistotniejszym elementem opowieści, nie Januszek. Ją poznajemy o wiele lepiej, ona nas wzrusza, denerwuje, przytłacza swoją nadobecnością. Prosty, kaleki język i takież myślenie Smoliwąsowej budzi akceptację i zainteresowanie jej tokiem i sposobem myślenia a bezrefleksyjne akceptowanie kolejnych, często okrutnych...

zobacz kolejne z 339 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd