Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sztuka zrozumienia mężczyzny

Tłumaczenie: Teresa Zaleska
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Vocatio
6 (5 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
2
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The misunderstood man
data wydania
ISBN
83-7146-178-X
liczba stron
104
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
Scarlett

nota od wydawcy: Mężczyznę łatwo zranić, ponieważ musi odgrywać rolę, której grać nie jest w stanie. Rola, której mężczyzn nie potrafią dobrze odgrywać, to przynależność do "płci mocnej". Wysilają się i wytężają, lecz mimo tego ich występ nie jest bardzo wiarygodny. Gdy są młodzi mogą mieć złudzenia co do siebie, ale później w małżeństwie - stwierdzają, że nie potrafią zasłużyć na wiele...

nota od wydawcy:
Mężczyznę łatwo zranić, ponieważ musi odgrywać rolę, której grać nie jest w stanie. Rola, której mężczyzn nie potrafią dobrze odgrywać, to przynależność do "płci mocnej". Wysilają się i wytężają, lecz mimo tego ich występ nie jest bardzo wiarygodny. Gdy są młodzi mogą mieć złudzenia co do siebie, ale później w małżeństwie - stwierdzają, że nie potrafią zasłużyć na wiele oklasków za nasze wysiłki. Prawdziwa kobieta nie da się zwieść przez takie ambicje i miałaby ochotę prosić męża, aby był po prostu sympatyczną ludzką istotą, a nie jakimś rodzajem supermana.
Jak można właściwie wytłumaczyć wielką podatność mężczyzny na zranienie? Czy nie powinien on - jako mężczyzna - mieć dość odwagi, aby po prostu być tym, kim jest naprawdę? Dlaczego tak trudno mu zaakceptować siebie jako kogoś, kto czuje się niepotrzebny i niekompetentny, bezradny i pełen lęku, niepotrzebny i sfrustrowany? Przecież do męskich cech należy odważne, bez lęku stawianie czoła rzeczywistości i nazywanie rzeczy po imieniu. Problem polega na tym, ze rzeczywistość nie odpowiada stworzonemu przez świat obrazowi Mężczyzny.
Ten właśnie rozdźwięk między marzeniami a rzeczywistą rolą sprawia, że mężczyźni, czują się niepewnie. To z kolei przeszkadza im żyć w zgodzie ze sobą. Tak jak mają skłonność do niezauważania swoich żon i ich potrzeb, tak samo rozmijają się ze sobą samym. Kobieta szuka mężczyzny, który jej potrzebuje, spragniony jest tego, co ona może mu ofiarować i który nawet cieszy się, że jest stroną otrzymującą. Mężczyzna jeśli ustawia się w roli "wielkiego dawcy" i sądzi, że skoro jest mężczyzną, jest samowystarczalny - pokazuje tylko na każdym kroku, że jest mężczyzną niekompetentnym. Ten właśnie rozdźwięk między męskimi marzeniami a rzeczywistą rolą sprawia, że mężczyźni czują się niepewnie.
Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsze dwie opisują mężczyznę cierpiącego i stojącego w pozycjach obronnych. Mężczyzna cierpiący to mężczyzna niepewny, niekompetentny, z poczuciem niższości, bojący się, niepotrzebny, sfrustrowany i podatny na zranienie. Mężczyzna broniący się to mężczyzna przyjmujący rolę wszechmocnego władcy, nieprzystępnego szefa, milczącego Buddy, góry lodowej, mężczyzny zmęczonego lub niewiernego (niewierność traktowana jest tutaj jako jedna z pozycji obronnych). Z kolei w trzeciej części autor przedstawia mężczyznę uwolnionego - jakże innego od przedstawicieli płci męskiej przedstawionych w dwóch pierwszych częściach. Jest to człowiek uśmiechnięty, ojcowski, kochający, nie bojący się mówić, pozostający w kontakcie ze swoimi uczuciami. I z takim mężczyzną każda kobieta chciałaby się zestarzeć...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2556
Agnieszka | 2011-12-01
Przeczytana: 2011 rok

"Mężczyźni są twardzi, ale z kruchego materiału;
kobiety są miękkie, ale wytrzymałe"
/P. Popenoe/

Według mnie książka dziwna. Składa się z 3 części - przez pierwsze dwie ledwo przebrnęłam, trzecia część zdecydowanie lepsza.
Ogólnie miałam wrażenie, że autor wymyśla dziwne tezy dotyczące tego, że tak trudno być mężczyzną. Według mnie bycie zarówno kobietą jak i mężczyzną ma swoje zarówno dobre jak i złe strony. Nie ma gorszej, poszkodowanej płci...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość

W latach 60-tych XIX wieku w miasteczku Pulaski szesciu oficerow konfederacji z nudow postanowilo zalozyc jakis klub. Powstal Ku Klux, ktory bawil...

zgłoś błąd zgłoś błąd