Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Głupcy umierają

Tłumaczenie: Jarosław Rybski
Wydawnictwo: Albatros
7,3 (944 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
89
9
141
8
201
7
259
6
138
5
68
4
17
3
19
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fools die
data wydania
liczba stron
544
słowa kluczowe
Mario Puzo
język
polski
dodał
Łukasz

Inne wydania

"Tylko głupcy umierają" - stwierdza w epilogu John Merlyn, bohater-narrator, nałogowy gracz, pisarz, scenarzysta filmowy, wierny mąż, który bez poczucia winy kocha także inną kobietę, To wyznanie człowieka, który zrozumiał, że życie jest największą wartością, a śmierć przyjaciół i bliskich epizodem, nad którym można przejść do porządku dziennego. Na kartach powieści spotykamy wiele barwnych...

"Tylko głupcy umierają" - stwierdza w epilogu John Merlyn, bohater-narrator, nałogowy gracz, pisarz, scenarzysta filmowy, wierny mąż, który bez poczucia winy kocha także inną kobietę, To wyznanie człowieka, który zrozumiał, że życie jest największą wartością, a śmierć przyjaciół i bliskich epizodem, nad którym można przejść do porządku dziennego. Na kartach powieści spotykamy wiele barwnych postaci, jak Osano - pełen uroku osobistego sławny pisarz, uwielbiający zarazem kochać i obrażać kobiety, cwaniak Cully Cross - zaufany człowiek cynicznego szefa kasyna Xanadu, Gronerelta, oraz Janelle Lambert - piękna biseksualna aktorka, która próbuje robić karierę w Hollywood.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 925
bibliofilka | 2013-05-03
Przeczytana: 03 maja 2013

W tej książce będzie sporo o miłości, ale to nie jest romans. To powieść wojenna. O odwiecznej wojnie pomiędzy mężczyznami żyjącymi w głębokiej przyjaźni. O wielkiej „nowej” wojnie pomiędzy mężczyznami i kobietami. [str. 11] Trudno w to uwierzyć, gdyż fabuła książek Mario Puzo toczy się w świecie władzy, pieniędzy, seksu, pożądania, nienawiści, zdrady i chciwości. Gdzie więc jest miejsce tu na miłość? Czy to możliwe? A jednak...


Przenosimy się od razu do miasta rozpusty, czyli do Las Vegas. Tutaj takie słowa jak: „moralność” i „uczciwość”nie istnieją albo co gorsza istnieją, tylko każdy ma ich własną definicję. Krupierzy bez skrupułów, naciągacze, szefowie kasyn, ludzie showbiznesu, uzależnieni hazardziści, zwykli chciwy, pragnący szybkiego zysku, no i panie do towarzystwa. Inaczej mówiąc zbiorowisko wszystkich najgorszych cech ludzkich. Teraz z góry przepraszam za język, ale będę cytować autora. W świcie Puzo nie ma kobiet, tu są „dziwki” albo „kurwy”, nie ma mężczyzn, są „skurwiele”, nie ma tu kochania się, jest tylko „pieprzenie”albo „dymanie”, nie ma tu subtelności jest tylko wyuzdanie i zepsucie.

I tu właśnie pojawia się pierwszy zarzut, co do stylu Mario Puzo, bowiem zarzuca mu się zbyt wulgarny język. Ale jak napisać o świecie, gdzie dominuje jedynie żądza pieniędzy i sławy, gdzie liczą się dobra materialne i ilość zaliczonych panienek, jak opisać wiarygodnie o świecie showbiznesu, świecie filmu, świecie hazardzistów nie mówiąc ich językiem. Nie łudźmy się! Przecież oni nie używają wyszukanych metafor i nie mówią do swoich kobiet językiem poetyckim. Dlatego wszyscy ci, którzy są przewrażliwieni i na tym punkcie lub są hipokrytami nie zrozumieją świata bohaterów amerykańskiego pisarza.

Ale może nieco o fabule i bohaterach. Pojawia się tu plejada postaci. Każda z nich ma swoją określoną receptę na życie, a raczej na przebicie się w tym zepsutym świecie. Zacznijmy od głównego bohatera, zarazem narratora i alter ego samego pisarza. John Merlyn – biedny i wrażliwy, starający się przebić pisarz, który przemienia się w przemienia się w sprytnego przestępcę, oczywiście dla dobra sztuki. Merlyn to nazwisko też nie jest przypadkowe. Jeśli ktoś skojarzył z Merlinem z legendy o królu Arturze – to bardzo trafne spostrzeżenie. Nasz bohater tak jak legendarny Merlin czuje się magiem. Był zakochany w jego mądrej magii i przemianach, w jego znikaniu i pojawianiu się, jego długiej nieobecności. A Las Vegas było jego Camelotem – miejscem, do którego uciekał, a potem wracał do rzeczywistości. I tak nasz bohater spotyka na swojej drodze różnych ludzi – od zadufanych w sobie cwaniaczków, takich jak Cully Cross; przez cynicznych szefów kasyna, jak Gronevelt; oraz pozbawionego wszelkich oznak moralnych pisarza-Osano; po piękną biseksualną aktorkę – Janelle. Ale i tak kluczową postacią będzie dla niego Jordan – mężczyzna, który na początku powieści popełni samobójstwo, ale jego życie, cała jego osobowość wywrze ogromny wpływ na Merlyna.

I przeczytawszy ksiażkę zbyt szybko, po skończonej lekturze można mieć poczucie, że jedyne relacje jakie mogą być między kobietą a mężczyzną opierają się na seksie i pieniądzach, a w relacjach między facetami nie ma mowy o jakiejkolwiek przyjaźni, czy lojalności. Nic bardziej błędnego. Paradoksalnie hazard, mafia i cały światek showbiznesu są tu w tle, a na pierwszy plan wyłaniają się relacje międzyludzkie, ciemne strony ludzkiej duszy, wielkie namiętności. Puzo bardzo dobrze musiał znać psychikę kobiet, ich potrzeby i oczekiwania. Potrafił też z pasją portretować środowisko hazardzistów. Był świetnym obserwatorem życia. I miał do niego specyficzne podejście. Wszystkie te swoje wywody włożył w usta swojego bohatera. Życie nigdy nie może się okazać zbyt hojnym darem. Kto tego nie zrozumie, ten przegra. Tylko głupcy umierają. [str.542]
POLECAM! Żałuję tylko, że dopiero teraz to przeczytałam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Moje miejsce. Autobiografia

Jako fan siatkówki, oczekiwałem informacji o człowieku, który doprowadził do jednych z największych sukcesów polskiej siatkówki w tamtych czasach...

zgłoś błąd zgłoś błąd