Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kobieta w Berlinie

Tłumaczenie: Barbara Tarnas
Wydawnictwo: Świat Książki
6,72 (408 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
30
8
49
7
160
6
77
5
54
4
7
3
13
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Eine Frau in Berlin
data wydania
ISBN
978-83-247-1620-3
liczba stron
200
słowa kluczowe
II wojna światowa, Berlin
język
polski
dodała
Nagore

Inne wydania

Jeden z najbardziej zadziwiających powojennych dokumentów. Dziennik anonimowej trzydziestoletniej Niemki, prowadzony przez dwa miesiące 1945 roku, od 20 kwietnia (dnia ostatnich urodzin Hitlera) do 22 czerwca. Wstrząsający opis życia codziennego w zrujnowanym Berlinie i przerażające świadectwo tego, co działo się po wkroczeniu Rosjan. Opowieść o gehennie, poczuciu sprawiedliwości i strachu...

Jeden z najbardziej zadziwiających powojennych dokumentów. Dziennik anonimowej trzydziestoletniej Niemki, prowadzony przez dwa miesiące 1945 roku, od 20 kwietnia (dnia ostatnich urodzin Hitlera) do 22 czerwca. Wstrząsający opis życia codziennego w zrujnowanym Berlinie i przerażające świadectwo tego, co działo się po wkroczeniu Rosjan. Opowieść o gehennie, poczuciu sprawiedliwości i strachu przed zemstą.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 74
orchidea | 2012-08-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 sierpnia 2009

Poświęciłam aż 13 dni na tę zaledwie 200-stronnicową lekturę. Jakoś mozolnie mi to szło. Nie "połykałam" słów. Może tak się właśnie czyta dokument, powoli, ze świadomością, ze to nie fabuła, lecz fakty.
Jest to bardzo ciekawa, prawdziwa do bólu książka. Można by rzec, że ten dziennik to sztuka survivalu kobiet po wojnie. Jest o kobietach, które postawione są w zupełnie obcej sytuacji. Są napastowane przez żołnierzy wroga, głodują.
Niektóre kobiety za wszelką cenę bronią swej godności. Ukrywają się gdzieś póki mogą i umierają, gdy braknei im jedzenia, lub w obliczu zagrożenia skaczą z okna, byle się nie poddać.
Inne zachowują się jak zawodowe postytutki i robią interes na Rosjanach.
Jednak większość Niemek, aby przeżyć, pozbywa się moralności, spiskuje, planuje i szuka wysoko postawionych "komendantów" Rosyjskich, jako opiekunów, aby dostac ochłapy jedzenia i chronić się przed masowymi gwałtami.
Tak postępują obliczu śmierci kobiety zdane same na siebie. Nie ma koło nich ich mężczyzn. Zostawili je na pastwę losu. Z resztą kto wie, co ci mężczyźni robili na froncie. Niektórzy Rosjanie gwałcą przecież w zemście za siostrę, za matkę...
Tak właśnie wygląda wojna i jej następstwa...
Cytaty:

"Człowiek się nie daje. Podnosi się wciąż na nowo, coraz wyżej, i stoi mocniej na ziemi."


"Jedna spośród trzech czarnych dam wstaje i pyta, dystyngowanie ściągajac usta: No to jak ten człowiek zdechł? Tak się teraz mówi. Nasz język schodzi na psy. Słowo gówno lekko przechodzi nam przez usta. Wymawia się je z zadowoleniem, jak gdyby się chciałow ten sposób wyrzucić z siebie nieczystści. Idziemy naprzeciw grożącemu poniżeniu, także językowemu."


"Wciąż zauważam w tych dniach, że moje uczucie, uczucie wszystkich kobiet wobec mężczyzn zmienia się. Jest nam przykro z ich powodu, wydają się biedni i bezsilni. Słaba płeć. Coś w rodzaju kolektywnego zawodu rodzi się w kobietach. Nazistowski świat, opanowany przez mężczyzn, gloryfikujący silnego mężczyzn, chwieje si- a wraz z nim mit mężczyzny. W dawnych wojnach mężczyźni mogli się chełpić, że tylko oni maja przywilej śmierci i bycia zabijanym z ojczyznę. Dziś kobiety też mają w tym swój udział. To nas przeraża, sprawia, że stajemy się świadome własnej wartości. U schyłku wojny następuje, oprócz wielu innych klęsk świata, także klęska mężczyzn jako płci."


"Czasami wydaje mi się, że teraz potrafiłabym znieść wszystko, co tylko mogłoby mi się jeszcze przytrafić, jeśli nadeszłoby z zewnątrz, a nie z głębi mojego serca. Czuję się taka pusta i wypalona, nie wiem, co musiałoby się wydarzyć, aby mnie poruszyć i mną wstrząsnąć. Jeśli trzeba, można dalej żyć nawet na lodowych pustyniach. "

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Depesze

Nie wiem czemu ją czytałam,skoro "żadnej przemocy"...nie skończyłam.Czytać o młodych Amerykanach prowadzonych na rzeź?Którym odbijało...

zgłoś błąd zgłoś błąd