Cierpliwość wobec Boga. Spotkanie wiary z niewiarą

Tłumaczenie: Andrzej Babuchowski
Wydawnictwo: WAM
7,76 (70 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
18
8
18
7
12
6
5
5
4
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vzdáleným nablízku
data wydania
ISBN
9788375053685
liczba stron
200
kategoria
religia
język
polski
dodał
Snoopy

Tomáš Halik, kontynuator tradycji Chestertona, Lewisa, Nouwena i Mertona, nazywany "czeskim Tischnerem" pisze o tym, co dotyczy każdego z nas. Każdy na drodze swojej wiary spotyka się z "niewiarą": różnymi wątpliwościami, pytaniami, poczuciem Bożego milczenia. Z tajemnicą nieobecności Boga człowiek jednak nie może się po prostu "uporać", musi wobec niej zachować tytułową cierpliwość i...

Tomáš Halik, kontynuator tradycji Chestertona, Lewisa, Nouwena i Mertona, nazywany "czeskim Tischnerem" pisze o tym, co dotyczy każdego z nas.
Każdy na drodze swojej wiary spotyka się z "niewiarą": różnymi wątpliwościami, pytaniami, poczuciem Bożego milczenia. Z tajemnicą nieobecności Boga człowiek jednak nie może się po prostu "uporać", musi wobec niej zachować tytułową cierpliwość i przyzwolić, by wątpliwości prowadziły go ku dojrzałości. To droga rzeczywiście długa i często prowadzi także przez pustynię i ciemność. Zdarza się, że człowiek na niej błądzi i by odnaleźć właściwy kierunek, musi niejednokrotnie zejść bardzo głęboko w przepaść, w ciemną dolinę. Gdyby jednak droga ta nie wiodła tamtędy, nie byłaby drogą do Boga.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 427
poznanianka | 2012-03-25
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2012

Co może wyniknąć ze spotkania wiary z niewiarą? Konflikt, spięcie, nieporozumienie? A może dobro, rozwój i dojrzałość?
Na okładce informacja: Najlepsza książka teologiczna w Europie. Nagroda Europejskiego Stowarzyszenia Teologii Katolickiej 2011. Pomyślałam, że zajrzę. We wstępie można przeczytać, że książka inspirowana jest pozycją "Przemówić do Zacheusza" a w trakcie czytania zauważyć pewne zasadnicze zbieżności z "Wzywany czy niewzywany, Bóg się tutaj zjawi". Biorąc pod uwagę te okoliczności (powtórki z lektury)chciałam porzucić lekturę, ale kierowana ciekawością odkrycia czegoś nowego pozostałam przy wcześniej podjętej decyzji. I doszłam do wniosku, że jeśli coś jest dobre to się nie nudzi. I nadaje się do wielokrotnego czytania.

Znany skądinąd Zacheusz znowu został uczyniony głównym bohaterem opowieści. Człowiek obarczony lękami i niepewnością. Ciekawy tego kim jest Jezus, który dziwnym zbiegiem okoliczności dostaje szansę, aby Go poznać. Podejmuje decyzję o zmianie życia. A potem? Co się dzieje potem? Czy pozostał wierny przysiędze? Zrezygnował, zapomniał, znudziło mu się? A dlaczego by o tym nie podyskutować? Przecież historia każdego Zacheusza jest inna, każda kończy się inaczej, rozpoczyna na nowo, trwa...

Niewiara ma różne źródła, dobrze pokazuje to rozdział pt. "List". Nie zawsze to co wydaje się oczywiste właśnie tak wygląda. Tendencyjne i stereotypowe podejście do religii, wiary, Boga i Kościoła może wynikać z cierpienia, które trudno jest zamanifestować w inny sposób. Dlatego właśnie sięga się po krytykę, obrażanie i negowanie tego, co (i Kto) nie może (lub nie chce) się bronić.
Najbardziej zafascynował mnie rozdział (i inne fragmenty) o św. Teresie z Lisieux, wszelkie interpretacje jej życia, dzieł, wypowiedzi przykuwają moją uwagę. Podobno zrobił to już ktoś wcześniej, ale ja odkryłam tę teorię dopiero w tej książce. Otóż, ksiądz Halik porównuje tutaj Małą Świętą z nikim innym jak Fryderykiem Nietzsche. Ciekawe prawda? Zestawić osobę głęboko wierzącą z mistrzem podejrzeń, ogłaszającym śmierć Boga. A jednak łączyło na pewno jedno: ciemność - niewiara. Tylko każdy z nich wybrał inny sposób przeżywania tego doświadczenia.

Ogólna konkluzja? Niezależnie od tego jak bardzo jesteśmy z Kościołem/wiarą/religią związani Bóg kiedyś milknie. Przychodzi czas niewiary. Wynika ona z lenistwa, przyzwyczajenia i rutyny lub odwrotnie z zaangażowania, zaufania i zjednoczenia z Bogiem. Z reguły jednak jest wynikiem ludzkiego niedopatrzenia. A po co przychodzi? Żeby zmusić do poszukiwań, wyjścia z szablonów, znanych i oswojonych schematów, które straciły sens. Bo nie o to tutaj chodzi. Tu ważny jest Bóg i to czy ogłosimy światu Jego śmierć, czy pomimo wszystko, wbrew niewierze zachowamy wiarę.

Bądź cierpliwy! (czyt. Zrozumienie przyjdzie z czasem.)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tumbo z Przylądka Dobrej Nadziei

Powieść przygodowa dla młodych czytelników, do których należę także ja , no ale do rzeczy. Tubmo to mały murzynek, który chcąc dopłynąć do Dakaru wsia...

zgłoś błąd zgłoś błąd