Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żona mormona

Tłumaczenie: Katarzyna Rosłan
Wydawnictwo: Świat Książki
7,05 (678 ocen i 94 opinie) Zobacz oceny
10
38
9
71
8
127
7
226
6
129
5
60
4
13
3
10
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shattered dreams
data wydania
ISBN
978-83-247-1000-3
liczba stron
416
słowa kluczowe
poligamia, mormoni
język
polski
dodała
Kanarek

Wstrząsająca, autobiograficzna historia kobiety wychowanej w rodzinie mormońskich fundamentalistów. Autorka przeżyła 28 lat jako druga z dziesięciu żon poligamisty i urodziła mu trzynaścioro dzieci. Egzystowała w skrajnej nędzy i izolacji od reszty świata. W poszukiwaniu lepszego jutra zdecydowała się na odważny krok ku wolności...

 

Brak materiałów.
książek: 587
BlueRose | 2012-03-05
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 03 marca 2012

Autorka tej książki przez ponad dwadzieścia pięć lat żyła w związku poligamicznym. Zakochana w starszym od siebie mężczyźnie, skuszona wizją życia po śmierci w raju podjęła decyzję, która zaważyła na całym jej życiu. Na okładce napisano: Druga z dziesięciu żon, matka trzynaściorga dzieci.

Długo zabierałam się za czytanie Żony mormona. Jakimś cudem zawsze znalazł się inny tytuł pod ręką ;) Jednak teraz jak patrzę wstecz uważam, że na tę książkę dobrze jest poświęcić dłuższą chwilę niż zazwyczaj. Czytałam ją dość długo i to nie ze względu na brak czasu. Irene opowiada nam wstrząsająca historię swojego życia i warto się w nią wczytać.

Urodziła się w rodzinie fundamentalistycznych mormonów. Jej matka, a druga żona jej ojca odeszła od niego zabierając dzieci. Kobieta nie zniosła nędzy, głodu oraz izolacji jakie niesie za sobą życie w takiej społeczności. Główna bohaterka od najmłodszych lat była przygotowywana do życia w Regule. Miała rodzić dzieci, zajmować się ich wychowywaniem oraz znajdywać kolejne kandydatki na żony dla swojego męża. Po co? Po to by w raju utworzyć własne niebieskie królestwo. Dla mnie brzmi to nieco absurdalnie ..., ale nie mi oceniać wiarę mormonów.

Irene była normalną dziewczyną pragnącą kochać i być kochaną. Jako nastolatka pokochała Glena, ale miłość do niego przegrała z wiarą w wieczne potępienie. Poddała się Regule i została drugą żona Verlana. Nie było jej łatwo dzielić się ukochanym z jedną kobietą, a co dopiero z dziewięcioma. Stopniowo grono małżonek się rozrastało, przybywało dzieci. Za to zawsze brakowało pieniędzy i czasu. Ciągłe życie na walizkach - w ukryciu, ciążą za ciążą.

To nie było to czego pragnęła Irene. Chciała mieć Verlana dla siebie, łaknęła jego uwagi i miłości. Znosiła upokorzenia i wstyd. Wszystko to w imię czekającej jej nagrody w niebie.

Bohaterka mnie początkowo bardzo irytowała. Była niezdecydowana, nieustannie zmieniała zdanie, wszystkich robiła w konia, że się tak wyrażę. Tak jak na początku mamy do czynienia z niedojrzałą nastolatką, tak z rozdziału na rozdział - po malutku, ale zmienia się. Przechodzi przemianę, uświadamia sobie pewne rzeczy, dojrzewa do określonych decyzji.

Sama treści nie jest bogata. Każdy z bohaterów prócz Irene jest ciągle taki sam. Te same zwyczaje, powtarząjce się dialogi miedzy małżonkami, przeprowadzka za przeprowadzką zawsze tak samo umotywowana. W którymś momencie robi się to nudne. Żadnego urozmaicenia, czy nagłego zwrotu akcji. A tak na niego czekałam.

Książka może być o tyle interesująca, że pokazuje nam jak rzeczywiście wyglądało życie mormonów praktykujących wielożeństwo. Autorka opowiada o swojej religii, przytacza fragmenty pism oraz proroctwa proroków.

Do tej pory miałam blade pojęcie o rzeczywistości w jakiej żyli tacy ludzie. Teraz nie powiem, że wiem dużo, ale na pewno wiem więcej niż dwa tygodnie temu. Dostrzegłam i zrozumiałam motywacje, ból, emocje jakie towarzyszyły bohaterce. Pewnie nie wrócę już do Żony mormona., ale jednego jestem pewna .... z pewnością zapamiętam ją na długo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Thorgal, 40 lat – Artbook

Fajny prezent od szwagra :), niektóre grafiki powiesiłbym sobie na ścianie, ale szkoda by było niszczyć album.

zgłoś błąd zgłoś błąd