Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gra w trzy karty

Seria: Gra [wordpress]
Wydawnictwo: Literatura
7,11 (74 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
7
8
12
7
22
6
12
5
5
4
2
3
2
2
0
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8388484702
liczba stron
182
język
polski
dodała
kafka

"Aż pociemniało mu w oczach. Zmrożony, śliski chodnik zachwiał się i skoczył w stronę twarzy. Jednocześnie gdzieś w górę uciekły neony i uliczne latarnie, słabo oświetlające okolice poczty. Jeszcze przez chwilę widział mrugający zielony napis: POCZTA, ale po chwili stracił z oczu i to. Gdzie moi ludzie? - przeszło mu przez głowę, ale nie miał czasu rozejrzeć się za nimi. Poczuł jeszcze tylko,...

"Aż pociemniało mu w oczach.
Zmrożony, śliski chodnik zachwiał się i skoczył w stronę twarzy. Jednocześnie gdzieś w górę uciekły neony i uliczne latarnie, słabo oświetlające okolice poczty. Jeszcze przez chwilę widział mrugający zielony napis: POCZTA, ale po chwili stracił z oczu i to. Gdzie moi ludzie? - przeszło mu przez głowę, ale nie miał czasu rozejrzeć się za nimi. Poczuł jeszcze tylko, że czyjeś mocne dłonie łapią go w chwili, kiedy twarz nieuchronnie zbliżała się do grudy stwardniałego śniegu tuż pod aparatem telefonicznym. Chciał się podeprzeć, odwrócić, dowiedzieć, kto i dlaczego uderzył go w głowę, ale cały świat rozmył się jak widokówka oglądana przez brudne okulary. A potem stała się ciemność (...)"

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 434
kuba0901 | 2012-06-08
Na półkach: Przeczytane

Swoją przygodę z twórczością Krzysztofa Petka zacząłem już dosyć dawno od książki „Mroczny labirynt”. Zachwyciłem się nią i postanowiłem poznać inne dzieła tego autora. Po przeczytaniu pięciu tomów cyklu „Porachunki z przygodą”, w bibliotece znalazłem (polecaną mi również przez BiblioNETkę) „Grę w trzy karty”. Szczerze mówiąc, miałem pewne opory przed jej rozpoczęciem. Może po wielu pełnych napięcia chwilach spędzonych z „Porachunkami” bałem się rozczarowania nową serią? Może to wina prologu, umieszczonego również z tyłu okładki (Wydawnictwo Literatura, 2002) który sugerował powieść pełną przemocy, konfliktów z prawem, zła? A muszę dodać, że takich książek (zresztą także i filmów) bardzo nie lubię... W końcu jednak przełamałem się i zimnego, acz wiosennego wieczoru sięgnąłem po tę książkę. I nie zawiodłem się...

Książka opowiada historię chłopca, który stracił pamięć i na nowo odkrywa siebie. Walczy też ze złem, próbuje odnaleźć pewne powojenne podziemia. Trafiwszy w końcu do nich, musi zmierzyć się z tajemniczym i genialnym Profesorem.

Historia tu opisana owszem, przybliża nam świat zła, bandytów, niebezpieczeństwa. Jednak, podobnie jak w moich ulubionych „Porachunkach z przygodą”, stanowi to tylko tło dla głębszych wartości: miłości i otaczającego nas zewsząd dobra. Właśnie, dobra. Paweł, chłopak sprawiający wrażenie szorstkiego i niemiłego, nie tylko pomaga dziewczynie uciec z niewoli. Ofiarowuje jej swą kurtkę, ratując tym samym życie, a gdy zziębnięta i wyczerpana traci siły, bierze ją na plecy i, walcząc z własną słabością i zmęczeniem, niesie przez lasy, pola, byle jak najdalej od przestępców. Kilka dni później i on sam doświadcza dobra – rodzina uratowanej dziewczyny zaprasza go do domu, pomaga mu, nie żałuje pieniędzy i, przede wszystkim, ciepła i serca. Jest to także wspaniała książka ukazująca poszukiwanie swego miejsca, zawierania nowych przyjaźni, możliwość rozpoczęcia życia na nowo, nieważne, jak ono wyglądało wcześniej. Autor sprytnie przemyca w treści wiele wiadomości historycznych dotyczących Wałbrzycha. Zapewnia nas też na swojej stronie internetowej, że część opisanych tu wydarzeń jest prawdziwa. Kto wie...? Jak zwykle rozwija motyw zwycięstwa dobra nad złem. W „Grze w trzy karty” nie brakuje też charakterystycznego dla Petka napięcia, akcja toczy się do ostatniej chwili i nawet gdy myślimy, że już wszystko stracone, pojawiają się nowe, nieoczekiwane rozwiązania.

Powieść czytało mi się miło i przyjemnie. Wbrew moim początkowym obawom nie zawiodła mnie, lecz jeszcze bardziej ugruntowała we mnie przekonanie, że wszystkie książki Krzysztofa Petka są cudowne, mądre, a przy tym pełne emocji i oczywiście przygody.

Polecam wszystkim!!!


Recenzja zamieszczona wcześniej także na portalu www.biblioNETka.pl
http://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=593044

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Japonki nie tyją i się nie starzeją

Przeczytane, a raczej przewertowane. Mam żal do samej siebie, że uparcie sięgam co chwila po amerykańskie poradniki chodziaż już dawno sobie obiec...

zgłoś błąd zgłoś błąd