Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Artur i Minimki

Tłumaczenie: Anna Stanowska
Wydawnictwo: Egmont Polska
6,46 (122 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
8
8
8
7
37
6
36
5
21
4
3
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Arthur et les Minimoys
data wydania
ISBN
9788323720805
liczba stron
159
słowa kluczowe
Artur, Minimki, Besson
język
polski
dodała
Pistacia

Artur ma mnóstwo kłopotów. Zły przedsiębiorca chce zagarnąć piękny dom jego babci, w którym chłopiec spędza wakacje. Nie może liczyć na swoich rodziców, którzy są daleko i mają inne troski na głowie. Nie może też liczyć na dziadka, który zaginął w tajemniczych okolicznościach prawie cztery lata temu. I pewnie nie będzie mógł także liczyć na Alfreda, swojego dużego psa, który ma wprawdzie...

Artur ma mnóstwo kłopotów. Zły przedsiębiorca chce zagarnąć piękny dom jego babci, w którym chłopiec spędza wakacje.

Nie może liczyć na swoich rodziców, którzy są daleko i mają inne troski na głowie. Nie może też liczyć na dziadka, który zaginął w tajemniczych okolicznościach prawie cztery lata temu. I pewnie nie będzie mógł także liczyć na Alfreda, swojego dużego psa, który ma wprawdzie wielkie serce, ale mało rozumu. Ponadto, jak na nieszczęście, Artur ma zaledwie 10 lat...

A może znaleziona w bibliotece dziadka czarodziejska księga wskaże mu, jak ma przejść "na drugą stronę", do Krainy Minimków.... To jest ostatnia deska ratunku.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 26218

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jest to opowieść o małym chłopcu i imieniu Artur, który mieszka z babcią. Jego rodzice byli zbyt pochłonięci pracą i nie mogli się nim zajmować, nie przyjechali nawet na urodziny Artura; mimo że chłopiec na nich liczył.
Babci dom był zadłużony, wyłączyli im nawet prąd. Wyznaczony mieli termin aby się wyprowadzić, komornik chciał przejąć posiadłość.
Babcia sprzedała trochę swoich cennych rzeczy, ale pech chciał aby komornik zobaczył babcine pieniądze, i wręcz wyrwał jej kasę z rąk, tłumacząc się że to za jego prace. A przecież nikt go nie prosił.
Chłopiec ciężko znosił sytuację w domu, wiedział że musi coś zrobić, był przekonany że nie będzie siedział z założonymi rękoma.
Babcia zawsze czytała Arturowi na dobranoc legendy o Minimkach, co bardzo go ciekawiło.
Kiedy nadszedł ten trudny kryzys mieszkaniowy, szukał wszelkich informacji, które zostawił dziadek o Minimkach.
Znalazł zatem m. in. jak i kiedy dostać się do ich świata.
Dziadek bowiem ukrył kiedyś w ogrodzie diamenty, które uregulowałyby długi.
Aby ratować dom, poprzez wydobycie diamentów, oraz krainę Minimków przed złym Baltazarem(który myślał że diamenty są jego), Artur musiał odwiedzić ich świat.
Miał też nadzieje że odnajdzie tam dziadka, który był wiernym przyjacielem tych małych stworzeń, również służył im pomocą, kiedy tego potrzebowali.
W dostaniu się do nich, pomogli chłopcu, czarnoskórzy mężczyźni, którzy pojawili się znikąd.
Aby się tam dostać musiał się zmniejszyć do rozmiaru mrówki, za sprawą czarów. Przybrał również postać Minimka, zatem wyglądem był jednym z nich.
Miecz, który był utkwiony w skale, potrafił wyjąć tylko on, dzięki temu wzbudził zaufanie Minimków. Artur okazał się waleczny i rycerski. Znalazł tam dziadka, pokrzyżował plany Baltazarowi i zaprzyjaźnił się z piękną księżniczką. Żal mu było opuszczać ich krainę i zostawiać ukochaną, ale musiał; miał mało czasu a poza tym był człowiekiem.
Zatem razem z dziadkiem wrócił do swojego świata, gdzie babcia się zamartwiała.
Diamenty zostały wysunięte na powierzchnie ziemi, zrobili to sami słudzy Baltazara, za sprawą Minimków.
Dziadek wziął diamenty i nie spodziewanie wszedł z Arturem do domu, w którym babcia właśnie zamierzała podpisać dokumenty. Komornik był w szoku jak zobaczył te diamenty, ale dziadek dał mu jeden kawałek, który spłacał wszystko. Ten już chciał iść, kiedy nagle wyciągnął pistolet i zarządzał by dali mu resztę diamentów, zatem wziął je i wychodząc tyłem do drzwi natknął się na przyjaciela Artura; czarnoskórych mężczyzn z włóczniami.
Komornik nie uciekł, natychmiast został aresztowany.
I wszystko pięknie się skończyło.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Artemis

Plusy: - dużo akcji - szybko się czyta Minusy: - cała reszta Zacznijmy od tego, że książka ma niewiele wspólnego z sci-fi. Jest więcej fikcji niż na...

zgłoś błąd zgłoś błąd