Wyzwanie czytelnicze LC

Zapomnij o mnie

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
7,09 (408 ocen i 111 opinii) Zobacz oceny
10
55
9
45
8
76
7
87
6
71
5
32
4
15
3
19
2
8
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788366074521
liczba stron
408
język
polski
dodała
karollllllla

Pierwszy gorący tytuł New Adult od bestsellerowej autorki K.N. Haner! Przeprowadzka do Nowego Jorku jest dla 28-letniego Marshalla szansą na odcięcie się od dawnego życia i błędów, które popełniał w młodości. Nowa praca, nowe miejsce, nowe życie. Kiedy Marshall dowiaduje się, że para studentów szuka współlokatora, nie zastanawia się długo i w ten sposób poznaje piękną Sarę. Dziewczyny nie...

Pierwszy gorący tytuł New Adult od bestsellerowej autorki K.N. Haner!

Przeprowadzka do Nowego Jorku jest dla 28-letniego Marshalla szansą na odcięcie się od dawnego życia i błędów, które popełniał w młodości. Nowa praca, nowe miejsce, nowe życie. Kiedy Marshall dowiaduje się, że para studentów szuka współlokatora, nie zastanawia się długo i w ten sposób poznaje piękną Sarę.

Dziewczyny nie odstraszają tatuaże i groźny wygląd Marshalla, wręcz przeciwnie, zaczyna go prowokować i budzić w nim uczucia, których nie wzbudziła w nim dotąd żadna kobieta. Okazuje się jednak, że Sara skrywa wiele sekretów i że wkrótce wciągnie Marshalla w niebezpieczną grę.

Odkrywając kolejne tajemnice Sary, chłopak szybko zrozumie, że dziewczyna jest na krawędzi i że potrzebuje pomocy. Jednak w tej grze pozorów i sekretów nie będą sami.

Czy dziewczyna, która rozpaliła jego ciało, zdobędzie też jego serce?

 

źródło opisu: kobiece

źródło okładki: Kobiece

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Kaśku książek: 1046

Maraton złych decyzji

To książka dla wszystkich, którzy byli kiedyś zakochani w nieodpowiedniej osobie. Pokaże wam, że wasz wybór nie był jednak taki zły. Naprawdę mogliście trafić gorzej...

Historie romantyczne bezsprzecznie kojarzone są z kobietami. W końcu to my odznaczamy się większą wrażliwością i po prostu lubimy „te ckliwe bzdurki”. Romansów napisanych z perspektywy mężczyzny jest więc jak na lekarstwo. „Zapomnij o mnie” K.N. Haner to właśnie jedna z tych rzadkich, mitycznych wręcz pozycji. Choć autorka tej książki jest kobietą, postanowiła podjąć wyzwanie ukazania historii miłosnej z perspektywy głównego bohatera. I dobrze się stało, ponieważ opowieść jego wybranki byłaby bez wątpienia ciężkostrawna.

Sposób pisania autorki jest dość ciekawy. Fani pikanterii z pewnością się nie zawiodą – ostry język króluje tu od pierwszych stron. Jednak nie tylko to zwraca uwagę – cała historia jest jakby jedną wielką retrospekcją. Owszem, większość książek napisana jest w czasie przeszłym, ale w takim wypadku pojawiają się dodatkowe ozdobniki w stylu: „wtedy”, „w tamtym czasie”, które jeszcze bardziej to uwidaczniają.

Główny bohater wspomina tamten czas, mówi, czego oczekiwał, co czuł, ale daje też wyraźne sygnały, że były sprawy, o których wtedy jeszcze nie wiedział. To trochę jak opowiadanie historii, gdy już się doskonale zna zakończenie i nie można się powstrzymać przed przypominaniem o tym fakcie słuchaczom. Dokładnie to samo robi czytelnikom K.N. Haner. Autorka nie opowiada od razu zbyt wiele. Daje...

To książka dla wszystkich, którzy byli kiedyś zakochani w nieodpowiedniej osobie. Pokaże wam, że wasz wybór nie był jednak taki zły. Naprawdę mogliście trafić gorzej...

Historie romantyczne bezsprzecznie kojarzone są z kobietami. W końcu to my odznaczamy się większą wrażliwością i po prostu lubimy „te ckliwe bzdurki”. Romansów napisanych z perspektywy mężczyzny jest więc jak na lekarstwo. „Zapomnij o mnie” K.N. Haner to właśnie jedna z tych rzadkich, mitycznych wręcz pozycji. Choć autorka tej książki jest kobietą, postanowiła podjąć wyzwanie ukazania historii miłosnej z perspektywy głównego bohatera. I dobrze się stało, ponieważ opowieść jego wybranki byłaby bez wątpienia ciężkostrawna.

Sposób pisania autorki jest dość ciekawy. Fani pikanterii z pewnością się nie zawiodą – ostry język króluje tu od pierwszych stron. Jednak nie tylko to zwraca uwagę – cała historia jest jakby jedną wielką retrospekcją. Owszem, większość książek napisana jest w czasie przeszłym, ale w takim wypadku pojawiają się dodatkowe ozdobniki w stylu: „wtedy”, „w tamtym czasie”, które jeszcze bardziej to uwidaczniają.

Główny bohater wspomina tamten czas, mówi, czego oczekiwał, co czuł, ale daje też wyraźne sygnały, że były sprawy, o których wtedy jeszcze nie wiedział. To trochę jak opowiadanie historii, gdy już się doskonale zna zakończenie i nie można się powstrzymać przed przypominaniem o tym fakcie słuchaczom. Dokładnie to samo robi czytelnikom K.N. Haner. Autorka nie opowiada od razu zbyt wiele. Daje czytelnikowi tylko tyle informacji, ile w danym momencie potrzeba, przez co, gdy już pod koniec trzeciego rozdziału robi się naprawdę gorąco, można się poczuć nieco skołowanym.

Historia przedstawiona w tej książce wydaje się dość chaotyczna. Powoli dawkowane informacje długo nie chcą się złożyć w klarowną całość. Nic nie jest tu jasne – ani zamiary bohaterów, ani ich przeszłość. I nagle pojawia się bardzo konkretna informacja, na pozór zupełnie niepasująca do tego, co już wiemy. W tym momencie autorka robi coś niewybaczalnego – zostawia czytelnika z tą nową informacją i powstrzymuje się od wszelkich wyjaśnień. Jakby to wcale nie było taką rewelacją i nie zasługiwało na szersze rozwinięcie. Możemy się tylko irytować, bo w tym momencie nie odłożymy już książki, póki nie dowiemy się więcej, a będzie to następować okrutnie wręcz powoli...

Główny bohater, Marshall, do ostatniej strony jest tajemniczy, skrzywdzony i nieufny. Ucieka przed przeszłością, która ciąży mu do dziś. Stara się zmienić, odpokutować, ale chociaż próbuje, to jedno tragiczne zdarzenie wciąż nie pozwala mu ruszyć naprzód. Mimo to Shall postanawia spróbować jeszcze raz. Przeprowadza się do Nowego Jorku, znajduje pracę, wynajmuje mieszkanie i spotyka dziewczynę... Z pozoru wszystko zaczyna się układać, ale niestety – Sara to same kłopoty.

Obawiając się ponownego odtrącenia, Marshall trzyma ludzi na dystans. Wszystkich oprócz Sary, która zdaje się mieć równie poranioną duszę co on. I choć bohater dobrze wie, że ta relacja nie jest zdrowa, dalej w nią brnie. Wbrew zdrowemu rozsądkowi ciągnie go do Sary jak ćmę do ognia. Jest na każde jej skinienie, przez co potem cierpi, ale akceptuje ten stan rzeczy, bo uważa, że na to zasłużył. Że los w ten pokrętny sposób chce go jeszcze bardziej ukarać za popełnione grzechy.

Relacji Shalla i Sary w ogóle nie powinno być. Niestety tak to już bywa, że jednego życiowego rozbitka ciągnie do drugiego. Czy jest jednak sens angażować się w związek z góry skazany na porażkę? Skazany na ciągłe ukrywanie się i bezsilność wobec decyzji drugiej osoby?

Sara nie jest dobrą dziewczyną. Ma straszliwy sekret i nie potrafi uwolnić się od manipulujących nią ludzi. Potrzebuje pomocy, ale gdy może ją w końcu otrzymać, natychmiast się wycofuje. Wyżywa się na wszystkich wokół, a najboleśniejsze ciosy zbiera Marshall. Niby zna ją lepiej niż inni, wie o jej tajemnicy, ale wciąż pojawia się tyle sprzecznych sygnałów, tyle wersji Sary, że trudno mu się rozeznać, co jest prawdą, a co nie. Naprawdę powinien o niej zapomnieć, bo ich relacja jest niezwykle toksyczna.

Sama autorka również zdaje sobie z tego sprawę i choć nie ma pomysłu, jak pomóc swojemu bohaterowi, zanadto stara się przybliżyć czytelnikowi jego punkt widzenia. Powstaje z tego obraz twardego, ale skrzywdzonego mężczyzny, który... myśli zupełnie jak kobieta. Roztrząsa każdy gest, każde słowo i zdarzenie. W dodatku brzmi to jak zacinająca się płyta: „Sara była zakazanym owocem”, „zapomnieć o niej to najlepsza opcja”, „muszę zapomnieć i ruszyć naprzód”. Te powracające wciąż frazesy są sporym mankamentem powieści.

Jedno, co udało się K.N. Haner, to ukazanie, jak pochopne decyzje potrafią zrujnować życie. Złe nawyki, błędne przekonania i priorytety – to one, nie los, nie fatum, sprowadzają na nas nieszczęście.

Mimo że bohater próbuje sobie wmówić, że wszystkie złe rzeczy, które go spotykają, to pokuta, dobrze widać, że przeszłość nie miała z tym nic wspólnego. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jakie konsekwencje przyniosą jego działania, ale chyba przyzwyczaił się już do życia z poczuciem winy, bo mimo dogłębnej analizy sytuacji zawsze podejmuje złe decyzje. I niestety robi to świadomie...

Ta książka przyniesie wam mnóstwo frustracji, łzy złości i zgrzytanie zębów. Dobrze się zastanówcie, zanim po nią sięgniecie.

Katarzyna Kłosowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd