Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Labirynt strachu

Wydawnictwo: Novae Res
4,67 (9 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
2
6
1
5
0
4
1
3
1
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Labirynt strachu
data wydania
ISBN
9788380835573
liczba stron
382
słowa kluczowe
thriller
język
polski
dodała
Barbara J-C

…Żyjemy w ŚWIETLE, nie wiedząc, że nas otacza. Dopóki nie zgaśnie… Grupa przyjaciół decyduje się na wspólny wyjazd do domku za miastem. Miejsce okazuje się wyjątkowo urokliwe. Otaczająca przyroda koi zmysły i pozwala się wyciszyć, a duża weranda z huśtawką dodaje siedlisku klimatu – wprost idealna sceneria na beztroski letni wypoczynek. Rzeczywistość jednak szybko weryfikuje poczucie sielanki...

…Żyjemy w ŚWIETLE, nie wiedząc, że nas otacza. Dopóki nie zgaśnie…

Grupa przyjaciół decyduje się na wspólny wyjazd do domku za miastem. Miejsce okazuje się wyjątkowo urokliwe. Otaczająca przyroda koi zmysły i pozwala się wyciszyć, a duża weranda z huśtawką dodaje siedlisku klimatu – wprost idealna sceneria na beztroski letni wypoczynek. Rzeczywistość jednak szybko weryfikuje poczucie sielanki młodych ludzi: zaczynają słyszeć niepokojące dźwięki i stają się świadkami niecodziennych zjawisk. Wymarzone wakacje w jednej chwili zamieniają się w najgorszy koszmar ich życia, a dom – w dziwne więzienie.

… Nagle ożyły wszystkie drzewa, ich gałęzie poruszane wiatrem zaczęły skrzypieć, trzeszczeć i łamać się, już nie było cicho. Zrobiło się bardzo niespokojnie. Cisza nocna została złamana. Las zamieniał się w piekło… Burza powróciła i chociaż grzmoty były dalekie, to następowały po sobie coraz częściej… Uznałam, że pomysł z zamkniętymi oczami nie jest chyba taki zły, nie zdążyłam go jednak zrealizować. Nastąpił kolejny bardzo długi błysk, który oświetlił las na kilka sekund. Na wprost nas, jakieś 20 – 30 metrów dalej, na drzewach wisieli ludzie - zakapturzeni mnisi, było ich co najmniej kilkunastu. Wisieli na grubych linach…
Zaczęliśmy krzyczeć …Chcieliśmy uciec, ale nie mieliśmy dokąd …

 

źródło opisu: https://zaczytani.pl/ksiazka/labirynt_strachu,druk

źródło okładki: https://zaczytani.pl/ksiazka/labirynt_strachu,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 736
Barbara J-C | 2017-06-16
Przeczytana: 16 czerwca 2017

"Żyjemy w świetle, nie wiedząc, że nas otacza. Dopóki nie zgaśnie…"


"Grupa przyjaciół decyduje się na wspólny wyjazd do domku za miastem. Miejsce okazuje się wyjątkowo urokliwe. Otaczająca przyroda koi zmysły i pozwala się wyciszyć, a duża weranda z huśtawką dodaje siedlisku klimatu – wprost idealna sceneria na beztroski letni wypoczynek. Rzeczywistość jednak szybko weryfikuje poczucie sielanki młodych ludzi: zaczynają słyszeć niepokojące dźwięki i stają się świadkami niecodziennych zjawisk. Wymarzone wakacje w jednej chwili zamieniają się w najgorszy koszmar ich życia, a dom – w dziwne więzienie."

Przecudowne wprowadzenia w świat, który Beata Nowosielska zafundowała czytelnikowi. Ile razy szukaliście thrillera, który porwie? Ja czekałam na lekturę, która wywoła u mnie ciarki na skórze. Doczekałam się! Mimo, że pod podszewką magii zawiodła mnie, to nie zniechęciłam się do czytania, a kolejny debiut, tym razem tego roczny - usatysfakcjonował mnie w pełni. Przecudny - hmm.. jak może być cudnie w tego typu książkach? ;) - klimat panujący w powieści, zabrał mnie w miejsce jakiego w realnym życiu bym nie odwiedziła. Czytanie tej książki przed snem jest złym pomysłem, oj złym. Dobrze, że mam u boku osobę, do której mogę się przytulić, gdy wyobraźnia płata figle, a sny nie są do końca takie piękne. Beata Nowosielska trafiła w dziesiątkę ze swoją propozycją, a ja niezmiernie się cieszę, że ją przeczytałam, i że to już koniec - lekarz, kardiolog nie będzie potrzebny.


Co daje nam autorka? Dom w lesie. Grupę przyjaciół. Klimat pięknej przyrody i krajobrazu spowity mgłą tajemnicy. I oczywiście legendy miejscowe, które stają się ich koszmarem. Nawiedzony dom w lecie - piękne podłoże dla znakomitego dreszczowca, a może nawet horroru? Zdecydowanie jest to klimatyczna opowieść, która powinna trafić na ekran. Czytanie takich książek pogłębia moją miłość do tego typu literatury. Nie jestem strachliwa...a może jednak? W każdym razie labirynt strachu sprawił, że wieczory zrobiły się ciekawsze. I był to strach. Gdybym mieszkała w lesie - mieszkam blisko parku - to bym tam nie mieszkała - teraz będę omijała chyba mój park przez kilka dni ;)

Duchy, zjawy i inne demony, wisielce oraz krwawe wody - budzi grozę? O tak, a tego w książce nie brakuje. Zjawiska paranormalne zaczynają się mnożyć i skradają dużą część fabuły. Jednak logika zdarzeń i wydarzeń sprawiała, że zaczynałam zastanawiać się czy one są nierealne? Może jednak jest szansa, że to prawda? Spójność jaką zachowała autorka jest mistrzowska. Nie ma tu przypadkowych zdarzeń. Nie ma tu wprowadzonych wątków, które się nie łączą w całość. Mamy tu twardą, pewną i silną fabułę okraszoną zaskakującymi zwrotami akcji.


Labirynt strachu to z pewnością lektura dla osób o mocnych nerwach, lubiących grozę. Jeśli spodobał się Wam film nie oddychaj, to tu znajdziecie podobne emocje. Miejsce akcji, dom, który zamienia się w więzienie - znany motyw prawda? Tu dostaniemy moc wrażeń i dla osób o słabych nerwach może to być za dużo. Oczywiście książka nie jest idealna, brakuje tu swobody w dialogach bohaterów, ale może to sprawia, że czytamy coś innego? Może wada w tym przypadku będzie zaletą? Nie jest to lekka powieść obyczajowa, ale niektóre sceny mogłyby być lżej opisane, bo kto w chwili stresu myśli jak pięknie powiedzieć co się czuje? Przecież w ten czas się klnie jak szewc i ucieka gdzie się da, prawda? Chyba, że się mylę i w chwili permanentnego stresu człowiek formuje przepiękne zdania? Dlatego to podkreślam? Bo rozdziały książki to dni spędzone w niełatwej sytuacji. Tych dni było sto pięć - długo? To ponad trzy miesiące... Ile bylibyście w stanie wytrzymać?

Ja po przeczytaniu tego debiutu jestem w pełni usatysfakcjonowana. Zakończenie i epilog jakie odstajemy to wisienka na torcie. Od dziś wszelkie ogłoszenia na temat wynajmu domku letniskowego w lesie będę oceniała z pryzmatu tej historii. Z chęcią przeczytam kolejne książki autorki. Jej przemyślane sceny sprawiały, że serce biło mocniej. Serdecznie polecam labirynt strachu każdemu miłośnikowi tego typu literatury. Może i antyfani przekonają się do przeczytania czegoś innego i sięgną po tę pozycję?

"Nagle ożyły wszystkie drzewa, ich gałęzie poruszane wiatrem zaczęły skrzypieć, trzeszczeć i łamać się, już nie było cicho. Zrobiło się bardzo niespokojnie. Cisza nocna została złamana. Las zamieniał się w piekło… Burza powróciła i chociaż grzmoty były dalekie, to następowały po sobie coraz częściej… Uznałam, że pomysł z zamkniętymi oczami nie jest chyba taki zły, nie zdążyłam go jednak zrealizować. Nastąpił kolejny bardzo długi błysk, który oświetlił las na kilka sekund. Na wprost nas, jakieś 20-30 metrów dalej, na drzewach wisieli ludzie – zakapturzeni mnisi, było ich co najmniej kilkunastu. Wisieli na grubych linach… Zaczęliśmy krzyczeć… Chcieliśmy uciec, ale nie mieliśmy dokąd."

........................................................................

Blog:http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cztery pory miłości

Kurcze, już myślałam, że żadna historia nie skończy się tutaj dobrze. Szkoda tylko, że niektóre postacie musiały odejść, to zawsze jest smutne, chocia...

zgłoś błąd zgłoś błąd