Kinowe uniwersum superbohaterów

Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
6,5 (6 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
4
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788301193201
liczba stron
358
słowa kluczowe
film, kino
język
polski
dodała
Fragaria

Rok 2000 wyznaczył symboliczny początek współczesnego nurtu filmu komiksowego. Od chwili premiery filmu X-Men Bryana Singera, na podstawie komiksów amerykańskiego wydawnictwa Marvel, popularność oraz ilość kinowych przygód superherosów systematycznie rośnie, a wraz z nią także zainteresowanie stale poszerzającej się grupy fanów. Co jest przyczyną ogromnego sukcesu filmowych produkcji, które...

Rok 2000 wyznaczył symboliczny początek współczesnego nurtu filmu komiksowego. Od chwili premiery filmu X-Men Bryana Singera, na podstawie komiksów amerykańskiego wydawnictwa Marvel, popularność oraz ilość kinowych przygód superherosów systematycznie rośnie, a wraz z nią także zainteresowanie stale poszerzającej się grupy fanów.
Co jest przyczyną ogromnego sukcesu filmowych produkcji, które jeszcze pod koniec XX wieku uchodziły za synonim złego smaku?
Co sprawia, że rzesze kinowych widzów z niecierpliwością przeczekują napisy końcowe, aby móc zobaczyć zapowiedzi kolejnych przygód swoich ulubieńców?
Dlaczego Kinowe Uniwersum Marvela stało się wielkim fenomenem kulturowym?
I w jaki sposób hollywoodzkim twórcom udaje się odtworzyć bogatą sieć personalno-fabularnych zależności, które cechują komiksowe epopeje z udziałem superbohaterów?
Niniejsza książka stanowi odpowiedź na powyższe pytania, będąc jednocześnie pierwszym w Polsce naukowym, całościowym opisem współczesnego filmu komiksowego, a zarazem pionierską propozycją narzędzi badawczych dla analizy fikcyjnych uniwersów. Jest to autorska, linearna opowieść dotycząca źródeł i charakterystyki superbohaterskich opowieści, które najwyraźniej zdominowały popularne media na długie lata.
Książka jest oryginalną propozycją spojrzenia na procesy zachodzące współcześnie w obszarze filmowej popkultury. Zawiera kompetentnie sporządzone opisy mechanizmów miłośników kina popularnego. Publikacja jest przeznaczona dla czytelników komiksów i odbiorców kina superbohaterskiego, jak również dla studentów oraz wykładowców filmoznawstwa i kulturoznawstwa oraz pokrewnych kierunków. Zainteresują się nią także osoby śledzące historię i funkcjonowanie amerykańskiego przemysłu filmowego.

 

źródło opisu: https://ksiegarnia.pwn.pl

źródło okładki: https://ksiegarnia.pwn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 694
Fuzja | 2018-01-03
Na półkach: Przeczytane

Dzisiaj kino komiksowe to, prawie zawsze osiągające kasowe sukcesy, blockbustery, trudno więc uwierzyć w to, że jeszcze dwadzieścia lat temu pojęcie filmu komiksowego było używane w kontekście pejoratywnym (a niektórzy krytycy używali go w takim sensie, w niedawno powstałych tekstach), a same produkcje tego typu były uważane za niszowe i kiepskie. Dziś nawet osoby nieczytające komiksów wiedzą kim jest Spiderman, Batman czy Superman, a mnogość gadżetów związanych z komiksowymi herosami i heroinami jest oszałamiająca. Coraz więcej jest też ludzi, którzy zaczynają interesować się tymi obrazkowymi historiami oraz produkcjami filmowymi powstałymi na ich podstawie. Nic więc dziwnego, że także nauka (w Polsce) zaczęła się interesować tym fenomenem, a z tego zainteresowania wniknęła publikacja Tomasza Żaglewskiego Kinowe uniwersum superbohaterów, której celem była analiza współczesnego filmu komiksowego, i nie tylko.

Na wstępie warto zaznaczyć, że praca ta wypełnia lukę na polskim rynku filmoznawczym i zdecydowanie jest ważna dla dalszych badań i analiz, ale być może właśnie dlatego że jest pierwszą tak dużą pracą poświęconą tematyce komiksu, nie jest pozbawiona wad?

Pierwszym i najważniejszym jej problemem jest typowo akademicki język, przez który trudno przebrnąć nawet mi, a z wykształcenia jestem filmoznawcą. Nawet jeśli autor uznał, że nie ma innego wyjścia i nie potrafi inaczej wyjaśnić swoich tez, redakcja mogła posilić się o podstawowe przypisy chociażby takich zwrotów jak: paratekstualizacja; kamparatystyka mediów, a pisania zwrotu trójkąt uniwers-alny w ten sposób po prostu nie rozumiem, innymi słowy, całość ma nieco pretensjonalny wydźwięk i zdaje się być tekstem znacznie przeintelektualizowanym, a przecież mowa tutaj o komiksach, czyli czymś co zupełnie nie kojarzy się z nauką akademicką... Rozumiem też, że założenie jest takie aby książka głównie dotarła do wykładowców i studentów kulturoznawstwa, a zwyczajny miłośnik komiksów jest tutaj odbiorcą ewentualnym, ale zawsze wyznawałam zasadę, że jeśli coś można powiedzieć/napisać prościej/jaśniej to należy to zrobić. Naukowa teoria nie stanie się bardziej naukowa jeśli użyje się kumulacji naukowych zwrotów - sens pozostaje taki sam.

Żaglewski stara się w swojej pracy odpowiedzieć na wszystkie ważne pytanie, które mogły pojawić się wraz z rozwojem kina komiksowego. Jest to bardzo ważny aspekt tej pracy bowiem naprawdę jest ona doskonałym punktem wyjścia do polemiki i kolejnych analiz. Z niektórymi tezami zawartymi w tej publikacji można się nie zgodzić (ja np. mam kłopot z zaakceptowaniem faktu, że rozwój terroryzmu przyczynił się do popularyzacji komiksowych historii, choć niewątpliwie na powstanie wielu różnych produkcji wpływały warunki geopolityczne, patrz: Terminator); inne są według mnie oczywiste, jak choćby podkreślanie, że twórcy wciąż szukają nowych środków filmowego wyrazu by pokazać mnogość wątków z jednego uniwersum tzw. every story matters; ale zasadnicza większość to uwagi warte przemyślenia i trafne. Niesamowite jest to, że autor naprawdę z ogromną wnikliwością omawia kolejne filmy superbohaterskie, co może stanowić gratkę dla tych widzów, którym to i owo mogło umknąć podczas seansu.

Doceniam tę publikację, ale jako realistka wiem, że jest naprawdę niewielka grupa odbiorców, która przez nią przebrnie, i to wcale nie zależy od siły uczucia, jakim darzą komiksy. Jest (ta publikacja) ona jednak pełna i na ten moment kompletna, choć na pewno można z nią polemizować, dlatego jestem ciekawa, jak badania nad fenomenem kina komiksowego się rozwiną, tym bardziej, że rok 2018 zapowiada kolejne obiekty do analizy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Był sobie szczeniak: Ellie

BYŁ SOBIE SZCZENIAK. ELLIE, czyli o sile zwierząt! Ellie jest drugim wcieleniem pieska znanego nam z powieści "Był sobie pies". Tym razem je...

zgłoś błąd zgłoś błąd