Koty. Podręcznik użytkownika

Wydawnictwo: Wolno
7,79 (28 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
15
7
6
6
1
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394629731
liczba stron
104
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Koty. Podręcznik użytkownika A.D. 2017 są inne od tych, które pamiętamy z poprzednich wydań. Mają bogate i pogrubione wnętrze, dwie nowe okładki, inne oczekiwania, inne cele. Nie zmieniło się jedno – to wciąż fascynująca i niezwykła książka z wierszami Tomasza Majerana. I gratka dla wielbicieli znakomitych młodych artystów. Najnowsze wydanie Kotów ukazuje się z rysunkami Poli Dwurnik, która z...

Koty. Podręcznik użytkownika A.D. 2017 są inne od tych, które pamiętamy z poprzednich wydań. Mają bogate i pogrubione wnętrze, dwie nowe okładki, inne oczekiwania, inne cele. Nie zmieniło się jedno – to wciąż fascynująca i niezwykła książka z wierszami Tomasza Majerana. I gratka dla wielbicieli znakomitych młodych artystów. Najnowsze wydanie Kotów ukazuje się z rysunkami Poli Dwurnik, która z wdziękiem, humorem i lekkością sportretowała kocie życie w kilkudziesięciu kadrach.
Koty. Podręcznik użytkownika to opowieść dla wszystkich miłośników kotów i współczesnej poezji w najlepszym stylu. To dziewiętnaście wziętych z życia lekcji, które w sposób ironiczny, ale wzruszający, lakoniczny, lecz dosadny mówią o relacjach człowieka i kota. To nie tylko przegląd kocich charakterów i zachowań, ale także mistrzowskie poruszanie się po tradycji wiersza. Tomasz Majeran świetnie operuje poetycką formą (od sonetu przez sestynę do wiersza białego), ale też przekomarza się literackimi odniesieniami.
Koty. Podręcznik użytkownika to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy żyją z kotami i mimo kotów.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1134
Brethil | 2017-08-16
Przeczytana: 24 czerwca 2017

Wciąż nie wiem do końca, jak to działa, dlatego też nie umiem zapobiegać, ale fakty są następujące: kiedy widzę w księgarni pozycję dotyczącą kotów, kociarstwa bądź kociarzy należącą do szeroko rozumianej beletrystyki, bądź, nie daj borze, poezji, mój portfel otwiera się na oścież i niemal wyskakuje z kieszeni. W kierunku kasy. I kończy się zawsze tak samo - on zrzuca zbędne kilogramy (ocierając się chwilami o anoreksję, ale co tam), a ja dociążam półki.

Nic więc dziwnego, że dostrzeżona w MOCAKu (o piękna mocakowa księgarnio, którą wykupiłabym w całości gdyby mnie stać było!) pozycja szybko zasiliła moje zbiory. Bo ma na okładce słowo KOTY wypisane ogromniastą czcionką, a do tego jeszcze rysunek kota, żeby nie można było pomylić z psem na przykład. A do środka zajrzałam (bo czasem jednak do książek przed zakupem zaglądam) i ujrzałam zgrabną parafrazę Kochanowskiego. I jakże tu nie brać!

Strukturalnie - Koty. Podręcznik użytkownika to 19 lekcji plus bonus ukryty w innym miejscu (ale gdzie, tego już nie powiem, szukajcie!), wszystko opatrzone ślicznymi, monochromatycznymi rysunkami Poli Dwurnik (swoją drogą, ta Pani robi śliczne rzeczy, parę lat temu wydała na przykład przepiękną i zasmucająco drogą książkę). Lekcje, jak napisano, są lekcjami użytkowania kota... Emm... Wszyscy wiemy dobrze, że tak to nie działa - jeśli ktoś tu kogoś użytkuje, to raczej kot właściciela. Zdecydowanie. No i o tym to jest.


Kot w wydaniu Majerana jest bardzo koci. Nie ma w nim nic z tej uroczej, puchatej kuleczki czy nawet kota w pustym mieszkaniu tęskniącego za właścicielem. Oj nie! Jedyne, za czym może kot tęsknić, to porządny plaster szynki. Ta wredna, wyniosła bestyjka panosząca się w M4 niczym tygrys w dżungli to jednocześnie kanaporosły filozof i idiota goniący za własnym ogonem. Dokładnie to, co wszyscy użytkowani przez koty miewają na co dzień. I dokładnie to, czym jesteśmy sami trochę, choć wiadomo - w innej skali.

Zaskakująco zręcznie i porywająco, prześlizgując się po wierszach, które mogą nam się wydać skądinąd znane - bo jest tu wspomniany już wcześniej Kochanowski, jest Szymborska (tak, z kotem w sami-wiecie-czym), ale także na przykład Dylan Thomas czy René Magritte ze swoją fajką - prowadzą nas te lekcje przez wszystkie, nawet te mniej przyjemne punkty kociego żywota. Jest więc o sterylizacji, o podchodach do lodówki, o marcowych szaleństwach, a także o tym, co z perspektywy kociarza porusza najmocniej - o starzeniu się i odchodzeniu. Jest jeden, w ktorym perspektywa na moment się zmienia (to właśnie tego macie szukać po kątach, gdy dorwiecie ten tomik w swoje ręce) i poznajemy uczucia posiadacza (czy też posiadanego przez) kota. Ten doprowadził mnie do płaczu.

Niezależnie od tego, czy kota macie, mieliście, planujecie mieć w najbliższej lub dalszej przyszłości, czy nawet - kotów nie lubicie (jakże tak można) i nie rozumiecie, możecie brać się za Koty. Podręcznik użytkownika. Będąc kociarzem zobaczycie w tym tomiku wierne odbicie swojego pupila, jako kociarz-aspirant zrozumiecie lepiej, z czym to się je. A jeśli kotów (no naprawdę?) nie kochacie, to może po tych wierszach pokochacie. Niezależnie zaś od wszystkiego nieźle się ubawicie i będziecie mieli coś ładnego do postawienia na półce.

Uwaga tylko! Pada tam parę słów z jakiegoś powodu uważanych za niezbyt ładne (tak, jakby to kogokolwiek obchodziło).

Pisuję też o innych rzeczach - na czymkolwiek.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Z jednym wyjątkiem

Kolejna część za mną 🙂 I tym razem wciągnęła mnie. Mimo, że motywem przewodnim w książce były szachy, o których niestety zbyt dużego pojęcia nie mam....

zgłoś błąd zgłoś błąd