Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przyszłość Violet i Luke'a

Tłumaczenie: Ewa Helińska
Cykl: The Coincidence (tom 4)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,78 (217 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
33
9
36
8
53
7
54
6
31
5
8
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365521774
język
polski
dodał
maitiri

Przeznaczenie znów krzyżuje drogi Violet i Luke’a, a piętno przeszłości wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Luke Price i Violet Hayes nie widywali się przez kilka miesięcy, odkąd odkryli powiązanie matki Luke'a z morderstwem rodziców Violet. Ale gdy Luke wpada w kłopoty, grając w pokera z niewłaściwymi ludźmi, los postanawia połączyć ich na nowo. Ruszają do Vegas, by spróbować zarobić na dług...

Przeznaczenie znów krzyżuje drogi Violet i Luke’a, a piętno przeszłości wciąż nie daje o sobie zapomnieć.
Luke Price i Violet Hayes nie widywali się przez kilka miesięcy, odkąd odkryli powiązanie matki Luke'a z morderstwem rodziców Violet. Ale gdy Luke wpada w kłopoty, grając w pokera z niewłaściwymi ludźmi, los postanawia połączyć ich na nowo. Ruszają do Vegas, by spróbować zarobić na dług Luke'a. Violet, spędzając czas z Lukiem, czuje się rozdarta. Nie wie, czy powinna z nim być. Nie może zaprzeczyć, że jej życie staje się lepsze, gdy w pobliżu jest Luke. Zaczyna się zastanawiać, czy powrót do Prestona nie był błędem. Wszystko zaczyna iść ku lepszemu, a ona otwiera się coraz bardziej przed Lukiem, lecz nagle odbiera telefon od detektywa, który nie tylko chce jej przekazać najnowsze wiadomości o Mirze Price i postępach w śledztwie, ale także powiadomić o tym, co się kryje za groźbami w SMS-ach. Wiadomość nie tylko wstrząsa nią, ale też daje do myślenia, jakimi ludźmi w rzeczywistości byli jej rodzice. Violet zaczyna się zastanawiać, czy będzie w stanie jeszcze komukolwiek zaufać.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 469
SadisticWriter | 2017-07-03

Pierwsze, co zaskoczyło mnie w drugim tomie to jego objętość – 237 stron to w końcu niewielka ilość, prawda? Trochę się o to bałam, ponieważ związek Violet i Luke’a nawet nie został rozwinięty, więc jak autorka miałaby to wszystko streścić w jednej części, przy okazji dochodząc do rozwiązania problemów życiowych głównych bohaterów? Cóż, szybko znalazłam informację na temat tego, że istnieje jeszcze trzeci tom ich przygód, dlatego teraz się tym nie martwię.
Podstawowe pytanie zawsze brzmi: czy tom drugi był lepszy od pierwszego? W tym przypadku trudno jest mi to określić, ponieważ zarówno w Przeznaczeniu Violet i Luke’a, jak i Przyszłości Violet i Luke’a, pod względem fabularnym niewiele się dzieje. Wydaje mi się nawet, że w kolejnej części spadamy jeszcze niżej, ponieważ pojawiają się te męczące, ciągłe sceny erotyczne, które zazwyczaj wyglądają tak samo jak poprzednie.
Uporczywie przejawia się wzmianka o tym, jak Luke bardzo chce (cytując) pieprzyć Violet. Czy wszyscy bohaterowie męscy Jessici Sorensen myślą dolną częścią ciała? Właśnie to stara się nam przekazać? W pierwszej kolejności nigdy nie szukają miłości, a intymności, za to dziewczęta boją się otworzyć, bo zawsze uważają, że nie zasługują na miłość (na pieprzenie już tak, spokojnie). Gdybym mogła, usunęłabym nadmiar tych męczących scen erotycznych i wstawiła w ich miejsce wątki, które będą miały wpływ na fabułę.
Violet i Luke odrobinę się do siebie zbliżają, przez co zaczynam ich jako parę jeszcze bardziej lubić. Cieszę się też, że nie są to postacie, które mam ochotę udusić gołymi rękami. Owszem, mają momenty, przy których przewracam oczami, ale wszystko jest w granicach znośności. To jest ich przewaga nad Callie i Kaydenem, którzy non stop mnie czymś irytowali.
Drugi tom zrobił się trochę kryminalny ze względu na obecność sprawy morderstwa, stalkingu i rozmów z detektywem. Nie narzekam na to, bo to fajny dodatek, poza tym bardzo podobają mi się tajemnice, które wychodzą pod koniec na światło dzienne, a są związane właśnie ze sprawą zabójstwa rodziców Violet – to mnie tylko przekonało, żeby zabrać się za trzeci tom ich przygód (a piąty tom ogółem), kiedy wydawnictwo Zysk i S-ka już go wyda (a mam taką nadzieję!).
W tej części jest o wiele więcej momentów, które ruszają moje serducho. Na przykład ten, kiedy Luke wyrzuca wszystko swojemu ojcu i powiedzmy, że prawie dochodzą do porozumienia. Dobrze, że chłopak wreszcie poszedł po rozum do głowy i się przełamał. Podobało mi się również czytanie pamiętnika Amy – zmarłej siostry Luke’a. To czego się dowiedział się z jego treści o własnej matce było bardzo szokujące i wręcz niewyobrażalne. Ciekawe i intrygujące były groźby w SMS-ach skierowanych do Violet – przez chwilę naprawdę nie wiedziałam kto do niej wypisuje, ale kiedy prawda wyszła na jaw, okazało się, że wcale nie byłam tym zaskoczona.
Czy drugi tom mi się podobał? Myślę, że jest porównywalny do pierwszego. Ciągle mi tu czegoś brakuje, ale cieszę się, że pod koniec w końcu dostajemy jakąś uroczą i prawdziwą scenę z Violet i Luke’iem. Liczę na to, że ostatni tom o naszych buntowniczych i ostrych bohaterach będzie zawierał wszystko, czego dotychczas mi brakowało, a będę na niego czekać z niecierpliwością.

http://zniewolone-trescia.blogspot.com/2017/07/recenzja-ksiazek-jessica-sorensen_2.html#more

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Utracona Bretania

Po przeciętnej pierwszej części lekki wzrost formy. Zaczyna się robić ciekawiej, akcja przyspiesza i już nie ocieka banałem. Bohaterowie też nabiera...

zgłoś błąd zgłoś błąd