Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Lawa, owce i lodowce. Zadziwiająca Islandia

Seria: Z różą wiatrów
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,04 (76 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
3
8
9
7
17
6
16
5
7
4
7
3
8
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327156563
liczba stron
296
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Islandia niezmiennie intryguje. Kraina wulkanów, gejzerów i lodowców. Bliska kontynentalnej Europie, a jednak na swój sposób egzotyczna. Znana na świecie dzięki ekscentrycznym artystom, erupcji Eyjafjallajökull, która dała się we znaki liniom lotniczym, czy wyjątkowym występom kibiców piłkarskiej drużyny narodowej. Rodzinny wyjazd stał się dla autorki okazją do bliższego poznania zadziwiającej...

Islandia niezmiennie intryguje. Kraina wulkanów, gejzerów i lodowców. Bliska kontynentalnej Europie, a jednak na swój sposób egzotyczna. Znana na świecie dzięki ekscentrycznym artystom, erupcji Eyjafjallajökull, która dała się we znaki liniom lotniczym, czy wyjątkowym występom kibiców piłkarskiej drużyny narodowej.
Rodzinny wyjazd stał się dla autorki okazją do bliższego poznania zadziwiającej wyspy. Jak mieszkają ci, którzy sobotę nazywają Laugardagur, czyli po prostu dniem kąpieli? Co jedzą i piją na co dzień, skoro ich narodowym daniem jest zgniły rekin, a eksportowy produkt monopolowy, kminkowa wódka, nazywa się Svarta Daudi, czyli Czarna Śmierć?
To bezpretensjonalny, pełen humoru obraz Islandii – jej zapierającej dech w piersiach przyrody, niezwykłej historii i specyficznego charakteru mieszkańców.

 

źródło opisu: https://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie/ofert...(?)

źródło okładki: https://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie/ofert...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2017-05-29
Przeczytana: 25 maja 2017

Tytuł: Islandzkie olśnienia

Agnieszka Rezler, dziennikarka, która na co dzień udziela się na łamach magazynów wnętrzarskich, od dłuższego czasu fantazjowała o domku na wsi. Kiedy okazało się, że upatrzona działka na odludziu nie pójdzie pod młotek, to niedoszli właściciele szukali sposobu na rekompensatę utraconych nadziei. Fanaberię trzeba było więc zastąpić równie ekscentrycznym pomysłem. Wakacje na Islandii na otarcie łez? Czemu nie! W gruncie rzeczy niedługa droga dzieli zamysł od czynu, toteż wir przygody (poprzedzonej metodycznymi przygotowaniami) na dobre pochłonął Rezlerów. Ferwor wyjazdowy daje się we znaki całej rodzinie. Zaczyna się od kompletowania termoaktywnej odzieży, wertowania „Zewu Północy” w międzyczasie, a kończy się na mozolnym drukowaniu niedostępnej na polskim rynku drogowej mapy Islandii. Tak pokrótce zarysowuje się geneza Lawy, owiec i lodowców. Zadziwiającej Islandii będącej niczym innym jak tylko relacją z pierwszego rodzinnego wypadu w północne strony liniami Iceland Express, które zasłużyły sobie na miano jednego z najgorszych przewoźników na świecie ze względu na to, że notorycznie wystawia się na próbę cierpliwość pasażerów.

Zebrany materiał, który można by śmiało zaprezentować podczas spotkania w klubie podróżników, zamknięto między efektownie zaprojektowanymi okładkami. Po przewróceniu kilku stronniczek kiełkują uprzedzenia, rośnie nieufność wobec poczynań dziennikarki, która z charakterystyczną sobie dezynwolturą zadaje pytanie: „Czy góra żwiru z kilkoma gejzerami to na pewno najlepszy pomysł na lato z dzieckiem?” (s. 28). Pierwsze sceptyczne wrażenia ulegają szybko zatarciu. Wszystkim wybierającym się na daleką wyprawę życzyłabym tak głębokiego przeżywania podróży i niemal reporterskiej zachłanności w tropieniu szczegółów, o których uparcie milczą bedekery. Nawet zaplanowany w najmniejszym detalu wyjazd może obfitować w nieprzywidziane przygody. To właśnie utrwalone tuszem drukarskim niespodzianki stanowią esencję podróżopisarstwa Rezler. Prawie każde zdanie spod jej pióra cechuje się nieprawdopodobną swadą, pulsuje żartem słownym. Drobną przeszkodą odbiorczą są natomiast motta, które wedle zamysłu autorskiego powinny były rzucać światło na zawartość poszczególnych rozdziałów, ale stanowią tylko zbędne ozdobniki retoryczne. Pasują jak kwiatek do kożucha, bo nie ma potrzeby wtłaczania zapisków nomen omen z urlopu w ramy metafizycznej peregrynacji, nawet jeśli nieziemskie krajobrazy zapierają dech w piersiach i uruchamiają transcendentalne refleksje.

Ogromną zaletą tej publikacji jest aplikowanie w przystępny sposób ciekawostek przyrodniczych. Książka dzięki temu nigdy się nie zdezaktualizuje, a jej walory poznawcze i estetyczne docenią osoby, które marzą o nasyceniu zmysłów surowym pięknem wyspy. Rezler o powabnych islandach, owcach i maskonurach potrafi rozprawiać ze znawstwem godnym Adama Wajraka. Opisy wulkanów, pól geotermalnych, wodospadów, lodowców przykuwają uwagę odbiorcy kwiecistością i oryginalnością fraz, na które może zdobyć się jedynie ktoś, kto w pracy zawodowej korzysta z wyobraźni, aby kreować nowe światy i ubarwiać rzeczywistość. Życie społeczne na Islandii nie leży w kręgu zainteresowań dziennikarki, mimo że mierzy tubylców zaciekawionym wzrokiem – najpierw kelnerkę przypominającą Lisbeth Salander, a później przewodnika Addiego, który z werwą żoliborskiego taksówkarza wjeżdża w Thórsmörk (Lasy Thora). Pojawiają się też skąpe adnotacje o środowisku polonijnym w stereotypowym kontekście, że rodacy nie garną się do asymilacji. Zatem wakacyjny wyjazd Rezlerów koncentruje się w ogromnej mierze na eksplorowaniu cudów natury, które zostały uwiecznione na zjawiskowych fotografiach. Z uwagi na ograniczony czas pobytu zainteresowanie zabytkami kultury materialnej i duchowej zeszło na dalszy plan. Autorka uraczyła nas jednak kunsztownym opisem wnętrza najbardziej wyróżniającego się w Reykjavíku budynku, świątynią Hallgrimskirja. Zaś etnograficzny namysł towarzyszył dziennikarce podczas zwiedzania skansenu znajdującego się w Parku Narodowym Skaftafell.

Lekturę tę polecam szczególnie tym osobom, które planują spędzić pierwsze wakacje na Islandii i potrzebują informacji zmagazynowanych w jednym miejscu. Książka ta nie tylko dostarczy inspiracji turystycznych, lecz także wyposaży czytelnika w przydatne wiadomości na temat islandzkiego środowiska naturalnego, co na pewno zaowocuje większą uważnością w bezpośredniej konfrontacji z okoliczną przyrodą.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na skraju załamania

Nie mogłam się doczekać tej książki. Po pierwszej pozycji autorki aż drobiłam pod księgarnią, żeby zdobyć kolejną. Nie zawiodłam się. Książka wciąga,ś...

zgłoś błąd zgłoś błąd