Pirania na kolację. 1405 dni w podróży dookoła świata

Wydawnictwo: Muza
7,36 (127 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
15
8
37
7
46
6
13
5
4
4
2
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328704527
liczba stron
432
kategoria
literatura faktu
język
polski

Magda i Tomek Bogusz przemierzyli prawie cały świat. Ich podróż trwała dokładnie 1405 dni, a zaczęła się 14 lipca 2010 roku na lotnisku w Warszawie, gdzie z biletem w jedną stronę polecieli do Stanów Zjednoczonych. Byli na 4 kontynentach, w 27 krajach. Przebyli 700 mil autostopem, 8 000 mil samochodem, 14 000 kilometrów autobusem, 21 163 kilometry motorem, 8200 mil morskich żaglówką i 5 324...

Magda i Tomek Bogusz przemierzyli prawie cały świat. Ich podróż trwała dokładnie 1405 dni, a zaczęła się 14 lipca 2010 roku na lotnisku w Warszawie, gdzie z biletem w jedną stronę polecieli do Stanów Zjednoczonych. Byli na 4 kontynentach, w 27 krajach. Przebyli 700 mil autostopem, 8 000 mil samochodem, 14 000 kilometrów autobusem, 21 163 kilometry motorem, 8200 mil morskich żaglówką i 5 324 kilometry rowerami. 

Zardzewiałym samochodem i trochę stopem przejechali Stany Zjednoczone.

„Mieliśmy wrażenie, jakbyśmy byli w jakimś Kingsajzie, jakby ktoś jednym pstryknięciem powiększył świat dookoła. Duzi ludzie jeżdżący dużymi samochodami do dużych supermarketów, żeby kupić ogromne paczki chipsów. Małe były chyba tam tylko ceny paliwa”.

W Meksyku stali się gringos i zrozumieli, że nie wszyscy na świecie mówią po angielsku, w Gwatemali uczyli się więc hiszpańskiego. W Kolumbii kupili motor, którym jechali przez Ekwador, Peru, Boliwię i Chile, w ten sposób dotarli aż do Patagonii. Przez następne kilka miesięcy żeglowali jachtostopem po Pacyfiku. Odwiedzili Indian Kuna na archipelagu San Blas, później Galapagos, Tahiti, Bora-Bora, Fidżi, Vanuatu. W Australii pracowali, aby zarobi na podróż po Azji. W Tajlandii kulili rowery i przez Kambodżę, Laos i Chiny, aż do Hong Kongu przejechali na dwóch kółkach. Ostatecznie dotarli do Nepalu, trzy miesiące spędzili w Himalajach. Pod Everestem poczuli, że czas wracać do kraju, i po blisko 4 latach wrócili do Polski.Magda pisze lekko i dowcipnie o spotkaniach z ludźmi, o ich zwyczajach, o kulturze odwiedzanych krajów.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
DziewczęZksiążką książek: 77

A gdyby tak rzucić to wszystko

Rzucić to wszystko i wyjechać w podróż dookoła świata – ta myśl przewinęła się zapewne przez głowę większości dorosłych, pracujących w korporacjach, odpowiedzialnych i stłamszonych codziennością młodych ludzi (i tych starszych pewnie też). Lazurowe zatoki, zamglone górskie szczyty, bezkresne pustynie, bezdroża i drogi całego świata – któż nie chciałby przeżyć takiej przygody?

Magda i Tomek chcieli. Spieniężyli więc cały swój dobytek i ruszyli w podróż, aby zobaczyć nieznany świat oczami podróżnika, a nie turysty – tanio i z plecakiem, a nie w pięciogwiazdkowych hotelach. Zaczęli od Stanów Zjednoczonych, przez które przejechali używanym samochodem, służącym im za mieszkanie, kraje Ameryki Północnej przemierzyli na motorze, Chiny na rowerze a ocean na jachcie (a nawet dwóch). Zmagali się z przeciwnościami, z własnymi słabościami i z niedogodnościami życia w drodze za małe pieniądze. Drżeli z zimna na szczytach gór, topili się w upale wielkich i niebezpiecznych miast, ale też pływali z rekinami, oglądali najpiękniejsze wschody słońca w Himalajach i poznawali po drodze mnóstwo ludzi, którzy użyczali im miejsca do spania, pokazywali im swoją kulturę i częstowali ich swoim jedzeniem, które – bądźmy szczerzy – czasami bywało niezjadliwe dla Europejczyka…

Jak wytrzymać niemal 4 lata takiej podróży, która z perspektywy ciepłego fotela w domowej bibliotece wydaje się być bezkresną i trudną tułaczką? Jak pokonać ograniczenia swojego własnego ciała w niesprzyjających warunkach biwaków...

Rzucić to wszystko i wyjechać w podróż dookoła świata – ta myśl przewinęła się zapewne przez głowę większości dorosłych, pracujących w korporacjach, odpowiedzialnych i stłamszonych codziennością młodych ludzi (i tych starszych pewnie też). Lazurowe zatoki, zamglone górskie szczyty, bezkresne pustynie, bezdroża i drogi całego świata – któż nie chciałby przeżyć takiej przygody?

Magda i Tomek chcieli. Spieniężyli więc cały swój dobytek i ruszyli w podróż, aby zobaczyć nieznany świat oczami podróżnika, a nie turysty – tanio i z plecakiem, a nie w pięciogwiazdkowych hotelach. Zaczęli od Stanów Zjednoczonych, przez które przejechali używanym samochodem, służącym im za mieszkanie, kraje Ameryki Północnej przemierzyli na motorze, Chiny na rowerze a ocean na jachcie (a nawet dwóch). Zmagali się z przeciwnościami, z własnymi słabościami i z niedogodnościami życia w drodze za małe pieniądze. Drżeli z zimna na szczytach gór, topili się w upale wielkich i niebezpiecznych miast, ale też pływali z rekinami, oglądali najpiękniejsze wschody słońca w Himalajach i poznawali po drodze mnóstwo ludzi, którzy użyczali im miejsca do spania, pokazywali im swoją kulturę i częstowali ich swoim jedzeniem, które – bądźmy szczerzy – czasami bywało niezjadliwe dla Europejczyka…

Jak wytrzymać niemal 4 lata takiej podróży, która z perspektywy ciepłego fotela w domowej bibliotece wydaje się być bezkresną i trudną tułaczką? Jak pokonać ograniczenia swojego własnego ciała w niesprzyjających warunkach biwaków i błotnistych przepraw przez bezdroża świata? Jak oprzeć się myślom „po co mi to było”? Jak pisze autorka – wystarczy dać się ponieść przypadkowi, losowi i przeznaczeniu a na pewno wynagrodzi on wszystkie trudy. Trzeba się nauczyć dawać przeznaczeniu przestrzeń aby mogły wydarzać się rzeczy niezwykłe i nie planować swoich podróży w sztywnych ramach czasu i przestrzeni – dziś robimy to tak a jutro tamto inaczej. Trzeba dać się ponieść drodze, przygodzie, przyjaźni ze światem. I obserwować ten świat otwartymi oczyma, jak najbliżej, poznać lokalsów i spróbować zobaczyć to o czym nie wspominają przewodniki. Tylko wtedy mogą się wydarzyć rzeczy niezwykłe i zaskakujące, dając po tysiąckroć zwrot z doświadczonych trudów podróży.

Czy warto więc rzucać wszystko i zwiedzać świat? Czy jest potem możliwy powrót do normalnego życia? Autorka książki twierdzi, że tak! I to powrót do życia lepszej jakości, bo docenia się po takich doświadczeniach każdy mały luksus codziennego życia – bieżącą wodę w kranie, wygodne łóżko, centralne ogrzewanie, ciepły posiłek. Bo przestaje się narzekać. Bo człowiek, który zobaczył cały świat jest bardziej otwarty na ludzi i to, co przynosi życie. Bo ma doświadczenie w radzeniu sobie w trudnych sytuacjach. Bo nauczył się wytrwałości. Bo jest spełniony i szczęśliwy. Nie bój się zatem czytelniku podążać śladami Magdy i Tomka – ich przygody mogą być Twoimi – a po powrocie na pewno będziesz bardziej zadowolony z życia. Zapytasz – co z mieszkaniem, pracą? Spokojnie – z takimi doświadczeniami na koncie na pewno podejmiesz jeszcze fajniejszą pracę i każdy dzień życia będzie dla Ciebie kolejną przygodą a nie tylko szarym zbiorem godzin w niekończącej się pogoni za pieniędzmi i rzeczami, których nie potrzebujesz (czego dowiesz się z pewnością podczas swojej podróży).

Gorąco polecam „Piranie na kolację” tym, którzy dopiero nieśmiało marzą o podróżach i tym, którzy już ją planują – Magda i Tomek zdradzają bowiem wiele tajników bycia obieżyświatem. W szczególności polecam jednak tym, którzy myślą, że takie wojaże nie są dla nich, że brak im odwagi, że na pewno nie dadzą rady i w ogóle to co z całym życiem, jak to rzucić wszystko i wyjechać... Z tej książki jasno wynika – to się da zrobić, to jest możliwe! I co więcej – to przygoda zmieniająca wszystko na lepsze!

Joanna Jurzyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (21)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1342
EwaWu | 2019-03-29
Przeczytana: 29 marca 2019

(...)

"A gdyby tak zmienić coś w swoim życiu? A gdyby tak zmienić wszystko, przewrócić poukładany świat do góry nogami? Nie iść na żadne kompromisy. Rzucić pracę, sprzedać, co tylko da się sprzedać i nie przejmować się zbytnio tym, co będzie za rok czy dwa. Uwolnić się od tej rutyny i przewidywalności, od tego schematu, kredytów, kariery, rachunków. Doskonale wiedziałam, jak to zrobić, musiałam jeszcze tylko przekonać Tomasza. (…) – Powinniśmy wyjechać w podróż dookoła świata. (…) niespełna rok po naszej rozmowie o podróży stanęliśmy na Lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie z biletem w jedną stronę do Newark, NY, USA."

Trudno okiełznać myślą człowieka XXI wieku wizję zrobienia kroku w tak niepewną przyszłość, gdy na co dzień kroczy się po pozorach gruntu pewnego, o jasno wytyczonych ścieżkach. Mówi się, że żyjemy w świecie pełnym wyzwań… A który świat taki nie był? Świat prehistorycznych koczowników? Świat średniowiecznych rycerzy i bestialskich krucjat? Świat renesansowych...

książek: 470
Kasiolkowa | 2019-03-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 marca 2019

Dobrze jest mieć marzenia. Jeszcze lepiej jest je spełniać.
To właśnie taka miła, lekka książka o młodych ludziach, którzy postanowili swoje marzenia spełnić. Wymyślili coś szalonego i z godną podziwu konsekwencją to zrealizowali.
Nie silą się na bycie wielkimi podróżnikami i odkrywcami, otwarcie przyznają się do porażek i trudności, nikogo nie udają. I to jest chyba największą siłą tej książki.

książek: 789
Magda | 2018-11-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 listopada 2018

Zdecydowanie polecam. Nie mogłam się oderwać od przygód Autorki.

książek: 1095
virgo123 | 2018-09-13
Na półkach: Przeczytane, Ebooki, 2018
Przeczytana: 13 września 2018

Bardzo ciekawa ta książka, chociaż nie zawsze wszystko przebiegało tak, jak chcieli autorzy książki. Ja osobiście chyba bałabym się takiej podróży ;)

książek: 5
Kruk63 | 2017-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 listopada 2017

Opowieści z drogi po bezdrożach polubiłem za sprawą Romualda Koperskiego i chyba na nim skończyłem, bo ilekroć sięgałem po następną tego rodzaju opowieść, zwykle kończyłem już po kilkunastu stronach. Jednak książka Pani Magdy Bogusz była inna. Może za sprawą swojej wielkiej wrażliwości, umiała pokazać jak pięknie potrafimy się różnić i jak wiele wspaniałych cech nas wszystkich łączy. Dzięki tej książce jak również miałem swoją bogatą w wydarzenia i wzruszenia podróż po Świecie, za co autorce serdecznie dziękuję.

książek: 175
rmk | 2017-10-02
Przeczytana: 02 października 2017

Człowiek bez pasji nudzi swoją duszę.

Pisząc ten komentarz zastanawiam się co mam właściwie do stracenia aby też ruszyć w świat. Na rzeczach materialnych nigdy mi nie zależało, więc chyba nic. Mam wspaniałą żonę i wspaniałego synka. Gdybym zabrał ich w świat nic bym nie stracił a tylko zyskał. Nie ma nic wspanialszego od czasu spędzonego razem, który można podarować bliskiej osobie. Tego nie zastąpi nic.

Wyjadę, ale jeszcze nie teraz. Na razie pozostaje mi lektura niesamowitych wspomnień, niesamowitych ludzi.

książek: 653
Nobliszka | 2017-08-05
Na półkach: Przeczytane

Zazdroszczę Magdzie Bogusz, naprawdę zazdroszczę (proszę nie mylić z zawiścią) tego, że miała odwagę zostawić wszystko i wybrać niepewną przyszłość, zakrzyknąć „ahoj przygodo” i zrobić pierwszy krok. I nie zamartwiać się o to co potem.

Też bym tak chciała, spakować plecak i wyruszyć przed siebie, pomieszkiwać to tu, to tam, trochę popracować, trochę się pobyczyć, powdychać egzotycznego powietrza, być obywatelką świata. Chciałabym, ale te kredyty, domy, rachunki, karty, telefony, te wszystkie MAM, te wszystkie MOJE.

A może to tylko wymówką, wymówka żeby jednak pozostać przy tym znanym sobie, wygodnym życiu?

książek: 51
Pati | 2017-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 stycznia 2017

Polecam serdecznie! Książka wcięgnęła mnie bez końca. Mnóstwo ciekawych historii ludzi z różnych zakątków świata, sposobu ich życia. Książka wzbogacona o zdjęcia. Wzmianki na temat historii, sytuacji politycznej omawianego państwa.

książek: 1825
Aleksandra | 2017-01-04
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 04 stycznia 2017

Bo każda daleka podróż pozwala nam dostrzec jak wiele posiadamy a na co dzień tego nie doceniamy. Czytając chce się wstać, rzucić wszystko i wyruszyć razem z Magdą i Tomkiem w podróż.

książek: 91
qqrczak | 2016-12-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 grudnia 2016

O czym jest tak książka? O podróży dookoła świata. Tego typu książki są wbrew pozorom trudne do napisania w sposób fascynujący czy też wybitny. Jak bowiem na kilkuset stronach opisać kilkadziesiąt krajów, wiele wspaniałych miejsc, fascynujących ludzi i ciekawych przygód? Przecież tyle stron zajmują książki o jednym podróży do jednego kraju? Jest to niezwykle trudne. A jednak Autorce się udało. W sposób bardzo wciągający opisała swoją i męża podróż dookoła świata. Oczywiście pozostaje niedosyt, bo czytamy kilkanaście stron o danym kraju mając wrażenie że Autorka była tam chwilę a okazywało się że po danym państwie podróż trwała kilka miesięcy. I tu jest ta wspomniana trudność. Ograniczenie objętością książki i w konsekwencji umiejętność wyboru tego co najciekawsze. Pani Magdzie wyszło to bardzo dobrze. Książka wciąga, jest ciekawa. Podróż autem po Ameryce północnej, motorem po południowej, jachtostop, po Azji autobus, pociąg i ... rower. Jedyny minus to zdjęcia. Mianowicie nie było...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd