Filmoterapia

Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
6,5 (4 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
3
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374534666
liczba stron
344
język
polski

„Książka Małgorzaty Kozubek jest pierwszym w polskiej literaturze przedmiotu naukowym opracowaniem zagadnienia filmoterapii. […] Przesłanki tej metody autorka analizuje w rozległym kontekście kultury terapeutycznej, a także w ramach problematyki stricte filmoznawczej, związanej z percepcją filmu”. Tadeusz Szczepański „Małgorzata Kozubek zadaje pytanie o możliwości teoretyczne, a także o...

„Książka Małgorzaty Kozubek jest pierwszym w polskiej literaturze przedmiotu naukowym opracowaniem zagadnienia filmoterapii. […] Przesłanki tej metody autorka analizuje w rozległym kontekście kultury terapeutycznej, a także w ramach problematyki stricte filmoznawczej, związanej z percepcją filmu”.

Tadeusz Szczepański

„Małgorzata Kozubek zadaje pytanie o możliwości teoretyczne, a także o szanse praktycznej skuteczności wykorzystania filmu do psychoterapii, a zwłaszcza do psychoterapii stosowanej w ramach resocjalizacji młodzieży społecznie nieprzystosowanej. Tak określony cel książki może mieć zastosowanie podwójne, teoretyczne i praktyczne […], co w przypadku pracy z dziedziny humanistyki jest wartością rzadką i cenną”.

Tadeusz Lubelski

 

źródło opisu: terytoria.com.pl

źródło okładki: terytoria.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 554

Lecznicze obrazy

Swego czasu przeczytałem bardzo interesujący materiał w Focusie na temat filmoterapii. Z racji, że kinematografia jest mi bardzo bliska, możliwość leczenia filmami była dla mnie interesującą nowinką. Jednakże ten artykuł, choć bardzo wdzięcznie napisany, bardziej rozbudził moją ciekawość niż ją zaspokoił. Od tego momentu minęło już trochę czasu, ale gdy tylko dowiedziałem się, że wychodzi pozycja na ten temat, wiedziałem, że muszę się z nią zapoznać.

„Filmoterapia” w wydaniu Małgorzaty Kozubek dzieli się na trzy zasadnicze części. W pierwszej z nich poznajemy teorię z zakresu kultury terapeutycznej i zagadnień teoretycznych związanych z odbiorem filmu. Druga to swoisty most między teorią a praktyką, który opowiada o doborze filmów. Trzecia dotyczy praktyki. W tym wypadku badań autorki w młodzieżowych ośrodkach socjoterapii. Te trzy rozbudowane zagadnienia tworzą swoistą całość i mają wszerz i wzdłuż zapoznać nas z tytułowym tematem.

Podchodząc do tej pozycji byłem pełen zapału. Pewności, że odkryję wiele ciekawych treści, które kto wie, może sprawdzę na własnej skórze. Tymczasem już od samego początku miałem wrażenie, że wpadłem na grząskie piaski, z których wyjście nie będzie należało do łatwych. Mam chyba jakieś uczulenie na dyskurs akademicki, bo taki styl dominuje w tej książce. Jedni powiedzą, że to dogłębna eksploracja tematu, ja odpowiem, że dla mnie to dzielenie włosa na czworo.

Z pierwszej części pamiętam bardzo, ale to bardzo niewiele. Kojarzę cokolwiek z kultury...

Swego czasu przeczytałem bardzo interesujący materiał w Focusie na temat filmoterapii. Z racji, że kinematografia jest mi bardzo bliska, możliwość leczenia filmami była dla mnie interesującą nowinką. Jednakże ten artykuł, choć bardzo wdzięcznie napisany, bardziej rozbudził moją ciekawość niż ją zaspokoił. Od tego momentu minęło już trochę czasu, ale gdy tylko dowiedziałem się, że wychodzi pozycja na ten temat, wiedziałem, że muszę się z nią zapoznać.

„Filmoterapia” w wydaniu Małgorzaty Kozubek dzieli się na trzy zasadnicze części. W pierwszej z nich poznajemy teorię z zakresu kultury terapeutycznej i zagadnień teoretycznych związanych z odbiorem filmu. Druga to swoisty most między teorią a praktyką, który opowiada o doborze filmów. Trzecia dotyczy praktyki. W tym wypadku badań autorki w młodzieżowych ośrodkach socjoterapii. Te trzy rozbudowane zagadnienia tworzą swoistą całość i mają wszerz i wzdłuż zapoznać nas z tytułowym tematem.

Podchodząc do tej pozycji byłem pełen zapału. Pewności, że odkryję wiele ciekawych treści, które kto wie, może sprawdzę na własnej skórze. Tymczasem już od samego początku miałem wrażenie, że wpadłem na grząskie piaski, z których wyjście nie będzie należało do łatwych. Mam chyba jakieś uczulenie na dyskurs akademicki, bo taki styl dominuje w tej książce. Jedni powiedzą, że to dogłębna eksploracja tematu, ja odpowiem, że dla mnie to dzielenie włosa na czworo.

Z pierwszej części pamiętam bardzo, ale to bardzo niewiele. Kojarzę cokolwiek z kultury poradnikowej czy oddziaływania medium na widza. I choć brzmi to ciekawie, jest rozwlekłe do granic możliwości. Odnoszę wrażenie, ze dało się to zdecydowanie skrócić, atrakcyjniej skondensować. Ten tryb swoistych rozbudowanych esejów wydaje się tu wciśnięty niejako na siłę. Bardziej odrzuca, niż przyciąga do cokolwiek intrygującego tematu.

Język jest tu zwyczajnie ciężki, akademicki w najczystszej formie. Rozumiem oczywiście, że zarzucanie jego poprawności mija się z celem, ale kwestia atrakcyjności jest równie ważna. Cóż z tego, że to dyskurs stworzony z rozmachem, skoro mało kto przebrnie przez pierwsze kilkanaście kartek. Lepiej wygląda to, gdy przejdziemy do części drugiej, acz wciąż sporo tu zmagania się z często niewdzięczną i trudną do zaakceptowania materią.

Najprzystępniej i najciekawiej przedstawia się tu spotkanie z praktyką. Mamy dwie grupy badanych, wybrane zestawy filmów, które występują w segmentach mających przybliżyć dziewczętom i chłopcom w pewnym wieku określoną tematykę. Tutaj w końcu można odnieść wrażenie działania na żywej tkance, przekonać się o możliwościach filmoterapii. Reakcji obu grup na dane produkcje. Poznać wyrażane przez nich zdanie i wątpliwości.

Dla mnie „Filmoterapia” to stracona szansa. Możliwość stworzenia lektury interesującej i przydatnej, która przez swą przeładowaną formę mało do kogo dotrze. Najlepiej wypada, jeśli spojrzeć na nią jak na film z kilkoma wartymi uwagi scenami. Jeśli wyjmiemy z niej te najbardziej interesujące fragmenty, można sporo skorzystać. W całości to pozycja hermetyczna i ciężkostrawna, którą poznają wyłącznie najbardziej zdeterminowani.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (33)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2017-11-04
Na półkach: Przeczytane
książek: 832
Katarzyna | 2017-09-30
Przeczytana: 22 października 2017
książek: 557
Silverq21 | 2017-09-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 września 2017
książek: 562
Madital | 2017-03-20
Na półkach: Przeczytane
książek: 317
Nieoczytany128 | 2018-05-12
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 879
amrr | 2018-05-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Regał 1
książek: 1687
Elanesse | 2018-02-23
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 426
Endżi | 2018-02-17
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 5983
Róża_Bzowa | 2018-01-22
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 28
Indy | 2017-12-09
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 23 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd