Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnich gryzą psy

Wydawnictwo: Bellona
7,46 (89 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
11
8
18
7
28
6
20
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788311143678
liczba stron
266
język
polski

OSTATNICH GRYZĄ PSY to pierwsza z cyklu książka NAVALA przedstawiająca jego wspomnienia o życiowym szczęściu w trudnych sytuacjach oraz o determinacji i ciężkiej pracy, dzięki której początkowe niepowodzenie przekuwa się w sukces. Autor, unikając fałszywej skromności, opowiada o fizycznym wysiłku aż do bólu i krwi, ale bez cienia wątpliwości w sens wyznaczonego zadania. W książce nie ma...

OSTATNICH GRYZĄ PSY to pierwsza z cyklu książka NAVALA przedstawiająca jego wspomnienia o życiowym szczęściu w trudnych sytuacjach oraz o determinacji i ciężkiej pracy, dzięki której początkowe niepowodzenie przekuwa się w sukces.

Autor, unikając fałszywej skromności, opowiada o fizycznym wysiłku aż do bólu i krwi, ale bez cienia wątpliwości w sens wyznaczonego zadania. W książce nie ma gotowej recepty na sukces, NAVAL często powtarza, że każdy dociera inaczej do celu, ale skoro on dał radę, to czemu innym ma się nie udać!
Autor, zanim został operatorem GROM-u, był dekarzem, ślusarzem, spawaczem, kelnerem, a nawet drobnym przemytnikiem. Nabyte w cywilu umiejętności pozwoliły mu przejść selekcję i kurs podstawowy, a potem stać się zawodowym żołnierzem i służyć w GROM-ie.
Pokazuje czytelnikowi swoją drogę i udowadnia, że aby przetrwać w warunkach bojowych w dżungli i na pustyni, musiał najpierw przetrwać... starsze siostry ;), szkołę zawodową, zasadniczą służbę wojskową w Lublińcu, pracę robotnika w fabryce, czy usunięcie z kursu w GROM-ie. Jak mówi: „To żadne bohaterstwo, to życie. I wcale nie musi być nudne, wystarczy mieć cel i do niego dobry plan”, i właśnie dlatego warto przeczytać tę książkę!

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1108

Kręta droga do GROM-u

Operatorzy polskiej Grupy Reagowania Operacyjno-Manewrowego to nie tylko elita polskiej armii. GROM cieszy się zasłużoną sławą jednego z najlepszych oddziałów specjalnych w wojskach NATO i brał udział w wielu operacjach, o których wiemy (w tym w Iraku i Afganistanie), a także wielu o których nic nie wiemy i nie dowiemy się jeszcze długo.

Jak do większości jednostek tego typu (Navy Seal, SAS), do GROM-u niełatwo się dostać. Proces selekcji jest obecnie trójetapowy i obejmuje wszechstronny sprawdzian możliwości psychicznych i fizycznych.

Trudno powiedzieć, by był to proces tajny i nieprzenikniony. GROM na swojej stornie internetowej informuje ogólnie o warunkach selekcji do jednostki. Jednak selekcja to tylko początek, a jej pomyślne przejście nie gwarantuje stanowiska operatora GROM.

Tajniki selekcji i szkolenia operatorów przybliża nam były GROM-owiec Naval. Znamy go już z książki „Przetrwać Belize”. Tam pisał o swojej służbie w jednostce, w nowej książce cofa się do początków i to dość zamierzchłych. Można powiedzieć, że „Ostatnich gryzą psy” to jego autobiografia. Od dzieciństwa aż do 11 września 2001 r., gdy już jako operator GROM zrozumiał, że jednostkę czekają nowe wyzwania.

Nie spodziewajcie się tu 250-stronicowego poradnika dotyczącego przygotowań do selekcji i przejścia tego ekstremalnego sprawdzianu. Sama selekcja to ok. 30 stron, a kolejne 80 zajmuje opis szkolenia do różnych działań, które prowadzi GROM. Zresztą Naval przechodził swój sprawdzian pod koniec lat 90....

Operatorzy polskiej Grupy Reagowania Operacyjno-Manewrowego to nie tylko elita polskiej armii. GROM cieszy się zasłużoną sławą jednego z najlepszych oddziałów specjalnych w wojskach NATO i brał udział w wielu operacjach, o których wiemy (w tym w Iraku i Afganistanie), a także wielu o których nic nie wiemy i nie dowiemy się jeszcze długo.

Jak do większości jednostek tego typu (Navy Seal, SAS), do GROM-u niełatwo się dostać. Proces selekcji jest obecnie trójetapowy i obejmuje wszechstronny sprawdzian możliwości psychicznych i fizycznych.

Trudno powiedzieć, by był to proces tajny i nieprzenikniony. GROM na swojej stornie internetowej informuje ogólnie o warunkach selekcji do jednostki. Jednak selekcja to tylko początek, a jej pomyślne przejście nie gwarantuje stanowiska operatora GROM.

Tajniki selekcji i szkolenia operatorów przybliża nam były GROM-owiec Naval. Znamy go już z książki „Przetrwać Belize”. Tam pisał o swojej służbie w jednostce, w nowej książce cofa się do początków i to dość zamierzchłych. Można powiedzieć, że „Ostatnich gryzą psy” to jego autobiografia. Od dzieciństwa aż do 11 września 2001 r., gdy już jako operator GROM zrozumiał, że jednostkę czekają nowe wyzwania.

Nie spodziewajcie się tu 250-stronicowego poradnika dotyczącego przygotowań do selekcji i przejścia tego ekstremalnego sprawdzianu. Sama selekcja to ok. 30 stron, a kolejne 80 zajmuje opis szkolenia do różnych działań, które prowadzi GROM. Zresztą Naval przechodził swój sprawdzian pod koniec lat 90. W wojskach specjalnych ciągle coś trzeba zmieniać i ulepszać, by nie zostać z tyłu, a i sam GROM nie jest już na wpół tajnym oddziałem podległym MSW, tylko elementem Wojsk Specjalnych RP.

Co więc znajdziemy w książce? Opowieść o niespokojnym chłopaku z Raciborza, który wobec braku perspektyw w latach 80. wyszkolił się na ślusarza spawacza, a potem zgłosił się na ochotnika do wojska na początku III RP.

Naval nie kryje, że nie należał do wzorowych uczniów, a jego odskocznię od rzeczywistości stanowił sport i wysiłek fizyczny. Nietrudno zauważyć jak jego miłość do piłki nożnej i biegania ułatwiły mu wejście do elitarnego grona operatorów GROM.

Pierwsza część książki to opis początków wojskowej kariery autora. Historie z Lublińca pełne są typowo wojskowej „logiki”, przygłupich, niewyżytych podoficerów, fali i przypominają anegdoty ze zbioru dowcipów o armii (w wojsku ma być „ch…owo, ale jednakowo”). A pamiętać należy, że Naval służył w elitarnym, jak na polskie warunki, oddziale komandosów. To ciekawe spojrzenie na polskie wojsko, które w latach 90. przechodziło niełatwą transformację z pupilka władzy i sojusznika ZSRR w część składową NATO.

Jednym z ciekawszych fragmentów jest opis wyjazdu na misję, w ramach której „czerwone berety” z Lublińca stanowiły część kontyngentu ONZ w Libanie. To nader trzeźwe spojrzenie prostego chłopaka z polskiej prowincji na odległy kraj, jego problemy i żyjących w nim ludzi.

Dla większości czytelników najciekawsza będzie część dotycząca bezpośrednio GROM-u. Naval wspomina jak trudno było się tam dostać, nie tylko ze względu na rygory selekcji. Problemem okazał się również chaos polityczny i konflikty wokół samej jednostki.

Znajdziemy oczywiście to, z czym większość laików kojarzy selekcję do jednostek specjalnych, czyli krew, pot i łzy. Zarówno na ekstremalnej rekrutacji w dzikich ostępach Bieszczad, jak i później podczas szkolenia. W końcu GROM to jednostka, w której „selekcja nigdy się nie kończy”. A poza tym „szkól się tak, jak będziesz walczyć”.

Nie przeczytamy w tej książce opisów misji ani szczegółów dotyczących taktyki. Nie wszystko można ujawniać. Jednak dla miłośników wojskowości, a zwłaszcza tematów związanych z jednostkami specjalnymi książka Navala będzie świetną lekturą.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (397)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 50
MisantropiaeFloris | 2017-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 stycznia 2017

Najwyższy czas na merytorykę! Jak to mawiała moja polonistka nie zaczyna się zdania od „a więc..”

A więc.. książką mnie raczej zawiodła. Przeczytałem wszystkie książki jakie dotąd napisali żołnierze GROMU i zdecydowanie jest to raczej średnia książka. Ocena sprawiedliwa to moim zdaniem 6,5-7/10. Obok „trzynaście lat mojej służby w JW GROM nawet nie leżała i jest zdecydowanie od niej gorsza. Już sam opis z okładki wskazujący, iż „po raz pierwszy ujawnione ( są ) sekrety selekcji do jednostki GROM” wzbudzając wręcz śmiech i nakazują należytą czujność dla wszystkich którzy właśnie po tę książkę sięgają i zgłębiają zagadnienie jednostki wojskowej „GROM”.

Połowa książki ( 1/2 ) NIE JEST o Gromie a o służbie zasadniczej w 1 Specjalnym Pułku Komandosów w Lublińcu. Oczywiście wskazany okres traktuje o całym braku logiki w wojsku, fali i tzw. betonie myślowym tamtego okresu, więc ta część książki strasznie męczy i się dłuży. Kolejna 1/4 traktuje o selekcji a kolejna 1/4 już o służbie...

książek: 890
sigma122 | 2017-05-12
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 07 maja 2017

Książka, po którą sięgnęłam zupełnym przypadkiem, a której opis zafascynował mnie na tyle, że zaczęłam czytać. Początkowo nudna, ale od momentu, kiedy autor zaczyna opisywać swoje wojskowe przygody, zaczęła mi się coraz bardziej podobać. Pokazuje dokładnie jak autor dostał się do tak elitarnej jednostki jak GROM. Książka napisana bardzo prostym i przyjemnym językiem, co mi jako laikowi bardzo się podobało (bo rozumiałam wszystko). Jest też świetnym motywatorem - autor do wszystkiego doszedł sam i mimo wielu przeciwności nigdy się nie poddał. Polecam wszystkim, bo to bardzo ciekawa opowieść.

książek: 1106
spec_johny | 2017-02-11
Przeczytana: 01 lutego 2017

Szczerze powiedziawszy, spodziewałem sie czegoś więcej po tej książce.
Oczywiście na chwytliwe hasła na okładce nie dałem się nabrać, bo był to celowy zabieg.

Serio spodziewałem się czegoś więcej, a większość książki to służba w dawnym 1PSK. Opisu samej służby w JW GROM jak i samego JW GROM jest mizernie mało. Książka nic nowego nie wnosi do tematu. Kilka szczątkowych informacji, które mogą być nowe dla początkujących czytelników tego typu książek. Zdjęć mało ale plus ze kolorowe.
I rozumiem, że spora część informacji musi być autoryzowana, żeby co za dużo nie zdradzić, ale mimo wszystko jest przeciętnie.

Czyta się dobrze i szybko, język jest luźny i zabawny.
Jak dla mnie pozycja na jeden raz, na jeden zimny wieczór.
Wrócić do niej nie wrócę żeby przeczytać ją jeszcze raz, ale aby obejrzeć dwa ciekawe zdjęcia z treningu w metrze i owszem.

książek: 2133
Adam | 2017-01-25
Na półkach: Przeczytane, E-Booki, 2017
Przeczytana: 25 stycznia 2017

Dobrze i szybko się czyta.
Niby kolejna książka z serii 'pamiętniczka operatora', ale jak ktoś takie lubi to mu się spodoba.

książek: 624
Symonides | 2017-02-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2017

Autor opisuje swoje życie w wojsku. Od momentu poboru gdzieś jeszcze w wojsku ludowym, poprzez rekrutację do Gromu, aż po szkolenia w tej jednostce. Książka świetnie oddaje klimat wojska w poszczególnych latach i naprawdę wciąga. Wyraźnie widać jak zmieniało się wojsko na przestrzeni lat oraz jak bardzo różny od regularnych oddziałów jest Grom. Jak dla mnie naprawdę świetna, wciągająca książka.

książek: 581
Czytalski | 2017-05-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 kwietnia 2017

[#CzasWojowników] Niekończąca się selekcja

Pierwsza w tegorocznej edycji #CzasWojowników to wspomnienia byłego operatora jednostki GROM. I tak właściwie, to ta formacja będzie głównym tematem na blogu w kwietniu.

Droga Navala do zostania operatorem GROM nie była prosta, ale właśnie chyba o to w tym chodzi. Rzeczy, które łatwo przychodzą nie dają takiej satysfakcji i nie wpływają na budowanie charakteru.
Historii GROM-u nie będę przytaczać, bo wspominałem już o niej kilkukrotnie przy okazji np. recenzji "GROM.pl 2" czy wywiadu-rzeki z generałem Sławomirem Petelickim. Tym razem jednak mamy spojrzenie na tą formację od wewnątrz od człowieka, który przeszedł proces rekrutacyjny, aby stać się częścią tej elitarnej jednostki. I jak się okazało, selekcja tak naprawdę nigdy nie ma końca. Dostać się do jednostki to jedno, ale potem wciąż trzeba było udowadniać, że nadaje się do przydzielenia do pododdziałów bojowych. Ciągłe szkolenia, ćwiczenia - zawsze pod obserwacją instruktorów. Autor...

książek: 120
hayzer | 2017-03-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 marca 2017

Bardzo fajna książka opowiadająca krótko i zwięźle życie autora do dnia 11 września 2001 r. Polecam. Na pewno spróbuję " Przetrwać Belize "

książek: 5
Marek Brzeziński | 2017-01-24
Na półkach: Przeczytane

Podobało mi się w tej książce pokazanie dokładnej ścieżki dojścia do GROM'u, nie zawsze usłanej różami.

książek: 1422
wiedźma | 2017-04-27
Przeczytana: 10 kwietnia 2017

Podoba mi się warsztat autorski Navala. Pisze prosto, jasno, a bardziej zawiłe sformułowania czy procedury tłumaczy z wojskowego na nasze, toteż lektura "Ostatnich gryzą psy" nie sprawia żadnych trudności nawet największym laikom. To kawał dobrej publikacji, która choć trochę przybliży odbiorcom, jak to jest być żołnierzem JW GROM.

Całość na: http://wiedzma-czyta.blogspot.com/2017/04/naval-ostatnich-gryza-psy.html

książek: 15
rogacz88 | 2017-02-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 lutego 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Bardzo ciekawa książka, jest zarówno w jakimś stopniu motywatorem (pokazuje że nawet w aktualnej chwili jeśli się staramy możemy spełnić własne marzenia) jak i wprowadza w zamknięty krąg sił specjalnych.

zobacz kolejne z 387 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Przedstawiamy pierwsze nowości wydawnicze tego roku, które ukazały się pod naszym patronatem. Na jakie tytuły warto zwrócić uwagę? Sprawdźcie, co polecamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd