Making Faces

Tłumaczenie: Joanna Sugiero
Seria: Editio Red
Wydawnictwo: Editio
8 (624 ocen i 135 opinii) Zobacz oceny
10
125
9
128
8
151
7
124
6
60
5
22
4
7
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Making Faces
data wydania
ISBN
9788328319493
liczba stron
344
słowa kluczowe
Amy Harmon, new adult, romans
język
polski
dodał
ew_cia

W małym, cichym miasteczku mieszkała grupa przyjaciół. Wśród nich Ambrose Young — błyskotliwy i śmiały, młody zapaśnik ze sporymi szansami na sportową karierę. Nic dziwnego, że nie zwrócił uwagi na Fern Taylor. Zawsze miła i pogodna, nie rzucała się w oczy. Nie zauważył, że obdarzyła go uczuciem szczerym i silnym — to dla niego za mało. Ich wspólna historia mogłaby nigdy nie powstać, gdyby...

W małym, cichym miasteczku mieszkała grupa przyjaciół. Wśród nich Ambrose Young — błyskotliwy i śmiały, młody zapaśnik ze sporymi szansami na sportową karierę. Nic dziwnego, że nie zwrócił uwagi na Fern Taylor. Zawsze miła i pogodna, nie rzucała się w oczy. Nie zauważył, że obdarzyła go uczuciem szczerym i silnym — to dla niego za mało.

Ich wspólna historia mogłaby nigdy nie powstać, gdyby pewnego dnia nie wybuchła wojna. Ambrose wraz z czterema przyjaciółmi z miasteczka wyruszył do Iraku. Wrócił sam, ciężko ranny. Stracił nadzieję, ale nie Fern. Jej uczucie do niego wciąż trwało, choć już wkrótce okazało się, że miłość do mężczyzny ze złamaną duszą nie jest prosta.

To historia małego miasteczka, piątki przyjaciół i opowieść o wojnie, z której wrócił tylko jeden. To piękna bajka o miłości jak z kart romansów, o zwykłej dziewczynie, która pokochała zranionego wojownika. Tej historii nie można było piękniej napisać.
Czy masz odwagę spojrzeć w utraconą twarz?

 

źródło opisu: http://septem.pl

źródło okładki: http://septem.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 570
kruczek | 2017-01-13
Na półkach: Przeczytane

Moja opinia:

Making Faces :)

To przepiękna okładka…

Cudowny opis historii

oraz magiczny i tajmniczy środek,

który urzeka nie tylko serce,

ale i także naszą czytelniczą duszę.

Ech…

I jak tu nie dać się skusić na takie cudowne, literackie małe co nieco, kiedy urzeka nas nie tylko swoją niepowtarzalną magią fabuły, ale i także swoim niepowtarzalnych czarem wrażeń i emocji.

Fabuła i styl:

Według mnie fabuła książki jest nie tylko bardzo refleksyjna, ale i także niezwykle poruszająca i plastyczna.
Co ważne…
Potrafi poruszyć w czytelniku nie tylko jego serce, ale i także jego duszę.
Serce – milionem niezwykłych emocji. Zaś duszę – ponadczasowy czarem życiowych refleksji.

Natomiast styl autorki jest moim zdaniem bardzo płynny, spójny i co najważniejsze nasycony dużą dawką emocji. Mi osobiście, książkę „Making faces” czytało się naprawdę bardzo szybko i przyjemnie, choć nie zaprzeczę, że były w niej również takie momenty w których to odczuwałam lekkie znużenie.
Jednak powodem tej niewielkiej niedogodności nie była wcale nudna fabuła, a poprostu źle wyważona ilość rozbudowanych opisów w stosunku do ilości dynamicznych dialogów.

Bohaterowie:

Głównymi bohaterami tej książki są: Fern, Rita, Bailey oraz Ambrose. Czwórka niezwykłych postaci, które swoją niezwykłą historią, poprowadzą Cię do świata wypełnionego miłością, przyjaźnią i poświęceniem.

Fern – to dziewczyna, która nosi w swoim sercu kompleks „brzydkiego kaczątka”. I choć jej dusza piękniejsza jest od blasku diamentu, to jednak jej kompleks niższości nie pozwala jej uwierzyć w magię prawdziwej miłości.

Rita – to dziewczyna, która jest doskonała w każdym calu. Piękna, zjawiskowa i niezwykle urocza. Po prostu, ideał kobiecej urody. Jednak dla Rity bycie piękną, wcale nie oznacza, że jest się szczęśliwą. Zwłaszcza wtedy, kiedy w jej życiu pojawia się niespodziewana i niebezpieczna miłość.

Bailey – to niezwykły chłopak, który ukrywa w swoim sercu niesamowitą wole życia. I choć każdego dnia na swoich barkach nosi ciężar śmiertelnej choroby, to jednak z jego twarzy nigdy nie znika uśmiech nadziei.

W tej historii jest także Ambrose – wielka i wymarzona miłość Fern. Mężczyzna tak doskonały, że swoją urodą dorównywałby chyba samemu greckiemu bogowi. Jednak uroda to rzecz ulotna i tak naprawdę nigdy nie wiadomo, kiedy straci swój magiczny czar.

Szata graficzna:

Według mnie okładka książki „Making faces ” jest po prostu c-u-d-o-w-n-a.
Zachwyca czytelnika nie tylko swoim czarem miłości, ale i także swoją niepowtarzalną aurą nieopisanego szczęścia.
I myślę, że gdyby na świecie istniały w brzuchu książkowe motyle, to właśnie w tej chwili moglibyście poczuć ich niesamowity trzepot magii wrażeń i uczuć.

Podsumowanie:

„Making Faces” to poruszająca historia o miłości, przyjaźni i o niezwykłej magii nadziei. Ta książka, to po prostu prawdziwa eksplozja wrażeń i emocji, które poruszą w czytelniku nie tylko serce, ale i także napełnią je swoją ponadczasową siłą życiowych refleksji.

Polecam :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sprawa Niny Frank

Moje pierwsze i raczej na pewno ostatnie spotkanie z twórczością Katarzyny Bondy. Fabuła dłuży się niemiłosiernie, a postacie są co najmniej irytując...

zgłoś błąd zgłoś błąd