Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Tańcz, tańcz, tańcz

Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
Cykl: The Rat (tom 4)
Wydawnictwo: Muza
7,25 (2079 ocen i 111 opinii) Zobacz oceny
10
123
9
282
8
438
7
704
6
325
5
148
4
24
3
25
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
ダンス・ダンス・ダンス
data wydania
ISBN
9788373199651
liczba stron
536
słowa kluczowe
Tokio, literatura japońska
język
polski

Trzydziestoczteroletni bohater to wolny strzelec, dziennikarz piszący na zlecenie. Nie potrafi sobie ułożyć życia: rozwiódł się z żoną, czuje się samotny i opuszczony. Nękają go sny o hotelu Dolphin, w którym przed laty mieszkał ze swą przyjaciółką Kiki – luksusową call girl. Kiki zaginęła bez wieści, a teraz w snach wzywa go do tamtego hotelu. Haruki – nasz bohater – wraca do hotelu Dolphin,...

Trzydziestoczteroletni bohater to wolny strzelec, dziennikarz piszący na zlecenie. Nie potrafi sobie ułożyć życia: rozwiódł się z żoną, czuje się samotny i opuszczony. Nękają go sny o hotelu Dolphin, w którym przed laty mieszkał ze swą przyjaciółką Kiki – luksusową call girl. Kiki zaginęła bez wieści, a teraz w snach wzywa go do tamtego hotelu. Haruki – nasz bohater – wraca do hotelu Dolphin, który przeszedł zaskakującą transformację z obskurnej nory w luksusowy hotel. Tam, próbując wpaść na trop Kiki, wkracza w inny świat mieszczący się na 16 piętrze budynku, świat równoległy, który jest dla niego jedynym realnym. W hotelu poznaje też recepcjonistkę, Yumiyoshi, która przeżyła podobne doświadczenie i w której Haruki się zakochuje. Jedynym śladem Kiki jest film, w którym zagrała epizodyczną rólkę u boku kolegi Haruki z gimnazjum. Prowadząc swe prywatne śledztwo w sprawie zaginionej, przeżywa jedną przygodę po drugiej i poznaje wiele fascynujących osób. „Tańcz, tańcz, tańcz” to połączenie tajemniczości, rzeczywistości ze światem nierealnym i mistycyzmu. Fantastyczna narracja, bogate portrety bohaterów i doskonały, gawędziarski styl, w czym Murakami jest niezawodny.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 162
xan4 | 2014-11-09
Na półkach: Przeczytane

Potłuczeni ludzie

Haruki Murakami pisze o potłuczonych ludziach. Gdyby czytelnik chciał poznać Japonię poprzez jego powieści, to stwierdziłby, że tam żyją sami pokręceni ludzie, niezrównoważeni psychicznie, połamani przez życie, takie psychiczne pokraki. Mam nadzieję, że tak nie jest, że jest to jednak kraj w którym można znaleźć szczęśliwych ludzi.

Po przeczytaniu kilku powieści, kilkunastu opowiadań Murakamiego doszedłem do wniosku, że facet pisze ciągle jedną powieść. Ciągle to samo i to samo. On nie opisuje szczęśliwych bohaterów, nie ma takich, on opisuje rozbitków życiowych, dryfujących na krawędzi życia i społeczeństwa. Dlatego też dawkuję sobie jego powieści, tak jedna co pół roku, bo więcej się chyba nie da, to byłoby ponad moje siły. Na dodatek może przestałbym lubić jego prozę, a to byłaby już duża strata dla mnie.

Na wakacje wziąłem sobie Tańcz, tańcz, tańcz, która opisuje dalsze losy bohaterów znanych nam z Przygody z owcą. Uwielbiam czytać książki Murakamiego, są takie inne, takie pokręcone życie mi przedstawiają, jakby z wnętrza człowieka. Facet pisze tak sugestywnie, że jakby napisał książkę telefoniczną, też przeczytałbym z zainteresowaniem. Potrafi pisać wstawki absolutnie nie na temat, zbacza z tematu, bo lubi, bo musi, bo chce, opisuje coś innego i wraca do głównego wątku. Oczywiście tak z połowa wątków ubocznych, zdawałoby się całkiem niepotrzebnych na koniec okazuje się, że były bardzo potrzebne. Misternie splata pod sam koniec porozrzucane sznurki z całej książki. Ciągnie intrygę, pomysł złożony niekiedy z wielu wątków i tka je delikatnie, tak aby ich nie rozerwać przez całą książkę.

Tutaj nastąpi krótki opis książki, który tak naprawdę nie ma znaczenia. Bo prozę Murakamiego trzeba lubić, i tyle. Jak się jej nie lubi, to na nic polecanki, a jak ktoś przeczytał już coś autora i polubił, to także polecanki mu nie potrzebne. Pisałem już, że autor pisze ciągle jedną powieść, pisze to samo i gdyby tak było z innym autorem, to podniósłby się raban, że się powtarza, nie mógłby coś zmienić, a tutaj nic, czytelnicy chcą dalej i dalej. Chcą czytać o potłuczonych ludziach.Powieść opisuje trzydziestoczterolatka po rozwodzie, który nie ma przyjaciół, nie ma stałej pracy, żyje na pograniczu, od zlecenia do zlecenia, nie przejmując się światem dokoła, pieniędzmi, karierą, życiem, wyścigiem szczurów. Po prostu sobie żyje. Jednak nie dlatego, że tak wybrał, że tak lubi, tylko dlatego, że nie wie jak można inaczej żyć. Zaczyna śnić o hotelu Dolphin w którym przebywał wraz z przyjaciółką Kiki, parę lat wcześniej. To początek akcji, potem jest już tylko bardziej, wszystkiego bardziej. Nowe postaci, tak samo pokręcone jak główny bohater, znany aktor, kolega ze szkoły Gotanda, trzynastoletnia córka celebrytów Yuki, recepcjonistka Yumiyoshi. To tylko niektóre z nich, jednak jedne z ważniejszych. Akcja przenosi się z Tokio do Sapporo, by przez Hawaje wrócić znowu przez Tokio do Sapporo. To jednak nie ma znaczenia, znaczenie mają postaci, każdy ze swoimi problemami, zazdrością. Nie widzi się swoich plusów, widzi się tylko, że inni mają lepiej.

ciąg dalszy na stronie:
http://szortal.com/node/520

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chirurg

Czytając opinie innych czytelników spodziewałam się czegoś co powali mnie na kolana. Tymczasem moje pierwsze spotkanie z Tess Gerritsen oceniam tylko...

zgłoś błąd zgłoś błąd