Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Anioł Johnny

Tłumaczenie: Hanna Baltyn-Karpińska
Wydawnictwo: Świat Książki
7,09 (415 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
59
9
54
8
60
7
92
6
67
5
44
4
14
3
17
2
4
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Johnny Angel
data wydania
ISBN
8373913653
liczba stron
126
słowa kluczowe
tragedia, cud, śmierć, miłość
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Jest to niezwykła opowieść o miłości, tolerancji, nadziei i przebaczeniu. Siedemnastoletni Johnny Peterson jednym słowem czy uśmiechem potrafił uszczęśliwić swoje otoczenie, napełnić dumą serce matki i wydobyć to, co najlepsze ze swoich przyjaciół. Kończył szkołę, był zakochany, miał cały świat u stóp, póki nie wkroczyło okrutne przeznaczenie. W dniu rozdania świadectw maturalnych ginie w...

Jest to niezwykła opowieść o miłości, tolerancji, nadziei i przebaczeniu. Siedemnastoletni Johnny Peterson jednym słowem czy uśmiechem potrafił uszczęśliwić swoje otoczenie, napełnić dumą serce matki i wydobyć to, co najlepsze ze swoich przyjaciół. Kończył szkołę, był zakochany, miał cały świat u stóp, póki nie wkroczyło okrutne przeznaczenie. W dniu rozdania świadectw maturalnych ginie w wypadku samochodowym. Tragedia kładzie się ponurym cieniem na dalszym życiu rodziny. Ale oto w miesiącach żałoby zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Które jednocześnie świadczą o tym, że Johnny czuwa nad swoją rodziną...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1211
eduko7 | 2017-06-10
Przeczytana: 03 czerwca 2017

Ile emocji?! Radość, smutek, wzruszenie. Zbyt racjonalny mózg podpowie: niemożliwe! Serce i wiara podsuną: jest nadzieja! Piękna opowieść o tym, że strata bliskiej osoby może oznaczać zapowiedź tego, co dobre i piękne. Pozkazuje nam, że anioły są wśród nas, tylko ich nie dostrzegamy. Doceniamy je i zaczynamy bardziej wierzyć w ich moc sprawczą, gdy odchodzą...
Rodzi się też pytanie: czy trzeba stracić jedno dziecko, by zacząć dostrzegać, cenić drugie? Czy musi zdarzyć się tragedia, byśmy mogli otrząsnąć się z poprzedniej?!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Świt robotów

Powiedzieć o tej książce, ze jest zła, to za mało. Jest zakłamana. Jedyne co można o tej książce powiedzieć dobrego, to to, że podaje ciekawe przykład...

zgłoś błąd zgłoś błąd