Star Wars Komiks 3/2016 - Luke, Leia, Han, Chewbacca i walka na księżycu

Tłumaczenie: Maciek Drewnowski
Cykl: Star Wars Komiks (tom 5) | Seria: Kanon Star Wars
Wydawnictwo: Egmont Polska
6,96 (69 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
10
7
37
6
11
5
4
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Star Wars #7: From the Journals of Old ben Kenobi; Star Wars #8-12: Showdown on the Smuggler's Moon
data wydania
ISBN
9771899488507
liczba stron
148
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Bykovsky

W trzecim tegorocznym numerze dwumiesięcznika znalazły się dwie historie z flagowej serii Marvela, zatytułowanej po prostu Star Wars: krótki, dwudziestostronicowy, retrospektywny komiks Z dzienników Obi-Wana Kenobiego stanowi wstęp do rozrysowanej na sto stron opowieści Walka na Księżycu Przemytników. W poszukiwaniu wiedzy o zakonie Jedi Luke Skywalker szuka Świątyni Jedi, ale traci miecz...

W trzecim tegorocznym numerze dwumiesięcznika znalazły się dwie historie z flagowej serii Marvela, zatytułowanej po prostu Star Wars: krótki, dwudziestostronicowy, retrospektywny komiks Z dzienników Obi-Wana Kenobiego stanowi wstęp do rozrysowanej na sto stron opowieści Walka na Księżycu Przemytników. W poszukiwaniu wiedzy o zakonie Jedi Luke Skywalker szuka Świątyni Jedi, ale traci miecz świetlny i wpada w poważne tarapaty. Tymczasem Han Solo też ma kłopoty, ścigany przez własną przeszłość.

 

źródło opisu: Egmont 2016

źródło okładki: http://www.egmont.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1211
Hari_Seldon | 2017-02-14
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 13 lutego 2017

Powrót do głównej serii z nowego kanonu. Luke Skywalker w poszukiwaniu świątyni jedi trafia na księżyc Nar Shaddaa, gdzie musi zmierzyć się z miejscowymi gangsterami. W tym czasie reszta bohaterów kontynuuje dramatyczną ucieczką przed Imperium…

Wątek Luke’a na Naar Shaddaa bardzo przypomina sceny z pałacu Jabby z filmu „Powrót jedi” – znowu pojawia się Hutt gangster, a bohater musi niczym gladiator walczyć z potwornym „pupilkiem” antagonisty. Na plus bardzo interesująca postać nowego „nauczyciela” Luke’a – twardy, pokazuje, że sama moc to nie wszystko. Mam nadzieję, że ten bohater jeszcze powróci i zostanie w jakiś sposób rozbudowana jego przeszłość. Kolejną zaletą jest też tutaj wykorzystanie pewnych wynalazków z prequeli – miło było zobaczyć Luke’a w starciu z tym samym zagrożeniem, z którym poprzedni jedi musieli sobie radzić.

Jeżeli chodzi o przygody Hana i reszty, to tajemnica z końcówki pierwszego numeru poszła w najbardziej schematycznym kierunku, jakiego można się był spodziewać – w sumie teraz, aż mi głupio, że tak się lekko podekscytowałem tym pomysłem. Podobał mi się za to występ pewnego łowcy nagród, który w poprzednim kanonie był przedstawiany często jako chłopiec do bicia – tutaj mamy bardzo fajne starcie z Chewbaccą.
Za sferę graficzną odpowiada tym razem Stuart Immonen, chyba najbardziej znany z zastąpienia Marka Bagleya w serii „Ultimate Spider-man”. Swego czasu, przy okazji lektury jednego z numerów polskiego wydania „Supermana”, strasznie krytykowałem kreskę Immonena. Tutaj widać, że artysta bardzo się rozwinął – jest szczegółowo, dynamicznie i efektownie. Podobnie jak to było w przypadku Cassidy’ego, tutaj również świetnie udało się oddać wizerunki aktorów.

Warto wspomnieć, że w magazynie pojawia się również retrospekcja rysowana przez Simone Bianchi. Historia dotyczy pobytu Obi-Wana Kenobiego na Tatooine po wydarzeniach z „Zemsty Sithów”. Fabularnie jest całkiem sprawnie i bardzo spodobało mi się jak przedstawiono tu głównego bohatera – potężny wojownik, który jednak często musi rezygnować z pomocy innym by nie ściągnąć jeszcze większego niebezpieczeństwa w postaci Imperium. Na dodatek retrospekcja ta świetnie komponuje się z główną historią – jest to fragment dziennika czytany przez Luke’a w drodze na Nar Shaddaa. Trochę gorzej jest jeżeli chodzi rysunki – specyficzne cieniowanie sprawia, że postacie są niezamierzenie zdeformowane.

Podsumowując, numer trochę gorszy niż pierwsza odsłona – głównie ze względu na tanią zagrywkę fabularną w wątku Hana, powtórzenie elementów znanych z „Powrotu jedi” czy rysunki Simone Bianchi. Jest to jednak w dalszym ciągu zeszyt wart uwagi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hostel

Gdy zasiadłem do lektury początkowo odniosłem wrażenie, że Autorka nie do końca wie jak wprowadzić w świat swojej opowieści. Zasadniczo pobieżnie nada...

zgłoś błąd zgłoś błąd