Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Listy z dziesiątej wsi

Cykl: Saga z dziesiątej wsi (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,18 (100 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
8
7
24
6
40
5
15
4
7
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380694095
liczba stron
296
słowa kluczowe
Literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

"Bóg opuścił mnie na worku z mąką”. Tak zaczyna opowieść o swoim życiu Beata, bohaterka "Listów z dziesiątej wsi”. Jej mąż Michał opuszcza ją dla innej kobiety i wyjeżdża do Londynu, a ona zostaje sama z dwoma synami – bez pracy i bez środków do życia. Ta sytuacja zmusza ją do powrotu do rodzinnego domu na wsi – w którym mieszka jej brat Kuba – do walki z poczuciem krzywdy i opuszczenia....

"Bóg opuścił mnie na worku z mąką”. Tak zaczyna opowieść o swoim życiu Beata, bohaterka "Listów z dziesiątej wsi”. Jej mąż Michał opuszcza ją dla innej kobiety i wyjeżdża do Londynu, a ona zostaje sama z dwoma synami – bez pracy i bez środków do życia.
Ta sytuacja zmusza ją do powrotu do rodzinnego domu na wsi – w którym mieszka jej brat Kuba – do walki z poczuciem krzywdy i opuszczenia.

Zwierzyniec był przed laty piękną polską wsią. Teraz zmienia się w plantację kukurydzy. Znikają drzewa, sady, kwiaty, bo kukurydza przynosi największe dochody. Beata buntuje się, pragnie zachować choć cząstkę dawnego świata. Bierze pod opiekę zdziczały i zarośnięty Stary Park. Poznaje syna zarządcy dawnego dworu, właściciela Starego Parku. Dostaje u niego pracę i razem z nim przywraca dawną świetność temu miejscu. I po raz pierwszy w życiu sama na siebie zarabia.

Pewnego dnia na strychu znajduje pakiet pożółkłych listów. Dzięki nim śledzi dramatyczną historię życia swojej babki, która nieszczęśliwie wydana za mąż, trwała wiernie u boku niekochanego mężczyzny. Jej wsparciem przez całe życie była wymiana listów z tajemniczym Stachem. Z ich listów poznaje wstrząsające rodzinne wydarzenia z okresu wojny i po wojnie, z pobytu Stacha w areszcie na Rakowieckiej.
To niezwykły przyczynek do historii przemian powojennych.
Lektura tych listów niczym układanie puzzli odkrywa przed bohaterką wiele tajemnic i stopniowo z zagubionej kobiety czyni świadomą swej siły Beatę ze Zwierzyńca.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Listy_z_dziesiatej_wsi-p-33464-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1951
Julka | 2017-06-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2017

Bardzo dobra powieść o dwóch kobietach z rodu Cichych - babce Barbarze i wnuczce Beacie - mieszkających w małej miejscowości Zwierzyniec, o ich sile i determinacji w pokonywaniu życiowych przeciwności.
Porzucona przez męża Beata, po jedenastu latach wraca do rodzinnego domu, gdzie w trakcie porządków przypadkiem natrafia na strychu na listy swojej babci pisane do tajemniczego Stacha. Dzięki nim poznaje tragiczną i tajemniczą historię swojej rodziny, w tym szczególnie trudne życie zmarłej przed kilku laty babci. Poznaje również mężczyznę, do którego żywiej zaczyna bić jej serce.
Natomiast największe zaskoczenie spotkało mnie w ostatnich zdaniach książki, bo spodziewałam się zupełnie innego zakończenia. Nie mogę doczekać się
lektury drugiego tomu, czyli "Tajemnicy dziesiątej wsi".
Bardzo polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Murder Park. Park morderców

Moim zdaniem nie warto. Autor pełnymi garściami czerpie ze sprawdzonych pomysłów innych. I nie uznałabym tego za wadę, gdyby robił to dobrze. Bo histo...

zgłoś błąd zgłoś błąd